-
Posts
11984 -
Joined
-
Days Won
5
Everything posted by hop!
-
Z suchą karmą pewnie będzie problem, ale można ją namoczyć. Pomogę Ci zrozumieć do końca. Frezja dostaje Luminal, który niekorzystnie wpływa na wątrobę. Z roku na rok stan jej wątroby się pogarszał, teraz nie jest tragicznie, ale nie można dopuścić, żeby było coraz gorzej. Sanacja jamy ustnej będzie możliwa po podleczeniu wątroby. Zalecona jest ścisła dieta - karma Hepatic i pół tabletki dziennie Hepatiale Forte (nie jest to drogi preparat i wystarczy na 80 dni). Problemy z wątrobą wynikają z różnych przyczyn, sposób leczenia dostosowuje się indywidualnie do pacjenta. Teraz priorytetem jest zakup karmy Hepatic.
-
Czy Tycia była sterylizowana, a jeżeli tak, to kiedy? Musi być odstęp między zabiegami. Nie można co chwilę wprowadzać psa w stan narkozy, tym bardziej, że przy skomplikowanej operacji łapy znieczulenie trwa dłużej. Przed zabiegiem Tycia musi mieć zrobione badania. Według mnie najlepszą opcją jest szybki przewóz Tyci do Poker, a potem ustalenie terminu zabiegu, na spokojnie. Tycia nie wygląda na cierpiącą. Jest zainteresowana otoczeniem, ma apetyt. To bardzo dobrze.
-
Gdy pies zaczyna chorować i są wydatki, serce nie wystarczy. Posiadanie zwierzaka wiąże się z kosztami, to pewnego rodzaju luksus. Owszem są skromne domy, które potrafią honorowo w ratach spłacać transport, które w razie konieczności pożyczą kasę od rodziny, czy znajomych, odmówią sobie wielu rzeczy i wydadzą na psa. Zwykle Ci skromni ludzie są hojniejsi, niż bogaci. Zresztą widać to też na dogo. Skromne osoby przeznaczają na psiaki więcej, niż powinny, a te dobrze sytuowane niewiele dają ze swojej kieszeni, za to chętnie dysponują zbiórkowymi pieniędzmi.
-
Moja suczka po operacji łapy nie wymagała klatkowania. Po zabiegu dostawała zastrzyki przeciwbólowe. Nie miała gipsu, tylko samoprzylepny bandaż elastyczny, ale to nie było złamanie, tylko zerwane więzadło. Przez około tydzień w ogóle nie używała zoperowanej łapy, potem powolutku zaczęła się na niej wspierać. Poruszała się normalnie, ale ostrożnie. Nie wymagała szczególnej opieki, jedynie kontroli. Zalecony był umiarkowany ruch, zakaz biegów, skoków, chodzenia po schodach. Cały czas dostawała dobry suplement na stawy. Była jedna wizyta kontrolna po zabiegu. Rana goiła się super. Potem zdjęcie opatrunku i szwów, później zastrzyki rehabilitacyjne. W domu ćwiczyłam łapkę według wskazań weta. Naprawdę nie była to ciężka i czasochłonna sprawa. Oczywiście wiele zależy od pacjenta. Jeżeli jest aktywnym, niespokojnym, niecierpliwym, histerycznym psem, to jest nieciekawie. Tycia jest chyba raczej cierpliwą, cichutką, spokojną i wystraszoną suczką, więc nie powinna sprawiać problemów.