Jump to content
Dogomania

gusia0106

Members
  • Posts

    8971
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gusia0106

  1. Ruszamy do nowego domku... [IMG]http://img34.imageshack.us/img34/8817/dsc00987h.jpg[/IMG] [IMG]http://img245.imageshack.us/img245/498/dsc00988x.jpg[/IMG] I w nowym domku ;) [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/1255/dsc00993u.jpg[/IMG]
  2. Tu jeszcze dywanowe szaleństwa :evil_lol: (Mówiłam Wam, że on ma za długie kły?? Na tym zdjęciu widać to idealnie ;). No i wybitą dwójkę - na górze i na dole........ Też widać) [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/8955/dsc00973a.jpg[/IMG] [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/968/dsc00979p.jpg[/IMG] I ostatni, warszawski spacerek [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/5205/dsc00982y.jpg[/IMG] [IMG]http://img34.imageshack.us/img34/6933/dsc00985w.jpg[/IMG] [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/3224/dsc00986y.jpg[/IMG]
  3. No jestem. Powiem tak - jeśli chodzi o zachowanie Aresa było lepiej niż się spodziewałam. On zazwyczaj nie reaguje zbyt dobrze na nowe miejsca i osoby, a w swoim nowym domku zareagował bardzo dobrze. Położył się koło Zbyszka, dał się głaskać i przekupywać smakołykami. Pani Lucyna też głaskała go bez problemu (powiedziała, że ma cudnie aksamitną sierść :cool3: ), ba, mał tego dał się całować po pysku i po głowie, a jak na niego i pierwsze spotkanie to baaaaardzo dużo ;) Aresik mieszka teraz na pierwszym piętrze w łódzkiej kamienicy. Niedaleko ma park i sporo miejsca na spacery. A teraz uwaga...........do spania ma swój własny fotel !! :evil_lol: A na fotelu poduchę :evil_lol: I czekała na niego gotowana wątróbeczka ;) I kaszanka ;) Nowym właścicielom się spodobał. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Tylko trzeba dać mu chwilkę. Myślę, że conajmniej tydzień na zaaklimatyzowanie. Zaraz wstawię kilka zdjęć wczorajszych.
  4. No to ja się zbieram... Jadę do domu po Mendziocha i ruszamy ;)
  5. [quote name='mysza 1']No to trzymam kciuki.[/quote] Trzymajcie, trzymajcie :) Jakoś sms-owo dam znać, żeby nam Irenka nie osiwiała ;)
  6. [quote name='Asior']gusia, gdzie Ci się udało tak szybko znaleść domek???????[/quote] Ares miał ogłoszenie w drukowanej wersji Metra we wtorek :cool3: Telefony się rozdzwoniły. W większości beznadzejne, to fakt. Ale ten jeden był sensowny i okazał się TYM telefonem. Od dziaiaj Ares będzie łodzianinem :cool3: Pani Lucyna i jej syn, Zbyszek, doczekać się już nie mogą :evil_lol:
  7. Hihi ;) Dokładnie tak było ;) Pani Lucyna i jej syn, Zbyszek, czekają już na Aresa naszego i mówią o nim tylko i wyłącznie Aresik :cool3:
  8. [quote name='irenaka']Ależ bym chciała przytulić się do tego aksamitnego ciałka;) A taka a propos, czy to ciałko będzie w Łodzi kanapowcem, czy raczej nie? Jak oceniasz domek pod tym względem? I kolejny raz stwierdzam, że mnie doskonale znasz. Kombinuję jak koń pod górę:evil_lol: jak tu wyciągnąć Twój adres, bo mam niecne zamiary:evil_lol:[/quote] Myślę, że kanapowcem :evil_lol: Jest pod tym względem bardzo uparty :diabloti:
  9. [quote name='mala_czarna']Też. Ale to głównie dzięki Tobie. Nie bądź taka skromna ;) Ja ostatnio zauważyłam, że w przeciwieństwie do Aresa Frotka nie przepada za dziećmi. Głównie takimi, które niosą coś w ręku (torba, jakaś zabawka) :roll:[/quote] Pewnie dostała biedna po łbie nie raz taką torbą np.....
  10. [quote name='irenaka']Jak Ty mnie dobrze znasz:evil_lol:. Pewnie, że wyję i skuczę. Dobrze że jedzie, ale z drugiej strony dlaczego do Łodzi a nie Krakowa? A z jeszcze innej strony, dobrze, że do Łodzi, bo może Majqę:loveu: uproszę, żeby Aresiątko odwiedziła. Baba jestem, ciężko mi dogodzić;). Gusieńko:loveu: ogromne podziękowania za pomoc, serce i opiekę nad Aresiątkiem. Sama wiesz, że w życiu Ci się nie zdołam odwdzięczyć za pomoc dla naszego Rudzielca:loveu:. A tak przy okazji to poproszę Cię o adres na pw., bo miałam już w ub. tygodniu wysłać przesyłkę dla Ciebie.[/quote] A wiesz Kochana, że Rudzielec się zrobił bardziej czarny niż rudy? I ma piękną, mięciutką aksamitną sierść :cool3: Jaką znowu przesyłkę? Kombinujesz coś jak Cię znam ;)
  11. [quote name='mala_czarna']No i proszę. A mówia, że cuda się nie zdarzają ;) Gusia, Ty masz chyba dobrą rękę do tymczasowych piesków :multi:[/quote] To nie ja. To Vario...
  12. [quote name='gibon301']to ja na razie poprzestane na trzymaniu kciuków![/quote] Super! Prosimy o niepuszczanie do piątku wieczorem :cool3:
  13. [quote name='gibon301']a czy można się już tak oficjalnie i jawnie cieszyć, czy na razie jeszcze nie zapeszamy?[/quote] Nie można ;) W piątek będzie można jak wrócę ;) Ale uśmiechać pod nosem się można :cool3:
  14. A ja powiem tylko tyle........... Ares w piątek jedzie do domu :smilecol: Nie rycz Irenko ;)
  15. Ciotki Kochane :multi: ARES W PIĄTEK JEDZIE DO DOMU!!!!!!!!!!! Organizuję szybką zbiórkę kasy na transport. Pomożecie? :cool3: Ares będzie mieszkał w Łodzi :lol: Z Panią Lucyną i jej 14-letnim Synem, który baaaaardzo czeka na Aresa i bardzo dziękuje Mamie, że mogą go adoptować :razz:
  16. [quote name='paros']Ja już wrzuciłam kilka ogłoszeń Aresika to czekamy z dalszym ogłaszaniem czy ogłaszamy? Nie wiem czy Ines niej jest na wyjeździe, bo na Dogo nie odzywała się od tygodnia[/quote] Wiecie co.....chyba ogłaszać bo z tego Metra nikt sensowny się nie odezwał.....
  17. [quote name='paros']Mamy :multi: jest Ines_Chorzów :lol: napisałam do niej PW i zaprosiłam tu na wątek. Niestety nie działa wyszukiwarka na Dogo :shake: a nie pamiętam kto jeszcze jest z Chorzowa :cool3:[/quote] Tyle, że Pani się na razie nie odezwała :p Ale koresponduję z Panią z Łodzi i Dąbrowy Górniczej. Ale nie wiem czy coś z tego będzie.....
  18. [quote name='Nutusia']Bardzo dziękuję. Siedziałam sobie trochę cichutko, bo dostałam wymówienie z pracy. Jak mnie przyjmowali 3 lata temu, to była wielka, międzynarodowa korporacja, szastająca pieniędzmi i zapewniająca świetlaną przyszłość do emerytury. Wczoraj się okazało, że wizja pękła jak bańka mydlana, a do emerytury zostało 14 lat... I nawet "brak zastrzeżeń merytorycznych" nie pociesza jakoś... W domu za to Tośka taką mi arię odśpiewała, że klękajcie narody! Warto było sobie poryczeć... Dziś jedziemy do Doktora sprawdzić co tam widać i słychać pod ogonem ;) Damy radę Magduś, nie martw się :loveu:
  19. Wysłałam 130 zł z bazarku ;) Czekam jeszcze na dwie wpłaty i dosyłam resztę.
  20. [quote name='mysza 1']W Chorzowie- nie mam pojęcia. A ja właśnie weszłam na dogo z zamiarem zrobienia ogłoszeń Aresiątku. Nie wiem co teraz robić, nie robić?[/quote] Poczekaj Mysza do jutra jak możesz. Myślę, że jutro będę wiedzieć więcej. Czasowo, od 16, będę maglować Panią na mailu i zobaczymy. Zgodziła się na przedadopcyjną i umowę, przez telefon sensowna, ale ja mam sporo pytań, a telefonicznie trochę nie mam głowy bo mi ją praca zablokowała :p
  21. Miałam pierwszy sensowny telefon :razz: Trzymać kciuki ciotki! Trzymać!!!!! Czy w razie jakby mamy kogo poprosić o przedadopcyjną w Chorzowie?
  22. Ares jest w dzisiejszym Metrze :multi: Ktokolwiek go ogłosił wczoraj - serdecznie dziękuję. Miałam dwa telefony - jeden sensowny bardziej, drugi mniej. Jeden z Łodzi, drugi z domku, 40 km od Warszawy. Oba niestety mało konkretne. Oboje - i pani i pan - mają się jeszcze odezwać. Ale wiecie jak to jest.....
  23. Hej Ciotki, fajnie, że zaglądacie. Przepraszam za czasową nieobecność, ale w pracy mam jakiś młyn koszmarny, siedzę tam od rana do nocy, a w sobotę byłam na weselu 500 km od domu. Ares jest boski. Nie przesadzm. To nie ten sam pies. Jest przylepą. Uwielbia być głaskany. Teraz to już mu w zasadzie wszystko jedno kto głaszcze, byleby głaskał:cool3: Bardzo ładnie chodzi na smycz, a bez smyczy jeszcze ładniej. Jest bardzo posłuszny i karny. Umie już siadać, chodzić przy nodze i zatrzymywać się przed ulicą :cool3: W stosunku do innych psów nie wykazuje zupełnie agresji. Wysyła piękne, wręcz wzorcowe sygnały uspokajające. Jedyne czego chce od innych psów to zabawa :cool3: No ale za to goni koty :mad: I moją Zuzią się interesuje bardziej jak jedzeniem niż jak ciekawostką. Jutro zacznę go ogłaszać.
  24. [quote name='Beta&Czata']Gusiu, czytałam o Vario [*]... Wiem z tej lektury, że masz doświadczenia z psem po wylewie. Czy Vario po tych wylewach miał kurcze mięśni łap? Jeśli tak, to czy i kiedy należałoby wprowadzić jakieś masaże czy bierne ćwiczenia mięśni? Czata (ON-ka, 13-letnia) miała wylew w ubiegłą sobotę. Do tego dnia była w zankomitej, jak na swój wiek, formie. Dochodzi do siebie, ale kurcze pojawiły się u niej dopiero w środę i - niestety - ich częstotliwość się nie zmniejsza. Raczej odwrotnie. Oczywiście, oprócz całego zestawu leków powylewowo-nasercowych, dostaje potas. Jutro skonsultuję z vetem dodanie magnezu, ale może z doświadczenia znasz "pozalekowe" sposby, żeby jej nieco ulżyć ? Będę wdzięczna za radę. Pozdrawiam Elżbieta[/quote] Hej Elu, miał. Ubiegła sobota, mhm, mało czasu minęło w sumie. Robiłam mu masaże łapek - pomaga, ale dopiero po jakimś czasie. Masaż zaczyna się od poduszeczek - wykonuje się delikatne koliste ruchu i powoli tymi ruchami przesuwa się do góry aż do tułowia. Powolutko też możesz zginać łapkę w każdym stawie. Każdą łąpkę powinno się masować około 30 min. Nawet jeśli drżą jej np. tylko tylne, to i tak powinno się masować wszystkie cztery. A jak jest teraz po tygodniu? Ma apetyt? Chodzi samodzielnie? Ma przekrzywioną główkę? O, widzę, że jesteście z Ursynowa. Ja też. Jakby coś to chętnie podejdę i pokażę jak masować.
  25. Mhm....to raczejnie udar, a jeśli już to nietypowy. Badania krwi możesz zrobić w każdym momencie - wyniki mogą być lekko zafałszowane przez działanie leków, ale dobry lekarz to odczyta ;) W przypadku udaru poprawa może nastąpić po długim czasie przyjmowania leków - w przypadku drugiegi udaru u mojego Varia ['] wystąpiła po trzech tygodniach. Moim zdaniem to nie są objawy kręgosłupowe, tylko bardziej od strony Ośrodkowego Układu Nerwowego właśnie - np. dokładnie takim objawem jest niemożność utrzymania równowagi prz otrzepywanie się psa. Trzymam za Was kciuki. Ja mimo wszytsko zrobiłabym badania - nawet gdy działa antybiotyk i steryd, babeszja wyjdzie jeśli jest. Kolor moczu pies ma normalny?
×
×
  • Create New...