-
Posts
2365 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Reksiu21
-
Naomi - 2 lata spędziłam w schronie teraz ma wspaniały dom :):)
Reksiu21 replied to Negri's topic in Już w nowym domu
No to ja tez....:multi::multi::multi:!!!! -
Ale kiedy........:-(
-
No gdzie ten domek?:mad:
-
Naomi - 2 lata spędziłam w schronie teraz ma wspaniały dom :):)
Reksiu21 replied to Negri's topic in Już w nowym domu
Wlasnie, poszla Naomi do domku? -
Agri - śliczny i kochany po 3 latach doczekał sie domku :):):):)
Reksiu21 replied to Negri's topic in Już w nowym domu
Ile on jeszcze bedzie czekal? Sliczny, kochany, kastrowany, mlody, co jeszcze potrzeba?:shake::shake: -
Mały czarny Pysio po 3 latach ma wspaniały dom :):):)
Reksiu21 replied to Negri's topic in Już w nowym domu
No gdzie ten domek!:mad: -
Koperku, ty bylas z ta czarna na specerku.... jak duza ona jest, taka jak Diana byla, czy wieksza, wielkosci wilczura? Jak paczka do Negri dojdzie, to beda szelki, obroze, i smycze, jak nie, to kto moze pozyczyc? Wejdzie ona w te czerwone szelki, lub Pokera M? A kaganiec jakis bedzie? A skad jest ta czarna w schronie, oddana przez wlasciciela? Ona przyszla razem z siostra, tak?
-
A doktora Raka juz tam wogole niema, czy akurat teraz? Naprawde nierozumie dlaczego nikt niejest w stanie wypisac paszportu, przeciez to zaledwie 3 minuty pracy:shake::shake::shake::mad: Co za polityka!:angryy: Ja bylam z moim Amberem i z moja Ebi w tej klinice co jest 15 minut drogi na nogach od schronu. Chwilke bylo czekania ale zawsze sie udalo.
-
Negri, Agnieszsko, to moze ja teraz tez z prozba..... Kikou jedzie 29go do Niemiec i zabrala by mi ta czarna kudlatke i Coopera, tylko potrzebujemy jakis kontenerek pozyczyc. Jak duzy jest Cooper, Negri?? Kikou pytala ile wazy. Pozatym napiszcie mi prosze o tej czarnej kudlatce, co jej dolega, czy jest leczona. Wiem ze oczko bylo leczone, kaszel tez??? Co wiecie o niej?
-
Niestety, to jest nasze spoleczenstwo. Nie dam rady policzyc ile razy mi juz cos takiego zrobili, tyle nerwow mnie to juz kosztowalo, jak sa ludzie tacy "zakochani" w piesku, i koniecznie go chca, a potem ani odzewu. Od jakiegos czasu nie rezerwuje [U]nikomu [/U]psa, mowie zeby zadzwonili przed wyjazdem, czy jeszcze jest i tyle. Normalnie malo komu mozna ufac.:shake::shake:
-
Cudownie:multi::multi:!!! Przynajmniej jedna.... Jak pomysle o tych biedotach w taka pogode, to az to boli:placz::placz:. Dla Zenny musialam podgrzewany kocyk wlaczyc, bo odkad temperatura w mieszkaniu spadla o 3 stopnie, bo bylo w nocy dosc zimno, to jest troche chlodniej w domu a on sie trzas dzisiaj jak galareta. Jak mu kocyk wlaczylam to przestal, wiec mu po prostu zimno bylo:shake::shake:. a te staruszki na zimnym betonie:placz::placz::placz:
-
A co pisac, Ecci:eviltong:, jak nic sie niezmienilo. Wlasnie lezy kolo mnie przy komputerze i spi. Byl dzisiaj z siasiadka na 3 godzinnym spacerku ( z tym ze oni to chodza we dwoje tak od knajpy do knajpy, tu soczek, tam kawka, tam jakis malutki smakolyk dla Zenniego, wiec za bardzo sie nienachodza. On juz wie gdzie isc, i dzisiaj mowila ze ciagnal ja bezposrednio do kawiarni w ktorej byli ostatnim razem, wiec dala sie znow namowic i wypila tam kawke a on wode. On juz poprostu ich sobie wybral jako wlascicieli nowych, chyba czuje ze jest u mnie przejsciowo, :cool3:, bo jak dzis go oddala, to pogonil za nia znow do jej domu, a jak przechodze kolo ich drzwi, to ciagnie zawsze w ta strone zeby tam pojsc. Oni maja obydwoje tak ok. 65 czy 70 lat, mowia ze oni tez staruszki to sie nawzajem rozumieja:evil_lol:. A moje zmartwienie Korek tez poszedl do domku stalego, siedze jak na szpilkach zeby sobie z nim poradzili i go znow nieoddali... na razie niemowie i niemysle nic, zeby nie zapeszyc.:razz: To tyle z naszej strony, musze koniecznie Ziuteczkowi nowe zdjecia zrobic, ale narazie to leje deszcz codziennie.:shake:, a chcialabym na sloneczku w trawce mu zrobic.