-
Posts
2567 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by nescca
-
Postrzelony jamniczek Frodo- JUŻ W DOMU w SZCZECINIE
nescca replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
Prosimy o ogłaszanie naszej prośby o transport!!! Cenna każda chwila!!! Psiak ma czas jutro do południa!!! Niech ktoś zrobi wyd. Na fb!!!! -
Postrzelony jamniczek Frodo- JUŻ W DOMU w SZCZECINIE
nescca replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
SOS powiadomione. Odezwie się na pewno. SZUKAMY TRANSPORTU!!!!!! -
Postrzelony jamniczek Frodo- JUŻ W DOMU w SZCZECINIE
nescca replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
Oto odp.Doktora Mederskiego Zdjęcia obejrzałem, nadal twierdzę,że chcę zbadać tego psa. W tym miejscu nie ma rdzenia kręgowego tylko pęczek nerwów - tzw. ogon koński. Trzeba jak najszybciej zbadać psa. Jeżeli ma zachowane czucie głębokie to jest szansa na wyleczenie. Pozdrawiam Jacek Mederski Uważam że jeśli mamy psu pomóc to czas nas goni okrutnie. Rozmawiałam z Wiosną.... Frodo ciągle na lekach p.bólowych. Wznawiamy apel o transport dla Frodo. Może ktoś ogłosi ten apel na FB? -
Postrzelony jamniczek Frodo- JUŻ W DOMU w SZCZECINIE
nescca replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
Po rozmowie z Wiosną ustaliłyśmy że Froduś musi najpóźniej trafić do kliniki jutro. Inaczej należy poddać Go eutanazji . Musimy braż wszystko pod uwagę....a psiak cierpi. Jeśli ktoś może nawet za zwrot kosztów zawieźć chłopaka..... dajcie znać. Mój tel.wyżej. -
Postrzelony jamniczek Frodo- JUŻ W DOMU w SZCZECINIE
nescca replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia Frodusia oglada właśnie dr.Mederski. Rozmawiałam z Wiosną....psiak bardzo cierpi. Do Grudziądza jest 340 km. Czy On nie będzie cierpiał podczas transportu? Reasumując..... jeśli chcemy Mu dać szansę to potrzebujemy natychmiastowego transportu Sierosławice k.Byczyny - Grudziądz. Potrzebujemy też organizacji która zajmie się zbiórką pieniędzy. Może Jamniki w potrzebie by się zgodziły? Mam mieszane uczucia....tak bardzo pragnę by maluch przeżył.....z drugiej strony tak się boję ,że On bardzo cierpi. Jeśli ktoś ma jakieś pomysły lub gotowy plan co dalej..... proszę dzwońcie. 660737137 -
Postrzelony jamniczek Frodo- JUŻ W DOMU w SZCZECINIE
nescca replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewu'][B]Nescca kochana napisz na pw do opiekunek piesia.Może też na FB. Przytocz te przykłady, przekonaj dziewczyny. Duszku pomóż maluszkowi:( [/B][/QUOTE] ewu robię co w mojej mocy. Jestem po rozmowie z Wiosną..... teraz dzwoni do Niej Basia0607. Wiem że chłopiec cierpi.... serce mi pęka. Ale wiem ,że w Grudziądzu są cudotwórcy....oby dziewczyny się dogadały. Jutro Basia ma przesłać zdjęcia do dr.Mederskiego. Jamnisiu kochany....trzymaj się. -
Postrzelony jamniczek Frodo- JUŻ W DOMU w SZCZECINIE
nescca replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
Widziałam nie takie diagnozy..... i na szczęście nie do końca się sprawdzały.W tak skrajnych przypadkach wozimy psy do kliniki doGrudziądza. I wiecie co? Mam juz kilka takich przypadków które miały zostać uśpione lub sparaliżowane na całe życie a żyja i mają się dobrze...i też odbyt krwawił u maleńkiej Zuzi....wszyscy radzili uśpić. Teraz Zuzia sama biega.... Wierzę ,że ktoś jeszcze da Mu szansę. Gdybym była mobilna sama bym Go tam zawiozła. -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
nescca replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Panie Michale..... a może uraczy nas Pan fotkami rodzinki ? Tak tęsknimy za Wami..... :) -
WIEM.....ALE UWIERZ.... bARIKA WIDZĘ CZĘSTO. CHODZĘ Z NIMI NA SPACERKI I WIDZĘ CO SIĘ DZIEJE. ON UMIERAŁ JAK DO NAS TRAFIŁ. APATIA I ZREZYGNOWANIE BYŁY TAK WIELKIE ŻE NIE SĄDZIŁYŚMY ,ŻE W TYM STANIE POŻYJE DŁUGO. ROBIŁYŚMY CO W NASZEJ MOCY.... NIE JESTEŚMY LAIKAMI. MIMO TO BARIK NIE CHCIAŁ KONTAKTU Z NAMI. DOPÓKI NIE PRZYSZŁA INKA.... WTEDY STAŁ SIĘ CUD. POKOCHAŁ JA NIESAMOWICIE..... UWAŻAM ŻE ROZDZIELENIE ICH TO NAJWIEKSZA TRAGEDIA JAKA MOŻE GO SPOTKAĆ. ZERSZTĄ..... PRZECIEŻ MOŻNA PRZYJACHAĆ DO HOTELU I POBYĆ Z NIMI TROCHĘ. SAMI ZOBACZYCIE. ja na prawdę nie koloryzuję. nigdy wcześniej nie widziałam takiego oddania i przywiązania jak tej dwójki.
-
[quote name='figanna'][color=#000080][size=3][u][b]hmm to po co szukamy mu domu???[/b][/u] [/size][/color] umrzeć to może piec który był w schronisku - znalazł dom - i z powrotem trafił do schroniska. Jeżeli barik trafi do odpowiedniego domu, który uszanuje jego swobodę ( a myślę ze wiele jest takich domów, które nie trzymają psa w domu i odpowiada im pies "podwórkowy samotnik") to barikowi śmierć nie grozi..[/quote] jeśli tak uważasz to przyjeżdżaj. I choćby spróbuj do niego podejść. My ogłaszałysmy go zawsze razem z inką....zależy nam aby był szczęśliwy. Ale co tam.... Nie my za niego płacimy to i g...no mamy do powiedzenia. Ja w takim razie więcej się nie odzywam skoro ty lepiej znasz psa ode mnie.
-
[quote name='Figanna']myślę że ciepły dom i kanapa to nie będzie dla niego wyrok:) tak na prawdę nie wiemy ile on ma lat, więc nie możemy pozbawiać go ewentualnego domu. Teraz jest czas (przed adopcją) na to by z Barikiem pracować i go uspołeczniać jak najwięcej. Nikt z nas go na żywo nie widział i nie może zakładać że jest tak i tak, bo może jest dużo lepiej niż nam się wydaje:)[/QUOTE] Barik u Lilki nie jest pozostawiony sam sobie. Godzinami siedziałam w Jego boksie i próbowałam...... mówiłam , podtykałam smaczki.... różnych metod próbowałam. Lilka też.... Barik otworzył się tylko na Inkę (współlokatorkę) Ją kocha....Jej nie opuszcza...i nikogo więcej do szczęścia nie potrzebuje. Nas już się nie boi....ale do obcych odnosi się baaardzo ostrożnie. Jeśli ktoś uważa ,że On poradzi sobie w nowym domku to powiem szczerze.... BZDURA!!!.... prędzej umrze. Ale to nie jest ostateczność. On poradzi sobie wszędzie.... nawet w piekle..... byle ze swoją Inką.
-
Ja bardzo przepraszam Rajcię i Was kochani...ale wypadam z deklaracji. Niestety sytuację mam taka i nie inną. Tak mi się zagęściło że muszę utrzymać piątkę zwierząt. Aby zadośćuczynić ten stan..... będę starała sie pomóc Rajci w inny sposób. Zakładam wydarzenie pomocowe dla dziewczyny. Będę zbierała fanty na bazarek. Nie wiem co mogę jeszcze.... ale w tej chwili na prawdę muszę się wstrzymać. Jak tylko zrobię wyd.to wkleję tutaj link. A Rajusie widziałam 1,5 tyg temu. Raja kwitnie :)
-
Właśnie znalazłam fotki Inki robione w marcu. Wysłałam do Anakub.... Ja obecnie nie bywam na dogo z powodu braku czasu.... prędzej można mnie znaleźć na FB. Gdyby było trzeba cokolwiek załatwić w tej sprawie.... np sprawdzenie DS to proszę na [email]otoz.animals@interia.pl[/email] lub tel jak wyżej.
-
Witam,,,,, otrzymałam dzis tel od Anakub i napiszę kilka słów ,bo widzę ,że niepotrzebnie rozpętała sie burza na wątku naszej Czekoladki (mój TZ tak na Nią woła) Ja w hotelu u Lilki bywam często ponieważ sama przetrzymuję tam nasze (OTOZ Animals) psy. Stąd doskonale znam sytuację wszystkich zwierząt tam przebywających . Ada-jeje ma poniekąd rację dopytując o sunieczkę ponieważ patrząc na to co się dzieje obecnie w hotelikach (oczywiście nie wszystkich) ma prawo być zaniepokojona. Ja nie chcę tłumaczyć Lilki za to ,że nie wstawia zdjęć ....bo wiem ,że tak powinno być ,ale jadnak chyba powinnam. Lilka poważnie zachorowała w czerwcu zeszłego roku. Wszystkim nam było ciężko.... ciężko było poświęcić psiakom tyle czasu ile przed chorobą...a jednak. Psom dobudowano duży wybieg...psiaki wymieniane w nim są co pół godzinki. Nadal rano i wieczorem chodzą na spacer pod las.W ciągu dnia wybieg. Lilki choroba w niczym nie ujęła tym psom. Ale faktycznie zdjęcia i wpisy pojawiały się rzadziej. Na dzień dzisiejszy mamy nadzieję Lilka juz jest bezpieczna. Zapewniam wszystkich Państwa ,że Inusia ma się dobrze. Postaram się odnaleźć jakieś wiosenne zdjęcia Inki. Nadal przebywa z Barikiem. Kochają się nieprzytomnie.Takie dwa zakochańce. Co do ogłoszeń miałam tylko jeden tel. Mężczyzna dzwonił i był zainteresowany suką w takim typie ale....niesterylizowaną. Inka sprawia wrażenie groźnej. Do hotelu Lili wpadają ludzie chcący zaadoptować psiaka z wielkim respektem patrzą w Jej stronę. Nie są w stanie uwierzyć ,że to łagodna psiuńcia. Kiedy się z Nią tulimy...całujemy mordę.... mówią ,że to dla tego ,że nas zna. A to nie prawda. Inka też nie jest najmłodszym psem /ale wierzę ,że gdzieś czeka na Nią wspaniały dom ... I jeszcze jedno. Pamiętajcie proszę ,że Inusię można zawsze odwiedzić. Lilka przyjmie Was dobrą kawą i często domowym ciastem. Jeśli ktoś nie wierzy mi.... może jestem dla Was mało wiarygodna bo sama trzymam tam psy...to powiem ,że są tam psy z Przystani Ocalenie i Czernysz w potrzebie. Oni regularnie bywają w hotelu. Czernysze były w sobotę. Jutro zadzwonię do Lilki i poproszę o fotki laluni. I błagam...nie kłóćmy się u Ineczki. Pozdrawiam wszystkich i życzę miłej nocy, W razie pytań podaję mój nr tel 660737137
-
Murzyn to pocieszacz wszystkich..... sam był kiedyś bardzo wystraszonym psem.... Bardzo lubi dziewczyny. Biega z Raja Szilka i Bercią.... Raja juz nie jest smutna. Zastąpił jej Zuluska. Tylko mi tak przykro jak patrzę na Jego boks i wypatruję tych wiernych ,mądrych i kochających oczu. Tak bardzo Go brak. Zulku...żyjesz w nas.... to juz dwa miesiące bez Ciebie.
-
Elvis śpi już na kanapie i i ma kochającego człowieka obok
nescca replied to Juldan's topic in Już w nowym domu
Boże mój....żeby tylko był bezpieczny. Maleństwo kochane.....widać lubił łóżeczko. Dusza jamnika. Spać znów nie będę. -
Przyszła po zastrzyk śmierci. NIE POZWOLIMY NA TO!!!!! Bernardynka....
nescca replied to danavas's topic in Już w nowym domu
Wczoraj Kora opuściła hotelik u Lilki. Dzięki wspaniałym dziewczynom z Fundacji "Pasterze" niunia trafiła do DT. Bądż szczęśliwa maleńka..... obyś znalazła cudowny dom... -
Zapomniana Berta - co ją czeka? ... dołóż chociaż złotówkę
nescca replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Wysłałam wczoraj zdjęcia Szilusi i Bertuni. -
Barry znalazł swój domek ! Zostaje u Rafała !!!!!
nescca replied to Joanna K.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='jolam']Cioteczki kochane, pomóżcie nam znaleźć DT albo hotelik dla tego labka :placz: plisss[/QUOTE] Jeśli jeszcze nic nie macie to mogę załatwić miejsce w fajnym hoteliku za 300zł już z karmą. Mam tam nasze 3 psiaki.W razie czego podaję nr tel 660737137 -
Przyszła po zastrzyk śmierci. NIE POZWOLIMY NA TO!!!!! Bernardynka....
nescca replied to danavas's topic in Już w nowym domu
Post rozliczeniowy