Jump to content
Dogomania

tayga

Members
  • Posts

    6152
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by tayga

  1. Hmmm... sraka mówisz... Nie dajesz im mleka? A moze nagle zmieniłaś karme, albo odrobaczałaś ostatnio? A jak dwa mają to moze jakis wirus? Koty na dietę - kurak (lub chuda ryba) z ryżem i marchewką, zmiksowany najlepiej. Zero suchej karmy. Masz SMEKTĘ lub coś podobnego, najlepiej dla dzieci (ale nie Nifuroksazyd)? To warto podać.
  2. yumanji... dziękuję za wątek. Faktycznie Bartuś trafił do Ciebie tak jak Fuks do mnie... Odejdzie (szkoda, ze to nieuniknione) kochany, otoczony opieką. Trzymam za Was kciuki!
  3. Nie piłam, ani w ogóle nic... a na fotce różowy śnieg widzę:-o
  4. Zblazowany jakis taki :) Wyglada na wyluzowanego :)
  5. [quote name='Agmarek']Agmarek weź się do jasnej cholery za te firanki :mad: To za moje też się weź, bo ja nie mogę :) I jeszcze na zakupy i coś zjadliwego zrobić trzeba i... lenia mam :)
  6. Dobrowolnie nie wylazły. Zapewne właśnie ktoś je wyeksmitował z domu. Moich już nie ma chyba. Nie widzę, nie słyszę... no i się nie łapią w łapkę.
  7. Przybiegłam do biszkopcika :) Mam nadzieję, ze zdobędę więcej fotek jak najszybciej.
  8. Emi nie ma netu, ale powodu nie znam.
  9. Mariusz ma robić ciasto??? Ale ja lubię swoją kuchnię... i mikser może się przydać do innych celów :) Oto przepis: Tak jasno i precyzyjnie powinny być pisane wszystkie przepisy dla panów: 1. Z lodówki weź 10 jajek - połóż na stole ocalałe 7, wytrzyj podłogę, następnym razem uważaj! 2. Weź sporą miskę i wbij jajka rozbijając je o brzeg naczynia. 3. Wytrzyj podłogę, następnym razem bardzie uważaj! W naczyniu masz 5 żółtek. 4. Weź mikser i wstaw do niego skrzydełka i zacznij ubijać jajka. 5. Wstaw od nowa skrzydełka do miksera, tym razem do oporu. Zacznij ubijać. 6. Umyj twarz, ręce i plecy. W naczyniu pozostały 2 żółtka, a dokładnie tyle potrzeba na szarlotkę. 7. Oklej ściany i sufit kuchni gazetami, meble pokryj folią, będziemy dodawać mąkę. 8. Nasyp 20 dkg mąki do szklanki, pozostałe 80 dkg zbierz z powrotem do torebki. 9. Sprawdź czy ściany i sufit są oklejone szczelnie, przystąp do miksowania. 10. Weź szybciutko prysznic! 11. Weź 4 jabłka i ostry nóż. 12. Idź do apteki po jodynę, plaster i bandaże. Po powrocie zacznij obierać jabłka. Przemyj jodyną kciuk! 13. Potnij jabłka w kostkę pamiętając, że potrzebujemy 2 jabłek, więc nie wolno zjeść więcej niż połowę! Przemyj jodyną palec wskazujący i środkowy. 14. Jedyne pozostałe jabłko pocięte w kostkę wrzuć do naczynia z ciastem, pozbieraj z podłogi pozostałe kawałki i przemyj wodą. 15. Wymieszaj wszystkie składniki w naczyniu mikserem, umyj lodówkę, bo jak zaschnie to nie domyjesz! 16. Przelej ciasto do foremki, wstaw do piekarnika. 17. Po godzinie, jeśli nie widać żadnych zmian włącz piekarnik. 18. Po przebudzeniu nie dzwoń po straż pożarną! Po prostu otwórz okno i piekarnik. 19. Po tych traumatycznych przeżyciach pozostaje tylko schłodzona żubrówka i sok jabłkowy[IMG]http://www.dogomania.pl/threads/187605-KLAN-CZARNYCH-posted-by-JAMBI/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Smacznego!
  10. jajówę przełknęłam popijając kawę, za bardzo scieta jak dla mnie... na twardo zrobiona.
  11. u mnie suchy sniej jak mąka, nie da sie nic ulepić. A to mi się podoba: [URL]http://demotywatory.pl/2411592/Dobrze[/URL]
  12. Mój właśnie nawet kanapki nie zrobi :( Właściwie to kłamię. Raz mi zrobił sniadanie do łózka, z 10 lat temu. Wrócił z wyprawy po auto, spać nie chciał, więc postanowił zrobić niespodziankę. Śniadanko jak z filmu - jajówa, tosty, serek, wędlinki, kawa, sok pomarańczowy i nawet kwiatek. Już mu nie mówiłam, ze o 6 rano to ja chcę spać a nie jeść. Udawałam zachwyconą z nadzieją na powtórkę. Nadzieja matką głupich :)
  13. Czy Wasi TZci gotują? Ja mojemu właśnie wydrukowałam przepis na szarlotkę :) Tak jasno i precyzyjnie powinny być pisane wszystkie przepisy dla panów: 1. Z lodówki weź 10 jajek - połóż na stole ocalałe 7, wytrzyj podłogę, następnym razem uważaj! 2. Weź sporą miskę i wbij jajka rozbijając je o brzeg naczynia. 3. Wytrzyj podłogę, następnym razem bardzie uważaj! W naczyniu masz 5 żółtek. 4. Weź mikser i wstaw do niego skrzydełka i zacznij ubijać jajka. 5. Wstaw od nowa skrzydełka do miksera, tym razem do oporu. Zacznij ubijać. 6. Umyj twarz, ręce i plecy. W naczyniu pozostały 2 żółtka, a dokładnie tyle potrzeba na szarlotkę. 7. Oklej ściany i sufit kuchni gazetami, meble pokryj folią, będziemy dodawać mąkę. 8. Nasyp 20 dkg mąki do szklanki, pozostałe 80 dkg zbierz z powrotem do torebki. 9. Sprawdź czy ściany i sufit są oklejone szczelnie, przystąp do miksowania. 10. Weź szybciutko prysznic! 11. Weź 4 jabłka i ostry nóż. 12. Idź do apteki po jodynę, plaster i bandaże. Po powrocie zacznij obierać jabłka. Przemyj jodyną kciuk! 13. Potnij jabłka w kostkę pamiętając, że potrzebujemy 2 jabłek, więc nie wolno zjeść więcej niż połowę! Przemyj jodyną palec wskazujący i środkowy. 14. Jedyne pozostałe jabłko pocięte w kostkę wrzuć do naczynia z ciastem, pozbieraj z podłogi pozostałe kawałki i przemyj wodą. 15. Wymieszaj wszystkie składniki w naczyniu mikserem, umyj lodówkę, bo jak zaschnie to nie domyjesz! 16. Przelej ciasto do foremki, wstaw do piekarnika. 17. Po godzinie, jeśli nie widać żadnych zmian włącz piekarnik. 18. Po przebudzeniu nie dzwoń po straż pożarną! Po prostu otwórz okno i piekarnik. 19. Po tych traumatycznych przeżyciach pozostaje tylko schłodzona żubrówka i sok jabłkowy;-) Smacznego!
  14. [quote name='AniaGucio']Najlepszym sposobem jest posiadanie kota w domu!! Moja mama mieszka przy lesie i zawsze miała myszy na zimę. Odkąd ma koty, żaden gryzoń nie pcha się do domu, nawet w piwnicy ich nie ma.[/QUOTE] Nie zawsze się sprawdza :( Kota mam, myszy miałam (bo od kilku dni nie widzę bytowania gryzoni).
  15. [quote name='Agmarek']Tayga widzę że muszę Ci podrzucić jakiegoś bezdomniaka, bo u Ciebie nadzwyczajne powodzenie mają :eviltong: szybko do domu pędzą :-o [/QUOTE] Nawet nie próbuj!!! Marzy mi sie odpoczynek, chociaż do Nowego Roku. [quote name='Agmarek']Pan powiedział mądre słowa. Że psa trzeba mądrze kochać. Podoba mi się to :lol:[/QUOTE] To powiedziało dziecko :)
  16. [quote name='Atomowka']ale ma fajowe ubranko:)[/QUOTE] Pies przebrany za węża :) W sobotę zdejmiemy szwy.
  17. A ja... oddaję :) Post 170 : http://www.dogomania.pl/threads/192644-Bokserkowaty-Budrys-Bady-z-dziwną-przeszłoscią-znowu-szuka-domu?p=15933428#Scene_1
  18. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/796/3e61307ee4c76073med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/796/7b4408a528a88744med.jpg[/IMG][/URL]
  19. [quote name='Evelynkaa']A ja się boję żeby mu coś nie odbiło...:shake: Bo go własnoręcznie uduszę jak coś schrzani :eviltong:[/QUOTE] Mam nadzieję, ze trzymiesięczny pobyt w kojcu, kontakt z wieloma ludźmi i z różnymi psami wyleczył go trochę. Przez cały ten czas nie okazał nawet cienia agresji.
  20. Ja wiem, ze nie każdy dogomaniak by tam psa zostawił. Niektórym się wydaje, ze psu do życia są potrzebne luksusy. Budrys potrzebował domu JUŻ! Zimno, a on sierść wiadomo jaka. A w samochodzie jaki idealny :) Małolat obiecał fotki, chociaż uprzedzał, ze aparat mają stary (jakbym ja miała nowy :)) Pierwszy raz od lat (3-4) kojce stoją puste... Jestem w szoku:-o Oby jak najdłużej trwał taki stan.
  21. Ty się tu nie chwal, ze masz dobrze wychowane psy!!! Moja Nala nie wie jak wygodnie jest na kanapie. Nigdy nie spała w łóżku. Też nie dostaje przy stole (chociaż gościom próbuje udowodnić, że ją chcemy zagłodzić). Ale największym moim osiągnięciem w jej wychowaniu jest to, ze nigdy nie uciekła (to Husky, powinna :))... no i "stój" na zawiłanie - zamienia sie w posąg :)
  22. Wróciłam!!! Pogoda nie jest najlepsza na takie wycieczki. Tym bardziej, ze moje auto jest daleko, a ja prosiłam kumpla by nas podrzucił. Dojechalismy szczęśliwie. Teraz Wam opowiem jak rozmawiałam wczoraj z pewną rodzinką przez telefon. Najpierw zadzwonił Pan (potem wszyscy kolejno z różnymi pytaniami). Jak w pierwszych słowach zapytał o Budryska to myślałam, ze mam omamy słuchowe. Potem zapytał, czy psiaka wydamy na wieś. Dzwonił kiedyś do kogoś i mu powiedziano, że na wieś psiaków nie wydają. Zbulwersowało mnie to, bo nie każdy "wieśniak" jest złym człowiekiem przecież. Od razu zapewnił, że Budrys ma mieszkać w domu, jest przeciwnikiem łańcuchów, że są prostymi ludźmi ale kochają zwierzaki. Nie mają innych zwierząt w domu. Na dworze króliki (widziałam - czyste duże klatki stojące w stodole). Do niedawna mieli sunię Husky, należała najstarszego syna, ożenił sie i wyprowadził z psiną. Pan zadał mi sto pytań - o żywienie, o spacerki, zachowanie, pielęgnację... Powiedział też że zna procedurę i oczywiście zaprasza mnie na wizytę, a po psiaka przyjedzie. Właściwie wzięłam Budrysa nic im nie mówiąć, ale byli tak przygotowani jakby się tego spodziewali. W pierwszej chwili weszłam sama pogadać. Przyznałam się potem do tego, ze mam psa. Wyszliśmy do auta, otworzyłam drzwi, a Budrys wyskoczył jak z procy. Przywitał się ze wszystkimi, zaznaczył podwórko i jak strzała wpadł do domu. Od razu na posłanie pod stół. Wiecie... on się zachowywał jakby wrócił do siebie. Dom taki sobie, jak to dom, stary ale zadbany. Całe podwórko ogrodzone nowymi panelami betonowymi, solidna brama. Miejscowość nazywa się Gądki Wielkie (spora wioska z nazwanymi ulicami), 70 km ode mnie. Wokół lasy i jeziora. Powitano nas kawą i ciastem. Budryska kiełbaską, posłankiem, nowymi miseczkami i piłeczką (szalał jak wariat). Jedyne moje obawy dotyczyły trzynastolatka. Ale to fajny madry chłopak. Oczywiście mówiłam, ze Budrys ugryzł dwa razy. Powiedział, że psa trzeba mądrze kochać i pokazać mu miejsce w stadzie a wszystko się ułoży. Że on o wychowaniu psów czyta od dwóch lat i ogląda wszystkie programy na Animal Planet dotyczące tematu. Rodzinka fajna, ludzie skromni, ale bardzo otwarci. Budrys został (ale płakał jak wychodziłam, a ja z nim:( ). Nie będzie miał złotych klamek i perskich dywanów... ale będzie miał duuuuzo miłości. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/796/d617266532d13ca2med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/796/4480e465933eabe6med.jpg[/IMG][/URL]
  23. [quote name='jambi'][B]prosił prosił i uprosił :grins: .... chcecie foty - będą koty[/B] :eviltong:[/QUOTE] Miały być KOTY w liczbie mnogiej, a Ty nam jedna kotkę fundujesz. Reszta gdzie???
  24. Tylko cierpliwosci... jutro wrócę późno :)
  25. Miałam nie pisać na wątku, ale jestem tak podekscytowana, ze nie wytrzymałam.... Jutro wiozę Budryska do DOMU!!!! Nie powiem gdzie... nic nie powiem zeby nie zapeszyć.
×
×
  • Create New...