-
Posts
7053 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shanti
-
Docik, w schronisku psy sa zestresowane, zagubione, zachowują się zupełnie inaczej jak w domu. Dlatego tak ciężko określić czasem ich charakter. No ale widać że z Gapcia vel Maila wychodzi jamniczy charakterek :evil_lol: Rozpieszczajcie go ale z umiarem, bo Wam na głowy wejdzie;) Zdjęcia rewelacja :lol: Edit: [B]No i pojechał Loluś, Królicza Doopka do domku takiego że tylko pozazdrościć.[/B] [B]Będzie mieszkał w domku z ogródkiem, rodzinka wielopokoleniowa, rąk do miziania kilka, a Pani to chyba go rozpieści jak dziadowski bicz:evil_lol:[/B] [B]Najlepsze że będzie się nazywał Ozzy, :crazyeye: oby nie wyszedł z niego diabełek:evil_lol:[/B]
-
Różnica wagowa ogromna i przerażająca. Te najmniejsze przechodziły swobodnie pod brzuchami najwiekszych. A chudość była porażająca. Zdjęcia tego nie oddają.
-
Szira, Laila, Gracja - amstafy i miksy -mają domy.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Alinko, z allegro chyba jest najwięcej telefonów i ludzie mi mówią że czytają ten nasz wątek, który podajesz w aukcjach. Dzieki temu idą do domów psy nawet te, które allegro nie mają. -
Poszedł beżowy chłopczyk, została dziewczynka, ale czy to ta na zdjęciu? Zabij, nie wiem:evil_lol: Chudziny bezpieczne u Halbiny. Uff ! Jutro wysyłam Lolka. Wymęczyłam dziś Króliczka na pożegnanie:lol: Jak przyszedł ważył 700 gram, utuczyłam do 1900 gram. Być może pojedzie też do domu suczka po wypadku. Pan się zapowiedział, że przyjedzie. Byli też ludzie zainteresowani miksem labradora z kwarantanny, zobaczymy.
-
To teraz trzymajmy kciuki żeby przetrwały odrobaczenie. Dla takich słabizn toksyny wydzielane przez robactwo mogą być zabójcze.
-
Wstawię go na pierwszą stronę wątku.
-
Finansowo skarpetka jastrzębska też wspomoże. Mamy kaskę na Didi, pożyczymy a potem jej oddamy:lol:
-
Ogromnie Wam dziękuję Halbino i Formico za zaopiekowanie sie maluchami. Łazienka przynajmniej ciepła i sucha. W schronie, siedlisku zarazków i bakterii nie miałyby szans na przeżycie. Do mnie ludzie dzwonią z całej Polski o szczeniory, przeważnie z allegro Aliny. Będę dawać namiary na Ciebie Halbinko w razie czego. Oj wiem jak szczeniory mogą dać popalić, tym bardziej Cię podziwiam za decyzję.
-
Wątek główny szczeniaczków z Jastrzębskiego schroniska!!!
shanti replied to dominika_06's topic in Już w nowym domu
Pokręciłam przez te chuderlaki wczorajsze. Trzy chłopaki i jedna dziołcha. Jeden brązowy chłopczyk poszedł już do domu, została brązowa dziewczynka i dwa czarne chłopaczki. Zaszczepione i zaczipowane. Pani o Hipcia dzwoniła, ja niestety nie dodzwoniłam się dziś do ludzi którzy chcieli go wziąść, więc do jutra sprawa zawieszona. Jutro rano jedzie do domku Loluś, Króliczek mój słodki:loveu: -
Colie jest, chłopak. Skórzana obroża a na niej wyskrobany nr telefonu. Niestety przeczytałam tylko 5 pierwszych cyfr, reszta nieczytelna. Przyjechał z okolic lecznicy naszego weta, ale on go nie kojarzy. Stres u psa ogromny.
-
Dzięki Dif. Każda przestroga się przyda. Uważamy. Nie daliśmy też psów AlinieS, choć nas swego czasu molestowała. Pamietam jak chciała koniecznie od nas Papika. A takich puchatych cudów mam cztery. Czarny, czarny podpalany i dwa brązowe. Piesek i trzy suńki. Trzymiesieczne szkraby, bedą spore. To te z kartonu pod bramą schroniska.
-
Kurczę, Monika zadzwoniła jak już wyjechali. Mam nadzieję Formico, że nie narobimy aż takiego problemu? Niestety Krokiecik faktycznie najpóźniej o 15 musi być z powrotem. Formico, jak masz blokniety telefon to Ci tu napiszę. Szczeniorów nie odrobaczyłam, miałam tylko paratex, może lepiej dać im pastę, Ty wiesz lepiej czym i jak to zrobić. Dostały jeść pierwszy raz RCstarter, niestety miałam końcówkę i dopiero zamówiłam, więc następne posiłki dostały Purinę dla szczeniąt. Zapakowałam worek do auta. Wszystkie jedzą i piją wodę, nie miały objawów bólowych, kupy ładne. Wszystkie ruchliwe, żaden nie był osowiały.
-
Żyją, zjadły i szykujemy się do wyjazdu.
-
Teraz mam wyrzuty sumienia, że nie wzięłam ich do domu na tą jedną noc. Ale mam zapowiedziane, jak coś przywiozę, TZ się wyprowadza. Pięć psów w domu, to już nienormalne?:roll: Nie każdy facet by wytrzymał, a już dziesięciu chyba żaden.
-
Halbinko, cudo moje:loveu: Przywiezie je jutro Krokiecik ( pracuje u nas, ba nawet to boss:razz:) Daj mi na pw telefon kontaktowy do Formicy, jakby nie mógł trafić. O kasę na weta zadbamy, karmę dostaniesz - Purinę dla szczeniąt 10 kg (od 6 tygodnia życia), mam na schronisku, chyba będzie dobra. :lol:
-
Dobrze przeczytałam? :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
-
Czysta komercja. Gdybym nie pracowała, wzięłabym do siebie.
-
Przy czterech etatach na całe schronisko? W/g miasta trzy etaty wystarczą. Czwarty etat dodało nam JZK ze swoich zasobów. [IMG]http://img340.imageshack.us/img340/178/obraz005xt.jpg[/IMG] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/1196/obraz004ur.jpg[/IMG]
-
Podobno ludzie przygarnęli sukę labradora, która im sie oszczeniła. Dziwnym trafem wiedzieli że ojciec to bokser. Zgłosili na SM że znaleźli i hycel przywiózł do nas. Dzwoniłam na SM i oni nic nie mogą zrobić. Może Policja, ale wybaczcie mam złe doświadczenia. Kupa straconego czasu i g...o zdziałane. Do weta dzwoniłam, trzeba odrobaczyć, tabletki mam. Z jednym Lolkiem dałam radę, jeździłam na kroplówki, odkarmiłam, wychuchałam. Z piątką się poddaję. W takim koszyku przywieziono pięć szczeniąt [IMG]http://img151.imageshack.us/img151/3563/obraz017yn.jpg[/IMG] [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/6360/obraz014zh.jpg[/IMG] Jedzenie. Tu widać różnicę wielkości między nimi. [IMG]http://img543.imageshack.us/img543/8095/obraz001os.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/6069/obraz002nw.jpg[/IMG] Tu te najmniejsze [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/4972/obraz012y.jpg[/IMG]
-
Boję się myśleć co zastanę. Prawdę mówiąc jestem dobita. Zapakowałam już wagę kuchenną, jutro będzie ważenie szczeniorów. W schronisku bez całodobowej opieki nie przeżyją. Lolek też by nie przeżył. Lolka dziś zaszczepiłam i zaczipowałam, tłuścioch pojedzie do domu najprawdopodobniej w czwartek.
-
Zapomniałam, pojechała do domku też druga siostrzyczka, szczeniak pręgowany.
-
U szczeniaków byłam Fiona pojechała do domu. Do pilnowania posesji, ale ona też pewnie innego życia nie zna i na lepsze pewnie szans by nie miała. Przykre ale prawdziwe. Ludzie za to spokojni i porzadni. Dwa labki, pies i suka z sylwestra wreszcie odebrał własciciel. :roll:
-
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Moja ślepawa mordka. Na kanapie powinien się grzać, a nie w schronie. -
Zagłodzona mix leosia.Trafiła do super ludzi i super domku.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Jestem po rozmowie z Panią. Didi ma szykowane miejsce w budynku. Wszystko na dobrej drodze, Pani świadoma i chętna do pokochania jej taka jaka jest. Odległość między moim miejscem zamieszkania i miejscowością gdzie będzie Didi to kilkanaście minut samochodem. Spotkamy się w sobotę i dogadamy szczegóły, czy sterylka teraz, czy później. -
Zapewniam że wyglądają makabrycznie. Weźcie pod uwagę, że to półtoramiesięczne szczeniaki po labradorce i bokserze. Dwa większe może jeszcze oblecą, ale te dwa najmniejsze wygladają jak szczeniaki ratlerków. Ważą może po 70-80 dkg. Wszystkie skóra i kość. Rożnica między najmniejszym a największym to tak jak 1:4. Chyba nigdy nie jadły. Spróbuję jutro zrobić filmik, bo rzeczywiście zdjęcia nie oddają tragedii.