Jump to content
Dogomania

Goś

Members
  • Posts

    2911
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Goś

  1. Pewnie, majqo! Dzięki! Moje kontakty to: tel: 501-508-632, mail: [email]gos_r@wp.pl[/email], gg: 1114746
  2. No to cudownie! Bardzo dobre miejsce dla Oliwki:-)
  3. Jolu, już odstąpiłaś jedną dla Boryska, zostaw sobie chociaż jedną. Ja jeszcze będę dla Rudzielca malować coś na pewno jak tylko skończę portrety przedświąteczne. A fanty na bazarek bardzo chętnie przyjmę. Dziękuję. Masz wielkie serce.
  4. Jolu, dziękuję, że przyszłaś. Obecność też się liczy i pomaga!
  5. Atomoowka_ak - wielkie dzięki! :loveu: Wyślę za chwilę PW.
  6. Kochana, bardzo Ci dziękuję... Wiem, że dużo pomagasz, dlatego z myślą o osobach, które mają już dużo psich obciążeń, napisałam że obecność też jest ważna. Bo jest:-) Ale tym bardziej dziękuję. Co do hoteliku - ja bym chciała, żeby pojechała do Megii, bo mogłabym odwiedzać ją i Borysa za jednym zamachem. Są na to szanse.
  7. Uwzględnić, kochana. Ja tam jestem zdecydowana, tylko chciałabym nie zostać z pozostałymi płatnościami sama. Napisałam taki tekst do rozesłania po ludziach. Może zrobimy akcję literkową? Kto ma chwilę czasu i mógłby pomóc? --- Rudzia mieszka na ulicy wielkiego miasta, w budzie wystawionej przez ludzi na trawniku. Chociaż na tej ulicy czuje się jak u siebie, codziennie grozi jej niebezpieczeństwo - obce psy, ludzie, jeżdżące samochody... Codzienne życie Rudzi to również strach. Ogromny lęk, który nie pozwala jej podejść do człowieka, mimo chęci bycia przytulonym i pogłaskanym. Rudzia cieszy się, merda ogonem, biegnie... żeby na kilka metrów przed człowiekiem zamrzeć sparaliżowana strachem. Zbliża się Sylwester - i nie wiadomo, co się stanie, kiedy zaczną się wystrzały i petardy. Rudzia ma szanse na miejsce w hoteliku jeszcze przed Sylwestrem i bardzo prosi o wsparcie finansowe. Najmniejsze deklaracje - 5, 10 zł, bazarki, rozsyłanie wątku albo nawet dobre słowo pomogą nam odmienić jej życie na zawsze i uchronić przed niebezpieczeństwem. Oto jej wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/175250[/URL] ---
  8. Borys - już wszystko dogadane. Widzimy się w niedzielę! I już nie odpuszczę czesania jak ostatnio;-) Borsuk wprawdzie nabrał ciała, ale im więcej ma siły, tym mniej interesuje go czesanie i w efekcie nie pokazuje w całości swojej urody. Ostatnie próby skończyły się tak, jak widziałyście na zdjęciach - tarzaniem się na plecach. Oprócz tarzania był też inna, nieco spokojniejsza reakcja - kładzenie łap na ramieniu z wymownym spojrzeniem: "no daj już sobie spokój". (ale skoro nauczyłam mojego faceta używania kremu do twarzy, to i z psem sobie zamierzam poradzić;-))
  9. Dobre wiadomości:-) Ares, masz powody do radości. Teraz będzie już tylko lepiej:-)
  10. Dada M, bardzo dziękuję! Ja myślę, żeby ją najpóźniej po świętach, ale przed sylwkiem zabrać... W wigilię już umówione jest z panem stróżem, że ją zamknie na parkingu. Do tego czasu trzeba zebrać jak najwięcej deklaracji! Potem wolałabym jednak zaryzykować, nawet jeśli nie będzie wszystkich deklaracji.
  11. o rety! :] no cudna [IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/love.gif[/IMG]
  12. Mojo prosi o pomoc - deklaracje na nowe życie!
  13. Cudownie! Wspaniale! No piękny jest z tymi łatkami, klapniętym uchem i krokodylem. A przede wszystkim własną rodziną! Czuck, tak właśnie miało być :D
  14. A, właśnie - z mojego bazarku Rudzia ma 58,5 zł. Będzie jeszcze kilka złotych po weekendzie, jak dorobię aniołki na specjalne zamówienie. Ziarnko do ziarnka...
  15. Rudzia do góry! Kochani, kto dorzuci do nowego życia Rudzi? Nawet małe sumy będą bardzo pomocne!
  16. Zaglądam tu od jakiegoś czasu, ale nie miałam dotychczas siły żeby coś napisać. Historia tego ogona rozwaliła mnie tak, że po prostu mogłam tylko płakać. Ta piękna kita, której już nie ma, a którą parę miesięcy wcześniej oglądałam w ogłoszeniach myśląc, jaki to wspaniały i piękny pies i że pewnie niedługo ktoś go pokocha, stała się chyba dla mnie uosobieniem wszelkiej bezsilności. Była i nie ma. Jeden dzień. Tak po prostu. I nic się nie dało zrobić. Ale to nie do końca jest jednak prawda. Bo Ares, chociaż bez kity, wciąż żyje, wciąż czuje. Dlatego chciałam napisać, że trzymam za Ciebie kciuki, cudny Aresie. I za Was wszystkich, którzy mu pomogliście.
  17. Abrakadabra - mój tel to 501-508-632, albo gg 1114746. Daj znać, jestem pod tel albo na sieci.
  18. Tu cicho a na koncie ruch! Dziś zeszły wpłaty od Livka - 10 zł Iza K - bazarek rysunkowy - 50 zł Ola - 300 zł Czyli na koncie mamy [B]748,18![/B] :-) Jutro będę płacić za hotel. Zadzwonię rano do Beaty i porozmawiam o pomyśle płatności za tydzień z opcją uregulowania ew. dodatkowych dni.
  19. Ja baaaardzo chętnie w niedzielę bym się z nim umówiła;-) Jeszcze zadzwonię i z Wami potwierdzę.
  20. A mi się podoba - zaraz go sobie wstawię :)
×
×
  • Create New...