-
Posts
8971 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gusia0106
-
Będę się uczyć tu wchodzić. Tak, żeby nie bolało. Nocowała dziś u mnie przyjaciółka - ona też na spacerze do Radara woła Vario.
-
Nie martw się Ciotka ;) Dobrze będzie. A jak Ci smutno to możemy Ci zaraz jakiś tymczas zorganizować :evil_lol:
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
gusia0106 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Już ja podejrzewam jakie będą te goferki :evil_lol: Opowiem Wam na szybko historię ;) Pod koniec zeszłego roku byłam służbowo w Krakowie. A jak już byłam to się z Irenką umówiłam, że wpadnę na kawę i ciacho. Ja miałam dostarczyć ciacho, Irenka kawę:razz: A jak już dojechałam, wycałowałyśmy się, usiadłam i zaczęłyśmy gadać, Irenka wyjęła z opakowania ciasto. A potem drugie, trzecie i czwarte. A potem jeszcze i jeszcze :evil_lol: Nie wiem ile było tych ciast. Nie pamiętam:lol: Te co próbowaam były pyszne. Ale próbowałam niewiele w odniesieniu do tego co było na stole :evil_lol: I coś mi się wydaje, że te Irenkowe :loveu: goferki też takie będą :evil_lol: -
Suuuuuper :multi: Niesamowite, że one idą w takim tempie
-
[quote name='magdank']Cześć, Fryderyk jest 15-letnim wilczurem do niedawna w świetnej formie. Od kilku miesięcy ma problemy z chodzeniem (tylne łapy) , dostaje Metacam. Z reguły jest wesolutki. Dwa tygodnie temu po raz pierwszy zdarzyła mu się fala wymiotów i biegunki przez dwa dni, był tak słaby, ze nie mógł się podnieść. Myśleliśmy, ze to zatrucie (sąsiadka mimo próśb rzuca od czasu doc zasu kosci do naszego ogrodu). Wczoraj późnym wieczorem miał biegunkę i wymiotował. Dzisiaj wstał pogodny, zszedł po schodach do ogrody bez problemu, poszczekiwał, wrócił sam. Nagle zaczął się przewracac - tak jakby z powodu gwałtownego przykurczu jednej łapy. Trząsł sie i bardzo ciężko dyszał, cały czas chodził, przewracajac się. Jak udało sie nam go namówic na połozenie sie, atak sie powtórzył. teraz jest lepiej. Miał jakby ciemne, martwe oczy. Potrzebował dotyku. Nie chciał pić. Już się uspokoił. Nie wiem, czy to problem ze stawami czy neutologiczny. A moze wątroba? Jutro pójdziemy do weterynarza. Czy ktoś zaobserwował poodbne objawy u swojego pieska?[/quote] Hej, z opsiu wygląda na objaw neurlogiczny. Może jakieś chwilowe zaburzenie? Nigdy wcześniej się tak nie zdarzało? Co powiedział Wam wet?
-
[quote name='auraa']Trzymajmy kciuki!!!!!![/quote] No to trzymamy :razz:
-
Gościa - potencjalnego właściciela?:)
-
Wrocław.Jamnik szorstkowłosy - tak po prostu go oddali! GUCIO MA DOM !
gusia0106 replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
[quote name='leni356']Co u Gucia Wisełko?[/quote] Wisełka już jedzie do chłopaków - może jakoś wieczorem da nam znać. Ale nie jestem pewna czy ma na działce dostęp do netu. -
[quote name='Nutusia']Ewunia, melduję, że jest awizo! :multi: Nie wiem tylko czy dziś uda nam się odebrać przesyłkę. Jeśli nie, to dopiero w poniedziałek będziemy w Wwie... Tosinek coraz bardziej owłosiony, ale to co rośnie jest... uważaj Gusia... RUDE!!!!!:razz: Buziaki i ściskanki i do zobaczenia dopiero po długim weekendzie, bo przez ten czas brak dostępu do netu :shake: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Powiedz tylko słówko a dywan jest Wasz ;)
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
gusia0106 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka']Surowy zakaz okazywania jakiejkolwiek euforii i radości:mad:. Czekamy. Ale przyznaję, że zupełnie inaczej i bardzo komfortowo rozmawiało mi się z tymi ludźmi. Taka świadomość choroby sprawia, że ludzie inaczej podchodzą do adopcji.[/quote] A, że się tak zapytam nieśmiało - z daleka te miłe człowieki? -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
gusia0106 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka']Nikogo tu nie było?:cool3: A ja miałam telefon w sprawie adopcji Patoska. Obiecujący.[/quote] O cholera :loveu: Rozumiem, że cieszyć się nie wolno?:) -
[quote name='irenaka']Mam złe wiadomości:-(. Dzisiaj dostałam opinię dr Orła na temat Aresa: [FONT=Arial][FONT=Verdana]"oba biodra są chore i docelowo oba są do zabiegu pilnie do zabiegu jest noga lewa ale prawa też prawdopodobnie skończy się zabiegiem ma dysplazje E"[/FONT][/FONT] [/quote] A oświeci mnie ktoś co to jest dysplazja E?
-
[quote name='Nutusia']Gusia, zrozum, on to zrobił, żebyś z "lżejszym sercem" przekazała go Nowej Rodzinie, z poczuciem ulgi wręcz! :razz: Zmyślny Rudzielec! :loveu: A co do domu w Jabłonnej, to jakby się Neight np. na urlop wybierła, zawsze mogę do domu drugą stroną Wisły wracać ja! :evil_lol:[/quote] No to mu się udało ;) Dzięki Nutusiu, z Wami to normalnie się czuję pewnie jak nie wiem. Wiem za to na pewno, że o ile w ogóle dojdzie do przedadopcyjnej to Pani Lila zostanie wymaglowana z każdej strony :evil_lol: No ale co - Radarek musi mieć domek z górnej półki :evil_lol:
-
To zapisz mnie też Irenko na U. Oj jutra zacznę rozsyłanie.
-
[quote name='irenaka']Okolice Kielc, czyli rzut beretem od Krakowa;). Jak Romek mówi, że jedziemy, to mam jak w banku. A za Radarka też trzymam kciuki i przy okazji przepraszam, że wyrzuciłam Jego dwa zdjęcia z pierwszego postu, ale mi dogo napisało komunikat, że mam za dużo znaków i muszę sie ograniczać;). Dobrze, że jeszcze gadać mogę, bo co by to było, gdyby w tym temacie zrobiono jakieś ograniczenia?:evil_lol:[/quote] Nie ma za co ;) Pytałam Radara czy Ci wybaczył i powiedział, że wybaczył ;)
-
[quote name='irenaka']Ja myślałam, że jak mnie nie ma, to dalej będzie wiało optymizmem;). Macie rację dziewczyny, że nie ma jak DT, ale w tej chwili takich nie mam. Za to mam lekko optymistyczne wiadomości dotyczące Filipa. Żeby się nie cieszyć, nie zapeszać, napiszę tylko, że jest szansa na dom. Na ile jest to realne napiszę jutro, domek ma czas na przemyślaną decyzję. Muszę chyba sobie zrobić wycieczkę z Romkiem w niedzielę, bo jak znam życie w długi [COLOR=black][FONT=Verdana]weekend[/FONT][/COLOR] nikt mi domu nie sprawdzi:shake:.[/quote] A daleko macie jechać? W środę ma się do mnie odezwać Pani w sprawie Radara ;)
-
I o to właśnie chodzi... Nawet domy tymczasowe niepłatne nas ratują. Ja tam wierzę, że z tymczasu łatwiej znaleźć dom niż z hotelu. Nawet najlepszego.
-
[quote name='Ewa Marta']Gusiu, bardzo uważaj na spacerach na skarpie. Godzinę temu na spacerze zaatakował tam syna mojej koleżanki i jej psa wielki dzik:crazyeye: Wyskoczył nagle i ruszył na tego młodego chłopaka. W zasadzie uratował go jego pise - ogromny wilczur, który rzucił się z kolei na dzika. Zaczęli się kotłować, chłopak przerażony przyłożył dzikowi smyczą, jego pies jakoś się uwolnił i obaj zaczęli zwiewać, a dzik za nimi.... Na szczęście dotarli cali do domu. Dziewczyna zadzwoniła do mnie, kiedy byłam na spacerze z moimi psami mniej więcej w tym samym miejscu. Nigdy w życiu tak szybko stamtąd nie zwiewałam... To było na łące, na którą schodzi się obok stajni. Idziesz na dół, potem jeszcze kawałek polną drogą i odbijasz w prawo. Tereny wspaniałe, żeby się psy wyganiały, ale ja narazie sobie podaruję, zwłaszcza samotne z nimi spacery:shake:[/quote] Ale historia.....Dzięki za ostrzeżenie Ewa
-
[quote name='rufusowa']to zwracam honor! to już miesiąc???? :crazyeye: jestem w szoku![/quote] Ja też :evil_lol: Leci czas, a im szybciej Radar znajdzie dom, tym lepiej. Staram się jak mogę, nie rozpieszczam nadmiernie, nie głaszczę za dużo, nie całuję, ale on i tak czasowo traktuje mnie jak ósmy cud świata. Ale żebyście widziały jak on jest zakochany w Sławku :razz: Ogon mu nie przestaje latać jak Sławek choćby jedno słowo do niego powie. A co wyprawia, żeby tylko go pogłaskał :lol:? Czołga się, zaczepia łapą, piszczy, skacze - czub normalnie:evil_lol: