-
Posts
6319 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by GrubbaRybba
-
[quote name='kameralna']Nie chcę nawet myśleć o tym, co mogą robić. Makabra! Tak czy owak, ratunkiem są tylko ludzie dobrej woli, pomagający psiakom pomimo wszystkich przeszkód.[/QUOTE] Kłopot w tym, że w tamtych okolicach ludzi dobrej woli jest jak na lekarstwo. Kurczę, nie mam pojęcia, jak tym psiakom pomóc. Myślę, że na początek trzeba szukać dt dla ONeczki i szykować sterylkę aborcyjną, póki czas. Czy możecie rozesłać wici... może ktoś da jej DT.
-
[quote name='ocelot']Na razie nie mogę tego ogarnąć. Mini colie to która? Mam osobę chętną dac jej dT.[/QUOTE] Ocelot, to ja podesłałam tę dziewczynę i chodzi o tę sunię. [IMG]http://th.interia.pl/40,g914abc212191298/i1084882.jpg[/IMG] [quote name='KatiKorej']Chyba chodzi o nią [IMG]file:///C:/DOCUME%7E1/AKA%7E1/USTAWI%7E1/Temp/moz-screenshot.png[/IMG][IMG]file:///C:/DOCUME%7E1/AKA%7E1/USTAWI%7E1/Temp/moz-screenshot-1.png[/IMG][IMG]http://th.interia.pl/30,g2a3413fb4353430/i1081112.jpg[/IMG][/QUOTE] Katikorej, tej suni z twojego zdjęcia nie ma już w schronie.
-
Gustaw dziś pojechał do nowego domu!!! :) Powodzenia Guciu!
GrubbaRybba replied to GrubbaRybba's topic in Już w nowym domu
Anja, dziękuję. Mamy już weta. Obejrzał zdjęcie i powiedział, że trzeba operować szybko. Jutro Gustaw będzie miał robione badania krwi, a operacja w przyszłym tygodniu. Koszt niestety ogromny... sama operacja ok 800 zł + potem jeszcze raz narkoza i wyjęcie gwoździ ok 400 zł + zdjęcia rentgenowskie pewnie ok 50 zł. O badaniu krwi i transportach psa nie wspomnę. Razem ok 1250 zł. Nie mam pojęcia skąd my to weźmiemy. :( :( :( Aha, złych informacji ciąg dalszy... pani księgowa już nie chce Gustawa. Rozmyśliła się z dnia na dzień. :-( Miała też nam pomóc finansowo w operacji, ale nie pomoże. :shake: -
[quote name='Isabel']Na pierwszej fotce Spenser i Andzia mają jednakowy kolor futerka :) Zwierzaki szczęśliwe, ich pańcia trochę mniej ;)[/QUOTE] Bo one takie podobne kolorystycznie są do siebie. :loveu: Przy czym Andzia bardziej wpada w brąz, a Spenser w błękit. Pańcia też całkiem szczęśliwa. Uzbroiłam się w Zyrtec i alergii narazie nie widać, więc jest OK. Jest kilka domków, które rozważają adopcję Spensera. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Choć ja już teraz bardzo wysoko poprzeczkę postawiłam. Spenserek musi mieć najlepszy domek z najlepszych i koniecznie z jakimś zwierzakiem, chętnie z psem.
-
Szaleją całkiem, jak moje wełniaki. :evil_lol: :loveu::loveu::loveu: Super!!!
- 152 replies
-
- kociak
- kociak do adopcji
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Gustaw dziś pojechał do nowego domu!!! :) Powodzenia Guciu!
GrubbaRybba replied to GrubbaRybba's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, szukam ortopedy w Warszawie. Jest kłopot z operacją, a raczej z czasem oczekiwania na nią. Może to trwać nawet kilka miesięcy, a Gustaw nie ma tyle czasu. Macie może kontakt do jakiegoś ortopedy? -
Spenser i Andzia - poranne szaleństwo (trochę nieostre, bo zwierzaki szybko się przemieszczały) :evil_lol: [IMG]http://th.interia.pl/40,g914abc212191298/i1086112.jpg[/IMG] [IMG]http://th.interia.pl/40,g914abc212191298/i1086115.jpg[/IMG] [IMG]http://th.interia.pl/40,g914abc212191298/i1086116.jpg[/IMG] [IMG]http://th.interia.pl/40,g914abc212191298/i1086119.jpg[/IMG] [IMG]http://th.interia.pl/40,g914abc212191298/i1086118.jpg[/IMG] [IMG]http://th.interia.pl/40,g914abc212191298/i1086113.jpg[/IMG] [IMG]http://th.interia.pl/40,g914abc212191298/i1086117.jpg[/IMG]
-
No i Spenser znowu u mnie. Moja sunia się ucieszyła, on chyba też. Latają po domu i szaleją. A ja znowu kicham.
-
[quote name='KatiKorej']Ona wyszła dopiero po dłuższym czasie. Jest bardzo strachliwa. Tak się czaiła, ale w końcu nie doszła, żeby ją pogłaskać.[/QUOTE] Ach, to pewnie przegapiłam. :( A kiedy ty te zdjęcia robiłaś? Bo ta sunia biało-ruda i ta wystraszona czarno-marmurkowa to już w boksie ogólnym są, a nie na kwarantannie. Ocelot, powodzenia i cierpliwości życzę. A co to za szczenior?
-
Gustaw dziś pojechał do nowego domu!!! :) Powodzenia Guciu!
GrubbaRybba replied to GrubbaRybba's topic in Już w nowym domu
Nic narazie nie wiem. Wczoraj wet uciekł, bo miał jakąś interwencję i w końcu nie udało mi się go złapać. Dziś powinno się udać. -
Malawaszka, dobrze, że zawitałaś do nas. W niedzielę, gdy wolontariusze zbierali się pod schronem, jacyś ludzie wywalili z auta sznaucera średniego. Pies został w schronie. Jest chłopcem, na oko może mieć ok 3 lat, umaszczenie pieprz-sól, kontaktowy, miły, szczeka na inne psy, rozbrykany. Widać było po jego sierści, że był strzyżony, ale teraz jest dość zarośnięty. Ocelot ma kilka zdjęć, które zrobiła telefonem.
-
Dziś o 18:00 odbieram Spensera. Wczoraj długo rozmawiałam z domkiem i faktycznie sytuacja wygląda nieciekawie. Kotka, która ma 9 lat jest bardzo zestresowana, przestała jeść, zaczęła wymiotować i słabnąć w oczach. Byli na konsultacjach u kilku wetów, diagnoza jedna - stres i depresja. Domek bardzo żałuje, że tak to się potoczyło. :( Ja też, bo ludzie są świetni. A tu zdjęcia, jakie dostałam z domku: [IMG]http://th.interia.pl/40,g914abc212191298/i1085520.jpg[/IMG] [IMG]http://th.interia.pl/40,g914abc212191298/i1085519.jpg[/IMG]
-
Gustaw dziś pojechał do nowego domu!!! :) Powodzenia Guciu!
GrubbaRybba replied to GrubbaRybba's topic in Już w nowym domu
Oczka_ aniołki cuuuudne!!!:loveu: Zawsze podziwiałam ludzi, którzy potrafią zrobić takie rzeczy. Ja to jakaś ułomna manualnie jestem. A u Gustawa narazie w miarę OK. Dziś o 10:00 konsultacja u ortopedy. Narazie bez psa, ale ze zdjęciem rentgenowskim. Zobaczymy, co powie. Poza tym Gustaw zaczął wchodzić do budy, to dobrze, bo wcześniej mókł biedak, a budy się bał. No i nadal musi być uwiązany do tej budy, bo podwórko, na którym przebywa jest nieogrodzone, a on lubi wędrowanie po okolicy. Wczoraj dostał łańcuch, bo przegryzł już 3 smycze i jedną linkę holowniczą od samochodu. :evil_lol: Nie miałyśmy wyjścia i kupiłyśmy łańcuch, choć mentalnie jestem bardzo przeciwna wiązaniu psa. Szykuje nam się także domek u pani księgowej z Tomaszowa. Domek z ogrodem. Narazie na etapie wykańczania (budowlańcy kładą kostkę na podwórku i robią ogrodzenie). Gustaw mieszkałby w budzie, bo mąż pani księgowej przeciwny bytowaniu psa w domu, ale pani pracuje nad nim, więc może się okazać, że jednak Gustaw będzie w domu. Poza tym państwo bardzo przejęci losem psa i chcą dołożyć się finansowo do operacji nawet, jeśli pies miałby do nich nie trafić. Bardzo ciepli i odpowiedzialni ludzie. :) No to tyle najnowszych wiadomości... -
Katikorej, dzięki za zdjęcia. Dodałam je na wątek mikropsów. Wstawiłam tam też tę sunię: [url]http://www.dogomania.pl/threads/176778-MIKROPSY-w-potrzebie-og%C5%82aszaj%C4%85c-swoje-MIKRUSY-pami%C4%99tajcie-o-innych-kt%C3%B3re-cierpi%C4%85!?p=15373784&viewfull=1#post15373784[/url] Nadałam jej imię Luśka.
-
[FONT=Arial Black] Imię: LUŚKA Plec: sunia[/FONT] [FONT=Arial Black] Wiek: [/FONT] [FONT=Arial Black]ok 1-1,5 roku [/FONT] [FONT=Arial Black]Waga: ok 6 kg [/FONT] [FONT=Arial Black]Miejsce: Tomaszów Maz. [/FONT] [FONT=Arial Black]Sterylizacja: tak [/FONT] [FONT=Arial Black]Stosunek do dzieci: nieznany [/FONT] [FONT=Arial Black]Stosunek do innych psow: spokojna, niekonfliktowa[/FONT][FONT=Arial Black] Stosunek do kotow: nieznany [/FONT] [FONT=Arial Black]Dodatkowe informacje: ma czipa, jest jeszcze na kwarantannie, ale na dniach będzie sterylizowana i gotowa do adopcji [/FONT] [FONT=Arial Black]Charakter: energiczna, jak to mix terierka, wesoła, przytulaśna, straszna pieszczocha, świetny pies dla rodziny lub osoby aktywnej [/FONT] [FONT=Arial Black]Kontakt: wolontariuszka ze schroniska 604 41 68 73 [/FONT] [FONT=Arial Black]Wątek: brak[/FONT]
-
Dobrze, że chociaż on grzeje doopkę w domku. Tak mi szkoda tych bid z ulicy. Najbardziej chyba tego psiaka, który stoi na ulicy (na zdjęciu). On wygląda na młodego. Jest śliczny i tak przerażająco smutny i zrezygnowany. Serce się normalnie łamie. A najgorsze jest to, że on co chwila przez tą ulicę przechodzi, staje, rozgląda się, a samochody jadą i trąbią. Kiedyś któryś nie zdąży zahamować... :( Dowiedziałam się też, że ten pies ze złamaną łapą, ze strony towarzystwa [URL]http://www.zwierzeta.vernet.pl/index.php?start=3[/URL] nadal błąka się po Spale. Dodatkowo ludzie, którzy go widzieli mówili, że pies jest makabrycznie chudy i ma obrożę z napisem "POMÓŻ MI". Jacy ludzie są podli. Wyrzucają i piszę pomóż mi. :angryy::angryy::angryy:
-
[quote name='olga7']Nie ukrywam ,że od początku watku Spencera zachwycamy się tym cudnym maluszkiem i znam też jedną osobę z b.bliskiej rodziny ,ktora ma 3 letniego kocurka /kastrata/,przygarnietego w wieku ok.6 m-cy ,ktoremu pewnie żylo by się szczesliwej ,gdyby mial kumpla lub kotkę do towarzystwa .Domek niewychodzący,czasem spacerki na smyczy do parku, czy w teren. Nie wiem tylko ,czy ich kot by zaakceptowal tego malucha ,bo to kocur-akrobata z temperamentem i lobuziak niezły . Zastanawiamy się poważnie i ciężko -wspolnie....Ale to nic zobowiązującego -jak na dziś -zaznaczam.[/QUOTE] A gdzie znajduje się ten domek? Bo jeśli w okolicy Warszawy, mogę podjechać ze Spencerem i sprawdzimy reakcję panów.
-
Biedna Psoteczka, tak się cieszyła na nasz widok, tak bardzo chciała do domu...