Jump to content
Dogomania

sachma

Members
  • Posts

    1974
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sachma

  1. Ja nie rozumiem tego parcia na angażowanie ludzi do wyprowadzania psa. Moje skrzaty zostają (przez najbliższe lata już nie, bo teraz jestem na L4, później macierzyński i wychowawczy, więc psy mają raj :P ) na 10h same, jak studiowałam to Lenny sam siedział i 12h, a był wtedy szczylem i nie lał po domu. Teraz psy są ze mną non stop i co? od godziny 7:30 (mąż wychodzi do pracy, one żebrzą jak on robi sobie kanapki i wracają do mnie do łóżka spać..) do godziny 10 śpią.. o 10 idziemy na spacer, na godzinkę/dwie i od 12 do 18 moje psy śpią.. Na początku L4 chciałam zachować ich rytm dnia, więc jak co dzień wstawałam o 5:30, wychodziłam z nimi na godzinę i szłam dalej spać, albo zaczynałam się krzątać - wtedy spały tylko do 16... o 16 budziły się i szliśmy na spacer.. Nie widzę różnicy czy jestem w domu, czy idę do pracy - psy większość dnia SAME Z SIEBIE przesypiają :/ budzą się na kilka minut, pobawią się ze mną i idą dalej w kimę...
  2. do niej do domu przyjechała położna i tam szczepiła młodego - nie wiem czy to standard czy jak, to tylko znajoma, więc więcej szczegółów nie znam - ona sama była przerażona że ją "wywalili" ze szpitala tak szybko.. a co do wywalania młodego z gniazda... przez wiele lat hodowałam szczury.. miałam kilka miotów. Szczurze samice same z gniazda uciekają i śpią po za nim, wracając do dziatwy tylko na karmienie i oporządzenie - samice spały w czasie karmienia, po czym wychodziły i niedaleko gniazda spały dalej - bez młodych, im młode były starsze tym mniej z nimi siedziały, pewnie gdyby chowały młode na mrozie to by z nimi siedziały dla ogrzania, ale jeśli w pomieszczeniu było ciepło to samice niechętnie siedziały w gnieździe...
  3. Sybel, znajoma rodziła w UK, naturalnie, urodziła młodego o 3 w nocy, a o 12 już miała wypis, nie to że chciała, lekarze stwierdzili, że może leżeć w domu...
  4. Ja rodzę dopiero w czerwcu, ale już psy wyleciały z łóżka, tj zaraz po przeprowadzce i przyjściu drugiego psa wprowadziliśmy zakaz spania z nami - psy nie mogły nawet na łóżko łapy położyć. Teraz po 5 miesiącach psy są zapraszane do łóżka - ich obecność jest warunkowa - mają posłania przy łóżku, ale od czasu do czasu są do niego zapraszane, są też wypraszane - Oba już wiedzą że łóżko to nasza przestrzeń i to my nim dysponujemy. Czemu tak dziwnie? bo jakoś dziwnie było spać nie tuląc się do któregoś z pluszaków.. z mężem dziwnie się czuliśmy śpiąc w łóżku tylko we dwójkę XD bez grzejników w nogach czy przy plecach ;) Nie planujemy spać z dzieckiem, jak i nie planowaliśmy spać z psami, ale jak to się skończy to zobaczymy. Planuję po prostu wejść z dzieckiem do domu - moje psy na noworodka znajomych nie reagowały, Odie zajrzał do nosidełka jak mała płakała, Lenny obserwował z kanapy i asystował przy zmianie pieluch - nie dążyły do kontaktu, nie były nachalne, tylko obserwowały co się dzieje - ale obserwują w ten sposób wszelkie czynności w domu - nie ważne czy sprzątam, układam puzzle czy ubieram choinkę - psy obserwują z takim samym spokojem.
  5. Ja mam dwa pudle, jeden prawdziwy, jeden pseudo. Też nie linieją i mają tylko włos okrywowy, Odie w sumie bardziej przypomina włos yorka - jest delikatny, jedwabisty i prawie wcale nie pokręcony. Lenny ma typowo pudlowy kędzior. Psy latają po błocie, śniegu, często wracają do domu mokre i obłocone - są wycierane i tyle. Kąpiel raz w miesiącu czy raz na dwa miesiące. Kąpie w kosmetykach psh albo w Pantene pro v, zależy co akurat mam w domu - teraz skończył się psh, więc psy podkradają mój szampon - jedyna różnica - po psh mocniej pachną. Im częściej się kąpie, tym szybciej włosy się przetłuszczają, im częściej kąpiemy tym częściej kąpać musimy - błędne koło.
  6. jedno z dzisiejszego spaceru : [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ioratdXZtAk/UONYSnwVFSI/AAAAAAAAAgo/8P77h-qDDNw/s720/psiaki.jpg[/IMG] i z lenienia się po spacerze ;) [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/582252_399778843436966_400902276_n.jpg[/IMG] Muszę przyznać że Odie mi się bardzo przydaje - uwielbiam się tulić, dawać buziaki i miętosić jakieś futro - Lenny nie przepada za zbyt dużą ilością czułości - on lubi być obok, można go miziać z uchem, ale tulenie to już nie dla niego - Odiego mogę tulić, miziać, miętosić i on będzie chciał jeszcze i jeszcze :)
  7. Do cięcia uśmiechnę się do pani Violi (hodowczyni Lennego), ale ona nie kąpie i nie suszy, tylko tnie, więc tu muszę kogoś znaleźć.. u mojego weta jest całkiem sympatyczna babka, chłopaków ostatnio wymiziała, mimo że czekaliśmy w kolejce do weta a nie do niej :P będę musiała pogadać ile chce za kąpiel i suszenie..
  8. Chyba muszę zacząć szukać dobrego fryzjera w okolicy... nie daję już rady z psami - Lennego sierść zrobiła się super, bo mimo nie czesania przez miesiąc nie zrobił się ani jeden kołtun.. Odie też sierść ma super bo się nie kołtuni w ogóle, nie ważne że umorusają się w śniegu i schną pod kaloryferem - ani jeden ani drugi kołtunów nie mają, ale sam fakt kąpieli, a później suszenia wykańczają mnie... jednego może jeszcze bym zrobiła, dwa na raz to już dla mnie za wiele - po wczorajszej kąpieli i wstępnym cięciu plecy bolały, w nocy brzuch ciągnął :/ nie wiem co będzie jak będę wyżej w ciąży - to dopiero początek 4miesiąca a mi już nogi i kręgosłup odmawiają posłuszeństwa przy dłuższym staniu... :( Lenny obrasta, mam nadzieję że jak się ogarnę po porodzie to skoczymy na kilka wystaw w okolicy :)
  9. On tak uwielbia XD mam jeszcze takie : [img]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/21732_10151289351521248_1291297536_n.jpg[/img] Odie zawsze śpi kołami do góry ;)
  10. po całym dniu sprzątania odpoczynek w doborowym towarzystwie :P [img]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/21883_559538634060876_1661233555_n.jpg[/img]
  11. [QUOTE] No i polecam psa solidnie oduczyć ciągnięcia. [/QUOTE] Lenny ciągnie jak widzi innego psa. Staram się z nim wypracować ładne chodzenie na smyczy, niestety poszłam na łatwiznę i zainwestowałam w kantar- popsuło to całą pracę, teraz próbuję to odkręcić, ale potrzebuję szelki, które w czasie nauki nie sprawią że pies znów skończy na sterydach (przestałam go uczyć i przeszłam na kantar właśnie dlatego, że po kilku spacerach w miejsca gdzie jest więcej psów, pies trafił na sterydy bo dusił się.)
  12. Jeżeli moje psy mają w obwodzie klatki 52-56cm, zakładając że Lennemu sierść powinna jeszcze urosnąć i to sporo (pudlowa sierść nie "wpuści" szelek pod sierść, więc trzeba doliczyć to do obwodu..) powinnam kupić rozmiar 40-75cm.. czy jednak lepiej 35-65? Lenny ogólnie ma obwód taki jak Odie, 52cm mierzone sznurkiem, kiedy jednak mierzę taśmą (nie wchodzi w sierść) ma już 56cm... i nie wiem teraz czy jak kupię z tak dużym zapasem to nie będzie to jakieś utrudnienie? wg producenta oba rozmiary są na taśmach 2,5cm.. więc powinny wyglądać identyko.. znaczy nie różnią się masywnością...
  13. Potrzebuję pomocy... jaki rodzaj szelek będzie najlepszy dla psa, który ma kłopoty z tchawicą? Chodzi o szelki, które nie uciskają na mostek i przedpiersie.. teraz mamy takie : [img]http://img06.tablica.pl/images_tablicapl/10912341_1_644x461_szelki-dla-psa-z-poduszkami-zaprzegowe-dla-sredniego-psa-okazja-katowice_rev001.jpg[/img] są super, ale w momencie, kiedy pies nie ma sierści, jak zarośnie (a chcę go znów wystawiać..) to nie nadają się, bo są robione na miarę i robią się za ciasne - słaba regulacja, a nie chcę kolejnych 80zł wydawać na coś co nie będzie miało porządnej regulacji (nie znalazłam takiego rodzaju do kupienia gotowca, tylko zawsze szyte na miarę :/ ) Myślałam o takich : [img]http://images.okazje.info.pl/p/sport-i-hobby/4886/hunter-norweskie-szelki-dla-psa-krazy-skull-flower-rozmiar-xl.jpg[/img] albo takich : [img]http://www.sklep-labrador.pl/2835-4083-large/ami-play-szelki-dla-psa-no3-25-45-cm-2-cm.jpg[/img] Które w czasie kiedy pies ciągnie, mniej uciskają? Nie widziałam tych szelek na psie na żywo, więc nie miałam jak sprawdzić rozkład siły...
  14. strzyż wg swojego gustu - ja osobiście kocham ogolone pyski, więc i swojego kundelka golę na pysku, nie lubię jak mi psy wnoszą tonę piachu więc golę też stopy - i tak o to z kundelka wychodzi mi coś ala pudelek ;) Jeśli lubisz zarośnięty pysk to taki zostaw. Jeśli nie lubisz czesania to skracaj sierść w problematycznych miejscach (pachy, za uszami, okolice ogona i dupki). Kup odżywkę i czesz częściej ;)
  15. [quote name='Macia']Morelowy chłopak z Leszna już bezpieczny. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1569/8239c2ec7ccc361dmed.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] pamiętacie go? ;) [img]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/403378_10151230149406248_2982427_n.jpg[/img]
  16. Lenny też ma praktycznie samą watę ;) chociaż jego jest dość "twarda" w porównaniu do włosa Odiego ;)
  17. ma o wiele gładszą, delikatniejszą, bardziej rozprostowaną, ale też łapie więcej niż pudlowa, o wiele szybciej się brudzi, o wiele bardziej namaka i o wiele dłużej schnie... praktycznie nie gubi sierści - wyczesując Lennego mam pełną pudlówkę sierści, wyczesując Odiego na pudlówce nie ma w ogóle sierści, nie kołtuni się wcale, nie ma ani grama podsierstka - Lenny ma. Dla mnie to mieszanka pudla i spaniela. Ma masę energii, jest roztrzepany i kompletnie nie pudlowy :P nie ma tego dystansu do świata co Lenny ;) Ma mocny głos, jest narwany i ciężki do skupienia, jest też bardzo nachalny i często chamski dla innych psów, ale w ogóle się tym nie przejmuje, Lenny może na niego warczeć, może go dziabnąć, pokazać zęby, odganiać na wszelkie sposoby - jeśli w tym małym łepku urodził się pomysł zabawy, czy rozwalenia się na Lennym to on to zrobi, nic sobie nie robi z oznak niezadowolenia Lennego ;) Czasem musimy interweniować, bo Odie pozwala sobie na zbyt wiele w stosunku do Lennego, czasem lepiej wkroczyć niż pozwolić na zaognienie konfliktu, bo Lenny jest cierpliwy do czasu, jak za długo to trwa zaczyna gryźć na serio. Odie nie zwraca uwagi na jego CSy..
  18. jak spaniela? Ścięłam mu pysk i łapy jak u pudla ;) a tak szczerze... włosy na pysku mu śmierdziały jedzeniem i przez nie rozlewał wodę, a zarośnięte łapy sprawiały że wnosił mi tony piachu do domu po spacerze i musiałam odkurzać dzień w dzień... stwierdziłam, że wszystko ładnie, pięknie, słodko wyglądał z zarośniętym pyskiem i łapami, ale było mało higienicznie :P
  19. [img]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/403378_10151230149406248_2982427_n.jpg[/img] ;)
  20. wiecie, śmiech na sali jak was czytam. Nie wiecie jak się to wszystko zaczęło - jeśli dziecko samo podbiegło do psa to gdzie wina właściciela? Jeśli sprowokowało psa? po za tym mówienie o stanie psychicznym właściciela? skąd wiemy jakie ma ego i że jest dresiarzem?! ja tam dresów nie widziałam. Łatwo się mówi mając małego pimpka, siła atakującego psa jest na tyle duża, że czasem nie wiele można zrobić, czasem jest szok, że nasz pies zachował się tak a nie inaczej i paraliż. Nie każdy jest przygotowany na takie sytuacje i zareaguje poprawnie, ale to nie powód żeby wieszać na nim koty, nie znając CAŁEJ sprawy, bo ten fragment, króciutki filmik na yt to nie całość. Pies był na smyczy, gość mógł go utrzymać, bo bez większego kłopotu odciągnął psa po wszystkim, nie był przez nikogo zatrzymany - mi nasuwa się jeden wniosek - zawiniło dziecko, podchodząc i prowokując psa - czy gdyby ludzie uważali że wina jest tylko po stronie faceta, puścili by go? nie sądzę.
  21. Pies będzie słuchał tego od kogo zależy - to proste. jeśli ty karmisz, bawisz się i opiekujesz się psem to ty jesteś dla niego ważna, a reszta to po prostu wyposażenie domu - jest bo jest, ale jak go nie będzie to nie będzie kłopotu. Jeśli rodzice chcą żeby pies ich słuchał to muszą się nim też zajmować, najłatwiej zacząć od karmienia i spacerów ;) Jak moi rodzice mieli żal, że Lenny ich totalnie olewa to zaczęli go wyprowadzać i podawać jedzenie, później mama ćwiczyła z nim podstawowe komendy i nagradzała go smakami, kiedy zrobił coś o co go prosiła ;) W ciągu kilku tygodni moje "nie" i mamy "nie" było równoznaczne, chociaż do tej pory, kiedy pies coś zbroi i mama zaczyna mnie wołać to Lenny zwiewa gdzie pieprz rośnie, a przy mamie nadal udaje chojraka :P Jest lepiej, ale od czasu wyprowadzki, autorytet spada - pozostała jednak miłość i chęć do bliskich kontaktów ;)
  22. nie wyjaśniło się nic, mocz ok. Sika mniej, przeważnie jak spóźnię się z pracy... widać 20min to dla niego wiele..
  23. Chyba utuczyliśmy Odiego... muszę się przejść do weta i go zważyć, ale już nie ma sportowej linii :P no i kręgosłupa nie czuć :) Odie był by idealnym psem gdyby nie niszczył, ale nauczył nas porządku - nie ma szans żeby jakaś gazeta leżała na stole czy parapecie, czy szafce - Każdy papier jest przez nas skrzętnie chowany do szuflady albo od razu wywalany, bo Odie jeśli tylko przyuważy kawałek papieru, tak długo będzie krążył, aż uda mu się wyczaić moment nieuwagi i wskoczyć na stół (na ten w salonie skacze z miejsca! nie wierzyłam że pies może tak wysoko skakać..) żeby rozerwać na strzępy każdy papier... Na smyczy chodzi całkiem całkiem, mogło by być lepiej, ale nie jest źle ;) barku mi już nie wyrywa.. Coraz lepiej się słucha, ale nadal mamy obawę puścić go chociaż na lince po otwartej przestrzeni.. biega luzem tylko po podwórku - jest po prostu za szybki i za zwrotny - nie dogonimy go mimo najszczerszych chęci, a jeszcze ma momenty, kiedy leci przed siebie, nie zwracając na nic uwagi.. na razie ćwiczymy przywołanie i skupienie na spacerze - ze skupieniem na spacerze idzie mu lepiej niż Lennemu :P tylko że Lennego mogę odwołać, mimo braku skupienia, a Odiego odwołać nie idzie, nie kuma jeszcze słowa "stój", które Lennemu kilka razy uratowało życie - do póki nie zrozumie tego polecenia, raczej go nie spuszczę... Myśleliśmy że po jakimś czasie przestanie być takim tulakiem - NIE, jest jeszcze większą przytulanką niż na początku - potrafi leżeć mi na kolanach kilka godzin, mimo że moje kolana są raczej z tych mniejszych i nie wygodnych :P Kocha dzieci - kiedy w odwiedzinach byli u nas znajomi z 3 miesięczną córką, Lenny powąchał i poszedł w swoją stronę, Odie cały czas kręcił się przy dziecku, przytulał się do nóżek i zaglądał do nosidełka :) Mojego młodszego brata ubóstwia :) Cały czas jestem w szoku jak pies z niefajnych warunków może być uległy - w pierwszym tyg jeszcze na mnie warczał jak chciałam mu zabrać łup, teraz mogę mu najlepszy kąsek wyciągnąć z pyska - nie ma protestu, nawet jeśli nie mam nic na wymiankę ;) nauczył się też "zostaw" momentalnie wypluwa to co jadł :) No i co najważniejsze! przestał spać na naszych głowach, teraz jego miejscówka w nocy jest między nami na wysokości klatek piersiowych - Lenny woli nogi - więc i my zadowoleni bo się nie budzimy z ogonem w ustach :P i chłopaki dogadani i się już nie przepychają :)
  24. sachma

    Poodle Harlekin

    u rodowodowych zależy od miotu, ale przygotuj się na kwotę koło 1000 euro za psa, suki droższe, może ja jakoś wysoko mierzyłam, ale zawsze cena oscylowała w okolicach 1tyś euro.
  25. Stawiamy na podłoże emocjonalne.. Dziś np się nie zlał a na spacerze byliśmy o 16 i przed chwilą.. Czyli odstęp między spacerami dłuższy niż wczoraj... Na razie obserwujemy. Cieszymy sie z poprawy zachowania Odiego, juz nie broni jedzenia - to było najistotniejsze, po psach z którymi sie wychowałam, mam hopla na pkt agresji i bronienia łupu - nie akceptuje tego, to ja decyduje z jakimi psami mój ma kontakt i pies ma obowiązek być miłym i to ja rozdzielam zasoby i mam prawo wyciągnąć psu z pyska wszystko - Odie szybciej nauczył sie "zostaw" niż siad ;) na początku powarkiwał na mnie, teraz wypuszcza wszystko i cieszy się jak głupi na wymianie :D
×
×
  • Create New...