Rozumie jak ci ciezko...:-( Mialam juz sporo psow u siebie, ale tylko kilka ktore naprawde podbily mi serce. Za tymi tez plakalam, i bede zawsze pamietac. Jednak przez to ze ja oddalas, otworzylas sobie znowu drzwi zeby pomoc nastepnemu biedactwu, ktore tak bardzo tego potrzebuje. To zycie jest juz uratowane, nastepne czekaja. Pamiec Belli zostanie ci juz na zawsze, ja tez mam pare psow ktore zajelly kawalek mojego serca do konca;)