Jump to content
Dogomania

Goś

Members
  • Posts

    2911
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Goś

  1. Jutro z rana jadę poznać Benka (bo tak ma psiak na imię). Ciekawe co zobaczę... I mam już pierwszego konkretnego chętnego na psiaka. Jakoś w weekend umówimy się na spacerek i zobaczymy co z tego wyniknie :) A nuz uda sie rudzielca szybko wyadoptować...
  2. No a mnie dzisiaj mały mendzior użarł w rękę :mad: Bo mu się nie podobało, że głaszczę Blanche koło jego legowiska. Ale się nieco zdziwił, jak zamiast postawić na swoim, został przywalony za gardziołko kudłate do ziemii i (jak skapitulował i przestał walczyć) wywalony za fraki za drzwi! Oj jak grzeczniutko później leżał na korytarzyku :razz: Zadzior mały myślał, że sie panoszyć może, ale skończyły się już te czasy :eviltong: Ech mam tylko nadzieję, że ta rodzinka rzeczywiście wie jak sobie psiaka poustawiać...
  3. Mam wizytę przedadopcyjną na jutrzejszy wieczór! :multi::multi::multi: [B]Katarama[/B] dzięki Ci przeogromne dobra kobieto :loveu::lol: :D
  4. Jest i allegro - tyle na razie wymądziłam: [url=http://www.allegro.pl/show_item.php?item=618361169]Kochany, młody spaniel szuka nowej rodziny (618361169) - Aukcje internetowe Allegro[/url] W pt najwyżej wprowadzę poprawki i coś podopisuję ;) Dzięki Asia
  5. Asiu to wrzuć może młodego rudziasza na spanielowe forum w moim imieniu...
  6. No i znowu to samo... Kolejny spaniel do oddania. Najpierw właściciel pojechał z psem do schroniska, żeby tam go zostawić. Jednak zostały nim jeszcze jakieś resztki przywoitości, bo kiedy zobaczył panujące tam warunki, wycofał się. Jednak nadal chciał się pozbyć swojego 3 letniego psa, więc skorzystał z danego mu w schronie mojego nru i dzisiaj w południe dostałam kolejny telefon. Powód podany na wstępie: "agresja wobec dziecka". I znowu mocne słowa rzucane zupełnie bezpodstawnie :shake: ...Pies nie daje się pogłaskać i warczy na córkę... Tylko w mieszkaniu - na otwartej przestrzeni jest ok... Dziewczynka ma 9 lat i jest niewidoma... Taka sytuacja jest od samego początku, a oni po prostu mieli nadzieję, że psu z czasem samo przejdzie... A skoro nie przeszło, to trzeba go oddać... No gałęzie mi opadły! Co prawda jeszcze u nich w domu nie byłam i sytuacji na własne oczy nie widziałam, ale wniosek nasuwa mi sie uparcie sam. Dziewczynka jako osoba niewidoma może się inaczej zachowywać, poruszać, wyglądać i psiak się zwyczajnie jej boi (szczególnie w zamkniętym pomieszczeniu, kiedy ma odciętą drogę ucieczki!). A pewnie jeszcze próbowali go do niej przekonać na siłę, przez co pies zaczął sie bać jeszcze bardziej i zaczął warczeć. Ech... dodam jeszcze, że psiak nigdy jej nie dziabnął, ale "zachowuje się tak niebezpiecznie agresywnie w stosnku do niej, że wolimy nie ryzykować"... No nie wiem czy się wściekać czy płakać... Podjadę do nich w piątek, posiedzę trochę i zobaczę o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi.No i mam nadzieję, że Ci ludzie zgodzą się go przetrzymać u siebie do czasu, aż bidak znajdzie nowy domek :shake: No i, że mi go wykastrują... A tak poza tym to wiem jeszcze, że psiak umie zostawać sam (nie niszczy,zachowuje czystość), nie potrafi chodzić na smyczy (pan powiedział: "oczywiście, że ciągnie! I to jak diabli" ... no dla mnie to nie jest takie oczywiste), nie zna żadnych komend (facet z początku w ogóle nie wykumał o co pytam :razz:), ale chociaż jest odwoływalny jak lata luzem - chwała :roll: No i do tego jest prześliczny (choć niestety ma kopiowany ogonek). Oto zdjęcia, które dostałam od tego pana na maila: [IMG]http://i40.tinypic.com/2rgzzab.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/2qt8ht2.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/4tauqo.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/35bxhyg.jpg[/IMG] Jeszcze nie ma pojęcia co go czeka :placz::placz::placz: Oki psiak ma już załatwiony nowy domek. Musi poczekać na niego tydzień w DT, ale jak juz pojedzie, to do takich warunków, że każdy spaniel mu pozazdrości ;)
  7. Dzięki, będę z nimi jutro rozmawiać. Może uda nam się spotkać, to spróbuję ich nieco uspokoić. [B]I kolejna bida spanielowa: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/wroclaw-czysta-niesprawiedliwosc-kolejny-niechciany-spaniel-136269/[/url][/B] A te wszystkie sytuacje, to tak wyraźnie wina samych ludzi...:shake:
  8. [B]I kolejna bida spanielowa: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/wroclaw-czysta-niesprawiedliwosc-kolejny-niechciany-spaniel-136269/[/url][/B] A te wszystkie sytuacje, to tak wyraźnie wina samych ludzi... :shake:
  9. I oczywiście banerek: [url="http://www.dogomania.pl/forum/f28/wroclaw-czysta-niesprawiedliwosc-kolejny-niechciany-spaniel-136269/#post12178674"][IMG]http://i42.tinypic.com/2lsir05.jpg[[/IMG][/url] Zastanawiam się czy zakładać mu allegro czy poczekać do piątku...?
  10. [B]Oto link do "nowego"... nie mogłam dopytać się nawet o jego imię :( [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/wroclaw-czysta-niesprawiedliwosc-kolejny-niechciany-spaniel-136269/#post12178674[/url][/B] ps: Asia, spanielowe forum mi nie działa...?
  11. [B]Sprawa jest pilna, bo obecnie psiak przebywa w fatalnych warunkach i trzeba go jak najszybciej wyadoptować! szczegóły na str2 - moje dwa ostatnie posty[/B] No i znowu to samo... Kolejny spaniel do oddania. Najpierw właściciel pojechał z psem do schroniska, żeby tam go zostawić. Jednak zostały nim jeszcze jakieś resztki przywoitości, bo kiedy zobaczył panujące tam warunki, wycofał się. Jednak nadal chciał się pozbyć swojego 3 letniego psa, więc skorzystał z danego mu w schronie mojego nru i dzisiaj w południe dostałam kolejny telefon. Powód podany na wstępie: "agresja wobec dziecka". I znowu mocne słowa rzucane zupełnie bezpodstawnie :shake: ...Pies nie daje się pogłaskać i warczy na córkę... Tylko w mieszkaniu - na otwartej przestrzeni jest ok... Dziewczynka ma 9 lat i jest niewidoma... Taka sytuacja jest od samego początku, a oni po prostu mieli nadzieję, że psu z czasem samo przejdzie... A skoro nie przeszło, to trzeba go oddać... No gałęzie mi opadły! Co prawda jeszcze u nich w domu nie byłam i sytuacji na własne oczy nie widziałam, ale wniosek nasuwa mi sie uparcie sam. Dziewczynka jako osoba niewidoma może się inaczej zachowywać, poruszać, wyglądać i psiak się zwyczajnie jej boi (szczególnie w zamkniętym pomieszczeniu, kiedy ma odciętą drogę ucieczki!). A pewnie jeszcze próbowali go do niej przekonać na siłę, przez co pies zaczął sie bać jeszcze bardziej i zaczął warczeć. Ech... dodam jeszcze, że psiak nigdy jej nie dziabnął, ale "zachowuje się tak niebezpiecznie agresywnie w stosnku do niej, że wolimy nie ryzykować"... No nie wiem czy się wściekać czy płakać... Podjadę do nich w piątek, posiedzę trochę i zobaczę o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi.No i mam nadzieję, że Ci ludzie zgodzą się go przetrzymać u siebie do czasu, aż bidak znajdzie nowy domek :shake: No i, że mi go wykastrują... A tak poza tym to wiem jeszcze, że psiak umie zostawać sam (nie niszczy,zachowuje czystość), nie potrafi chodzić na smyczy (pan powiedział: "oczywiście, że ciągnie! I to jak diabli" ... no dla mnie to nie jest takie oczywiste), nie zna żadnych komend (facet z początku w ogóle nie wykumał o co pytam :razz:), ale chociaż jest odwoływalny jak lata luzem - chwała :roll: No i do tego jest prześliczny (choć niestety ma kopiowany ogonek). Oto zdjęcia, które dostałam od tego pana na maila: [IMG]http://i40.tinypic.com/2rgzzab.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/2qt8ht2.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/4tauqo.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/35bxhyg.jpg[/IMG]
  12. Ale Cezarek został przez brosową wygłakany i wycałowany...i bynajmniej nie protestował ;) Witam emilko :) Miło Cię widzieć na wątku. Zaraz zakładam kolejny, więc też zapraszam...
  13. No i niestety są pierwsze kiepskie wieści z nowego domku... :( Tj Czaruś jest ok. Tylko kot nie może się przestawić :shake: Cały czas siedzi na parapecie i nie chce jeść. A jak czasem zejdzie w nocy, to najiperw próbuje Czarka natłuc, ale chwilę potem ucieka i wtedy Cezary zaczyna gonić :mad: Wczoraj w nocy była już tak niebezpieczna sytuacja, że poleciało lustro i prawie trafiło w kota :shake: No i oni zaczynają się powoli martwić... Potrzebuję Waszych pomysłów - jak przekonać przeklętego kota??
  14. A jak fajnie leciał potem do nas spowrotem! :loveu::loveu::loveu: [IMG]http://i39.tinypic.com/2heis0z.jpg[/IMG] Aż miło było patrzeć na ten zachwycony życiem pychol :p [IMG]http://i41.tinypic.com/28s0kmv.jpg[/IMG] Ale kondycji to ten psiak nie ma zupełnie - szybko zległ zasapany :evil_lol: [IMG]http://i41.tinypic.com/14l84j.jpg[/IMG] W drodze powrotnej wracał grzecznie przy nodze z własnej woli :diabloti: Niestety jak to spaniel....i Cezar potwornie szybko regeneruje siły. I jak jeszcze w tramwaju powrotnym grzecznie leżał pod siedzeniem (po...5h szaleństw), to w mieście znowu zaczęło się szaleństwo. Zobaczył Naamahs na przystanku i coś w nim przeskoczyło! Amok w oczach, szał na smyczy i samobójcze skoki pod auta :roll: Dobrze, że domek jest z ogródkiem i poza miastem... A tu jeszcze zdjątka z moją Frycią... [IMG]http://i44.tinypic.com/jzcl7m.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/mu9p4.jpg[/IMG] Jutro przed kastracją też na chwilkę wpadniemy do mnie na zadupie na wybieg :lol: Nadrabiamy stracone miesiące ;) No i oczywiście dzięki brosik za wizytę :D
  15. No to teraz chwilka odnośnie dzisiejszego pobytu Cezara u mnie. Podstawowy wniosek: ruch + kiełbaska = grzeczna psinka! :evil_lol: Naprawdę ten psiak potrzebował pobiegać! Jak tylko poczuł, że nie jest zapięty na smyczy - wyrwał do przodu! Tak jak podejrzewałam, na dzień dobry zrobił kilka szalonych okrążeń wokół domu :lol: Ale była radość. "Niestety" musiałam choć na chwilkę wypuścić też moje suczydła, bo od razu wuczaiły, że na ich ogrodzie panoszy sie jakiś intruz i dostały szału :eviltong: Biedny Cezar został po raz kolejny spacyfikowany :razz: Tym razem już nie tak brutalnie, jak u Naamahs, ale dla niego to i tak było mrożące krew w żyłach przeżycie :cool1: Pozwiedzał sobie trochę dom, wskoczył oczywiście do wanny :roll: Potem już mógł sam pochasać po ogrodzie. I wtedy się rozbawił! :loveu: [IMG]http://i40.tinypic.com/2jea06a.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/1409j5y.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/29xejoj.jpg[/IMG] I zrelaksował... Widać jaki z niego krwiożerczy samiec dominant, aż brzucho pokazuje :eviltong: [IMG]http://i42.tinypic.com/24n380o.jpg[/IMG] Niestety wystarczyło, że jakiś psiak za płotem zaszczekał i Cezar Śmiały momentalnie przystawał i się gasił...ale tylko na chwilkę :cool3: A potem pozczepiałyśmy kilka smyczy i Czaruś z Frycią poszli na łączkę... Buszman tak ślicznie się nas pilnował i tak ładnie zaczął się odwoływać, że zaryzykowałyśmy spuszczenia go (no bo aż żal było patrzeć). Oczywiście dla bezpieczeństwa ciągnął za sobą kawał sznura, ale i tak jaki był szczęśliwy!!! :multi::loveu: [IMG]http://i42.tinypic.com/vzyiqr.jpg[/IMG]
  16. Dobra, napiałam... Teraz pozostaje trzymać kciuki, aby ktoś z nich dał radę podjechać z wizytą jeszcze przed weekendem...
  17. Kurcze koleś do mnie dzwonił, że oni na 200% są zdecydowani i, że całą rodzinką przyjadą ze Szczecina... Tylko żebyśmy się do tej soboty wyrobili! Zaraz poodzywam się do ludzi z tej listy... Aha, dowiedziałam się jeszcze, że Cezar właściwie nie będzie musiał zostawać sam, bo ktoś zawsze jest w domu :)
  18. [B]Dziewczyny błagam porozsyłajcie prośbę o wizytę do tych ludzi, bo ja dzisiaj nie zdążę nie ma szans![/B] Zaraz jadę oddać Naamahs Cezara, który był u mnie dzisiaj na wybieganiu od rana (opiszę później). Potem prosto do Ulv po wyadoptowanego przeze mnie kota, którego muszę zawieźć do nowego domku. A jak już to wszystko załatwię, to pędzę na drugi koniec miasta do kolejnego spaniela :shake: Ta sama historia - facet pojechał do schronu oddać psa (3lata, czarny), ale zmiękł jak zobaczył warunki. No i dostał mój nr... Tak, że jadę dzisiaj wieczorem do nich poznać i obfotografować psiaka... Mam już dokładny adres ludzi, którzy chcą adoptować Cezara. Tu napiszę tylko, że mieszkają w Dębinie pod Szczecinem - szczegóły na priva. Sprawa pilna, bo pan bardzo prosił czy nie dałoby się uwinąć do soboty, bo w sb już straznie chcieliby po psiaka przyjechać (żeby mogli z nim spędzić trochę czasu w nd, zanim wszyscy się rozejdą do pracy/szkoły). Pomóżcie proszę, bo czasowo nie wyrabiam :roll:
  19. Ania mi dzisiaj napisała, że strasznie chciałaby wziąć jeszcze tego 9mies Cezara :lol: O tego: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/wroclaw-przepiekny-9mies-spaniel-oddany-przez-wlasciciela-szukamy-dobrego-ds-136143/[/url] Tylko mąż się buntuje. Ale ona chce go próbować urabiać! :evil_lol:Ale się dziewczyna w spanielki wkręca :multi:
  20. Dzięki wielkie! Jak tylko dostanę adres (co jest dla mnie potwierdzeniem zainteresowania), to się do nich odezwę. O Zgredzia też się martwię... szczególnie, że Baśka dała mi zły nr do tej babki :roll:
  21. A ja właśnie podesłałam Jazza pewnej Pani spod Wrocławia... Pani rewelacja - dom z ogrodem i potężne doświadczenie z psami (miała hodowlę rottwielerów). Teraz dzieciata i szuka psiaczka do domu, ale takiego z którym możnaby popracować ;) Oj, trzymajcie kciuki!!!!!
  22. Aha, gretel powiedziała, że da radę się nim zająć dopiero w przyszłym tyg. Ale do tego czasu to chyba jeszcze Cezara nie upchniemy :eviltong: A właśnie a propos, to mam już dla niego pierwszy konkretny domek - rozmawiałam i mailowałam z Panem Michałem przez cały dzień. No i potrzebuję ludzi ze Szczecina na wizytę przedadopcyjną! Czekam jeszcze na dokładny adres, ale rodzinka (małżeństwo z 13letnią córką) mieszkają pod Szczecinem. Z miejsca zdecydowali, że po niego przyjadą (tak, że z transportem nie będzie problemu). Mają domek z ogródkiem. I jakieś doświadczenie ze spanielami, bo mieli wcześniej dwa. Zapowiada się chyba nieźle, ale tfu tfu. Czekam na adres od nich i będę Cię graynew prosić o przegrzebanie mapy dogo ;)
  23. [QUOTE]Czarek pokazał zęby, chciał chapnąć, ale po chwili, spacyfikowany..[/QUOTE] Ale przy jakiej okazji?? Podczas czesania? Co go sprowokowało?
  24. Wczoraj wieczorem dostałam newsy od Brunowej Panci ;) [I]"Gosiu!! Wybacz, że długo nie pisałam... cały czas jednak o Tobie myślę, bo jestem bardzo wdzięczna, że to właśnie nas wybrałaś na rodzinkę dla Bruna... To przecudowny psiak!! Wymarzony dla każdego, grzeczny, kochający, wdzieczny, po prostu BOSKI!! Biega grzecznie bez smyczy, reaguje na swoje imię (powoli, ale już coraz bardziej i częściej). Jest pupilkiem całej rodziny, wszyscy go na ulicach podziwiają i dziwią się, że jest taki grzeczny... W zasadzie nie szczeka, tzn. wcale nie szczeka... tylko ma jednego "konkurenta" w okolicy, który ma dodyspozycji ogródek działkowy i Bruno często go zaczepia i podszczekuje na niego.... hehe :) Jeżdzimy z nim w weekendy nad jeziorka (za którymi nie przepada) lub do lasu... gdzie szaleje na wolności :), ale pilnuje nas jak oczka w głowie!! W weekend majowy mamy w planie wyjazdy z nim w góry itp. Ania od Rudego (20-04-2009 15:59) Poza tym.... mamy juz zaplanowany i zarezerwowany urlop lipiec/sierpień i jedziemy z Brunem nad morze!! :) Ania od Rudego (20-04-2009 15:59) Aha, co jeszcze chciałam napisać... jest przegrzeczny w czasie jazdy autobusem..."[/I] Newsy z gadu, stąd te daty ;) Aha no i mam obiecane niedługo nowe zdjęcia! :D
×
×
  • Create New...