sachma
Members-
Posts
1974 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sachma
-
hehe, no ja u szczurów przeżywam dni około porodowe - czy urodzi sama czy trzeba będzie jechać na sygnale do weta (moi weci są postawieni na nogi 2-4 dni przed ostatecznym terminem :D ), ile urodzi, czy nie za mało czy nie za dużo .. czy trzeba będzie dokarmiać czy nie.. a później 10-15 pyszczków patrzących się błagalnie z klatki i błagające o wyciągnięcie, smród z klatki (maluchą trzeba sprzątać co 2 dni xD) a później płacz kiedy jadą i nerwy czy dobrze wybrałam ludzi... niby dwa różne gatunki a takie same nerwy ;) Oj łańcuchy to dobry pomysł - nam raz uratowały skórę kiedy na narty jechaliśmy na słowacje - zerwała się śnierzyca a droga była praktycznie nie przejezdna, gdyby nie łańcuchy utknelibyśmy w lesie.. o.O meble jeszcze można zrozumieć, ale ściana o.O? my mieliśmy kilka szczeniaków to największymi szkodami były rozkopane kwiaty i zjedzone kapcie :D moje drogie panie, nie wiem jak u was, ale u nas jak tylko spadnie śnieżek to zaraz mój tata biegnie odśnieżać ;) a jak teraz taty nie ma to marudzę chłopakowi że ślisko że niebezpiecznie i zaraz on leci odśnieżać ;) a też mamy spore podwórko - ostatnio w 3 osoby odśnieżaliśmy je przez 2.5h... ale nie wiem jak u was, u nas już lekka odwilż - od 4 dni nie trzeba łabędziowi przerębla robić - woda nie zamarza więc jest nieźle :)
-
oj mam nadzieje że szczęśliwie i cało dojedziesz i wrócisz! :) ja już się nie mogę doczekać klusek :P
-
fotki super! :) widzę że nie tylko u nas hałdy śniegu :D ja ostatnio na podwórku wpadłam po pas w śnieg :D zachciało mi się iść na skróty przez śnieg :D A jak Mafi? :> widać oznaki zbliżającej się cieczki? :)
-
cavallo, [URL]http://www.klubpudla.pl/[/URL] - tu poszukaj jakiś kontaktów.
-
W mieście pies się męczy. Na wsi są warunki na psa...
sachma replied to zebra12's topic in Wszystko o psach
ja za to zauważyłam pewien proceder na wsi - ludzie mają psy na które ich nie stać, a mimo to biorą kolejne - mają po 3-4 psy uwiązane na łańcuchach + kilka chodzących luzem, suki nie sterylizowane mają szczeniaki co cieczkę, a szczenięta się topi albo wywozi do lasu.. psy mieszkają pod starymi ciągnikami, albo pod kawałkiem blachy, nie mają porządnego schronienia bo rolnikowi nie chce się nawet budy zrobić.. ale psa nie odda, bo co to za obejście bez psa.. wieś może i chłonie psy, ale nie zawsze żyją one w warunkach na jakie zasługuje każda żywa istota. Może w okolicach Warszawy jest lepiej, ale wsie na wschodzie - okolice Łomży np, to czarna dziura, gdzie po spacerku po wsi człowiek zastanawia się jak można tak traktować zwierzęta, przede wszystkim psy i koty - choć koty mają lepiej, bo one są luzem, mają szanse zapolować, ale psy które są uwiązane są skazane na ludzi i ich opiekę, której często brakuje. nie można uogólniać, bo są wsie w który panują złe obyczaje i są miasta w których spotka się równie wielu nieodpowiedzialnych ludzi. -
oj jakbym widziała naszego Dezertera :D tylko w ilości nastu :P no brawa dla patrolu, szkoda tylko że ten chleb podają - jak zima potrwa dłużej to ptakom wątroba zacznie siadać od chleba :/ Dezertera też chlebem dokarmiali i był straszliwie ospały.. myśleliśmy że nam padnie - po 4 dniach u nas na musli i kukurydz odżył - zupełnie inny łabędź.. ważne że coś dają.. bo ptaki teraz mają strasznie :/ u nas do słoniny nawet jastrzębie zaczęły przylatywać - to już o czymś świadczy :/ a pudliszony jak zawsze piękne :)
-
ja byłam zachwycona labradoodle.. ale dlatego że zdawałam sobie sprawę że nie ma psów 100% dla alergików a o tych psach mówili że w laboratoriach sprawdzane, że do tego stworzone że idealne dla alergików.. ale im więcej się dowiadywałam tym bardziej nie pasowało mi to.. bo skoro rasa młoda i nie wyrównana to skąd wiadomo że coś nie wyjdzie w którymś pokoleniu..
-
Dino ma fizjologiczny - jak dla mnie jest ciężki bo zawsze mieliśmy materiałowe właśnie, ale pies nie mógł w nich dyszeć, to lato było ciepłe więc kupiłam ten i o dziwo psu się bardziej podoba bo może otworzyć pysk. Mnie nie obija już ;) nauczył się o mnie nie ocierać pyskiem ;) więc to bardziej niebezpieczne dla osób które próbują go głaskać kiedy ma kaganiec ;) bo robi szybkie uniki i może walnąć.
-
w mieście widzę same wychuchane burki, jadąc do babci na wieś widzę wygłodniałe szkielety na 1m łańcuchu - krowa daje mleko, kura jajko - one są przydatne i je się karmi, pies jak dostanie pajdę chleba jest wniebowzięty.. jadąc z rodzicami do wujka na wieś zabieramy ze sobą około 10-15kg jedzenia dla jego 2 psów (w tym jednej suki - chcieliśmy mu dać na sterylkę, to nie, bo musiałby z nią do miasta jechać, bo szkoda zachodu, bo to ją upośledzi..).. bo to chodzące szkielety - ale ile można się wykłócać? ciotka niby coś próbuje robić z tym, ale postawy wujka który twierdzi że psy to darmozjady (tylko ciekawe czemu nie chciał ich nam oddać o.O) nie da się zmienić. Chodząc po mojej wiosce widzę 4 psy które rzeczywiście są zadbane.. reszta uwiązana na krótkich łańcuchach.. a te 4 psy u kogo? u sąsiadów, w nowych domach, wszyscy przeprowadzili się z miasta na wieś.. ja nie widzę zmiany na wsiach, bo zawsze jak się na jakąś wybieramy mamy kg jedzenia w plecaku - bo zawsze znajdzie się jakiś włóczący się szkielet.. w Pruszczu, który jest niedużym miasteczkiem nawet te wałęsające się psy są odkarmione - każdy coś im podrzuci, na wsiach widywałam same szkielety.. Moja babcia mieszka w Pruszczu - niedawno obok niej z wioski przeprowadziła się rodzina.. z 2 psami.. sąsiedzi robią zrzutkę jedzenia dla ich psów, bo oni ich nie karmią, bo "pies sobie sam jedzenie znajdzie jak będzie chciał", bo "szkoda pieniędzy na psy"... taka jest postawa ludzi z wiosek.. wybierz się na którąkolwiek wioskę we wschodniej Polsce.. tam bida piszczy, edukacja leży a empatia nie istnieje.
-
Mokra jest śliczna! :)
-
u nas pies musi być na smyczy i w kagańcu na terenie publicznym - nie ważne czy to park czy chodnik. I mój chodzi w kagańcu. Nie rozumiem wymówek że pies jest łagodny, albo że się go dobrze pilnuje - jeśli w danym mieście jest obowiązek noszenia przez psa kagańca to pies w nim powinien być. Jasne, mnie też można spotkać z psem bez kagańca, no bo jak się patykiem pobawić? ale kaganiec zawsze mam przyczepiony do plecaka i po skończonej zabawie kaganiec jest znów zakładany. Ja się niestety spotkałam z odwrotnymi reakcjami na kagańce - mój nie przepada za wylewnością w okazywaniu uczuć w stosunku do obcych bądź od obcych - nie lubi jak go ktoś obcy głaszcze.. kiedy kagańca nie ma nikt do niego nie podejdzie (35kg ONek) kiedy ma kaganiec każdy go zaczepia, bo przecież nic nie zrobi, bo ma kaganiec - kaganiec ciężki, metalowy, pies jest silny potrafi niezłego siniaka zrobić tym kagańcem i wbrew pozorom może większą krzywdę zrobić w kagańcu niż bez niego.. ale cóż, przepis to przepis, szanuję go i pozostaje mi jedynie obserwować ludzi dookoła i psa i reagować czy to zasłanianiem psa czy proszeniem o nie dotykanie psa, chociaż do niektórych nic nie dociera..
-
[URL="http://www.dogomania.pl/../../members/74594-lilix4"] [B]lilix4[/B][/URL], ja mówię tyle ile udało mi się znaleźć w necie ;) na wystawach nie bywam tak często jak wy :P ale to dobrze, znaczy że jednak jest większy wybór kolorków wśród dużych :)[URL="http://www.dogomania.pl/../../members/74594-lilix4"] [/URL]
-
w Polsce duże jakie widziałam to białe czarne i morele, nie spotkałam się z innymi kolorkami pudli mieszkających w Polsce. Ale zawsze można ściągnąć sukę i na krycia jeździć za granicę ;)
-
w polsce są dopuszczane tylko jednolite : biały, czarny, srebrny, morela, red, brązowy - harlekiny nie są akceptowane.
-
ja jak się rozeznawałam to właśnie też słyszałam cenę 3-4tyś za pełnowartościowe szczenie. ale warunków nie mam na tak dużego psa, więc trzeba było odpuścić.. ale może za 5-7 lat ;) mam nadzieję że wtedy będzie ich więcej ;)
-
wiem że na wyspach brytyjskich musisz mieć po minimum pół roku od szczepienia przeciw wściekliźnie zrobione badanie na przeciwciała i dopiero wtedy można z psem jechać, nie wiem jak długo takie badania są ważne.. wiem że te wszystkie informacje są na stronach ambasad danego kraju - szwecja też ma rygorystyczne przepisy - ja tam sprawdzałam jakiś czas temu na szczury i były też i dla psów, ale nie zagłębiałam się w to. musisz popatrzeć po stronach ambasad.
-
a ja jeszcze nie mam , dopiero kupuje:bigcry:
-
[URL="http://www.dogomania.pl/../members/14966-Equus"] [B]Equus[/B][/URL] równie dobrze można założyć że szczeniak jest po innych rodzicach niż deklarowani.. niestety kupując zwierzę trzeba zaufać hodowcy, bo bez tego to każdą rzecz można podważać ;)
-
ok znalazłam to [url]http://www.paypal.pl/pl[/url] można sobie poczytać :D bo to chyba to :D
-
a coś za to konto muszę płacić? czy mogę je założyć jednorazowo i o nim zapomnieć?
-
mi się obniża przy stresie, do tego od 5lat jestem na plasterkach anty i też odporność po doopie dostaje, ale da rade, faszeruje się jakimiś tabletkami (coś ala rutinoscorbin), ubieram na cebulkę i jakoś żyje jeszcze :D byle do końca sesji się nie rozchorować :D a później chętnie bym się położyła na tydzień, odpocząć :D mimo wszystko współczuje dziewczyny, ja przynajmniej nie muszę na spacery psa wyprowadzać :P to mniejsze wyrzuty sumienia jak człowiek leży :P
-
[URL="http://www.dogomania.pl/../members/2027-Sonya-Nero"] [/URL]a jak płacicie za badanie? bo trzeba mieć konto walutowe żeby zrobić przelew w euro, czy mi się tylko wydaje? :/
-
bo trzeba się ciepło ubierać :P ja chodzę na cebulkę i po raz pierwszy w czasie sesji zimowej jestem zdrowa :P od 3 lat rok w roku z gorączką chodziłam na egzaminy :P