-
Posts
6152 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by tayga
-
Kości nie podali ludzie, którzy wynajeli ten dom... tam okoliczni mieszkańcy przerzucali przez płot bardzo często resztki ze stołu. Pan, który wynajał dom chciał tą małą zatrzymać, załatał ogrodzenie, małam ją zawieźć na sterylizację i na szczepienia. Nie znajdziemy winnego :(
-
Sunia ze szczeniakami są w DT za Poznaniem. Nie w Fundacji Mrunio. Jeśli ktos chce je zobaczyć to fotki mam. Właśnie wróciłam od weterynarza... Najmłodsza, jamniczkowata sunia nie żyje :( Jeszcze o 9 rano widziałam ją... Potem Pan, który wynajął dom zauważył sporo krwi na podwórku, powiedział mi o tym. Znaleźliśmy sunię, była w agonii :( Zanikający oddech, serduszko ledwo biło. Według weterynarza to najprawdopodobniej przebite kośćmi jelita. Nastapił krwotok z odbytu. Nie udało się jej uratować :(
-
Dejzi z guzem do kolan, zbiera na drugą operację, potrzebujemy 450,00
tayga replied to Secia's topic in Owczarek niemiecki
NASTĘPNA ONKA Z GUZEM... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/211627-Gabrysia-ONka-z-ogromnym-guzem-błaga-o-wsparcie[/URL]... -
Gabrysia - ONka z ogromnym guzem ODESZŁA ZA TM :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Informacje od opiekunki: Gabrysia jest u mnie od tygodnia - pierwsze trzy dni przespala wlasciwie cale. Wskoczyla na kanape i nie chciala z niej zejsc pod zadnym pozorem. Siku i chyc na kanape jakby sie bala ze jesli tylko zejdzie ktos znowu ja wyrzuci... Gabi doskonale dogaduje sie z psami - udaje ze jej nie ma .... Nie chce nikomu wejsc w droge jakby chciala byc niewidzialana. Z kotami jest troche gorzej - to jedyny moment kiedy na poczatku przyjscia do mnie Gabrysia sie ozywila - nawet zlapala za ogon moja Antonine - ale w tej chwili mam nadzieje ze zdaje sobie sprawe ze koty w tym domu maja immunitet nietykalnosci:) Jest niespotykanie grzczna - z pokora i spokojem znosi wszelakie zabiegi kolo siebie - kapanie, smarowanie , podawanie tabletek , zastrzykow jakby wiedziala ze nie robie tego by sprawic jej bol tylko przyniesc ulge na ktora trzeba troche poczekac. Gabi strasznie sie drapie , slora ja boli i swedzi okropnie. Jesli uda sie nan szybko wyleczyc skore mozna bedzie ja zoperowac . Gabi czeka nie tylko jedna operacja - usuniecie guza wraz z jedna listwa mleczna to jedna operacja za jakis czas czeka ja usuniecie drugiej listwy bo na obu sa guzy - nie takie jaj widoczny spektakularny na zdjeciu ale mniejsze ktore tez za zagrozeniem. -
Mam na imię Gabrysia... teraz mam na imię Gabrysia bo kiedyś... o kiedyś to miałam inne imię. Ale kiedy to było to „kiedyś”? Kiedyś to było zanim wyrzuciłeś mnie na ulice.. Kiedyś to było zanim błąkałam się sama wśród obcych ulic... Kiedyś to było zanim spotkałam się z obojętnością obcych ludzi... ...Kiedyś to było zanim mnie kopano i rzucano kamieniami... Kiedyś to było zanim poznałam głód i strach... Kiedyś to był czas kiedy kochałam Cię i ufnie patrzyłam na Ciebie, bo byłeś moim opiekunem, przyjacielem, moim życiem, moją miłością... Mam 6 lat, ale chyba nie byłam wystarczająco dobrą, czułą, kochającą sunią, bo wywiozłeś mnie do obcego miasta, wyrzuciłeś brutalnie z auta, które wcześniej woziło mnie na spacery i do lecznicy... W szoku patrzyłam jak odjeżdżasz... czy widziałeś we wstecznym lusterku moją rozpacz... ? Czy nie pękło ci serce na widok moich przerażonych oczu??? Czy zastanowiłeś się gdzie śpię podczas deszczu? Co jem kiedy głód ściskał mój żołądek... czy przyśniły ci się moje łapy wygryzione do krwi ze stresu na który mnie naraziłeś??? czy pomyślałeś o twarzach obcych ludzi, którzy na mój widok odwracali się z odrazą??? Nie pamiętam już kiedy było to KIEDYŚ! Pamiętam tylko strach... i żal... taki ogromny żal do Ciebie CZŁOWIEKU KTÓREGO KOCHAŁAM, KTÓREGO KOCHAM I ZA KTÓRYM TĘSKNIĘ POMIMO LOSU, KTÓRY MI ZGOTOWAŁEŚ... Dziś mieszkam w Domu Tymczasowym u Iwony... razem ze mną jest tu dużo psów i kotów tak samo skrzywdzonych jak ja. Choć nie czuję dziś głodu i nie moknę na deszczu to jestem smutna, tak przejmująco smutna bo moje psie serce tęskni, choć ty nie zasługujesz na tę tęsknotę... Mam nadzieję, że znajdziesz mój list, że go przeczytasz i że choć przez chwilę poczujesz ukłucie żalu za tym co straciłeś... straciłeś mnie... Zbieramy na leczenie Gabrysi. Sunia znalazła dom u Iwonki, ale niestety błąkała się bardzo długo, może nawet całą zimę. Głód i stres bardzo odbiły się na jej zdrowiu, kondycji i wyglądzie. Gabrysia, po tym jak została przygarnięta przez Iwonkę spała 3 dni non stop, dopiero później można ją było zabrać do lekarza. Niestety wyniki nie są najlepsze: Gabrysia ma zrobione badanie krwi i wiemy ze ma ciężką anemie prawdopodobnie z długotrwałego niedożywienia i wycieńczenia organizmu, grzybice na skórze wikłana bakteryjnie stad rany na ciele widoczne na zdjęciach w badaniu usg stwierdzono liczne guzki na jajnikach. Guz widoczny na zdjęciu jest wielkości melona i musi zostać usunięty jak najszybciej ponieważ pozostawienie go zwiększa szanse przerzutu do płuc W badaniu rtg płuc nie stwierdzono żadnych zmian co daje Gabi szanse i nadzieje na zdrowe i długie życie po wyleczeniu :placz::placz::placz: Jeśli możesz pomóc Gabrysi, prosimy przelej darowiznę na konto: 07 1370 1109 0000 1701 4838 7300 Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva! ul. Kopernika 6/8, 00-367 Warszawa Koniecznie z dopiskiem „GABRYSIA”. Informacje o Gabrysi można uzyskać tu: Zaginął Dom: 790-102-271 Iwona: 510-467-810 lub mailem: zd@viva.org.pl WYDARZENIE NA FACEBOOKU: http://www.facebook.com/event.php?eid=115643018530869&closeTheater=1
-
Miednica zlamana w 8 miejscach! Zuzia ma domek :)
tayga replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
[quote name='BUDRYSEK']spotkalismy sie z Pania...bardzo sympatyczna osoba na razie jestesmy umowione na spacerki, Zuzia musi sie przyzwyczaic do Niej nie moge oddac Jej z dnia na dzien...ale bedzie miala swietny domek Pani o wszystko wypytala, sluchala uwaznie tego co mowie, juz robi zakupy na przyjecie mojej Ksieczniczki[/QUOTE] Bardzo się cieszę :) -
Skatowana MINI - ISIA odeszła za TM :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mini czuje się trochę lepiej, zagrożenie minęło. Jej stan określany jest jako stabilny. Całą noc spędziła w objęciach Pani technik. -
Skatowana MINI - ISIA odeszła za TM :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Największy problem w tym, że malutka źle reaguje na znieczulenie... To uniemozliwia przeprowadzenie badań. Do rezonansu trzeba podać narkozę :( -
Skatowana MINI - ISIA odeszła za TM :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W klinice lekko spanikowali. Dostali "zielone światło" od Mrunio - ratować bez względu na koszty. Pani Ela mówi, ze jak trzeba bedzie to naruszy rezerwę Fundacji... a ja wierzę, ze jak trzeba bedzie to nazbieramy znowu. -
Skatowana MINI - ISIA odeszła za TM :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam złe wieści... :( Aż boję się pisać :( Dzisiaj po południu stan Mini się pogorszył nagle. Nie jest znana przyczyna... czy to nagły wzrost ciśnienia, czy ucisk na mózg :( Rezonans nie może być wykonany, ponieważ nadal źle znosi znieczulenie. Ta sama sytuacja jest z operacją (ewentualna trepanacja). Mini doznała szoku neurologicznego. Objawy - oczopląs, "pływajace" ruchy itp. Dostaje leki przeciwobrzękowe, rozluźniajace i "otumaniające"... by organizm mógł sie wyciszyć. Cały czas ma opieke, nawet nocą nie zostanie sama choćby przez minutę. W tej chwili leży w objęciach swojej ulubionej pani technik. Ze wzgledu na malutką w pracy została dodatkowa ekipa. Trzymajcie kciuki!!! -
Skatowana MINI - ISIA odeszła za TM :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Piszę co wiem... W klinice jest uszkodzony telefon (juz kiedys tak mieli). Pani Ela z Fundacji Mrunio próbowała sie dodzwonić na komórkę pani doktor. Na tę chwilę wiem tylko tyle, ze malutka czuje się dobrze, a nawet bardzo dobrze. Czekaja na wyznaczenie terminu badania (rezonans), odbędzie się za kilka dni. Psinka jest już przygotowywana do adopcji. Jeśli po badaniu okaże się, ze operacja jest zbędna to kruszyna pojedzie do Ani :) -
Mówiłam, ze powinny mieć osobny wątek. Pytasz o Neti czy Mikę? Neti jest u Hani, a Mika jeszcze w Gubinie.
-
Haniu... potrzebujesz czegoś dla Neti? Czy psinka jest juz ogłaszana?
-
Sunia jest jeszcze w Gubinie, na dniach wyjedzie do DT. Mnie interesuje bardzo co z Nati.
-
Skatowana MINI - ISIA odeszła za TM :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sama nic nie rozumiem :( Bo nawet nikt nie potrafi powiedzieć czy badania zostały przeprowadzone :( -
Skatowana MINI - ISIA odeszła za TM :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przepraszam Was najmocniej, ale w braku wieści niewiele jest mojej winy. Pani doktor jest na urlopie, wraca jutro. Pracownicy kliniki nie wiedzą nic o badaniach. Udzielili mi tylko nikłych informacji... Mini czuje się dobrze, odkryła, ze można biegać więc się przemieszcza z prędkością światła. Kocha wszystkich wokół, z wzajemnością oczywiście. -
Skatowana MINI - ISIA odeszła za TM :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sama nic nie wiem :( To znaczy nikt nie potrafi mi podać daty badań. Bo poza tym w zachowaniu maleństwa nie ma zmian, szaleje jak zdrowy szczenior. -
Skatowana MINI - ISIA odeszła za TM :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jutro będzie wiadomo co z badaniami. Sezon urlopowy powoduje pewne utrudnienia, ale damy radę! -
Trochę Emilce napisałam o sobie... tylko trochę. Ale to nie jest ważne. Przepraszam Was, za pół godziny mam gości. Odezwę się późnym wieczorem.
-
LAKI - mix Sheltie w najwspanialszym DS odszedł za TM [*]
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Najszczęśliwszy pies na świecie :) Jak cudownie widzieć jego usmiechniętą mordkę i błyszczące oczy... którymi wpatrzony jest w swojego Pana :) Zupełnie inny pies :) -
Skatowana MINI - ISIA odeszła za TM :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam informacje, o których aż boję się pisać... Badań jeszcze nie było, ale pewien weterynarz w Poznaniu widząc tylko fotki stwierdził, ze niemal na 100% wzrasta cisnienie sródczaszkowe (czy jakoś tak). Według niego powinno się przeprowadzic trepanację. Nie jakies wielkie otwieranie główki, tylko dziurkę, która zmniejszyłaby tę dolegliwość. Podobno to dość łatwy zabieg. Żupełnie się na tym nie znam, ale martwie się na zapas. A Mini ze sroczką chciała się bawić. I nie denerwowała się, ze ptak jej wyżera z miseczki. -
Psy z Krzykosów za chwilę mogą stracić dom
tayga replied to Justyna Klimek's topic in Już w nowym domu
Ogromne stado :( Koniecznie trzeba zrobić wydarzenie na fb. Samo udostępnianie strony (tak tu trafiłam) niewiele daje.- 1717 replies
-
- krzykosy
- piękne psy
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[quote name='Borówka16']Kurcze, to sporo kaski :(:(:([/QUOTE] Ja tak policzyłam koszt jak na własny paliwożerny psiowóz. Może ktoś się znajdzie z mniejszym spalaniem, albo gazem... a najlepiej ktoś jadący w tamtym kierunku. Szukam, pytam...
-
[quote name='Plicha']Jeśli zajmą się całą rodzinką to trzeba je tam dowieźć. Jaki to koszt i czy jest ktoś kto mógłby to zrobić? Biedna sunieczka :([/QUOTE] To jest w obie strony ponad 400 km. Ze 250 zł trzeba :( Szukam kogoś intensywnie.
-
Szczeniaki przeniesione. Jest ich pięć - trzy pieski, dwie suczki. Malutkie jak chomiczki.