-
Posts
8971 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gusia0106
-
I brzuchol dał do głaskania :cool3:
-
[quote name='Mara22']pokochał go jak tylko go zobaczył :) nawet razem sie bawili :P niektóre zdjęcia udało mi sie dodać do mojego albumu wiec można zobaczyć :)[/quote] Gdzie? ;)
-
[quote name='Mara22']witam wszystkich :) Filipek ma się dobrze :) noc spał spokojnie:) o 5 rano przyszedł do mnie do pokoju i do tąd siedział dopóki nie wstałam i nie wyprowadziłam go na pole. nawet przekonał sie do mojego taty i już sie go nie boi. zreszta zdjęcia niedawno zrobiłam Filipkowi i wysłałam Paulince pewnie niedługo je doda to będziecie mogli zobaczyć Filipka :)[/quote] A jak Tata reaguje na Filipa?
-
Wiki - moja miniaturowa miłość
gusia0106 replied to mala_czarna's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bo to się nie zapomina, choć czas mija... Trzymaj się Kama. -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
gusia0106 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nieskończony, ale wklejam http://www.dogomania.pl/forum/f99/megawielki-bazarek-ksiazkowy-dla-sary-do-15-10-g-00-00-a-147692/index2.html#post13062163 -
[quote name='Mara22']dobranoc wszystkim :)[/quote] Śpijcie dobrze ;)
-
[quote name='PaulinaB']Może to dziwne, ale z zadowoleniem poprawiam rozliczenie: Pobyt w hotelu Amora i Figla 15dnix30zł=450zł Odejmuje 15zł (jutrzejsza dniówka Filipa) Kwota do zaplaty 435zł Nr rachunku 48/09[/quote] :multi::multi::multi: :smilecol:
-
Jaki zadowolony:):)
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
gusia0106 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='3 x']aż się boje spytac jak idzie ;) (trzyajcie kciuki, zeby mi sie jakas spodobala, bo strasznie łyso mi będzie ze tak sie dopominam a potem nic nie kupię :oops:) Robi się :) Robi Ale dużo tego:) -
No i super :multi:
-
Witaj Marta ;) Fajne wieści Czekamy na jeszcze ! ;) Paulina - dawaj foty! :evil_lol:
-
I wzajemnie rytka. Ja się tak nakręciłam, że czekają na nas przed TM, że jak nie czekają to ja nie wiem co
-
Kama, wpadaj i z Frotką i z Julką jak chcesz. Tylko obiecajcie, że wolno będzie ryczeć
-
Zapraszam. Kiedy chcesz Aga, poważnie.
-
Pół roku minęło Do dupy jest wszystko, nic mi się kupy nie trzyma.
-
[quote name='magda222']To jo Wom powiym jak ślązoczka gorolkom (byz obrazy): Neigh mondro dziołszka z Ciebie.Świynte słowa żeś pedziała. Irenaka bier Filipa i jedź łobejrzyj co to za ludzie. Wyboczcie,że sie wtroncom.To dlo rozładowanio atmosfery ;) [CENTER]:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/CENTER] [/quote] No to Ci się udało :evil_lol: No to tak: [B]FILIP JEDZIE DO DOMU![/B] Domek czeka na niego z posłaniem, zabawkami i jedzeniem. W przyszłym tygodniu Irenka wpadnie do nich na poadopcyjną i sprawdzi co i jak. W przyszłym tygodniu dlatego, żeby dac im trochę na czasu na przyzwyczajenie się do siebie - Filipowi do nowych ludzi, nowego miejsca i nowych warunków, a ludziom do Filipa. Póki Irenka nie pojedzie i nie sprawdzi jest oficjalny zakaz cieszenia się i w ogóle tych takich. Kciuki trzeba trzymać. Bardzo mocno. I jeszcze jedna rzecz - na przyszłość. Żeby uniknąć nieporozumień, płaczu, nerwów i rozdzierania wzajemnego gęb: - jeśli zadzwoni jakiś dom z okolic Krakowa po któregoś z Krzyczkowych psów, to nie odrzucamy go po rozmowie telefonicznej (no, chyba, że palnie jakąś bzdurę ewidentną z cyklu, że psa chce na smalec albo do walk :stupid:) - tylko jedziemy na przedadopcyjną. Do przedadopcyjnych w rejonie Krakowa i okolic jest Irenka. Jej opinia i zdanie jest wiążące. Co do reszty świata - będziemy ustalać na bieżąco. W przypadku Filipa powstał nam lekki chaos komunikacyjny i coby się w przyszłości nie denerwować - ustalamy jasne reguły. No to jak?? Jasne?? ;) Acha, jeszcze jedno - oczywiście wyśmiałyśmy Irenę z tą jej rezygnacją i w ogóle - trochę pokpiłyśmy, trochę pokrzyczałyśmy, dostała ze dwa klapsy - i już jest dobrze, czyli rezygnację można uznać za niebyłą. :)
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
gusia0106 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hi, no dobra, to już mam zajęcie na wieczór ;) -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
gusia0106 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hihi :razz: Zdjęcia juz są :razz: Teraz męczę opisy -
[quote name='irenaka']Po pierwsze dziewczyny, uważam, że kolejne sprawdzanie domu jest z naszej strony niepoważne. Nie ma co ludziom robić aż takiego zamieszania w życiu. Skoro jest decyzja na tak, to należy psa wydać. A co do opinii Lotosska, to zgadzam się całkowicie. Nie ma co bawić się w Boga. Tylko prawda jest taka, że Twój dom nie tylko ja odrzuciłam, ale również Neigh. Co dwie głowy, to nie jedna. Nadal uważam, że jeżeli zrobisz sterylkę swojej suni, to jak najbardziej możesz adoptować psa. W przeciwnym wypadku stada wiejskich psów szybko powiększą Twój stan posiadania. Nie można w takiej sytuacji eksperymentować tylko sterylizować. Żadnych więcej uwag do Twojego domu nie miałam i Ty o tym wiesz. Lubię Lotossku krytykę, bo ona zawsze nas czegoś nauczy. Nawet Twoja.[/quote] Irenko, Kochana, nie ma żadnej decyzji. Ani na tak, ani na nie. Państwo wiedzą, że będzie jeszcze jedna wizyta przedadopcyjna i od niej zależy decyzja. To jak? Pojedziesz? ;)
-
Wiesz co Lotoss...uważaj proszę na słowa... Znasz Irenkę? Wiesz co ma w głowie i podejmuje decyzje takie a nie inne? Łatwo jest wszystko obserwować z daleka. Naprawdę łatwo. [SIZE=3][B]Potencjalny dom dla Filipa jest do sprawdzenia.[/B][/SIZE] [SIZE=3][B]Ponawiam więc pytanie - czy Ty Irenko, bądź któraś z zaufanych osób krakowskich może tam dzisiaj podjechać na przedadopcyjną????[/B][/SIZE] [B][SIZE=3][/SIZE][/B] Pamiętamy Danusiu....I dopóki ostatni Krzyczkowy domu nie znajdzie jesteśmy na posterunku.
-
Słuchajcie, ale na spokojnie. Po co nam nerwy.... Irenko, czy Ty, bądź któraś z osób, którym ufasz mogłaby podjechać tam juro na przedadopcyjną? Przecież nikt z nas się nie upiera koniecznie na ten dom. Ale dlaczego z drugiej strony skreślać go bez sprawdzenia?
-
Właśnie rozmawiałam z Panią Bożeną. Tak z opisu i wywiadu - ja nie mam do domu zastrzeżeń. Filipek spałby w domu - stąd brak budy na podwórku. Jedyne czego brak to jakiegoś zadaszenia przed słońcem lub ewentualnym deszczem w czasie jakby Filip był na dworzu. Ale ludzie zobowiązali się, że coś zbudują, postawią. Bardzo im na Filipie zależy, najchętniej chcieliby go już dzisiaj zabrać ;) Strasznie byli zawiedzeni jak się Pani Bożena nie zgodziła tak zrobić wszystkiego na huuuuura;) W każdej chwili zapraszają na poadopcyjną - ktokolwiek będzie się chciał tam zjawić. W domu mieszka 5 osób - babcia (koło 80, ale bardzo ruchliwa i z wielkim sercem do psów), małżeństwo i ich dwie dorosłe córki. Na stałe, codziennie, w domu nan stp obecne są trzy dorosłe osoby. Co myślicie??????????
-
[quote name='irenaka']Ten dom wczoraj do mnie dzwonił i tam nawet budy nie ma a na psa w domu nie zgadza się Pan domu. Szczerze przyznam, że nie o takim "kochającym domku" marzyłam dla psów z Krzyczek. Powiedziałam wyraźnie dziewczynie, że może jechać i oglądać, bo może jakaś inna wolontariuszka ma psa nadającego się do budy. Przyznaję, że jestem zdziwiona.[/quote] A to na pewno ten sam dom?
-
O cholera!!! ;) No to trzymamy :thumbs:
-
Pięknie!!!! Wielkie brawa dla Kasi :razz: