Jump to content
Dogomania

joi

Members
  • Posts

    981
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joi

  1. [FONT="Arial"][/FONT][SIZE="4"][COLOR="purple"][FONT="Tahoma"]Szczęścia, zdrowia, pomyślności droga Solenizantko życzymy Ci z całego serca Iza i Halinka[/FONT][/COLOR][/SIZE] [URL=http://smajliki.ru/smilie-392778471.html][IMG]http://s4.rimg.info/95658e4230dc9332f2ee1e3f0fee0419.gif[/IMG][/URL]
  2. [QUOTE]285zł to jest kwota, którą musimy nazbierać w lipcu.[/QUOTE] ja deklaruję, że w lipcu wpłacimy następne 30 zł. Dla jasności jest to nasza decyzja, my tak rozliczamy miesiąc i proszę ani z nas brać przykład ani nie brać. Każdy wie jak stoi finansowo. Druga sprawa pytanie czy myśmy już powariowały przepraszam za wyrażenie? Tak naprawdę nikt z nas nie jest winien ani odpowiedzialny. Jest jedna jedyna osoba na tym świecie. To s....syn, który wywiózł i porzucił Kami, zrzucając odpowiedzialność za psa i mający głęboko w d...pie jego los. Trzecia sprawa w lecznicy spotkałam Kunę. Kami już się powoli adoptuje, stała się psem "towarzyszącym" wszędzie im towarzyszy. Była na pastwisku, przestraszyła się konia :). Notorycznie domaga się pieszczot i zainteresowania, i je otrzymuje Śniadanko zjadła ze smakiem. I po czwarte miałam 1 telefon z ogłoszeń. Dzwoniła Pani, ma bernardyna, chciałaby bernardynkę do stróżowanie. Na moje stwierdzenie, że będzie musiała podpisać deklarację sterylizacji, stwierdziła, że jej na to nie stać. I tu w miłej atmosferze zakończyłyśmy rozmowę Pipi, Anecik, Suślik, jaanna, Buniaaga, Doris, Gawronko jeszcze raz Wam dziękuję, że jesteście i za wsparcie
  3. [quote name='zuzlikowa']Nie może zostać tam gdzie jest z bardzo prostej przyczyny: [B]dla tych kobiet to "zabójca" ich kota. [/B] Kami nie jest ta teraz bezpieczna dlatego, że coś jej zrobią, ale dlatego,że nie chcą już jej i traktują inaczej...[B] to już nie jest dla Kami "szczęśliwy i bezpieczny dom" Zuźlikowa dlaczego wkładasz w nasze usta słowa których nigdy nie wypowiedziałyśmy. Nigdy nie nazwałyśmy Kami "zabójcą". Proszę Cie...
  4. W Knorydach na rozdrożu pojawił się wielki piękny pies. Był sam, dni mijały a pies najprawdopodobniej czekał na człowiek który go tam zostawił. Był głodny, spragniony, przerażony. W całym swoim nieszczęściu miał trochę szczęścia. Znalazła się grupa wspaniałych osób, które zapragnęły pomóc psu za wszelką cenę. Buniaaga, Gawronka, Anecik60, Suślik, Pipi, Doris66. Zawiozły jedzenie, wodę, ogłosiły psa na Dogomanii. Myśmy na wątku Pipi znalazły informację o psie i uznałyśmy, że możemy się do tej grupy przyłączyć. Zaoferowałyśmy psu dom tymczasowy i zabrałyśmy Kami do siebie. Nie zostałyśmy same. Dziewczyny zaoferowały pomoc. Przesłały karmę dla Kami, porobiły ogłoszenia w necie. Zaczęło się żmudne poszukiwanie domu dla Kami. My tutaj Królowym Moście zaczęłyśmy pracę z psem. Już po kilku dniach kiedy Kami doszła do siebie wyszło, że nie jest to najłatwiejszy pies. Przeprowadziłam wiele rozmów z Zuźlikową aby jak najwięcej dowiedzieć się o Benkach. Każdy dzień przynosił nowe niespodzianki i trudności do pokonania. Kami usiłowała zdominować stado. O wielu drobnych incydentach nawet nie pisałam na Dogomanię. Wszyscy cieszyliśmy się z jej postępów w adaptacji 22.VI podjęłam decyzję, że Kami może zostać z nami na stałe. 26 VI wieczorem zdarzył się ten straszny wypadek. Byłyśmy potwornie zdenerwowane i nie mniej zmęczone. W nocy spałyśmy 2 godziny bo praca, obowiązki, gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia Kleksa. Nie zostałyśmy same. Posypały się słowa współczucia. Jaanna19 podpowiedziała rozwiązanie. Dziewczyny zdeklarowały pieniądze na hotel. Po konsultacjach telefonicznych z Zuźlikową ustaliłyśmy, że najlepszym rozwiązanie będzie oddanie Kami do hoteliku a nie jak w nerwach powiedziałyśmy, że białostocki przytułek. Poniedziałek i wtorek to dni kiedy możemy wyjechać z domu, więc dziś odwiozłyśmy Kami Dziś na forum wpadła Pani Karina1002 i dowaliła. A co tam, udowodniła nam wszystkim, że jesteśmy bandą głupoli. Udowodniła, że pomaganie sobie wzajemnie, nie wiem jest formą naiwności. Pani Karina1002 nie zna nas, nie zna naszych warunków, nawet nie zna naszych psów i kotów. Pani Karina1002 ocenia, upomina i dowala, Nie pisze ogłoszeń, nie wspomaga, nic nie deklaruje. Dołącza się też Pani Kinga, która też pisze o moralności, cytuje Małego Księcia i robi wszystko żeby nas zdołować. Pani Kingo a może o odpowiedzialności porozmawia Pani z naszym czternastoletnim Kleksem, którego nikt nie chciał. A może coś Pani o tym powie nasza Łatka, Misia, Rudka, Moni, Kubek, Gabrysia. To wszystko psy, których ktoś nie chciał. A może powiecie Panie naszym kotom, że nie mają prawa do życia. A Kami po wypadku tylko patrzyła jak złapać następnego kota. Być może popełniłam błąd zbyt szybko deklarując dom stały, ale nie popełnia błędów ten kto nic nie robi. Jak nie popełnia błędów to ma prawo do pouczania, ganienia i dowalania. A gdzie Panie były jak tu dramatycznego dnia i następnego ważyły się losy Kami? Wpadacie tu Panie po fakcie, kiedy już zapadły decyzje, ruchy zostały wykonane. Brawo gratuluję spełniłyście Panie swój obywatelski obowiązek, namieszałyście, zaogniłyście, możecie spać spokojnie, misja wykonana. Ja spać spokojnie nie będę, bo dobro Kami leży mi na sercu jak tu wszystkim zebranym ludziom dobrej woli. Będę rozpatrywać gdzie popełniłam błędy Po wpisie Pani Kariny1002 i Pani Kingi mogłabym się obrazić na Dogomanie, wypiąć na całą sytuację. Na szczęście są takie osoby jak Buniaaga, Gawronka, Anecik, Suślik, Pipi, Doris66, Jaanna019
  5. Słuchajcie pilnie potrzebuję kontaktu do lekarza weterynarza człowieka. Stan Kleksa 14 letniego basseta gwałtownie się pogorszył. Na tyle, że w tej chwili nie wyobrażam sobie żeby go wtargać go samochodu, wieźć do Białeg, strasznie płacze. Pomóżcie proszę
  6. dodzwoniłam się 15 zł doba czyli 450 za miesiąc [url]http://www.bialystokonline.pl/ogloszenia.php?catid=24[/url]
  7. Dzwoniłam już 2 razy nikt nie odbiera. Obdzwoniłam znajomą ma szukać, daje ogłoszenie na Białystok on-line tylko coś mi zdjęcia nie chce załadować. Szczepiona przeciw wściekliźnie i odrobaczona
  8. Wcale nie jestem za schroniskiem. I nie powoduje mną chęć zemsty ani kary, bo tak jak Zuźlikowa uważam, że Kami płaci za błędy wychowawcze człowieka albo swoją naturę. U as zostać nie może. W domu są jeszcze 3 koty, zaprzyjaźnione z psami, ufne do granic możliwości. Joanna podaj namiary na ten hotel
  9. Ja pracowałam, Halinka była na górze. Kami leżała u mnie za plecami. Na blat w kuchni wskoczyła Frania żeby napić się mleka. U nas między kuchnią a pokojem jest wolna przestrzeń, można do blatu dostać się z 2 stron. Kami wstała i chwyciła kota wpół. Ja rzuciłam się za nią, kot się wyrywał. Halinka zbiegła na dół. Dopiero nam dwóm udało się wyrwać kota.
  10. Niestety bardzo mi przykro. Kami właśnie bardzo skrzywdziła naszą kicię Franię. Nie wiem czy kot przeżyje. W związku z tym nie może zostać u nas. Proszę szukajcie domu dla niej
  11. [quote name='Aimez_moi']Na jakie 8?......toz to bernardynka......:)[/QUOTE] bernardynka to raz a siedem pozostałych to co? Też lubią kotleciki :lol:
  12. [QUOTE]Nie dasz kotleta?[/QUOTE] podzielę na 8 i dam. A jak ukradnie to wyrwę z gębalca bez miłosierdzia :mad:
  13. [quote name='arabiansaneta']Towar macany należy do macanta![/QUOTE] generalnie nawet się zgadzam pod warunkiem, że macantem jestem ja [URL=http://smajliki.ru/smilie-986843943.html][IMG]http://s17.rimg.info/fae2f4b0069cd013fbc21595406cf3e8.gif[/IMG][/URL] Ja mogę mieszać palcem w jej misce a ona w mojej nie [URL=http://smajliki.ru/smilie-1052270535.html][IMG]http://s17.rimg.info/a12a1fba9aaa8e6db924a53340e346ab.gif[/IMG][/URL]
  14. [quote name='Aimez_moi']jak juz psiunia je dotknie to juz sa jej.....:):)[/QUOTE] figa z makiem z pasternakiem :diabloti:
  15. [QUOTE]... to wieczorkiem... przy szampanie, zmienię tytuł i Kami w domku Waszym już ostatecznie posadowie i na dogo... OK?[/QUOTE] oczywiście :lol: Z dzisiejszych newsów. Kami uznała, że już jest pełnoprawnym członkiem rodziny i z lubością pomieszkuje w chatce. Z całym zapałem uczestniczy w gotowaniu. Ze zlewozmywaka wyjęła sobie miskę plastikową po rozrabianym cieście. Potem wzięła z blatu kotlety przygotowane do zamrożenia. Wyrwałam z gęby i obrugałam hihihi. Drzwi lodówki okazały się być otwarte i wolę sądzić, że to my nie domknęłyśmy. Oj będzie chyba o czym pisać :loveu:
  16. [quote name='anecik60']:cool3::cool3::cool3::cool3::cool3::cool3::cool3::cool3:[/QUOTE] :evil_lol: Chechłacz cokolwiek by to nie było kupuje się płaczącym żeby nie płakali
  17. [quote name='anecik60']waz sie poplakałam:placz:, ale to ze szczescia!!![/QUOTE] nie płacz kupię Ci chechłacz :lol:
  18. Chwila zastanowienia... I nooo fajna jest, no kofamy i ona chyba też zaczyna. No co będziemy ganiać psa jak psa. No raz kozie śmierć. Nieodwołalnie i raz na zawsze ogłaszam beniutka Kami ma stały domek (koty ganiać też oduczymy). Kto otwiera szampana?
  19. [URL=http://smajliki.ru/smilie-992668839.html][IMG]http://s17.rimg.info/cc18648dcf3ef7e458a60ed15a7f89c1.gif[/IMG][/URL] co za miła niespodzianka
  20. A skądże znowu żadnej burzy nie ma w promieniu 100 km [URL=http://tinypic.pl/su1zqpirzjik][IMG]http://tinypic.pl/i/00100/su1zqpirzjik_t.jpg[/IMG][/URL] jak będę narzekać możecie mi natrzeć uszu :diabloti:
×
×
  • Create New...