Jump to content
Dogomania

mysza 1

Members
  • Posts

    27538
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mysza 1

  1. Ja mu porobię, tylko czasu ciągle brak:shake:, zmieniłabym tytuł na pilnie DT inaczej uspienie czy cos takiego.
  2. Naprawdę dziewczyny są sliczne, wygladają na grzeczniutkie aniołki.:loveu:
  3. Chwilowo się załamałam, rozsyłam pw do osób oferujących DT na dogo, wszysycy mi odmówili:placz:
  4. [quote name='Agata69']Dzisiaj Bej zerwał mi się ze spaceru porannego i wrócił mokry (rzeka w parku). A Mysza, ta kretynka, najpirew zaalarmowała mnie szczekaniem, że Bej czeka pod klatka, a potem rzuciła się na niego jak wściekły kojot. Wygląda to bardzo groźnie. Bej niby się bronił ale chyba jej nie ugryzł nawet jednym zębem, bo w końcu podkulił ogon i uciekł pod kaloryfer. Niby powoli i z godnością ale jednak. A Mysza... poszła do miski Beja, pojadła napiła się , warcząc groźnie przy każdym jego ruchu. Mam nienormalne psy.[/quote] Proszę mi tu Mysz nie obrażać:evil_lol: kretynka , no ładnie.
  5. Nie wiecie czy ona ma inne, poza allegro, ogłoszenia?
  6. Pytam, bo pisałaś o tej opiece weta- przemył mu ranę za 110 zł i tyle i tak sobie myslę, że ich opieka pozostawia wiele do zyczenia. No ale to juz mu zycia nie zwróci.
  7. Biedaczek, zmarł z wycieńczenia, dostawał kroplówki?
  8. Wiesz, ja zawsze przychodzę z kurczakiem, a że jemu apetycik dopisuje, zawsze reaguje radością. Na początku może i nie, ale teraz skojarzenie jest dla niego chyba oczywiste:eviltong: Jeśli chodzi o sikanie to mam nadzieję, że za bardzo go nie ściskałaś,:-o bo pewnie juz byłaś, bo on siusia sam. Nie mogę sie doczekac relacji, nie byłam dzisiaj, ale chyba miał rozrywkowe popłudnie.:evil_lol:
  9. Wielkie dzięki,:loveu: bardzo proszę: JOANNA FELIGA UL. BAŁTYCKA 3/18 05-120 LEGIONOWO 50 1020 1026 0000 1702 0040 6215
  10. Ooo, nie wiedziałam. On w zasadzie nie był taki bardzo zerokontaktowy, tylko smutny. Teraz naprawdę jest lepiej a wczoraj na trawie to i szczekanie odchodziło. Rozmawiałam wczoraj z dr Moniką, rozmawiała i Asia, wszystko zeznałam, no ale może Ty lepszy wywiad zrobisz:evil_lol:
  11. No własnie jeszcze nie jest tak najgorzej. Tylko ona juz starszy, schorowany... i to cały ból.
  12. Z tego wnioskuję, ze nie trzyma kupy chyba. Musze wypytać, nie mam doświadczenia:oops:
  13. Jesli chodzi o potrzeby fizjologiczne stan z wczoraj, sika i robi kupę bez problemów, miał założonego pampersa, zmieniałam, calusieńki mokry. Wyjęli mu cewnik, bo ileż można go trzymać. Tak ze załatwia się bez kłopotów, sam ładnie, je, pije.
  14. Nie wiem, chyba Ceporex, innych nie znam. Widzisz, Twoje doszły do siebie ale były w domu. A tu- po prostu nie ma co z nim zrobić, gdzie go umieścić. Siedzenie w lecznicy to żadne życie, nawet motywacji mu brakuje, siedzi sam cały czas, dramat. Ja wiem, że on może odzyska władze w łapkach, dlatego jestem za tym, żeby dac mu szansę, ale nie mam pojęcia jak to zrobić. Do tego ta śledziona, dlatego uśpienie wydaje się jedynym rozwiązaniem.
  15. Widziałam tą malutką, jest śliczna, delikatna, cudo.:loveu: Plakat- na śmierć zapomniałam:oops:, poprawię się i powieszę, tylko tam nie bardzo jest gdzie, chyba tylko przy wejściu, tam milion ogłoszeń już wisi. Byłam u Lucka wczoraj, miałam dzisiaj jechać, ale fatalnie się czuję i chyba nie dam rady. Może wieczorem, jeśli nie to jutro.
  16. Finansami zajmuje się Asia, na pewno nie uzbierała na dotychczasowe leczenie. Co do uspienia- po prostu jakie zycie go czeka w lecznicy, w której siedzi sobie całymi dniami w jednym miejscu, pod stolem, trzymanie go w takich warunkach 3 miesiące to okrucieństwo. Dla niego jedynym wyjściem jest dom, w którym może dojdzie do siebie, może nauczy się chodzic na wózku, dzisiaj tak smigał po tej trawce:shake:
  17. Byłam u niego, wesoły, poznał mnie, nawet miał smyczkę, bo przesuwa się do przodu. Zabraliśmy go na spacerek. Ależ się ucieszył, szczekał, wąchał, posuwał się po trawie, niestety ciągnął łapki bezwładnie. Rusza nimi w czasie mycia, ale o stanięciu nie ma mowy. Jeśli uda się znaleźć mu DT najlepiej byłoby wcześniej usunąć mu śledzionę, bo guz może pęknąć i zabije go krwotok. Nie wiem, czy on ma kilka mniejszych czy jeden duży, Asia ma pełną dokumentację. Edi wspominała, że jej sunia ma takie guzy i jesli pękają nic się nie dzieje, ale przypadek przypadkowi nie jest równy. Ciężka sprawa, jest milusi i żal go bardzo, zwłaszcza jak człowiek się przywiąże.:placz:
  18. Jadę teraz do niego, będę na dogo ok 19-20.
  19. Taki właściciel to prawdziwy skarb, rzadkość.
  20. Nie wiem, załamana jestem, naprawdę. Ja wiem, on nie jest młody, jest problem z siusianiem- musi być cewnikowany, bo inaczej siusia pod siebie, ale dałabym mu szansę, bo choc sa niewielkie, że wstanie, to są. Nie mówię, żeby go męczyć na siłę i nie wiadomo jak długo, ale dac mu trochę czasu, takie urazy poprawiają się po ok.3 miesiącach, a dopiero chyba 3 tygodnie. Ma guzy na śledzionie - nie wiadomo, czy łagodne czy złosliwe i to tez jest powód tej decyzji.
  21. Lucjuszka chyba uśpią:placz: jesli nie znajdzie domu. Ja jadę ok17 zaraz po pracy. Cięzkie to wszystko jak cholera.
×
×
  • Create New...