-
Posts
11984 -
Joined
-
Days Won
5
Everything posted by hop!
-
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
hop! replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
romenko ja Ci wierzę. Ufam, że Twoja decyzja będzie słuszna i przemyślana. W pewnym momencie zrozumiałam, że gdybyś chciała się pozbyć Dianki to zrobiłabyś to dawno i nie pisałabyś o tym na forum. Gdyby mój pies cierpiał, nie wahałabym się ani chwili... Sobie też wolałabym skrócić cierpienie - wszystko jedno czy legalnie czy nie... -
mini wyżełka czarna, młoda i śliczna ZNALAZŁA DOM U ZDROJKI!!!!!
hop! replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
Wybiegana, wybawiona, szczęśliwa i śliczna.:loveu: -
[quote name='zdrojka']Jakie nieudane zdjęcia! Toż dopieru na nich widać zażartą walkę o kawałek... poduszki, narzuty...? Cudne :loveu: U Małej też takie głównie zamazane mi dziś wyszły, walka była na całego :evil_lol:[/quote] To była walka o narzutę, która nie była ale już jest ażurowa...;)
-
Niedopuszczona do jedzenia TOLLERKA- już bezpieczna- dziękujemy!
hop! replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Piękne zdjęcia... Cudne i radosne psiaki... A jeżeli chodzi o środki na pchły i kleszcze to faktycznie słyszę od wielu osób, że Frontline w pełni nie zabezpiecza. Od dwóch miesięcy stosuję EXspot - podobno jest skuteczniejszy i bezpieczny dla zwierzaka. -
Wyjątkowo szybko. Tak się martwiłam - zupełnie niepotrzebnie. Mam nadzieję, że u Tosi też wszystko pójdzie dobrze.
-
Niedopuszczona do jedzenia TOLLERKA- już bezpieczna- dziękujemy!
hop! replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Gonitwa daleka jestem od kłótni. To tylko grzeczna wymiana zdań i dzielenie się doświadczeniami.;) -
Niedopuszczona do jedzenia TOLLERKA- już bezpieczna- dziękujemy!
hop! replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Wetka zaleciła mi użycie Frontline Spray (Frontline wkraplany na kark nadaje się w celach zapobiegawczych). Wcześniejsza kąpiel była konieczna - na pewno wiesz to z doświadczenia... Tymbardziej, że sunie podczas podróży wymiotowały a jedna zanim zdążyłyśmy stanąć zrobiła bardzo rzadką qupkę... -
Gabiszon nie bawi się z Niką. Jedyna wspólna zabawa ale z moim udziałem wygląda tak: biegnę a futrzaki za mną, jedno za drugim (Gabiszon najczęściej zaopatruje się wtedy w zabawkę dźwiękową i rytmicznie piszczy), potem gwałtownie zawracam, skręcam... Z kolei Nika i Lulu uwielbiają wspólną zabawę.
-
[quote name='Gonitwa']Super!!! Sliczne foteczki- mam nadzieję, ze psiaki zakopały już topory wojenne;)[/quote] Topory wojenne zakopane... Teraz są kości niezgody.;)
-
Cztery nieudane zdjęcia ale trudno... Nika odwiedziła dzisiaj Lulu. [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/7282/o1ao0.jpg[/IMG] [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/9983/o2ho5.jpg[/IMG] [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/8130/o3uh8.jpg[/IMG] [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/7885/o4sw2.jpg[/IMG]
-
Gabiszon zajmował się "paskudztwem" [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/6739/o7st1.jpg[/IMG] a Nika w tym czasie słodko spała... [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/2237/o8nv0.jpg[/IMG]
-
Niedopuszczona do jedzenia TOLLERKA- już bezpieczna- dziękujemy!
hop! replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='kordonia']Wszystkie zwierzeta w elbląskim schrnisku sa potraktowane strongholdem, wiec teoretycznie powinny być odpchlone, jednak nie ma co sie spodziewać cudów- to olbrzymie skupisko psów i kotów, nie sposób wyeliminowac wszystkie insekty, niestety. Myślę, jednak,z e to nie problem w nowym domu odpchlić psa lub kota ze schroniska[/quote] Miałam okazję zabrać dwie suczki z elbląskiego schroniska. Jedna z nich miała pchłę na pchle, mnóstwo ranek po ugryzieniach a gdy się drapała piszczała. W czasie podróży zapchliła się druga sunia. Po przyjeździe do domu nie wiedziałam w co ręce włożyć. Suczki zestresowane a ja im zafundowałam nowy stres - kąpiel + odpchlanie - sama nie wiem jak to zrobiłam, bo sunie zaciekle walczyły (dodam, że po kilku dniach trzeba było akcję powtórzyć). Ale co tam, przecież to żaden problem.:cool1: -
Zapraszam na bazarek dla Grzybka: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=87146[/URL]
-
połamany Lucek mix border colie zostaje u pati-c ;)
hop! replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Zapraszam na bazarki na Lucka: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=87111[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=87081[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=87151[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=87161[/URL] -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
hop! replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
romenko jeżeli uważasz, że stan zdrowia Dianki z dnia na dzień się pogarsza i nie widzisz sensu ogłaszania jej, to proszę napisz to na forum. -
Niedopuszczona do jedzenia TOLLERKA- już bezpieczna- dziękujemy!
hop! replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
monia58 bardzo impulsywnie ale mi wyjaśniłaś - jestem Ci wdzięczna. Niepotrzebnie się unosisz. Ja Cię nie posądziłam, tylko zapytałam i nie widzę w tym nic złego. Nie ma uniwersalnych rad i wskazówek. Wiem jedno - Lunie trzeba dać czas, wykazać się cierpliwością i wyrozumiałością a dopiero potem stopniowo zacząć wymagać. Na temat hodowli psów mam swoje zdanie ale nie będę się o tym rozpisywać, żeby nikogo nie denerwować. -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
hop! replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='konisia']A mi się wydaje, że trzeba się poważnie zastanowić czy jest sens małą męczyć. Nawet jeśli znajdzie się ktoś chętny, żeby ją adoptować może okazać się, że Dianuś będzie musiała odejść:( I co wtedy? Będzie umierać przy obcej osobie? To byłoby chyba najsmutniejsze....[/quote] konisia, ja wyraźnie powiedziałam, że decyzja należy do romenki i nie mam zamiaru niczego jej narzucać. romenka jak dotąd nie napisała, że nie chce i nie widzi sensu szukania nowego domu. -
Niedopuszczona do jedzenia TOLLERKA- już bezpieczna- dziękujemy!
hop! replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='Wilejkaros']Myślę, że monia58 ma plany hodowlane w stosunku do Vasco jako "ojca", a nie do Vasco i Luny razem.[/quote] Nie zaszkodzi zapytać. Ludzie mają różne pomysły. Tak czy siak mam negatywny stosunek do tego typu planów hodowlanych, z których nie da się ukryć czerpie się przecież zyski. -
Niedopuszczona do jedzenia TOLLERKA- już bezpieczna- dziękujemy!
hop! replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[U][B]monia58 napisała dzisiaj na stronie labradorów:[/B][/U] [I][U][COLOR=Black] Wiecie co, wszystko pięknie wygląda z daleka [IMG]http://labradory.info/images/smiles/g.gif[/IMG] Do tego wszystkiego doszedł kolejny problem. Nie tylko ona jest "niemiła", ale Vasco zaczął się bronić a nawet zaczepiać Lunę! Chyba to jest typ dominujący [IMG]http://labradory.info/images/smiles/ups.gif[/IMG] Tylko nie wołajcie, że tylko kastracja pomoże! Nie wchodzi to w grę, mam plany hodowlane! Właśnie musiałam towarzycho znowu uspokajać! Ręce mi opadają [IMG]http://labradory.info/images/smiles/h.gif[/IMG][/COLOR][/U][/I] [IMG]http://labradory.info/images/smiles/niepowiem.gif[/IMG] [IMG]http://labradory.info/images/smiles/cfany.gif[/IMG] [B] malta79 napisał/a:[/B] Ps.I nic na siłę .Jeżeli pies nie chce zejść z kanapy , to nie spychajcie go , tylko zwabcie jakimś smakołykiem ,żeby zeszła .Mój Ex-Tż chciał moją sunię na siłe do auta wsadzić i też próbowała go ugryżć.Pies się po prostu boi i taka reakcja jest może nie normalna, ale dopuszczalna. [U] [I] Przepraszam bardzo, ale się z tym nie zgodzę. Rozmawiałam z psim znawcą, który twierdzi co innego! Pies ma wiedzieć, gdzie jest jego miejsce i kto rządzi w domu. To ja mam być alfą dla niego! Doradził izolację psów, a jest to niemożliwe,bo mieszkam w bloku [IMG]http://labradory.info/images/smiles/p.gif[/IMG][/I][/U] [B]monia58 co miałaś na myśli pisząc: "mam plany hodowlane!" Kiedy planujesz sterylizację Luny?[/B] [B]Ja też mieszkam w bloku. Początkowo musiałam izolować swoje zwierzaki - 12 - letniego psa i roczną suczkę. Najpierw to ona go atakowała a potem on się zaczął stawiać. Żadnego psa nie wyróżniałam - karciłam je (zdecydowanym, podniesionym głosem mówiłam fuj! nie wolno!), chwaliłam, głaskałam, dawałam smakołyki równocześnie. Psy się uspokoiły - tylko czasem słychać krótkie wrrr! Uważam, że metoda twardej ręki nie jest właściwa. W ten sposób sunia zrazi się do Ciebie i będziesz w niej budzić lęk. Ona musi się poczuć bezpieczna i zaufać. [/B] -
Zamiast zdjęć futrzaków (już widzę jak rozpaczacie z tego powodu) jedno jedyne ujęcie naszych nowych śluzowatych domowników! [IMG]http://img392.imageshack.us/img392/853/dogobazarek027os0.jpg[/IMG] Afrykańskie ślimaki olbrzymie (dorosłe mierzą około 20 cm) - Achatina achatina - nie mają jeszcze imion. Nasze nie są jeszcze olbrzymie... Gabiszon i Nika tylko czasem powarkują na siebie. Nie mówię, że przestały być o siebie zazdrosne ale na pewno jest o wiele lepiej niż było na początku. Nika jest połączeniem lwicy i "misicy". Naprawdę jest kochana. Musiałam ją wykąpać po tych wszystkich krojeniach i jodynowaniach. Wsadziłam do brodzika... Nie będę opisywać co się działo, bo to wcale nie było fajne ani dla mnie, ani dla niej. Na szczęście wpadłam na genialny pomysł i wlazłam z Niką do kabiny. Posiedziałam, pogłaskałam a potem zabrałam się za kąpiel. Nie było problemu. Lulu to nie jest sunia "do starszej pani na kolanka" tylko energiczny i wesoły diabełek. Miewa jednak humory i humorki. Ciekawe, że od kiedy sunie są osobno przestały cokolwiek niszczyć. Nie obiecuję kiedy ale postaram się wstawić nowe foty futrzaków.
-
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
hop! replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='romenka']Nie wiem czy ktoś zauważyła ale poprosiłam o pomoc w napisaniu zakończenia tego tekstu o Diance :razz: Poprosiłam dlatego że nie chcę zniechęcić ludzi do adopcji Dinki tyl;ko wręcz przeciwnie. To naprawdę końcówka jej historii a chodzi mi tylko o to jak można napisać że Dianka potrafi załatwiać się w mieszkaniu czy piszczy tak że nie można zasnąć i nic tego nie uciszy (jak są złe chwile)[/quote] romenko napisz jak uważasz a potem doszlifuje się całość. Trzeba napisać prawdę ale koniecznie podkreśl też zalety Dianki. -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
hop! replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dianka Wiek: 8 lat Miasto: Warszawa Link: klik Status: Szuka Domu! Dianka, została znaleziona w sierpniu 2006 roku w okolicach Warszawy. Przez pewien czas mieszkała w schronisku, potem udało się umieścic ją w domu tymczasowym gdzie przebywa nadal. Niestety może tam być jedynie do końca pażdziernika!!! Diana ma około 8 lat, wymaga cierpliwej opieki i stałej konsultacji lekarskiej ponieważ cierpi na spondylozę, istnieje podejrzenie nowotwora w odcinku szyjnym. Konieczna jest kompletna diagnoza weterynaryjna, która może zadecydować o dalszym życiu lub eutanazji suni. Diana jest przyjażnie nastawiona do świata ludzi i psów, jednak ze względu na chorobę może być kłopotliwa (biegunki, kłopoty z poruszaniem się) dlatego potrzebuje człowieka, który pokocha ją i da bardzo dużo cierpliwości i czasu. Sunia przebywa w Warszawie. skarpeta na AFN: "Dobka Diana" Kontakt: Iwonka, Tel. 691 181 526 Dianka Takie ogłoszenie jest na stronie adopcyjnej dobermanów. Może ktoś zechce ogłosić Diankę gdzieś indziej. Szczerze mówiąc nie wierzę, że znajdzie się nowy dom dla Dianki ale próbować trzeba. romenko czy możesz skończyć swój tekst?