Jump to content
Dogomania

hop!

Members
  • Posts

    11984
  • Joined

  • Days Won

    5

Everything posted by hop!

  1. Dojechały. 180, ni mniej, ni więcej. :-) Typ tabletek Luminalu, który łatwiej mi dzielić. Czarujesz fenomenalnie. :-)
  2. Luminal wystarczy na 20 dni licząc od jutra. Bardzo proszę Poker o "wyczarowanie" leku. :-) Proszę o zakup obroży Foresto. Czy ktoś może przeznaczyć jakąś kwotę na ten cel? Po obroży Kiltix Frezja bardzo się drapie.
  3. Dotarło 90 tabletek Luminalu (w samą porę). Dziękuję Poker. :-)
  4. Dobrze, postaram się wysłać list w tym tygodniu. Wszystko drożeje. Jeszcze dwa miesiące temu ogólne badanie moczu kosztowało 30zł. A we Wrocławiu jakie są ceny?
  5. Wysłać listem zwykłym? Poleconym? Koszt badania - 40zł.
  6. Frezja nigdy nie miała problemu z tarczycą. Co mam zrobić z lekiem na tarczycę (Euthyrox N 150)? Mocz złapany, niedługo zaniosę do lecznicy.
  7. Najlepsza byłaby Royal Hepatic - https://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/royal_canin_veterinary_diet/hepatic/306875. Nie jest tania, ale zalecane porcje dzienne są nieduże. W przypadku Frezji 160-180g dziennie powinno wystarczyć.
  8. Z suchą karmą pewnie będzie problem, ale można ją namoczyć. Pomogę Ci zrozumieć do końca. Frezja dostaje Luminal, który niekorzystnie wpływa na wątrobę. Z roku na rok stan jej wątroby się pogarszał, teraz nie jest tragicznie, ale nie można dopuścić, żeby było coraz gorzej. Sanacja jamy ustnej będzie możliwa po podleczeniu wątroby. Zalecona jest ścisła dieta - karma Hepatic i pół tabletki dziennie Hepatiale Forte (nie jest to drogi preparat i wystarczy na 80 dni). Problemy z wątrobą wynikają z różnych przyczyn, sposób leczenia dostosowuje się indywidualnie do pacjenta. Teraz priorytetem jest zakup karmy Hepatic.
  9. W Radysach tkwi taki Ogórek. Czeka 6 lat... Może jeszcze jakieś wyróżnione ogłoszenie Ogórka zostało i można je przerobić.
  10. Chodzi o to, że Ogórka nie trzeba już utrzymywać w DT. Można np. pomóc innemu psu. Znalezienie DS, dobrego DS, to same plusy i powód do radości.
  11. Dodam, że odpłatnym przeczekaniu. Pani Kasi mógłby być, gdyby go adoptowała. :-) Poszło sprawnie, bez problemu. :-) Tylko się cieszyć z takiego DS dla Ogórka. "Złoty" pies w "złotym" domu. :-)
  12. Czy Tycia była sterylizowana, a jeżeli tak, to kiedy? Musi być odstęp między zabiegami. Nie można co chwilę wprowadzać psa w stan narkozy, tym bardziej, że przy skomplikowanej operacji łapy znieczulenie trwa dłużej. Przed zabiegiem Tycia musi mieć zrobione badania. Według mnie najlepszą opcją jest szybki przewóz Tyci do Poker, a potem ustalenie terminu zabiegu, na spokojnie. Tycia nie wygląda na cierpiącą. Jest zainteresowana otoczeniem, ma apetyt. To bardzo dobrze.
  13. Z opisu Tyci wynika, że suczka radzi sobie z bólem. Ze złamaną łapką funkcjonuje od dłuższego czasu, przyzwyczaiła się, nie obciąża jej. Leki przeciwbólowe będą konieczne po zabiegu, podawane teraz mogą spowodować, że Tycia zacznie używać chorej łapki.
  14. Znak zapytania kojarzy mi się z pytaniem. Mnie też dziwi wiele rzeczy i wypowiedzi na dogo. Na zdziwieniu często poprzestaję.
  15. Konkretnie o co pytasz? Są takie osoby, ale nie wyliczę ich. :-)
  16. Czyli tak, jak myślałam, Tycia to spokojna, cichutka, podporządkowana i grzeczna, chociaż trochę lękliwa suczka. Powinna jak najszybciej trafić do Poker, żeby przed planowanym zabiegiem poznała nowe miejsce, nowych opiekunów, nowe zasady i plan dnia.
  17. Gdy pies zaczyna chorować i są wydatki, serce nie wystarczy. Posiadanie zwierzaka wiąże się z kosztami, to pewnego rodzaju luksus. Owszem są skromne domy, które potrafią honorowo w ratach spłacać transport, które w razie konieczności pożyczą kasę od rodziny, czy znajomych, odmówią sobie wielu rzeczy i wydadzą na psa. Zwykle Ci skromni ludzie są hojniejsi, niż bogaci. Zresztą widać to też na dogo. Skromne osoby przeznaczają na psiaki więcej, niż powinny, a te dobrze sytuowane niewiele dają ze swojej kieszeni, za to chętnie dysponują zbiórkowymi pieniędzmi.
  18. Moja suczka po operacji łapy nie wymagała klatkowania. Po zabiegu dostawała zastrzyki przeciwbólowe. Nie miała gipsu, tylko samoprzylepny bandaż elastyczny, ale to nie było złamanie, tylko zerwane więzadło. Przez około tydzień w ogóle nie używała zoperowanej łapy, potem powolutku zaczęła się na niej wspierać. Poruszała się normalnie, ale ostrożnie. Nie wymagała szczególnej opieki, jedynie kontroli. Zalecony był umiarkowany ruch, zakaz biegów, skoków, chodzenia po schodach. Cały czas dostawała dobry suplement na stawy. Była jedna wizyta kontrolna po zabiegu. Rana goiła się super. Potem zdjęcie opatrunku i szwów, później zastrzyki rehabilitacyjne. W domu ćwiczyłam łapkę według wskazań weta. Naprawdę nie była to ciężka i czasochłonna sprawa. Oczywiście wiele zależy od pacjenta. Jeżeli jest aktywnym, niespokojnym, niecierpliwym, histerycznym psem, to jest nieciekawie. Tycia jest chyba raczej cierpliwą, cichutką, spokojną i wystraszoną suczką, więc nie powinna sprawiać problemów.
  19. Chodziło mi o oczka, czy lepsze po "umyciu". :-)
  20. Moim zdaniem dobre do ogłoszeń są te zdjęcia...
  21. Wspaniałe wieści. :-) Huba miała usuwany guz z listwy mlecznej, więc trzeba kontrolować, czy coś nowego się nie pojawia. Trzeba też uprzedzić DS, że suczka źle znosiła narkozę.
×
×
  • Create New...