Jump to content
Dogomania

joi

Members
  • Posts

    981
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joi

  1. :evil_lol: W Białymstoku były dwie bernardynki do wzięcia. Coś mi się zdaje, że nie ma już żadnej ;). Kto tylko chwilę dłużej z taką beniutką pobędzie to zaraz się zakochuje :lol:. Serdeczne pozdrowienia dla Pani Doktor od Kami i jej ekipy
  2. Kami to umie zadbać o pańcie żeby jej ciśnienie zbyt nie opadło. Poszłam do sklepu, wzięłam Gabrysię i Misię. Poszłyśmy przez las. Na odejściu pogroziłam palcem i kazałam zejść Kami z płotu. Do sklepu jakieś 700 m w jedną stronę. Wracamy sobie pomalutku tą samą droga. Coś mi mignęło. Matko jedyna a to mój drobiażdżek ukochany z nosem przy ziemi sunie drogą leśną. No pięknie piesek nad zwyczaj rozrywkowy, tropiący, obronny i jaki kto chce. Na szczęście już po wstępnym szkoleniu, przyszła pięknie, przywitała się i całą trójką wróciłyśmy do domu
  3. [quote name='buniaaga']a jakie macie plany co do Kami?sterylizacja?ktoś ją ogłasza?widziałam wczoraj że ma allegro.[/QUOTE] Plany? Jesteśmy pełne rozterek. Kami jest przecudowna, kochana. Daje nam poczucie bezpieczeństwa. Zaprzyjaźnia się coraz bardziej. A my ciągle się zastanawiamy, bo może znajdzie się ktoś u kogo będzie miała lepiej. No i nie ukrywam, że mamy na uwadze kwestię finansową jeśli chodzi o jej utrzymanie O strerylce pisałam. Po wizycie u lekarza. Na razie postanowiłyśmy odczekać. To wspólna decyzja Pani Doktór i nasza
  4. [QUOTE]A gdzie chodzicie na spacerki zwiedzacie Królowy Most?[/QUOTE] :evil_lol: Królowego Mostu właściwie nie da się zwiedzać jedna cerkiew, jeden kościółek, mostek nad rzeczką a reszta to działki. Dziś byłyśmy na łące, takim nieużytku. Z psami latamy po lesie :lol:
  5. Dziś pierwszy raz na spacerze puściłam Kami ze smyczy. Ach ten kłus, co za gracja. Bałam się co będzie, serce miałam w piętach. Kami ucieszyła się ogromnie. Odbiegła. Na pierwsze wołanie właściwie nie zareagowała. Dobrze, że była z nami Gabrysia. Popatrzyła, że Gabi pędem leci do mnie, więc i ona podbiegła. Minęła mnie i zatrzymała się parę kroków dalej. Dałam Gabryni smakołyk. Zawahała się i podeszła. Była zdziwiona. Potem przybiegała już za każdym razem o wiele chętniej. Piorunem załapała, że za przyjście smakołyk. Także chyba można powiedzieć sukces pedagogiczny ;)
  6. [QUOTE]CZy została za to skarcona?[/QUOTE] No jasne A tak w ogóle to my jesteśmy twarde, takie nieugięte. Restrykcyjne, trzymamy się twardo zasad :evil_lol: Zagrzmiało Kami bezszelestnie weszła do domu i położyła się cichusieńko. Odkryłyśmy i wyprosiłyśmy dziewczynkę z domu. Drzwi nadal zostały otwarte. Po jakimś czasie znów zagrzmiało. Kami wślizgnęła się do domu i położyła cichutko. Ustaliłyśmy, że udajemy, że jej nie widzimy, bo my jesteśmy takie nieugięte...:evil_lol:
  7. Przestało padać :multi: [URL=http://tinypic.pl/xhjewwx647j1][IMG]http://tinypic.pl/i/00098/xhjewwx647j1_t.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://tinypic.pl/ycjbk7psbnx0][IMG]http://tinypic.pl/i/00098/ycjbk7psbnx0_t.jpg[/IMG][/URL]
  8. Nasz Drobiażdżek ma się świetnie. :lol: Powoli przybiera na wadze. Bardzo powoli, ale cieszymy się z tego. Nagły przyrost wagi obciążył by serce. Chciałam zrobić jej zdjęcie a tu kurcze rozpadał się deszcz. Może potem przestanie to polecę z aparatem Dziś rano Kami ni z tego ni z owego rzuciła się do Kleksa, który wracał spokojnie do domu. Chwyciła za skórę na karku i tarmosiła. Ja siedziałam/ leżałam na niej odciągając. Dopiero obsikanie wodą prosto w nos zmusiło ją do puszczenia. Nie mam pojęcia co było przyczyną. Był już taki święty spokój, niemal sielanka Na razie tyle
  9. Zaistę wzruszająco okrutnie :evil_lol: Jesteśmy jesteśmy :lol:Na dziś planujemy jakąś małą sesję zdjęciową. Wczoraj wieczorem oglądałyśmy pierwsze zdjęcia Kami robione przez Dziewczyny z Bielska. Różnica jest OGROMNA Kami z lubością zaczyna rozdawać buziaczki lizaczki, nam i psom Teraz tylko zostało przekonać ją, że koty są nasze i nie do ganiania :evil_lol: [URL=http://tinypic.pl/c3om9howtyzo][IMG]http://tinypic.pl/i/00096/c3om9howtyzo_t.jpg[/IMG][/URL] Trochę zajęte jesteśmy. Pochwalę się. Co prawda jeszcze nieskończony, ale kawałek już stoi
  10. Uwaga, uwaga dziś mijają dwa tygodnie odkąd Kami jest z nami. Zobaczcie jak to szybko zleciało. Momentami było trudno. Dziś jest piękny spokojny dzień, nikt nikogo nie gania, nie szczerzy kłów :evil_lol: czyli Kami jak anioł A wszystko dzięki Zuzlikowej, która udzielała mądrych rad, wspierała, pocieszała. Grunt to człowiek z głową i sercem :loveu:
  11. Wróciłyśmy od lekarza Kami do lecznicy wjechała po schodach w dół w pozycji "pad cofający". W poczekalni była bardzo grzeczna. Stała spokojnie. Tylko troszkę sprawdzała czy może już wychodzimy. Do Pani doktor bardzo przyjaźnie nastawiona. Dała się osłuchać, obmacać, obejrzeć. Zastrzyku przeciw wściekliźnie nawet nie poczuła. Kami została oceniona na plus minus 4 lata. Waży 47,5 kg. Osłuchowo Pani Doktor stwierdziła, że serce pracuje bardzo ładnie. W lecznicy sprawdzili czy nie ma chipa, nie ma Ustaliłyśmy, że na razie jako, że nic o niej nie wiadomo wstrzymujemy się z decyzją o zabiegu. Wspólnie stwierdziłyśmy, że Kami może być normalną suką z macicą, może być po sterylce i najmniej prawdopodobna ewentualność, że jest zaciążona. Więc najlepiej poczekać i piesię odchuchać Teraz odpoczywa pod krzaczkiem w cieniu po emocjach
  12. No i przelazła przez płot :diabloti:. Facet z psem szli drogą. Tak kombinowała, tak się gramoliła po takiej szafce od elektryki, że przelazła. Ło matko sto pociech z tą dziewczyną :evil_lol:
  13. Po pierwsze obiecane zdjęcia z "pasania" kotów [URL=http://tinypic.pl/igwpjieokn7s][IMG]http://tinypic.pl/i/00094/igwpjieokn7s_t.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://tinypic.pl/mhuz72qay0cq][IMG]http://tinypic.pl/i/00094/mhuz72qay0cq_t.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://tinypic.pl/t46xflkagnwb][IMG]http://tinypic.pl/i/00094/t46xflkagnwb_t.jpg[/IMG][/URL] [QUOTE]Vicky62 A co u pięknej Kami słychać...grzeczna już maleńka do piesiów,nie gania ?[/QUOTE] Z każdym dniem coraz lepiej . Najgorzej ma Gabrynia. Maluchy już swobodnie latają jej pod nosem [QUOTE]dreag Nabrało to "maleństwo" już pewnie trochę ciałka?[/QUOTE] Trudno mi to ocenić, widzę ją non stop. Ale chyba tak jakby. Na pewno sierść o wiele ładniejsza. Na poniedziałek jesteśmy umówione na wizytę wstępną u lekarz. Na Wesołej. Zaczynamy ją przygotowywać do sterylki. Jak się spotkam sama ze sobą, to będą jakieś zdjęcia i gadki. A na razie muszę do pracy
  14. Zapracowane okrutnie jesteśmy. Po uszy. Mamy fajną fotorelację o pierwszym wyjściu kociaków na podwórko. Sorry jutro O Kami tylko, że strasznie mnie serce boli jak ją wyciągam przed burzą z domu. A zakrada się cichusieńko, kładzie się, brzuszek pokazuje. Ech życie
  15. Uwaga wszyscy na 3, 4 odpukujemy w niemalowane obojętnie co ;), plujemy przez lewe ramię i trzymamy kciuki. Zapanował prawie błogi spokój. Kami praktycznie nikogo nie gania. Jeszcze tylko Gabrynia boi się wychodzić, ale cała reszta swobodnie była na podwórku. Łatka z Kubkiem nawet trochę się bawiły Odkryłyśmy, że na lewej tylnej łapie na opuszku ma rozcięcie. Pozwoliła sobie wystrzyc kudełki między paluszkami i zapsikać Octeniseptem. Musiała rozciąć łapę w Knorydach. Rana już bliznowaceje. Troszkę jakby ropki, więc wolałam zapsikać [URL=http://tinypic.pl/c06ok2kibo9z][IMG]http://tinypic.pl/i/00094/c06ok2kibo9z_t.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://tinypic.pl/4hfpiab5xrys][IMG]http://tinypic.pl/i/00094/4hfpiab5xrys_t.jpg[/IMG][/URL]
  16. Jasne, że całą gromadka przewspaniała. Może jakieś namiary na Psi? Czy mam do niej na priva skrobnąć?
  17. Bardzo fajne zdjęcia :loveu:. Sama rozkosz Biedna Nisia, dużo zdrówka. Kto ja tak ładnie ostrzygł? Misi też by się przydała fachowa ręka
  18. [quote name='zuzlikowa'][B]Przed momentem mnie zatkało... zupełnie![/B] Zadzwonił Pan o zupełnie innego psiaka beniastego, ale na wstępie stwierdził, że chce psa do klatki, na noc będzie wypuszczany, kastrowanego nie chce, bo "już jest do niczego"... takie stwierdzenia znam i słyszę nie tak rzadko, ale powaliło mnie już całkiem, gdy Pan stwierdził, [B]że na wsi psy mają się najlepiej...:crazyeye: [/B]Oj, wiedzą coś o tym niektóre psiaki:-(:shake:... ciekawe, czy zgodziłyby się z taką opinią?[/QUOTE] Taaak a świstak siedzi i zawija. Pipi by mogła książkę o tych "dobrociach" napisać Zuzlikowa a Ty musisz mój cudny strój dekonspirować? :eviltong:
  19. [quote name='Pipi']Piekna suka, p i e k n a a a . A jaki cudny baset? takie kolory ma ładne, taki widać misio. Śliczne macie te psy. No i za trawke muszę pochwalić, ze taka wystrzyzona pieknie. U mnie to juz po pas wyrosla. Dziwie sie, ze kleszczy psy nie mają. Joi, milo bylo pogadać. Trzymajcie sie Ciotki.[/QUOTE] Basset to Gabrysia moja ukochana. Bardzo łagodna, miła, mądra i kochana dziewczynka. Trawę Halinka strzyże :evil_lol: I Ty się trzymaj Dzielna Kobieto Psi Aniele
  20. Odpukać tfu, tfu dziś jest jakby spokojniej. Kami chyba zaczyna rozumieć, że gryzienie i ganianie kogokolwiek jest bardzo źle widziane. Ale ja od rana biegam ze spryskiwaczem i dyski Fishera zawsze mam w kieszeni Największą mamusią okazała się Misia [URL=http://tinypic.pl/v97xreeo6r5l][IMG]http://tinypic.pl/i/00093/v97xreeo6r5l_t.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://tinypic.pl/axv6mrtfjl5z][IMG]http://tinypic.pl/i/00093/axv6mrtfjl5z_t.jpg[/IMG][/URL]
  21. Chyba trochę ręce mi opadły. Kami od rana terroryzuje psy. Uszczypnęła basseciczkę Gabrysię, pogoniła maleńką Rudkę aż ta zapłakała. Szuka zaczepki z Kleksem bassetem. On jeden jej się odgryza. Reszta towarzystwa praktycznie nie wychodzi na podwórko. A żeby było jeszcze weselej Halinka odkryła w drewutni to [URL=http://tinypic.pl/39cbstkw0feg][IMG]http://tinypic.pl/i/00093/39cbstkw0feg_t.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://tinypic.pl/hl8jalv4lq2k][IMG]http://tinypic.pl/i/00093/hl8jalv4lq2k_t.jpg[/IMG][/URL] Łatka i Gabrysia już gotowe zaadoptować. Kto chce kota?
  22. [quote name='suślik']Może faktycznie jest młodsza niż sądziłam. Ale była tak zmarnowanym psem, że naprawdę ciężko było uwierzyć, że jesst młodziakiem. Ale jak dojdzie do idealnej formy to wtedy można oceniać.[/QUOTE] Oczywiście, że trudno. No młodzikiem to nie jest :). Bardzo możliwe, że oceni to lekarz. Pomału zaczynamy myśleć o sterylce a to będzie się wiązało na pewno ze wstępnymi oględzinami i badaniami Kami
  23. Kami czuje się coraz lepiej. Widać to po jej zachowaniu. Pląsa z wdziękiem sarenki. Zaczyna trenować kłus. Cała nasza roślinność jest w dużym niebezpieczeństwie :diabloti:. Teraz dopiero widać jak się ma porównanie w jak złej kondycji była kiedy ją zabierałyśmy ze wsi. Chodziła wolno ociężale. Bardzo możliwe, że jest młodsza niż wszyscy ją oceniali. Dziś od rana biega po podwórku, morda się śmieje od ucha do ucha, ogon nieustannie kręci młynki. Wpycha nam swój wielki łeb do głaskania. Ciągle jeszcze gania nasze maluchy. A robi to bardzo chytrze. Umie psa zagonić w kącik. Tylko teraz coraz bardziej wygląda to na zabawę Już nigdzie się nie wybiera Jest coraz bardziej komunikatywna. Dziś stanęła w miejscu gdzie zawsze dostaje jeść, pomrukiwała, przestępowała z łapy na łapę, kręciła ogonem co ewidentnie znaczyło "pańcia jestem głodna, daj jeść" Pewnie wieczorem znów będę miała co pisać :)
×
×
  • Create New...