Jump to content
Dogomania

KrystynaS

Members
  • Posts

    5940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KrystynaS

  1. No jak od czasu do czasu sama się czymś poczęstuje - oczywiście czymś jadalnym, to przecież nie zbrodnia. Świetna jest Lumi, już chyba taka domowa się zrobiła.
  2. Ponguś doczeka się domu swojego, własnego i będzie bardzo szczęśliwy. Żadne tam przekreślanie i co z tego że nie jest słodkim yorkiem czy maltańczykiem, ktoś go dostrzeże i pokocha, zobaczycie.
  3. Może po prostu czekać na właściwy telefon? Ogłoszeń ma sporo na różne miasta. Miła z Zamościa mieszkała u Murki chyba 3 lata, żadnego zainteresowania nią nie było, aż pewnego dnia zadzwonił telefon i to był TEN telefon. Miłeczka jest teraz szczęśliwą szczecinianką, ma wspaniały dom i wspaniałą Panią. I była wtedy starsza niż Pongo.
  4. Przypomnij mi co leczymy, a faszerowanie lekami bez potrzeby to absolutnie nie. Myślałam raczej o towarzystwie np. innego psa, który się nie boi burzy.
  5. Świetnie, tylko jak znów będą burze a będą, jak uchronić go przed tym stresem burzowym. Bo sytuacja może się powtórzyć. Lekarz coś sugerował?
  6. Jeśli przyczyną był stres to Pongo wróci do zdrowia i pewnie nie będzie musiał brać leków ciągle. Oby tak było. Musiał być ogromnie przerażony. Dobrze, że u anecik ta burza nie poczyniła spustoszeń.
  7. Rzeczywiście dramatyczna sytuacja mari. Jak dobrze, że zatroszczyłaś się o oba psy, że Biszkopt znalazł pomoc i opiekę a Biały ... nie został rozjeżdżony na mokrą plamę. Ludzie tylko z nazwy. W takich sytuacjach to jest autentyczna rozpacz psa, który pozostał. Widziałam.
  8. U mojej suni pierwsze objawy były gorsze, w ogóle nie mogła chodzić, po dwóch krokach przewracała się, nie mogła ustać na nogach tylko od razu klap na pupę, a głowa przekręcona o 90 stopni. Od razu pojechałyśmy do lekarza bo bardzo się przeraziłam, pierwsze co to zbadał uszy, nic nie znalazł. Kupiłam leki i za dwa dni już chodziła w miarę normalnie. Po paru dniach wszystko wróciło do normy, ale brała te leki już dożywotnio. Miejmy nadzieję, że u Pongo leczenie też szybko przyniesie pożądany skutek i Wielokropek jeszcze pobiega sobie a kto wie może jeszcze nie raz przeskoczy ten swój płotek. Zdrowia kochany Pongusiu, nie martw nas.
  9. Pongo zaczyna chorować. Moja sunia też miała zespół przedsionkowy, ale dostała leki i dobrze funkcjonowała po nich. U starszych psów występuje ta choroba. Jutro po wizycie okaże się czy leki skuteczne. Ciekawe czy to idiopatyczne czy może lekarz znajdzie przyczynę inną niż wiek. Trzymam kciuki za Pongusia, za jego zdrowie bo z tego co czytam to warunki ma doskonałe - wyjście kiedy chce, klimatyzacja zatem nie męczą go upały
×
×
  • Create New...