-
Posts
8971 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gusia0106
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='mmd']Wreszcie odespałam to wstawanie o barbarzyńskiej porze :diabloti: Takie zdjęcia to cud miód i orzeszki. Mendzioch wyszorowany i dobrze, bo nie pachniał fiołkami:) A te radioaktwne bąki to "schroniskowe", mnie taki jeden z naszego schronu zaszczycił kilkoma pawiami w trakcie przewózki, ciekawy aromacik;) [/QUOTE] A ciepło Ci?:) Bo ja to się telepię ;) -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neigh']Nieeee jego to już nie......Se coś innego zgubimy. Ja odkąd udało mi się 2 KROTNIE odłowić Owcę wierzę już we wszystko. Z odwiedzin to się nie wykręcisz..........[/QUOTE] W piątek się melduję zgodnie z planem ;) Kaju jest zaborczy, wali Aresa łapą jak Ares chce być głaskany. No nic, muszą się jakoś dogadać. -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neigh']Taki widok mnie ominął......eeeee zawsze mnie najfajniejsze omija. TO NIE JEST SPRAWIEDLIWE![/QUOTE] Mogę go zgubić jak chcesz ;) A i pretekst do odwiedzin będzie ;) -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neigh']Matko ale co sobie pomyślę o tych rykach w bramy Męęęęęęęęęęędzioooooooooooochuuuuuuuuu to nie mogę odżałować, ze mnie tam nie było.......ECH[/QUOTE] Jakbym przewidziała, że się tak uwiniemy byś pojechała;) Jaśnie Pan Baryła nie chce jeść suchej karmy. Zgłodnieje - to zje. A jak przez pół roku nie zje to też się nic nie stanie. Ekipa Łódzka i Ewa Marta widziały - jak mówię Baryła to i tak jestem miła ;) -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='mala_czarna']:evil_lol::evil_lol: Też się cholernie cieszę, że się znalazł. Mysza, nie zabij mnie, ale muszę to napisać. Wczoraj sobie dumałam, czy jednak nie zmienisz zdania i nie pojedziesz z Gusią, i natrętna myśl mi po głowie łaziła: Boże, spraw żeby Mysza nie pojechała, bo na 100% wróci z jakimś psem! ;):evil_lol:[/QUOTE] Całe szczęście, że nie pojechała bo na bank by tak było ;) [quote name='Neigh']Masz obsesję na punkcie kąpieli:-). I smrodu......zawsze miałaś:-)[/QUOTE] Tyyy, nooo, on śmierdział schronem. Ja takiemu smrodowi nie daję rady ;) I ledwo dałam radę go zapakować do wanny, a słabeuszem nie jestem. Pójdę go jutro zważyć, aż jestem ciekawa. A przed Państwem Ares na pomarańczowym jak zagiąć czasoprzestrzeń ;) [IMG]http://img816.imageshack.us/img816/2043/img3798z.jpg[/IMG] [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/8430/img3800k.jpg[/IMG] Miłości wielkiej nie ma ale Kajak jeszcze go nie zeżarł ;) [IMG]http://img816.imageshack.us/img816/9614/img3804q.jpg[/IMG] [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/8650/img3796w.jpg[/IMG] [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/3800/img3795n.jpg[/IMG] -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='Duszek686']Bardzo się cieszę, że Ares się znalazł i jest już bezpieczny w domu! Bardzo mi było miło Was poznać. Gusiu - przeogromne podziękowania za przewiezienie Likiera do W-wy do dt u Smarti!!! Mam nadzieję, że kotuś nie był bardzo kłopotliwy i zniósł dzielnie towarzystwo psiaków - a one - jego ;) Wielkie dzięki - dla Ciebie i Twojego Tż-eta[/QUOTE] To nie mój TZ ;), ale dzięki, przekażę ;) Kotek dojechał bezpiecznie, był bardzo grzeczny :) Sunia też - całą drogę u mnie na kolanach, uzyskała status szczeniaka wzorowego ;) Dżizas, ależ on puszcza śmierdzące bąki! Jakby jadł radioaktywne odpady ;) -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Jestem, co tam ja - JESTEŚMY !:):):) Bardzo bym chciała zacząć od tego, że: [B]BARDZO, BARDZO, BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJĘ MMD, EWIETONIEJA, LARZES I DUSZKOWI[/B]. Dziewczyny, bez Was zginęłabym marnie. Jednak w kupie siła ;) Za ogłoszenia, gadanie z elementem ;), bieganie w mrozie jak cholera a przede wszystkim za wiarę, że damy radę - jestem Wam dozgonnie wdzięczna. Mojej Warszawskiej ekipie - EwieMarcie, Myszy, Neigh, Małej Czarnej, Ronji, Nutusi........................nawet nie wiem co napisać. Z Wami po prostu chce się chcieć Dziewczyny Moje Kochane. Dobrze, że dla Was to naturalne, że się jedzie szukać psa w Łodzi. I to takiego brzydkiego ;) Inni pukają się w głowę. A jaka w tej Łodzi otwartość umysłów panuje :) Magda - MMD, poinformowana, że Ares jest imieniem oficjalnym, ale funkcjonuje również jako Mendzioch, ani chwili nie wahała się i chodziła dzielnie, zaglądając w każdą bramę i krzyczeć nieśmiało - Meeeeendzioooochuuuuuuu ;) Nie wiem czy ja bym się odważyła ;) Po przemarznięciu totalnym, pogadaniem ze wszystkimi z kim się dało pogadać i sprawdzeniu wszystkich podejrzanych miejsc w okolicy, wpadłyśmy na pomysł, żeby jednak sprawdzić schron. Wiemy, że poinformowani, że ręka na pulsie ale co własne oko to własne oko. Pojechaliśmy, całą ekipą. Bardzo miła Pani zaprowadziła nas na kwarantannę i pokazała co tam mają. W pierwszym boksie nic. W drugim jeszcze wielkie nic. W trzecim piękny pies w typie bernardyna. A w czwartym Mendzioch wyłaniający swój brzydki pysk z budy :):):):):) No radość nasza była obopólna:) Bo mnie zaskoczył - przerażony, ale poznał. Dał się przytulić, pogłaskać. No i już nie odstępował na krok. Historia wygląda tak: Ares zniknął 31 grudnia koło południa. Tego samego dnia o godzinie 16 został odebrany przez schroniskowy patrol interwencyjny. Długo się nie pobłąkał. Na ulicy Piotrowskiej 5 przybłąkał się do jakiś ludzi, którzy zadzwonili do schroniska prosząc o pomoc. A schronisko go odebrało i umieściło na kwarantannie. Dziewczyny schroniskowe mim, że uprzedzone, że same drukowały plakaty - nie poznały go. I ja się wcale nie dziwię ;) Ares na zdjęciach nie jest za bardzo podobny do Aresa w rzeczywistości. Ares zdjęciowy jest ładny i miły, Ares prawdziwy jest niezmiennie bardzo brzydki ;) a aktualnie do tego jeszcze bardzo gruby. Wszystkie tropy ludzi dzwoniących są więc fałszywe. Łącznie z dzisiejszym, pan taksówkarz też twierdził, że widział go przedwczoraj na Limanowskiego. Co do mojej decyzji. Psa postanowiłam zabrać TYLKO I WYŁĄCZNIE z powodu miernego zaangażowania się właścicieli w poszukiwania. Nie wszyscy są Alfami i Omegami i wiedzą wszystko o postępowaniu z psem. Że trzeba przypomnieć o odrobaczeniu - no moim zdaniem tragedia się nie dzieje. Chodzenie z psem bez smyczy - sorry, sama ze swoim i swoimi tymczasami chodzę bez. Nie ma dowodów na to, że pies chodził samopas - sama amica mówi, że nie wie czy tak było. Co takiego powiedziała behawiorystka? I chyba też inaczej pamiętamy historię treningu Aresa- to nie Dom zrezygnował. Pani Ola udzieliła im wskazówek jak z psem postępował i powiedziała, że jakby się cokolwiek działo to jest gotowa do pomocy. No ale się nie działo. Ares nie jest psem zastraszony, lękliwym czy wycofanym. Owszem, teraz jest przerażony. Ale jak ja bym posiedziała 6 dni w schronie - też bym była. U mnie na osiedlu maszerował już z ogonem podniesionym do góry, jak go głaszczę morda mu się śmieje od ucha do ucha. Na pewno nie jest psem, który nie zrobił żadnych postępów. Jest okropnie zapasiony. Awansował z Mendziocha, na Baryłę. Oczywiście, przy jego chorobie to nieodpowiedzialne. Ale wynika z niewiedzy i "dobroci serca" - a bo jak mu odmówić skoro całe życie nie dojadał. Dziewczyny świadkami, że poza tym jest w dobrej formie - sierść bardzo ok, uszy czyste, oczy czyste, pazury normalne. Oprócz znacznej nadwagi nie mam się o co przyczepić. Nadal nie uważam, żeby to był zły dom. Że zbyt beztroski, że nie do końca świadomy dolegliwości, z którymi może borykać się pies, że niezaangazowany w poszukiwania? - owszem. Ale, że to zły dom - ja bym tak nie powiedziała. Ares był moim tymczasowiczem i był pod moją opieką. Nie mam pojęcia Irenko dlaczego uważasz, że przekażę Ci nad nim opiekę. Nie, nie przekażę. Ares zostaje u mnie na DT. Kajak nie jest jego najlepszym kolegą, ale się dotrą sądzę. Odchudzamy go, szczepimy, odrobaczamy i szukamy domu. Jeśli ktoś będzie chciał nas wspomóc finansowo bądź rzeczowo będziemy wdzięczni. Jeśli nie - zaczniemy kraść i jakoś sobie poradzimy. EwaMarta, na którą zawsze mogę liczyć, już zamówiła mu karmę odchudzającą i preparat na stawy. A na kilka dni dała wypasioną karmę odchudzającą od swojego psa. Na razie tyle, idziemy się kąpać. -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='mala_czarna']Aga, wierzę, że się uda :)[/QUOTE] Wiem ;) i od razu mi lepiej. Acha, ja mam smycze, obroże, kiełbasę i te inne. -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Tak jest - będzie mmd i LaraS, Marycha jeśli możesz - zapraszamy. Duszku, Ciebie tez. Do 8:45 będziemy na pewno ;) -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']Szczytem szczęścia byłoby, gdyby np. ktoś, kogo pies zna (p.Lucyna, syn, ktoś inny) był pod Lidlem ok. 8.00, a jednocześnie ktoś inny przy bramie. Zdecydowanie może być tak jak pisze Mała Czarna, że pies się zasili tym, co znajdzie, zrobi obchód, stwierdzi - [I]Tu ich nie ma, tam też nie więc znów przyjdę za jakiś czas[/I].[/QUOTE] Się zastanawiam czy ja jestem osobą, którą on zna czy już nie. -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']Tam jeszcze za Lidlem są magazyny, zresztą, co ja wypisuję, tam jest masa miejsc, gdzie on mógł się skryć. W odczuciu męża, na logikę, Ares pojawi się z pierwszym kręceniem ludzi pod Lidlem, czyli koło 8.00. Jest głodny, będzie szukał jedzenia.[/QUOTE] Dzięki, to bardzo cenna wskazówka -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']Sorry, Gusiu, posty przeskakują. Już dopytałam. Wiesz, może tak być, że on co jakiś czas pojawia się pod bramą ale co z tego? Wejście w bramę jest otwarte, podwórko jest przelotowe ale wejście na klatkę jest zamknięte na klucz. Jakiś pan przed mężem otwierał klatkę z klucza. Z tego by wynikało, że Ares nie pchnie znanych mu drzwi i nie wejdzie. Na przeciw Lidla i za nim są warsztaty samochodowe, może tam próbuje się ukryć, są tam też jakieś komórki. Sądzę, że Ares wraca pod znany sobie Lidl, gdzie pewno pani robiła zakupy, czeka, po czym robi nawrotkę pod bramę, a że nie widzi swojego człowieka, znów zaczyna krążyć. Edit: Zwiał za Lidla.[/QUOTE] No tak, w tej sytuacji, nawet jakby chciał, nie ma jak wejść... Żeby to był on, żeby się tam kręcił... Mmd była tam jakieś pół godziny po Twoim mężu - po psie ani śladu. -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']Pies, którego widział mąż nie miał obroży.[/QUOTE] O, ok, o tą informację mi chodziło. Kurcze, Twój mąż mówił, że Lidl właściwie graniczy ścianą z domem Aresa. Czy to możliwe, że boi się na tyle, że nie czeka pod tą bramą...? Sama już nie wiem... Jeśli możesz zapytaj jeszcze męża, w którą stronę zwiał. -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']Hm... wrócił mąż. Z jego relacji wynika, że jednak był to Ares, czyli psiak błąka się w rejonie domu. Był skulony, przepraszający, że żyje. Kiedy zorientował się, że mąż się nim zainteresował wydarł jak strzała. Na imię reagował. Plakaty zostały dołożone: za zgodą w Lidlu (w środku przy kasach) i na Lidlu przy wejściu, lecznica na Żabieńcu, Kościół Św. Antoniego, Tesco - ul. Lutomierska, ryneczek ul. Wielkopolska, słup oświetleniowy przy ul. Św. Antoniego, McDonald's nie wyszedł, nie pozwolono, supersam na ul. Żubardzkiej i jeszcze gdzieś w rejonie (ulica umknęła).[/QUOTE] Iza, zapytaj proszę męża - wiem, że ciemno i nie z bliska, ale może udało mu się dostrzec, czy ten pies, którego widział miał obrożę? -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']Może wobec tego rozważ Gusiu, czy nie warto przełożyć jutrzejszego wyjazdu na czwartek. Może Tobie uda się kogoś jeszcze zabrać z W-wy, a i może ludziom z Łodzi łatwiej będzie się zorganizować. Jola rzuciła propozycję czwartku 11.00.[/QUOTE] Ja niestety nie mogę w czwartek... Będę próbować jutro ale....dzwoniła właśnie do mnie mmd.... Tak kręci się jeszcze jeden pies, w obroży, bardzo podobny do Aresa....Ludzie mogą te dwa psy mylić. -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='Koma']Śledzę wątek na bieżąco, niestety mieszkam na drugim końcu Łodzi, jeśli byłaby potrzeba zebrania większej grupy osób do przeszukania tamtej okolicy postarałabym się dołączyć z koleżanką. Trzymam kciuki za szybkie znalezienie![/QUOTE] Witamy, dzięki ;) -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']Obcych na pewno. A jak z kolegami syna p.Lucyny? Może tu nie jest tak źle, a taka pomoc byłaby nieoceniona.[/QUOTE] niestety chwilowo nie mam sie jak dowiedzieć bo nie odbiera. -
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ellig']Jak to bezpieczny, Nutusia czy ja czegos nie widze?[/QUOTE] No właśnie :) -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Racja. I niestety unikamy pomocy facetów. Jeśli to Ares, to jesteśmy w punkcie wyjścia - boi się facetów. Pytałam Majqi męża o ogonek - niestety nie da się nic o nim powiedzieć, bo - co w sumie oczywiste - stresowo przylega do brzucha. Mówił coś Maiqi mąż (przepraszam, że tak, ale nie zapamiętałam imienia), że coś z ogonkiem jest nie tak. Mmd jedzie na rekonesans - może go zauważy i zobaczy gdzie się chowa. -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Przed chwilką dzwonił do mnie mąż Majqi - [B]nie jest pewny na 100%, ale najprawdopodobniej widział Aresa pod Lidlem czyli w zasadzie pod domem. [/B] Pies reaguje na imię Ares i boi się mężczyzn. Ares na początku bardzo bał się facetów, a wiem od Pani Lucyny, że też zdecydowanie wolał ją od Zbycha. Jest ciemno, Majqi mąż nie jest pewien. Próbował wołać Aresa i go łapać, ale on wieje jak widzi faceta. Jeśli to on, to wciąż kręci się po okolicy. To dobrze. -
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Mysza - a one się załatwiają w domu? I Miodek i ta lalka? -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewatonieja']w Łodzi, a gdzie dokładnie? na dworcu Fabrycznym? potrzebujesz pomocy w dotarciu na Limanowskiego? jaki masz plan?[/QUOTE] Nie, już bezpośrednio na Limanowskiego. Przyjadę samochodem. Plan mam taki, żeby od rana przeszukiwać okolicę, w której rano się pojawiał - czyli okolice gimnazjum i Limanowskiego skrzyżowanie z tą ulicą na O. Im więcej rozproszonych osób tym większa szansa, że ktoś go zauważy. -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Nie mogę, niestety :-([/QUOTE] Ciebie to ja już o nic nie poproszę, mówiłam przecież ;) O Łodzian mi chodziło ;) Ja w Łodzi to jak dziecko we mgle -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewatonieja']plakaty są[/QUOTE] Dziękuję, że poszłaś Natalia i dzięki za informację. Będę jutro w Łodzi koło 8. Jeżeli byłby ktoś chętny do pomocy w przeczesywaniu terenu to ja bardzo proszę o pomoc. -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Dzwoniła do mnie jakaś Pani, że na tej ulicy wiszą też od wczoraj ogłoszenia, że ktoś znalazł pieska Ale 10 grudnia więc to nie Ares...