Jump to content
Dogomania

KrystynaS

Members
  • Posts

    5940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KrystynaS

  1. Dajcie spokój, nie ma żadnej winy nikogo. Pongo owszem jest taki dłuższy na dość krótkich łapach, ale jak schudnie (a powinien) to z pewnością będzie mógł sam schodzić po schodach tylko pomału bez jakiejś brawury. Przecież to kilkanaście schodków a nie kilkanaście pięter. Agat może zaproponuj Paniom żeby zaczęły podawać Pongusiowi karmę dla otyłych psów. Mam doświadczenie z taką karmą, pies szybko zrzucił zbędne kilogramy tylko trzeba ją podawać w odpowiedniej ilości zgodnie z tym co podane na opakowaniu. Trzeba w tym czasie kontrolować wagę psa i zmieniać ilość karmy wraz ze spadkiem wagi.
  2. A na którym piętrze mieszkają Dziewczyny z Pongusiem? Myślę, że trochę może sam chodzić po schodach na dół. Tylko żeby schudł. Odważył się już piechotą na górę to pewnie na dół też spróbuje. Moja sąsiadka miała jamnika, taki typowy znaczy rasowy jamnik to był, i ten jamnik tak zasuwał po schodach zwłaszcza na dół że ona nie nadążała za nim. Czasem stałyśmy przy windzie, zagadałyśmy się a ten artysta myk i już poleciał na dół, witał nas na parterze przy drzwiach windy bo był szybciej niż my. Nie miał żadnych problemów zdrowotnych z kręgosłupem, dożył sędziwego wieku
  3. No po prostu pimpulek, po jednym dniu już rozpieszczony. Ale tak serio to może on nigdy nie chodził po schodach i nie bardzo wie jak chodzić. Powoli po kilka stopni niech próbuje i się nauczy, bo jak Dziewczyny będą go nosić to bardzo szybko mu się to spodoba (o ile już nie spodobało) i tylko będzie na rączki. Słodziak, Pimpulek 20-kilogramowy
  4. Aż nie wiem co napisać. Dziś to na pewno trudny dzień dla Pongusia. Dobrze, że poznał Panie kilka dni wcześniej i nie są dla niego takie całkiem obce, to mu ułatwia pierwsze godziny w nowym dla siebie miejscu. Ale jak na razie to zachowuje się wzorowo. Na zdjęciu z kuchni to taki bidulek.
  5. Jutro ... Wierzę, że ataki będą bardzo rzadko albo wcale. Cieszę się, że Pani Martyny ten zespół przedsionkowy nie przestraszył i mam nadzieję nie przestraszy bo to do opanowania lekami. Pongusiu zbieraj siły piesku, jutro niesamowity dzień i oby nic go nie zakłóciło
  6. Agat ogarniemy finanse wspólnie razem, damy radę zobaczysz, nie zostaniesz z tym sama Jak ładnie piszesz o Pani Martynie. Ja lajki mam to Ci wstawiłam. "Taka normalna" to w obecnych czasach duży komplement. Bardzo spodobało mi się podejście Pani do spraw zdrowotnych Pongusia i to, że chyba nie ma jakiś wymagań, oczekiwań wobec niego. Po prostu chce dać mu dom bo może, zapewnić odpowiednią opiekę, być przy nim i pomóc gdy będzie tego potrzebował bo to też może. Czyli taka normalna osoba w naszym rozumieniu tego słowa. A może dołączy tu do nas i będziemy mieć wieści o Pongo takie świeżutkie z pierwszej ręki?
  7. Ale wspaniałe wieści od Amberka. Ma swój świat czyli dom i rodzinę i jest szczęśliwy ze swymi ludźmi. Czego chcieć więcej. Pięknie wygląda, sylwetka, futerko, spojrzenie. A wszyscy inni w tym i Ty agat są tylko tłem, dodatkiem do jego świata. Szczęśliwy Amber na spacerze ze swoim Panem . Piękny
  8. Jestem i ja. Zespół przedsionkowy musi być leczony w sposób ciągły - przynajmniej u nas tak było. Jak przeczytałam poranne wieści to pomyślałam, (może to głupie ale tak właśnie pomyślałam) może to taki "test" dla Pani Martyny czy jest gotowa na opiekę nad starszym psem?. Czy sobie poradzi, czy się nie przestraszy?. Pongo wchodzi w wiek gdzie problemy zdrowotne będą coraz częstsze. Ważne jest to, że jednak jedzie. Ale się będę denerwować, a Ty agat nigdzie masz nie schodzić. Deszcz pada to siedź w domu i czekaj na wiadomości. Spokojnie.
×
×
  • Create New...