-
Posts
751 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Katica
-
czyli tak czy inaczej będziesz potrzebowała pobrać ten materiał genetyczny od rodziców, a jezeli twoja teoria o nielegalnym kryciu championem suki niehodowlanej miałaby odzwierciedlenie w rzeczywistości to własciciele rodziców raczej nie udostępnią ci tego. A jezeli jest tak jak ja myśle- czyli, ze padłaś ofiarą oszustwa- i ktoś bezczelnie wykorzystał dane tego psa do sprzedania szczeniaków to wówczas prawdopodobnie własciciele prawdziwego- chempiona zgodzą sie na badanie aby oczyścić swoje imie.
-
[quote name='onek']No to zgoda :lol: Ja w ustawie żadnej sprzeczności nie widzę. A władze stowarzyszenia, którego regulaminy nie nadążają za prawem powszechnie obowiązującym ...no cóż. Organ nadzorujacy może im postawic zarzut działania niezgodnie z prawem.[/quote] nie orientuje sie tak na 100% w regulaminie naszego wspaniałego związku kyn. ale wydaje mi sie ze zapis takowy jest w nim, gorzej z jego przestrzeganiem. Czesi wprowadzili go tak rygorystycznie ze ani psy urodzone przed ani po uchwaleniu ustawy nie moga uczestniczyc w zadnych imprezach kynologicznych, a u nas jak zwykle BURDEL NA KÓLKACH
-
[quote name='niceravik'][COLOR=black][FONT=Verdana]A nie jest to tak, że Ustawa zawsze jest ważniejsza od Regulaminu? Bo według mnie coś tu nie gra.:crazyeye: [/FONT][/COLOR][/quote] no więc własnie... regulamin każdej organizacji w danym kraju powienien respektowac a nawet rzekłabym byc odzwierciedleniem prawa danego kraju. a nie je łamać...
-
a w jakich proporcjach gotować dla 25 kg pracującego psa... tzn w sporcie... ile mięsa ile węglowodanów, warzyw itd...
-
[quote name='LALUNA']Wszechstronne to znaczy do czego chcesz szkolić? A czym niby ryzykujesz ? Wiesz ja sie chetnie dowiem. Moje dwie pierwsze suki sportowe trenowały tak bedzie z 8 różnych rzeczy i były bardzo wszechstronne jeden to ON, drugi briard obecne dwa bordery 7 dyscyplin. W tamtym roku prezentowały sie podczas pokazu posluszeństwa na Wystawie Swiatowej i myśle że ten pokaz pokazujący prace naszych psów przypadł do gustu publicznosci. No i teraz to mi zabiłaś cwieka, jak ogon kopiowany ma byc wyznacznikiem ryzyka w uzyskaniu wszechstronnosci u psa sportowego.:lol:[/quote] ja tez sie własnie zastanawiam co do związku między ściętym ogonem a wszechstronnością psa :roll:
-
a ja tak tylko czytając i przyglądając się, bardzo bym chciała zebyśmy my Polacy wzieli przykład z naszych południowych sąsiadów i naprawde wprowadzili zakaz, a raczej jego przestrzeganie... jakoś tam niemają z tym problemów, psy "okaleczone" nie biorą udziału w żadnych porównaniach- sportach, wystawach itd.... i to jest wspaniałe... np w rasie ktorą ja preferuje... hodowcy coraz bardziej odchodzą od cięcia uszów, i mowie tu o tych pitach z papierem, nie osiedlowych klockach. Ludzie nie tną uszu bo zobaczyli ze pies z dobrymi genami wcale tego nie potrzebuje dla "upiększenia" a po drugie nie zamyka im to drogi do "międzynarodowej kariery" Jakie pobudki by nie były grunt ze mniej zwierząt cierpi...
-
[quote name='ara']Laluna, nadal mnie nie rozumiesz... jestem przeciwna wielu przepisom, zakazom, nakazom itp, nawet jeżeli miały na celu poprawę sytuacji... chociażby lista, w dużym uproszczeniu jestem za wygaszeniem pitów i reszty kundelków (rasowych bez rodowodu:angryy:) w tym typie. A jednak jestem za zlikwidowaniem tego przepisu, bo jest nieskuteczny, a nawet daje przewagę posiadaczom zwierząt rasopodobnych (jakiś czas temu 2 osobników, którzy z bezczelnym uśmieszkiem oznajmiło wezwanej przeze mnie policji, że to mieszańce boxera, czy buldoga ), i tak oto przepis, który miał mnie chronić, daje pole do popisu najgorszemu elementowi, np rozmnażaczka z sąsiedztwa twierdzi, że nie wyrabia rodowodów (ciekawe gdzie ona by chciała pitom rodowód wyrabiać:evil_lol:) szczeniakom, żeby policja się nie mogła przyczepić:roll:... tu dla odmiany jestem za ściągnięciem rozwiązania stosowanego we Francji, wiadomo co to jest zwierzę w typie rasy i jest ono traktowane surowiej niż pies rodowodowy. [/quote] pity mają udokumentowane pochodzenie czyli rodowód, nie jest to rodowód FCI gdyz ta organizacja kynologiczna nie uznaje tej rasy ale FCI to nie jedyna organizacja, fakt ze najwieksza, ale nie jedyna. Zreszta napewno sie orientujesz w historii rasy i rozdzieleniu na psy eksterierowe i pracujace (czyt. walczące) ale mam nadzieje ze mówisz tu o pitach rzekomych czyli tzw w typie... sorry za off ...
-
[quote name='bzuma']to, ze jestes bezczelna to chyba kazdy widzi ale niekoniecznie kazdy napisze Ci to prosto w oczy:roll: skonczylam z Toba dyskusje a skoro musisz miec ostatnie zdanie to prosze bardzo...dowiedzmy sie wiecej o Katica...[/quote] pozostawie to bez komentarza ... :crazyeye: [quote name='bzuma']hurrraaaa, w koncu zrozumialas o co chodzi w tym watku................ Brawo :multi:[/quote] i caly czas ku temu zmierzałam... moze troche na okrętke ale jakos widac ze własnie kolezanka którą zacytowałam odnalazla "ukryty" sens mojej wypowiedzi podobnie jak kilka innych osob poza tobą.... hahaha juz mozemy skonczyc??
-
[quote name='adlibitum'],,Merytorycznie to tu watkiem glownym , ktory porusza Lolita na pewno nie jest miejsce zakupu psa , a domniemane eksperymenty hodowcow , ktorych ofiara ona padla .Uwazam , ze nawet doswiadczony hodowca robiac takie inbredy mowi o tym otwarcie czesto nieswiadomym kupujacym.Drugim watkiem jest rowniez domniemane krycie reproduktorem zarejestrowanym z ZK suki bez uprawnien hodowlanych.I dla oczyszczenia atmosfery i zarzutow lub ich utrzymania mysle ze nalezalo zaczac od badan.Przy tym wszystkim w tej okreslonej sytuacji gielda czy bazar nie maja wiekszego znaczenia.Jest to zupelnie inny problem - napedzania koniunktury pseudohodowcom. pozdrawiam[/quote] o właśnie o to chodzi!!!! [IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon14.gif[/IMG] :)
-
[quote name='LolitaLempicka'][B]Drodzy forumowicze![/B] przed ostatecznym wyjasnieniem calej opisanej sytuacji, chcialabym wam podziekowac za zaangazowanie w dyskusje. Temat jest moim zdaniem wyczerpany a walka w slowka moim zdaniem zupelnie zbedna bo rozmywa jedynie sens tematu. Za ujecie sedna sprawy dziekuje [B]adlibitum[/B][/quote] masz racje... poprostu uwazam ze ktoś cie bezczelnie oszukał i prawdopodobnie pies nie ma nic wspólnego z podanym przez "chodowce" "rodowodzie" stąd moje wzburzenie co do takiego stylu kupowania... zrobisz badania i sie wtedy okaze, jezeli masz dowód zakupu- sprzedazy- to mozesz działac wtedy dalej, jezeli nie masz a badania dodatkowo wykaża ze to nie jest potomek podanych w "rodowdzie" to niestety nic juz nie zdziałasz... chyba ze odnajdziesz tą panią i jej wygarniesz ;) bzuma wypraszam sobie nazywanie mnie krzykaczką, jezeli ci przeszkadza moje zdanie to go nie czytaj, ale to jest forum i kazdy ma prawo wyrazic opinie tak jak widzi zaistniałą sytuacje.... doskonale zrozumiałam tekst lolity i jakbys widziala/ czytała troche wiecej z tego co pisałam to zapewne bys ty nie ujadała ;) jakoś nikt inny nie miał z tym problemu...
-
[quote name='JUSTINE.24'][B]Katica ;) :[/B] Ja mam pytanie, gdzie to wszystko zostało wpisane w książeczkę zdrowia psa ? :roll: Oglądam książeczki moich czterech zwierzaków, i za cholerę nie widzę tam miejsca na to wszystko, Pani hodoffca jakiś magik, czy co ? Temat o padaczce, już był poruszany, w innej rasie, że tak się wyrażę, ale podłoże genetyczne, i dziedziczenie we wszystkich rasach psów wygląda identycznie.Temat do przejrzenia [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=34435[/URL][/quote] dokładnie!!!! sory bzuma ale jak dla ciebie bazar a gielda samochodowa to nie to samo to polecam słownik jezyka polskiego - dział synonimy i troche pomyslunku... współczuje Lolicie ze jej sie cos takiego przytrafiło, ale sama zajmując sie czesto ratowaniem psów ze schronisk widze jeden schemat działania nabywców i zbywców tych psów- [B]kupili psa na giełdzie/bazarze/straganie pod wystawa- upssss dorósł i zaczął chorowac; nie był juz taki ładny jak "rodzice" ma zdjeciach, do tego jakis dziwny agresywny jakby, i co z takim fantem zrobic... a) do schronu b) wywiezc gdzies i zostawic... [/B] Psiak ma szczescie w nieszczesciu ze trafił na Lolite która go zapewne kocha mimo wszystko i walczy o niego ale uwierz mi jest w znikomym procencie tych bazarowych "shopoholików" p.s. w swoim poscie gdzie użyłam zwrotu pod wystawą zmieniłam go na "na giełdzie" spójrz bzuma czy zmieniło to zbytnio sens- NIE BARDZO- zwykle przejęzyczenie które nie zmienia stanu rzeczy. Spójrz na sprawe merytorycznie...
-
[quote name='bzuma']albo nie czytasz uwaznie albo nie rozumiesz tego co czytasz... gdzie jest napisane, ze pies zostal zakupiony w drodze na wystawe??? :cool1:[/quote] nie w drodze tylko pod wystawa... dla mnie bazar a stragan pod wystawą to jedno i to samo ... a bynajmniej na celu ma to samo... sprzedaż z rozmnażalni
-
[quote name='Mrzewinska']Wpis w ksiazeczce zdrowia nie jest nawet slabym dowodem, nie jest po prostu dowodem. Czy zostala sporzadzona umowa na pismie o sprzedazy szczeniaka? Z nazwiskiem, adresem sprzedajacego? Czy sprzedajacy jest czlonkiem ZK? Czy jest hodowca zarejestrowanym w ZK? Bo naprawde w ksiazeczke zdrowia kazdy moze wpisac co tylko chce. LolitaLempicka, jesli nie masz nic oprocz ksiazeczki zdrowia, wypelnionej przez sprzedawce - to nie masz zadnych podstaw do wystapienia z oskarzeniem wobec wlasciciela reproduktora. Rownie dobrze wlasciciel psa - reproduktora - mogl nigdy w zyciu na oczy nie widziec ani sprzedajacej szczeniaki, ani jej suki. Sprzedajacy mogli wpisac jakiekolwiek imiona zwierzat i numery rodowodow dostepne nie tylko w internecie, takze w katalogach wystawowych. I przypuszczam, ze wlasnie tak bylo - bo ktos, kto chcialby kryc "na lewo" - nie ujawnialby tak naiwnie tego faktu zapisem w ksiazeczce zdrowia. Zofia[/quote] i tu jest właśnie sedno sprawy... książeczka zdrowia jest tylko i wyłącznie dowodem ( i to wątpliwym czasmi) stanu zdrowia psa, odbytych szczepień, odrobaczeń itp... nie świadczy wogole o rasie... ja mam pitbulla a dla świetego spokoju w książeczke wpisałam w typie ast... pierwsze co powinnaś otrzymać kupując "rasowego" psa to metryka... z ktorej pózniej wyrabiasz rodowód... a suka niehodowlana to nie jest suka nierasowa, poprostu nie ma uprawnień do wystawiania a tym samym do zdobycia odpowiednich kwalifikacji i hodowlanki i wtedy dopiero może mieć szczeniaki... dziwi mnie troche fakt ze jadąc na giełde kupiłas od tak tego psiaka z bagażnika... nie miałaś nigdy kontaktu z forami internetowymi??? myśle ze jechałaś tam juz z celem zakupu psa, przejechałaś się a teraz obwiniasz dookoła to hodowce to matke psa itd a niestety pewne choroby genetyczne mogą sie pojawiać nawet w dobrych hodowlach, choc oczywiści w takowych ryzyko jest zminimalizowane...
-
[quote name='bzuma']i jeszcze pytanko- a gdzie widzisz roznice pomiedzy kupieniem psa na gieldzie czy z samochodu z z domu-rozmnazalni bezrodowodowej???? :cool1:[/quote] w tym przypadku nie ma róznicy... ale kupując z samochodu psa bo wygląda jak zmoknieta kura bida... a mając w myślach ze tanio kupimy championa przyszlego to juz robi róznicę. Wybierając psa z zamiarem pokazywania sie na wystawach oceniamy cały miot, charaktery szczeniaków, ich wygląd a doświadczony hodowca juz u 8 tygodoniowego malucha potrafi stwierdzic pewne cechy pożądane u przyszłego lokatowca... ja sie zgadzam z cavisią ale psiaka tez mi szkoda ze zrobili sobie państwo "hodowcy" taki eksperyment...
-
[quote name='Osoria']My teraz jemy Bosha adult.I naprawde musze pochwaliic.Ladna siersc,kupki,zadnych gazow i jest chetnie zjadana.[/quote] bosh jest przeważnie ładnie zjadany bo jest przyprawiony (lekko pikantny) i psy go lepiej czują ;)... moja jako jedną z nielicznych karm wcinała go aż jej sie uszy trzęsły
-
miesiąc na Hillsie i przejscie na Acane-(5 dni) efekt- pies ma alergię na całym ciele, wypada sierść, wątpie by wypadanie było spowodowane Acaną- zbyt krótko ją jadła, po Hillsie dodatkowo wielkie kupska, i gazy... myślałam ze miną ale nie... teraz EUKANUBA DERMATOSIS do wyleczenia... pozniej chyba wrócimy do Biomilla, lub zostaniemy przy karmach dla alergików i tu moj wzrok kieruje sie na acane- salmon and potatos...
-
[quote name='Mrzewinska']Katica, zabawka jest dla psa zdobycza zastepcza, tym, na czym moze sie realizowac poped na lup. Zabawka "ozywiona" przez czlowieka ucieka psu, jesli po chwycie pies potrzasa zabawke, to ją "zabija", a jesli przynosi - to przynosi zdobycz do stada. To jest niesamowity, jesli prawidlowo uzywany,,sposob na motywowanie, nagradzanie, wyrabianie pasji wspolpracy, wytrwalosci w zabawie w polowanie - wlasnie na zdobycz zastepcza. Jesli Twoja suczka chetnie goni za pilka, talerzem, czy czymkolwiek innym, chwyta i nosi - to znaczy, ze mozna z niej zrobic pracoholiczke, tylko musi zrozumiec, ze przepustką do nastepnego polowania jest oddanie zdobyczy Tobie, zrozumiec, ze Ty kierujesz "polowaniem". Najlepszy czas na to jest wlasnie w psim przedszkolu. Pies prawidlowo motywowany zabawką moze - jak pies ratowniczy - i pieć godzin w skrajnie trudnych warunkach przeszukiwac trudny teren za zapachem czlowieka, aby w nagrode uzyskac mozliwosc jednego "zagryzienia" zabawki. Zofia[/quote] ona przynosi ale jedynie swój "gałganek" [czyt. line powiązaną w supły] gdyż chce sie nią poszamotać... z piłką jest gorzej, biega dookoła mnie, pokazując ze ją ma w pysku, z dumnie uniesioną głową i ogonem... niestety na przedszkolu nie uczyliśmy się aportowania, nawet podstaw, a szkoda. Ona jak była całkiem malutka chętnie przynosiła swoje zabawki które jej rzucałam zeby znow jej rzucić... z wiekiem jej jednak troche przeszło, ale moze teraz od kiedy zaczęłyśmy pracę z gałgankiem, spodoba jej sie przynoszenie zdobyczy do stada...
-
[quote name='LALUNA'] Czy na psim przedszkolu rozwijaliscie poped łupu? Jak wyglądały zabawy z człowiekiem? [/quote] chyba nie... uczyliśmy szczenieta koncentracji na człowieku, wspólnej zabawy z zabawką, ale nie padło takie hasło jak popęd łupu...
-
tzn do typowego, gdyż pod ten sport ma idealne predyspozycje "genetyczne" ale ja nie chce sie napewno tylko do tego ograniczac, a nawet nie jestem do końca zdecydowana czy bedzie ciągać w przyszłości te ciężary. Myśle nad agility. Suka jest odważna, nie boi sie przeszkod- troche miała okazje spróbować na psim przedszkolu, lubi to robić. Myśle że mogłoby to być dla niej świetnym treningiem uzupełniającym do treningu weight pullingowego czy na high jump. W końcu nawet w ludzkim świecie sportowcy jednej dziedziny musza uprawiac tez inne dla ogólnej kondycji i rozwoju ciała, muskulatury itd... Flyball i Frisbee to troche chyba nie dla nas gdyz ona nie lubi aportowac... owszem biegać za piłką czy talerzem tak, ale niechętnie przynosi... co do ciezkiej pracy... zdaje sobie z tego sprawę, sama wybierając dla siebie psa wiedziałam ze chce z nią coś robić, i w tym kierunku ją chcę prowadzić, na trening wyczynowy w swoich dziedzinach jest jeszcze za młoda, ale chyba na agility moze spokojnie prawie już 9 miesieczny pies chodzic??
-
no własnie ja sama nie wiem w tej chwili jak dalej pokierowac suką. Ona jest przeznaczona do sportu ale typowego dla pitbulli czyli do weight pulling lub do high jumpu, ale oczywiscie to niewyklucza innej aktywnosci... zastanawiam sie własnie nad jakims psim sportem gdyz wychodze z załozenia ze nic tak nie rozwija więzi pies- człowiek jak wspólna praca, zabawa a najlepiej jedno połączone z drugim... w dodatku mieszkam ulice przy partynicach...
-
my ze wzgledow finansowych zrezygnowałysmy z Biomilla, przechodzac na Hillsa co okazało sie niewypałem. Od kilku dni jemy Acane- o dziwo jemy bardzo chętnie, coraz mniej sie sucz drapie ( a przy Hillsie byla masakra) kupki o 1/2 mniejsze, jestem bardzo zadowolona. Rozmawiałam z wetem, sam stwierdzil ze nie kazdego stac na karmienie np Biomillem, ale Acana ma cene duzo nizsza niz jakos jaka prezentuje!!! :)
-
moja suka jadła biomilla dla szczeniąt ras dużych, przez ponad miesiąc... powiem szczerze, ze jak dla psa- niejadka, o wrażliwym żołądku i skłonnosci do alergi, suchej skóry i podrażnien karma sprawdzała sie rewelacyjnie... kupy eleganckie-wzorcowe, sierśc piękna, zero drapania i przede wszystkim bardzo chętnie ją jadła. Pozniej przeszłysmy na Hillsa= tu nastapiła lekka masakra- kupska wielke i cuchnące, no siersc pozostała ładna ... ale to mogłbyc efekt... biomilla... odeszłam od Hill'sa i raczej do niego nie wróce... teraz przeszłysmy na ciut tansza karme-Acane ale juz widze ze duzo lepsza dla mojego psa niz Hill;s, a wcina ją równie chętnie jak Biomilla.
-
Laluna, własnie przegładałam wątek o szkołach tresury... to chyba ciebie widziałam kilka razy na środku toru wyścigów konnych jak pracowałas z psami ... zastanawiam sie więc czy przyjmujecie wogole na swoje zajęcia psy typu bull??
-
Ja również jestem zdecydowaną przeciwniczką kopiowania uszu i ogona. Przeraziło mnie absolutnie to co przeczytałam o cięciu ogonków... zastanawia mnie jak to mozliwe ze ludzie coś takiego wymyślili??? i praktykują nadal w tak rozwijającej się cywilizacji. Obracam się w środowisku psów bullowatych, a tu jak nigdzie indziej chyba, panuje niesamowita moda na cięcie uszu... bo dodaje to uroku psiej glowie, bo jest lepiej doceniony taki pies na wystawie itp... jak dla mnie to po części lenistwo właściciela... pewnie ze łatwiej obciąc niz masowac, podklejac itp zeby sie ładnie układało i ładnie podkreślało głowe... no cóz... jestem w stanie wybaczyc ten proceder ludziom ktorzy wystawiaja swoje psy, choc marne to dla mnie tłumaczenie, mimo wszystko. ALe najbardziej mierzi mnie i wkurza i budzi wręcz obrzydzenie gdy widze asta, pita bez papiera, kupionego na bazarku za pare groszy ktory ma obciete uszy..... i czemu ma to niby sluzyc... podbudowaniu ego własciciela... wrrrr mam ochote takowemu równiez obciac to i owo... Gdyby tak jeszcze na wystawach w Polsce zaczeto dyskfalifikowac psy z kopiowanymi uszami, proceder umarłby śmiercia naturalna po dlugim zapewne czasie, ale lepsze to niz nic... dla przykładu w Czechach na zawodu PitBull SHow pies z kopiowanymi uszami nawet nie wejdzie... <brawo> dla naszych południowych sąsiadów za konsekwencje... a oto jak przy odrobinie starania, pracy i dobrych genów moze pieknie wygłądac bullowata głowa z nie obcietymi uszami... [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/2254/prawie6vx8.jpg[/IMG] a pozatym tak jak napisał ktoś wcześniej... jak wiele sygnałow wydaja nasze psy za pomocą uszu, ogona a my im to mamy odbierac...
-
[quote name='LALUNA']A ja bym nie skorzystała z oferty gdzie mój szczeniak miałby sie bawić z bulowatymi ani z innymi które lubia sie bawic w tarmoszenie. Czesto pracuje z moimi psami na pobliskiej łączce. Moje psy biegaja, odbiegaja wykonują polecenie. Czesto podchodzi jakiś właściciel z innym psem i puszcza swojego bo widzi ze moje sie super bawia są radosne chociaż pewnie nie widzi ze pracuja. Puszcza i "Bo moze by sie pobawiły" i olbrzymie zdziwienie, gdy ja mówie moje psy nie beda sie bawić z pańskim psem, bo one wąłsnie się bawia ze mna i zawsze wybiorą prace ze mna. Postoi sobie z psem, pies jest totalnie ignorowany przez moje i sobie idzie bo jego pies nie bawi sie, nie biega tak jak moje. A mi jest żal, ze wychodzi na spacer i jego pies nie potrafi sie bawić z człowiekiem, a jak widać nei zawsze sie trafi na spacerze obcy pies co to ma ochote na zabawe. W wieksozsic przypadków dorosły samiec kiedy spotka innego dorosłego samca wcale nie zechce sie bawic z nim. Suka z suka tez nie. MAsz jeszcze młoda suke 8 miesieczna, pogadamy za dwa lata, czy będziesz mogła ją spuscić na spacerze gdy spotkasz innego właściicela z obca starsza suka. Narazie patrzysz przez pryzamt młodych psów, których tak naprawde jeszcze dobrze nie wyszkoliłaś. Zapytałam się czy mozesz zostawic psa w grupie obcych psów na siad i sie schować i czy po powrocie zastaniesz psa w tej samej pozycji i w tym samym miejscu. Ryzyko agresji jest tylko wtedy OLBRZYMIE kiedy włascicel nie ma dobrze wyszkolonego psa nad którym w pełni nie kontroluje.[/quote] ale ty opisujesz sytuacje kiedy ty pracujesz z psami a ktos ma widzimisie... ja nigdy w ten sposob nie postępuje...czesto na terenie gdzie spacerujemy jedna pani trenuje z 3 psami... nawet nie ide w tamta strone bo wiem co znaczy taka praca... nie puszczam tez psa ot tak do innego... poprostu gdy sie spotkamy z innym pieskiem wspolnie z drugim wlascicielem podejmujemy decyzje czy chcemy aby psy sie przywitaly, odbywa sie to na smyczy, i jesli ladnie na siebie reaguja pozwalamy im chwile pobiegac, ale nigdy nie mam problemu aby mojego psa odwolac.,.. zawsze wybierze zabawe ze mną... a w przedszkolu tego tez nas uczyli- jak byc atrkcyjniejszym dla psa niz inne psy :) moja suka mimo mlodego wieku zna komende siad- zostań,i leż zostań. Ja moge odejsc na duza odleglosc. ale nie chowam sie narazie, stopniowo wprowadzam. zdaje sobie sprawe ze jej psychika jeszcze moze sie zmienic, ale psy tego typu, nie socjalizowane, zaczynaja przejawiac agresje juz w wieku okolo 6 miesiecy... a pies ktory od malego nie zaznał tarmoszenia nie rozpocznie takiej zabawy- moja sie tak nie bawila z innymi psami na przedszkolu...