-
Posts
981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joi
-
Zacznę od początku i po kolei :). Późnym wieczorem dziewczynka zjadła troszkę. Całą noc przespała bardzo grzecznie na wersalce. Nie nabrudziła w domu. Ciągle jeszcze jest onieśmielona. Rano śniadanie jadła, ale też niedużo. Teraz właśnie wróciłyśmy z lecznicy na Zielonogórskiej. Miała robione USG. Prawie na pewno nie jest w ciąży. To prawie to tak jeśli ciąża by była bardzo wczesna. Najprawdopodobniej to młoda suczka jak stwierdziła Pani doktor. Oceniła ją na około 2 lata Jesteśmy umówione na zabieg sterylizacji na 26.11. Wtedy poproszę wszystkich o trzymanie kciuków :). Z naszych obserwacji wynika, że jest to pies który mieszkał w mieście i chodził na smyczy. Najprawdopodobniej mieszkała w bloku. Podjęłyśmy ostateczną decyzję. Nie szukajcie jej domu. Niech zostanie u nas. Myślę, że nas pokocha. My już jesteśmy pod jej urokiem :)
-
[quote name='Drama']Joi, Puni dalej śpi?:)[/QUOTE] :lol: [URL=http://tinypic.pl/fi8z4z1x5o2y][IMG]http://tinypic.pl/i/00043/fi8z4z1x5o2y_t.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://tinypic.pl/i7qtjls0zzfr][IMG]http://tinypic.pl/i/00043/i7qtjls0zzfr_t.jpg[/IMG][/URL] śpi z przerwami, bo czasem ją "molestuje" nasze kociątko Edytek, który wychował się z psami od ślepego kociaka i za nic ma sobie wszystkie psy. Według niego psy są po to aby było kogo za ogon ciągać albo do kogo przytulać się
-
Olga7 Tobie też dziękuję, że wpadłaś na to żeby do mnie napisać o małej. Ja dawno nie zaglądałam na Dogo i gdyby nie Ty nic bym nie wiedziała :loveu:
-
[URL=http://tinypic.pl/iqupvusde9ys][IMG]http://tinypic.pl/i/00043/iqupvusde9ys_t.jpg[/IMG][/URL] Na razie jedno zdjęcie, nie chcę jej stresować lampą błyskową. Mam wrażenie, że ona ma sporo z jamnika szorstkowłosego. Na pewno jest potwornie zmęczona.
-
Potwierdzam Pipi jest WIELKA. Bez niej sunię czekałby marny los
-
Jesteśmy :). Jesteśmy już po kąpieli. Z Pipi odnalazłyśmy się bez trudu. Pieska bardzo chętnie wsiadła do samochodu. Widać, że jeździła. Całą drogę przebyła u mnie na kolanach. Weszła do domu i została otoczona przez nasze psy. Koniecznie musiały ją obwąchać. Bałą się ale dzielnie to zniosła. Nasze urwisy też stanęły na wysokości zadania, żadnych warkotów, żadnego zaczepiania, tylko ciekawość. W pierwszej kolejności poszła do kąpieli. Pipi mówiła, że po drodze jej się drapała i u mnie na kolanach też. Teraz wykąpana leży na wersalce, reszta też już się porozkładała. Widać, że boi się psów. Zaglądałam jej w zęby. Ogólnie ma czyste nie zakamienione. U dołu tych malutkich przednich zębów prawie nie ma, chyba starte. Bardzo prawdopodobne, że to nie najmłodsza sunia. Jutro wybierzemy się do lekarza. Zobaczymy co z tą domniemaną ciążą. Aha na razie nie je. To chyba stress. Nosek zimny
-
To ja znikam na razie, jadę na umówione spotkanie z Pipi.
-
[quote name='dreag']Na Zielonogórskiej są bezpłatne sterylki (o ile nie zaciążona), dlatego jaanna019 proponuje tą lecznicę.[/QUOTE] Wiem, ale to wszystko idzie przez TOZ a wiem, że Wesołą ma też umowę z TOZem. Dowiadywałam się bo będę miała kotkę do sterylki
-
Tak i postaram się zrobić fotki i wstawić na forum :)
-
Drama oczywiście, że będą informacje i bez Waszej wiedzy nie postanowię nic co do dalszych jej losów. Joanno019 my nasze zwierzaki leczymy na Wesołej u dr. Kasi Kalinowskiej lub u dr Tereni, może tak być?
-
Witaj Dreag przepraszam, że nie odpowiadałam do tej pory. Muszę w ogóle uzupełnić wątek. Wiele się wydarzyło od mojego ostatniego wpisu. jak tylko skończy się zamieszanie z suczynką spod Suwałk nadrobię zaległości. Miło mi, że do mnie zajrzałaś będę miała motywację żeby pisać :)
-
Moi mili, jestem po rozmowie z Pipi, która już jedzie do Białegostoku. Mówiła, że suczka jest bardzo zniedbana i być może jest w ciąży. Ustaliłyśmy, że dziewczynkę zabiorę do siebie. Ustaliłyśmy też, że jeśli znajdzie się jakiś dom gdzie na pewno będzie miała lepiej niż u mnie to proszę bardzo. Jeśli nie znajdzie się to zostanie u mnie i już. Jeśli macie jakieś pytania, wątpliwości to proszę bardzo, chętnie odpowiem. Czy wszyscy zgadzają się na takie rozwiązanie?
-
Słuchajcie nie ma problemu, myślę że z tak rozsądną osobą jak Pipi dogadamy się z problemu. Wiem, że Pipi ma 17 psów a ja tylko 6 więc zaproponowałam dom u mnie. Jak już piesia będzie w Białym na pewno podejmiemy rozsądną decyzję :)
-
:lol: nie stratują, nie stratują. Gabrynia się przytuli, Kleks zaryczy, Didi machnie ogonkiem. Dawno nie pisałam na swoim wątku, ale nie mam dobrych wieści. U Didi ujawnił się ogromny guz e obrębie jamy brzuszej. Na razie jest leczona zachowawczo. Dalsze decyzje za jakieś 10 dni. Trzymajcie kciuki
-
Nasz wątek na Dogo [url]http://www.dogomania.pl/threads/133031-Judi-Bassety-i-Koty-od-wczoraj-%C5%81atka[/url]
-
Na dom tymczasowy nie. Mam same na stałe. Przez Dogomanię znalazłam Łatkę. To jest nasz wątek na Dogo. Po prostu bym ją wzięła. Miałąby miejsce do spania w domu, pełną miseczkę i opiekę lekarską jeśli zajdzie potrzeba. I dużo towarzystwa psio kociego :)
-
Drama poczta głosowa mi się włącza, nie mogę się do Ciebie dodzwonić :(
-
Ustaliłyśmy, że ja na pewno i na bank mogę zaoferować Puni dom tymczasowy. Teraz tylko kwestia przetransportowania jej z Suwałk do Białegostoku. Z Białego swobodnie ją odbiorę. Teraz będę dzwonić do Dramy. Może coś ustalimy
-
Pewnie już wiecie, że Darek jest bardzo chory. Mam prośbę wysyłajcie mu wszyscy dobrą energię to bardzo pomaga. Dziękuje
-
Dziś Gabrynia się wypięła na funkcję opiekunki hihi. Muszę ja robić za kocią mamkę. Trzymajcie kciuki za wrzaskuna. A zachodu z takim srajdkiem o matko.:roll: Nakarm, wymasuj, wysikaj, wysraj
-
Nigdy nie wiadomo kto kogo w życiu spotka :) [IMG]http://i29.tinypic.com/30cawrd.jpg[/IMG] [IMG]http://i29.tinypic.com/1581ovn.jpg[/IMG]
-
Na imię dałam jej Moni. Tylko nie wiem czy to imię przyda jej się na cokolwiek, bo zaczynam podejrzewać, że jest głucha. Przychodzi bardzo chętnie kiedy widzi człowieka i gest zapraszający. Kiedy idzie w pewnej odległości nie patrzy na człowieka nie reaguje na nic ani na wołanie, ani na imię ani na gwizd. Kiedy śpi u mnie pod biurkiem nie reaguje na stukanie w blat. Nie mam jeszcze do końca pewności. Puszczałam nagranie ze szczekaniem psa, też żadnej reakcji. Może ktoś ma jeszcze jakieś pomysły jak to sprawdzić? A po za tym jest przeurocza. Taka mała księżniczka :) Pokazałam jej gdzie śpią jamniki ;) całkiem jej się to spodobało
-
Ciiii, chicho, cichusieńko po dniu pełnym wrażeń usnęła u mnie pod biurkiem. Nie chciała na wersalce, nie chciała na fotelu [IMG]http://i27.tinypic.com/2ml4s8.jpg[/IMG] przywiozła ją przesympatyczna Pani Ania z mężem, specjalnie jechali z Warszawy [url]http://i26.tinypic.com/10qwdwh.jpg[/url] jak pojechali długo płakała pod furtką, szukała. Widocznie przez podróż uznała, że to Pani Ania będzie jej. Teraz będziemy poznawać się nawzajem. Jest bardzo grzeczna. Przy jedzeniu nieco kaprysi ;)
-
Wiecie co jest piękniejsze od basseta? :evil_lol:
-
A jak ja się cieszę.Tylko prawdziwa radość dopiero za dwa tygodnie. Jak nikt nie pytał o jamniśkę to była sobie w schronisku. Jak ja się zgłosiłam, że chcę ją zabrać to oni ją wzięli i wysterylizowali. Teraz muszę czekać aż skończy dostawać antybiotyk. Dobrze, że wysterylizowali, ale mogli to zrobić wcześniej. Wszystko było przygotowane, Pani Ania która będzie ją wiozła pojechała na Paluch i dopiero tam dowiedziała się, że mała jest po zabiegu. A przecież musiał jakoś przygotować się do podróży, zorganizować. Ech nasza rzeczywistość :mad: