Jump to content
Dogomania

Zofia.Sasza

Members
  • Posts

    4234
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zofia.Sasza

  1. chodzenie Lady za mna do wc druzgoce mi psychike :mad: , wez tu cos zrob jak dokładnie na wprost siedzi futrzak i sie wpatruje w Ciebie bardziej niz intensywnie , na moment wzroku nie spusci a nuz jej cos umknie... U mnie na wprost siedzi suka :evil_lol: Kot na karku lub kolanach, a Sasza zagląda przez drzwi. Ze skupieniem - kwestia wprawy :evil_lol:
  2. [quote name='Margo05']Oooo, to ja mam oba charakterki w domu :) I przyznaję bez bicia, że takie miauczące coś, co nie odstępuje od nóg nawet na moment jest bardzo męczące. W naszym przypadku bywa problem z pójściem do łazienki bez towarzyszki :evil_lol: Druga zaś przyjdzie jak ona ma ochotę. Jak jej nie ma, to się nie zbliżaj, jak ma, to wpkuje ci się pod kołdrę i wtula się najbliżej jak może :evil_lol:[/quote] Ciebie też nie lubię :angryy::evil_lol: A co to przeszkadza, jak Ci kocinka wskoczy na kolanka albo na karczek, gdy siusiasz? No co?!
  3. [quote name='Charly']...a jaaa...nie polecam cornish rex-ów:lol:.....Cudne, sliczne (oczywiscie sprawa gustu), ale straaasznie gadatliwe,głosne, zrzędzące. strasznie duzo i glosno zrzędzi np, kiedy się go obudzi ze snu w nocy i takie tam. Poza tym wielka przylepa- dość denerwujace. Zawsze im zimno no i są takie cieple zawsze (trochę to dziwne uczucie dotykac takiego kota), dziwnie pachną i nieprawda ze nie wywolują alergii. wywolują i to bardzo mocno.[/quote] Nie lubię Ciebie :angryy: :evil_lol: Nawet pogadać sobie kocina nie może :angryy: :evil_lol: Reksiki są najpiękniejsze - cieplutkie, przytulne i komunkatywne!!!! I nie pachną dziwnie. Wcale, a wcale. Tylko co do alergii się zgodzę (niechętnie).
  4. [quote name='orpha']chodzenie Lady za mna do wc druzgoce mi psychike :mad: , wez tu cos zrob jak dokładnie na wprost siedzi futrzak i sie wpatruje w Ciebie bardziej niz intensywnie , na moment wzroku nie spusci a nuz jej cos umknie...[/quote] Miłośniczki zwierząt :shake::evil_lol: Nie ma co.
  5. Z ragdollem można podobno robić wszystko. Nawet nazwa o tym świadczy, bo oznacza szmacianą lalkę. Taki kot po wzięciu na ręce podobno flaczeje ;) Nie polecam dewona. Drań to jest i agresor :evil_lol: No i łysy do tego...
  6. Sam(a) jesteś Aksamitka ;):mad::evil_lol: Velvecik nawet jako wydmuszka jest męski jak nie wiem co!
  7. [quote name='Martens']Jestem zszokowana, że weterynarze mówią takie rzeczy! Nie ma [B]żadnej!![/B] gwarancji, że po ciąży przy następnej cieczce ciąża urojona nie powróci! A u suk ze skłonnością do ciąży urojonej tak zazwyczaj jest. I co wtedy, wet zaleci kryć sukę co cieczkę?? Czy rozłoży ręce??:razz: Ciążom urojonym może zapobiec tylko wysterylizowanie suki. Co powinno tym bardziej zostać wam zalecone, jako że ciąża urojona świadczy o problemach hormonalnych i znacznie zwiększa ryzyko ropomacicza i raka sutka.[/quote] Martens, aż się bałam, co napiszesz :evil_lol:
  8. Czarnym charakterem był szczur Parszywek z Harry Pottera. Tan nasz, to chodząca poczciwość przecie...
  9. Jakby brakło, to ja dorzucę może ;) Mogę prosić nr konta na pw?
  10. No to Ci zadroszczę z tymi kosztami ;) A psinę koniecznie do innego weta. Namawiaj kolegę!
  11. Może podać im koszty leczenia ew. powikłań? Ja ich nie znam (sukę mam dopiero pół roku i zdrowa jak byk, odpukać), ale może ktoś podpowie?
  12. [quote name='Achajka']Konsultacje fajnie podróż to tylko autobusem z psem godzinę. Rodzice sobie stwierdzili że naczytałam sobie ,, w tym internecie" pan lekarz lepiej wie. A jednak chciałabym zdrowego psa a pomacanie 2 cycków na oślep i podanie leku bez żadnego ważenia ani nic też jakoś mi nie pasowało. I teraz nie wiem. Podawać te tabletki horomalne? ( wet kazał się zgłosić za 3 dni) i powiedział ze po ciąży minie problem urojenia jej. Byłam u innego lekarza wina rodziców (ten bliżej a to samo wie).[/quote] A o sterylizacji nie myślicie? Czy sunia ma papiery hodowlane?
  13. Spoko. Dziś wysyłam Obróżkę. Skoro zadziałała na odległość - choć nie do końca skutecznie - to pomyślcie, co będzie jak ją Gacuś założy :evil_lol:
  14. [quote name='niufek']Dziwne Arko ,ze znow wracamy do :co mi wolno ,to tobie nie dane . Np.piszesz o Collie ,ale przemilczasz fakt iz domek ofirowany z waszej strony wlasnie nawet przed PiSdZ chcial pozostac anonimowy, czyli PiSdZ mimo ,ze jest bezposrednio odpowiedzialny za te psy nie mialby dostepu do danych osobowych tego domu ,prawda?? Wiec z jednej strony PiSdZ musi wam podac gdzie jakie psy wydal , ale wy jemu tego podawac nie musicie .Hm .[/quote] Ciekawa jestem skąd masz takie informacje?
  15. [quote name='orpha']zespół napięcia przedmiesiączkowego :D[/quote] I Związek Nauczycielstwa Polskiego. Nie wiadomo, co gorsze :evil_lol:
  16. A macie świadomość, że Parszywek okazał się bardzo czarnym charakterem? Jego prawdziwe imię brzmiało Glizdogon. Też pasuje zresztą :-(...
  17. A ja go wrzuciłam na "Ogólny wątek uroczych pokrak". :evil_lol:
  18. No to czekamy na wyniki (i fakturkę). Biedny Dest - strasznego ma pecha:-(
  19. Czyli kawaler w kwiecie wieku :multi:
  20. Pod warunkiem że nie będzie łgał, naturalnie :evil_lol:
  21. [quote name='gagata']Dodać należy,że część tych "biednych pań x" przyjmowała z wiarą zwierzęta od różnego rodzaju "działaczy" organizacji prozwierzęcych,a potem zostawała sama z problemem znacznie przerastającym ich możliwości... Oczywiście, sa i takie osoby jak owa chora kobieta z Nowej Wsi,nie da się zaprzeczyc i wg mnie to właśnie one zasługuja na miano. stricte zbieracza. A pani Biedrzycka w żaden sposób nie kwalifikuje sie do tej kategorii ludzi,:angryy:sądząc po jej zdjęciach na wątku krężelowskim....[/quote] A wiemy jak się zaczęła sprawa tej Starej Wsi (Nowa - to Biedrzycka)? Może z początku też było lightowo? Co do pierwszego zdania - pełna zgoda. Na pewno tak było w wielu przypadkach. I dlatego NIGDY nie potępię nikogo, kto mówi, że nie pomoże, bo nie może już przyjąć kolejnego psa!
  22. [quote name='osho']albo inaczej - nikt nie staje się zbieraczem z chwili na chwilę, przekraczając cienką, jasno zdefiniowaną granicę, oni zaczynali tak samo... Zbieraczem (a raczej zbieraczką, bo to niemal w 100% kobiety) staje się - mam chwilami takie wrażenie - osoba, którą tak ochrzczą inni pomagający psom. Wcześniej - póki sytuacja nie dojdzie do ekstremum - jest "biedną panią X", "osobą o wielkim sercu" etc. Dowozimy im karmę, pomagamy, a tak naprawdę powinno się chyba taką zbieraczkę in spe przywołać do rzeczywistości. Pomóc w adopcjach i dopilnować, by liczba zwierząt znów nie wzrosła. Inaczej kończy się tak jak z p. Wahl. Dodam, że moje wypowiedzi nijak nie dotyczą Biedrzyckiej. Zgadzam się, to osoba o mocno niepewnej reputacji.
  23. Oby noc Wam minęła spokojnie.
×
×
  • Create New...