-
Posts
8971 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gusia0106
-
[quote name='mala_czarna']Cieszę sie bardzo. No mówiłam, że to silny chłopak jest, i z pomocą lekarzy i Gusi da radę. Tak swoją drogą, Gusia, coś musi być w tym Twoim czarodziejskim, pomarańczowym dywanie ;)[/QUOTE] Przyjedź się potarzać Ciotka ;) A dzisiaj moja przyjaciółka została w domu więc Trymer ma w zasadzie opiekę 24 h ;) Nie musiałam mu zakładać kołnierza. A po południu idziemy do Ewowego weta.
-
[quote name='margolcia69']Sister, weszłam, bo chciałam zobaczyć Twojego nowego lokatora. To co przeczytałam i zobaczyłam zwaliło mnie z nóg.:shake::shake::shake: Jak mogę Wam pomóc??[/QUOTE] Przyjedź pogłaskać ;) Nooo dostałam metacam, ja mu podaję samowolnie pyralgin w czopkach + dostaje antybiotyk e zastrzykach jakiś Vetomet czy coś takiego. Chłopak już lepszy. Wylewam na niego hektolitry tego rivanolu a z niego wciąż wypływa jakiś szit. Obrzęk jest, czerwone jest, rozpalone jest. Ale temperatury nie ma. Znaczy w ogóle jest ale normalna 38,3. Apetyt się pojawił - ale tylko jak karmię widelcem, sam z miski do niechętnie ;) No i spacerowo się ożywił.
-
[quote name='obraczus87']chyba nie dostanę tego numeru konta :([/QUOTE] Już wysyłam Ciotka, dzięki Trymerek lepiej, ożywił się spacerowo, temperatura spadła, zrobił siku i kupę i pospał. Będzie dobrze ;)
-
[quote name='Ewanka']Dobrze, że chłopak śpi, to zawsze trochę go wzmocni ... a jak z apetytem, w sensie, czy chociaż pije?[/QUOTE] Tak, pije sporo na szczęście. Ale przy takiej gorączce to uzasadnione.... Jedzonko mu gotuję właśnie. Ciacha wątróbkowe wcina, ale suchego, wymieszanego z puszką nawet, nie chciał
-
[quote name='Tora&Faro']Czuwam;) Chociaż sama też pracować nie mogę nic a nic....ciągle jestem z Trymerkiem... Chyba troszkę mu lżej skoro zasnął...[/QUOTE] Tak mi się wydaję. Ale już widzę, że to będzie pies balkonowy ;) I pomocnik jaki. Balkon się maluje i Trymerek koniecznie chciał pomagać - wąsy, ogonek i łapka już były myte z farby;) Zuzia, Rudolf i papugi (aktualnie w ilości sztuk 5 ponownie ;) ) nie robią na nim wrażenia nic a nic
-
[quote name='Tora&Faro']Gusiu jak Trymer? udało Ci się zbić choć trochę temperaturę?[/QUOTE] Tak, 38,9. Włączyłam mu klimę i zasnął. Przemyłam mu rany obie. Skrzepy jakieś wypływają. Bo się wzięłam na sposób i płuczę strzykawką od środka. Ty tam lepiej pilnuj czy mi wypowiedzenie nie sporządzają ;)
-
ONka Bianka czyli Lara :) już w kochającym domu :-))
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cantadorra']Larcia, ty szczęściaro. To co Gusia przysłowie "Głupi ma szczęście" pasuje tutaj?[/QUOTE] Idealnie :evil_lol::evil_lol: -
[quote name='mala_czarna']Gusia, a jak myślisz, może by skonsultować z Jagielskim albo Micuniem? Bo cholera, powiem szczerze, że ten rozpadający się guz nie brzmi dobrze niestety. Do Micunia mniejsze kolejki, a do Jagiela mogłabym zadzwonić, tylko cholera kasa...[/QUOTE] Za wcześnie Kamul. Tam stan zapalny jest taki, że nie widać nic.
-
[quote name='obraczus87']Gusia, podaj numer konta na PW. Teraz już musi być lepiej. Bedzie pod opieką dobrych wetów :)[/QUOTE] Ze Skarbonki nie bierzemy ;) Dzięki Martucha, jakoś sobie poradzimy
-
ONka Bianka czyli Lara :) już w kochającym domu :-))
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Jestem, wybaczcie, że dopiero dzisiaj, ale mam "lekką awarię" z Trymerem..... No więc: domek suuuuuuuuuuuuuuuper. Posłanko czekało, i karma, i szelki, i smycz i ....adresówka;) Państwo zachwyceni, okolica bardzo fajna, zielono, cicho, niskie bloki. Lara zostaje Larą i już widziałam, że będzie rozpieszczana do granic. Relacja mailowa i zdjęciowa zapewniona. Sms po nocy, z dzisiejszego ranka brzmi: Wszystko super :) wczoraj zjadła, byliśmy już na 2 spacerkach a dziś na czas zakupów w pobliskim sklepie została sama i była bardzo grzeczna :) grzeczny pieszczoch, przez duże P :) -
Skany rachunków i karty wizyty wstawię jutro bo dziś zrobiłam sobie wagary od pracy;) Opis z wizyty dzisiejszej brzmi: Stan po kastracji (cięcie przez mosznę): rana moszny zakażona. Dodatkowo rozpadający się guz skóry na wysokości pępka.
-
[quote name='obraczus87']Gusia, ile na tę chwilę jest potrzebnych pieniedzy??[/QUOTE] Cholera wie. Dziś zapłaciłam 56 zł. Rivanol i jedzenie biorę na siebie. Jesteśmy póki co - 5 zł. Ciocia Cantadorra wysłała nam wczoraj przelew więc mamy 150 zł jeszcze. Nie wiem ile potrwa leczenie. Od jutra będziemy chodzić do dr Czajki - zaufanego weta Ewy Marty, który też kastrował moich tymczasowiczów i zawsze wszystko było u niego dobrze. Ewa ufa mu w 100%. I powinno być taniej na SGGW. Owieczko jak masz czas policz jaki jest koszt hotelu.
-
A tutaj już Chłopak w okazałości całej. Boski jest. Kochany. Grzeczny. Przylepka. [IMG]http://img810.imageshack.us/img810/7594/img2827z.jpg[/IMG] [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/3996/img2828v.jpg[/IMG] [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/8083/img2842h.jpg[/IMG] [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/1987/img2843v.jpg[/IMG]
-
I moszna, której stan mnie przeraża... [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/385/img2837q.jpg[/IMG] [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/7199/img2840f.jpg[/IMG] Jest chudy. Waży 33 kilo. Pies jego postury powinien ważyć z 10 kg więcej. Zdjęcie nie oddaje jego wystających żeber i miednicy. [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/8/img2845uq.jpg[/IMG] A tu widać jak siada na łapce [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/6736/img2847kv.jpg[/IMG]
-
Zdjęcia dobrej jakości nie są. Nie chcę mu tam gmerać bez potrzeby, cierpi wystarczająco Guz na brzuchu: [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/9038/img2831.jpg[/IMG] [IMG]http://img710.imageshack.us/img710/7572/img2834s.jpg[/IMG] [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/4146/img2835gz.jpg[/IMG] [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/3451/img2836ei.jpg[/IMG]
-
Jestem. Najchętniej klęłabym w głos i głośno. Podbrzusze Trymera to jeden wielki stan zapalny. Obmacałam go sobie w domu dokładnie i on cały brzuch ma twardy, czerwony i rozpalony. No mało psich ran to ja nie widziałam, ale czegoś takiego? - w życiu!! Zwłaszcza, że to jest stan po interwencji chirurgicznej. Najpierw moszna. Trymer został wykastrowany jakąś metodą sprzed 100 tysięcy lat. Z tego co załapałam, a nie wiem czy załapałam, miał przeciętą moszną i tamtędy wyjęte jądra. Jeśli stan zapalny nie ustąpi, a nie wiemy jak będzie, moszna będzie do usunięcia..... Pan doktor powiedział, że powinna się zagoić ale tylko przy wspomaganiu bardzo silną antybiotykoterapią. Silną na tyle, że tabletki nie wchodzą w grę. Trymer musi dostawać zastrzyki. Jak długo - pojęcia nie mam. Jak na moje oko co najmniej 7 dni. Moszna jest spuchnięta, czerwona jak cholera a z rany jest jakiś wyciek. Sobie go sprawdziłam - jak dla mnie osocze, krew i ropa... W każdym bądź razie rana jest zakażona. Ale to jeszcze nic......................... Guz w okolicach pępka to jedna, wielka rana. Guz jest wielkości pięści i cały jest jakby popękany. Mięso jest na wierzchu z każdej strony. Jak sobie pomyślę jak go zajebiście to musi boleć to mnie szlag trafia. Niewiadomo co to jest. Chirurg, który oglądał Trymera powiedział, że jego zdaniem to ani tłuszczak ani przepuklina. To guz skórny. Ale pewności nie ma bo wielkości i stan zaawansowania stanu zapalnego uniemożliwia zdiagnozowanie czegokolwiek. Oboje weci, którzy go oglądali mieli wielki oczy i nie wierzyli, że to jest po operacji. Oboje myśleli, że ten guz rósł, rósł - aż po prostu pękł. Jedno jest pewne - jak już jakimś cudem uda się opanować ten stan zapalny, to guz jest do wycięcia. Natychmiast jak to tylko będzie możliwe. Żeby nie naszkodzić jeszcze bardziej. Jaki to guz? - też nie wiadomo. Może zwykły a może czerniak....Się wszystko okaże. Trymer ma temperaturę. 39,7. Podałam mu pyralgin w czopku dodatkowo, mimo metacamu, który dostał w zastrzyku. Moim zdaniem on dlatego nie chce jeść i chudnie. Nie wiemy jak długo utrzymuje mu się ta temperatura. Sądzę, że co najmniej od tygodnia...... Kupiłam mu już kurczaka, ryż i warzywa. Właśnie się gotuje, będę go karmić z ręki jeśli nie będzie chciał jeść samodzielnie. Najbardziej w tej całej sytuacji przeraża mnie fakt, że on dzisiaj PO RAZ PIERWSZY miał podany środek przeciwbólowy. Jego to musi boleć jak nie wiem. Ma dwie duże rany na brzuchu. Mój TZ zauważył, że jak Trymer siada, albo się kładzie na brzuszku, to podkłada sobie własną tylną łapkę pod siebie, żeby nie leżeć bezpośrednio na brzuszku. Swobodnie leży jedynie na boku. Daje mi się dotykać w te rany, przemywać i obmacywać. Jest taki grzeczny............ No ale do domu to on szybko nie pójdzie................ Zaraz wstawię zdjęcia.
-
boziu.....jaka ona biedna jest....
-
[quote name='Cantadorra']Poszło 150 zł na Trymcia :)[/QUOTE] Ojej :):):) BARDZO dziękujemy Ciociu :loveu::loveu:
-
[quote name='Cantadorra']Dajcie znac, jak finanse Trymcia :)[/QUOTE] No nie za dobrze mówiąc szczerze :( Mamy 51 zł, ale trzeba będzie zapłacić za 14 dni hotelu czyli jakieś 200 zł pewnie + wizyta u weta + leki.
-
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Gusia już dawno przegłosowana w tym temacie:evil_lol:[/QUOTE] Jak w każdym! :mad: Nie ma sprawiedliwości na świecie ! :evil_lol: ;) -
ONka Bianka czyli Lara :) już w kochającym domu :-))
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Za późno, już zacytowałam ;) Wydrukuj im, dobrze, żeby powtórzyli krew za jakiś czas, trzeba uważać na płytki i w razie zabiegów, nie daj Boże, pamiętać.[/QUOTE] Jakich zabiegów?! Ty weź to wypluj! ;) -
ONka Bianka czyli Lara :) już w kochającym domu :-))
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Wyniki Larsona, gdybyś dzisiaj chciała dać. Jeszcze usg u dr Marcińskiego, mam w domu. Kurde, spacja mi się popsuła.[/QUOTE] Ale Ty szybka jesteś :razz: Dzięki -
No jeszcze nie ma ;) ale pracujemy nad tym. A ta rana to paskudna bardzo czy nie-e?
-
ONka Bianka czyli Lara :) już w kochającym domu :-))
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']To jutro, bo w domu mam. Na wątku jest wynik krwi, chcesz?[/QUOTE] Nie, spoko, ludzie normalni ;) - wytrzymają bez ;) -
ONka Bianka czyli Lara :) już w kochającym domu :-))
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Wiesz, ja bym tego taknienazwała. Ma jakiś papier ze schronu ze szczepieniem na wściekliznę, w opisie psa jest brązowy, ja bym nową jej wyrobiła. Tam nic nie ma. Mam za to jej różne wyniki, mogę poskanować i wysłać ludziom.[/QUOTE] Rozumiem;) No dobra, to jak możesz to poskanuj wolnej chwili i wyślij mi na maila