Jump to content
Dogomania

ewadr

Members
  • Posts

    768
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewadr

  1. [quote name=':: FiGa ::']Co mam napisać? Że się cieszę? Ależ tak! Potwornie się cieszę! :multi: Mam jednak nadzieje, że domek jest lepszy od poprzedniego i nie odda jej jutro jak rzecz :mad: Ale z listy kropeczków w potrzebie jeszcze nie bedę 'małej' ściągać, chce mieć 100% pewności :oops: Serce by mi pękło gdybym znowu [tfu tfu] musiała Koffi tam dopisywać... :oops:[/quote] To tak jak my wszyscy - tez boimy sie nawet cieszyć. Chociaż to zupełnie inny typ ludzi, dobrego człowieka mozna poznać od razu. Zobaczymy za pare dni,
  2. Kasia bedzie codziennie karmic psiaka i ładnie do niego mówić.
  3. Ja tez nie dowierzam, umówmy sie , ze obie cieszymy sie jutro.
  4. Na opłate operacji i leki wpłynęło juz cześc pieniązków. Epe - 50,00 zł dorixx - 20,oo z Diana79 - 200 zł Serdecznie dziekujemy
  5. [quote name='bea_m']:crazyeye::eek2::mdleje: uszczepnijcie mnie............................................[/quote] Zaskoczenie co? Ciocia Bea myslała, ze juz na zawsze koffi zostanie? Szczerze mówiąc my tez. DT całe we łzach. Ciesza,ze dobrze trafiła a juz za nia tęsknią. Jutro poślę tam mojego TZ na przedszpiegi.
  6. [quote name='bea_m']Ula do dobrego łatwiej się przyzwyczaić. Nie martw się . Saba da sobie radę. Tylko mądrego ludzia trzeba znaleźć dla niej.[/quote] Tylko gdzie go szukać? Moze dać ja tez do Zołtego Jeza - Koffi to pomogło.
  7. Bede jutro u niej z karma to kupie ten srodek i zapytam o cała reszte.
  8. Pan z jaworzna zabrał koffi, więc czekamy dalej. Tina bardzo potrzebuje domu.
  9. DT mnie ubiegł. Tak Koffi pojechała do nowego domu. Pan od tygodnia dzwonił za psem, byłam przekonana ze chodzi mu o moja Tine mix leonbergera. Ciagle cos nam wypadało albo mnie albo jemu. Wreszcie dzis przyjechali i dziewczynka pyta gdzie sa kropki. No to w samochod i do Koffi. Nic sie nie liczyło ani jej tusza, ani to ze mix - sa kropki to najwazniejsze. Pan bedzie chodził z Koffi na spacer, bo jak stwierdził, jemu tez sie przyda odchudzanie. Ma domek z ogrodkiem. Wnuczka ma w domu labradora a u babci dalmatke. Koffi chyba wyczuła, ze to dobrzy ludzie. Tuliła sie, zaczepiała, lizała. Zupełnie inaczej zachowywała sie jak przyjezdzał ktos niesympatyczny. Pan wie, ze moze skuczeć, byc osowiała,ze moze paskudzic. Na szczescie zawsze ktos jest w domu, to nie bedzie miała okazji nabroić. Powodzenia Koffi.
  10. Probuje wcinać, kreci sie kolo miski ale sunia odgania go. Czym go odrobaczć. Mamy cos, czy kupujemy u weta. mame tez trzeba.
  11. Bo tak jest zgodnie z procedurami tylko kto to sprawdza. Rzeczywistość jest gorsza niz mozna sobie wyobrazic. Mojego psa wywiezli do olkusza, od złapania do naszej interwencji mineło kilka godzin i psa juz nie było.
  12. Napewno nie, chyba ze mamuska wyjedzie, a to dopiero na wiosne. ,
  13. Mysle, ze pani edyta przemysli swoja decyzje. W chwilach załamania czy złosci podejmujemy głupie i pochpne decyzje, ktore potem nawet nam samym wydaja sie bezsensowne. Wierze, ze bedzie dobrze
  14. Koffi pewnie wycałowałaby malutkiego, ale dla suni byłby to duzy stres. bardzo sie stara, juz sie nie chowa jak wchodzimy do pokoju, daje sie głaskać, brac na ręce, zacheca do zabawy, ale widac ile determinacji potrzebuje i jaka jest niepewna. A to połykanie jedzenia nie wiem kiedy sie skonczy. Dostaje kilka posiłków, co chwile ktos jej cos podkłada pod pyszczek a dalej zachowuje sie jakby jedzenie było raz w tygodniu. Serce pęka jak sie na nia patrzy.
  15. Znamy decyzje Eli? Nie wiem czy pokazywac Kajtka jako kandydata do adopcji, a mam dwoje chetnych na takiego psiaka. Małego i niekoniecznie kudłatego, moze Kajtek im sie spodoba.
  16. Czasem to juz nie mam siły, zeby pisac o ludziach, ktorzy chca adoptować takiego duzego- bez komentarza. Mamy na dzien dzisiejszy dwie bardzo sympatyczne rodziny na uwadze. jutro przyjezdza pan z Jaworzna, jesli Tina spodoba mu sie i odwrotnie to mysle, ze pojedzie do nowego domku.
  17. Tez mam takie wrazenie, ze ci Państwo przyjada po Koffi i ona chyba na nich czeka.
  18. chec adopcji za wszlelka cena jest wielkim błedem. Juz raz zostawiłam szczeniaka w domu, ktory budził ogromne watpliwości, bo długo juz był w DT blokował miejsce innym psom, przyzwyczajał sie do mnie. Po dwoch tygodniach odebralismy kudłaty kłębek nerwów.Telefon o Koffi był miły, pani sympatyczna, wiec pojechalismy. Pozornie było ok, ale był tam przyjaciel panstwa z Shih-tzu w ciązy i Yorkiem reproduktorem, a pan przegladał gazete "moj pies" i porownywał Koffi z dalmatami. Niby nic takiego a juz nas odrzuciło. No ale Koffi blokuje juz tak długo DT wiec postanowiłysmy sprobowac - przeciiez Koffi jest wysterelizowana wiec nie bedzie słuzyc za maszynke do dzieci. Panstwo chyba tez to przemysleli - po co im mix dalmata, ktory nie moze miec szczeniaków. Po poł godzinie kazali ja odebrac o wyje i jest agresywana i chciała zagryz kota. Wiekszych bzdur nie mogli wymyslec, bo od tej strony to my Koffi znamy najlepiej. Ja ioprzytomniałam. Zdaje sobie sprawe, ze setki psów czekaja na pomoc, ale tu i teraz jest Koffi i na niej trzeba sie skupić. Nie ma sensu pomagac tym psom jak maja trafic do beznadziejnego domu, szukamy do skutku, az znajda sie ludzie, ktorzy pokochaja ja naprawde, nawet jesli bedzie to trwało miesiąc dwa czy rok.
  19. Badz dobrej mysli, zaraz ma koejne odwiedziny, ale nie powiem juz ani słowa.
  20. Ewa Drożdż ul. 9go Maja 1/74 32/590 Libiaz ING Bank Slaski o/Czechowice-Dziedzice 31 1050 1256 1000 0022 6069 4563 Podaje na forum nr konta bo spraw jest bardzo pilna. Oprocz długu w klinice, o ktorym pisze ulla, 400 zł, psiak cały czas potrzebuje leków. Dostaje lek Nivalin, opakownie kosztuje 87,21 zł i wystarcza na kilka dni. Prosimy o wsparcie.
  21. No własnie, nie zapeszać. Panstwo zadzwonili, ze przemysleli sprawę i nie beda zabierac koffi w Bieszczady. Jada tam w piatek na groby. Zatrzymuja sie w pensjonacie. Koffi nie bedzie mogła zostac tam sama a na groby tez nie moga ja zabrać. zostawic w domu tez nie. Dlatego, jesli nie znajdzie wczesniej domu, zabiora ja 3 listopada. Juz nic nigdy nie powiem. Dopiero jak bedzei w nowym domu tydzien i bedzie ok, to wtedy sie wszyscy dowiedza. Nad tym psem trzeba jakies czary odprawic, zeby klatwe zdjąć.:shake:
  22. W Sierszy mieszka moja kolezanka z pracy, ta ktora przygarnęła Herę na troszkę, jak odebrałysmy ja z Trzebini. Moze poprosze ja zeby zagladała codzienie do tego psiaka, dała mu cos do jedzenia i powiedziała parę dobrych słow.
  23. Odrobaczemy Rudaske jeszcze raz? I jak z domkiem tymczasowym, bo jak ma zostać u babci jeszcze jakiś czas to jutro dowioze jedzenie.
  24. Pani z gazety , nie zapytałam z jakiej, ale to nadrobię. Mają domek z ogrodkiem, ale chca pieska duzego, do domu. Zeby nie był agresywny, a ze kotów nie maja to Tina jest idealna. Pani popołudniu bedzie miała dostęp do internetu to obejrzy sobie Tinę i bedzie dzwonić. Ale raczej jest na tak.
×
×
  • Create New...