Jump to content
Dogomania

gusia0106

Members
  • Posts

    8971
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gusia0106

  1. Dzień dobry :) Pies idealny ma się lepiej. Tak mi się wydaje znaczy. Sprawa wygląda tak. Guz na brzuszku się zmniejszył - był wielkości mojej pięści,jest wielkości moreli powiedzmy. Skóra wokół odzyskuje normalny kolor, sam w sobie już nie jest tak bolesny. Rana się goi - zarasta choć wciąż jest ropny wysięk. Moszna mi się nie podoba. Obrzęk zszedł ale rana jest wciąż zaogniona, cholernie głęboka. Mam wrażenie jakby się nie goiła w ogóle. Nie wiem, może to kwestia tego, że była bardzo głęboka i zarasta powoli, ale postępów nie widzę. Trymer ładnie zjada wszystko co mu się da. Jest typem, który lubi aby mu towarzyszyć w trakcie jedzenia ;) Wystarczy mu tylko mieszać w misce cały czas jak je, albo zachęcać, albo pokarmić z ręki i cała porcja znika tak jak powinna. Kupa w porządku. Myślę, że jego chudość nie wynika z jakiś problemów z trzustką albo robali. Chłopak jest generalnie szczupłej budowy ciała i sądzę, że jak będzie jadł regularnie duże porcje to wróci do normy. Wczoraj cały dzień spędziliśmy w plenerze;) Biegania, hasania i wygłupów było dużo. Trymer już chodzi bez smyczy - jest karny, słucha się i pilnuje. Na smyczy też chodzi już całkiem przyzwoicie. Zdjęcia będą wieczorem.
  2. No brzydka ta gulka, fakt. Ona nieruchoma jest ?
  3. Wykąpałam Dziada ;) Lekko nie było ;) Ja miałam plan na spokojną, grzeczną kąpiel ale to całkowicie się nie pokrywało z jego planem. On koniecznie chciał wyjść z wanny, nie moczyć się i tylko nie szorować! Ale przegrał! Sromotnie ;) Różnica jest tylko taka, że znika czerwony odczyn i gorąco wokół ran. Niestety one same wyglądają dalej jak wyglądały. Apetytowo się poprawił - on zje wszystko i ile ja chcę tylko trzeba go dopilnować i ewentualnie pokarmić. Bo z rączki to smakuje wszystko ;) A ja pięknie połyka antybiotyk w ciasteczkach wątróbkowych! Nie mam z nim żadnych problemów.
  4. O matko :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Jak ona zarosła!! Super :multi::multi:
  5. [quote name='mysza 1']Podniosę Brunka, bo robiłam nowe fotki, wstawię wkrótce. Gusia na pewno jest bardzo ciekawa jak wypiękniał mój chłopaczek:loveu::eviltong:[/QUOTE] Wypiękniał......a to jakiś cudotwórca był u Was czy jak ? :evil_lol::evil_lol:
  6. Wstawiam dotychczasowe rachunki: * z SGGW * z Boliłapki * dzisiaj z apteki - lek przeciwbólowy i gaziki jałowe bo idzie ich bardzo dużo Dostałam wpłatę od Ewy Marty - 100 zł. Dzięki Ewunia :loveu:. Z opisu przelewu się jak głupol obśmiałam :evil_lol: [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/5986/20100708131750446.png[/IMG]
  7. [quote name='mysza 1']Gusia, jakbyś chciała to możesz zapytać dr Czajkę o opatrunki hydrożelowe gojące (Aquacele na przykład) Stosuje się na rany, także zakażone. Rana goi się w wilgotnym środowisku ale nie trzeba tak często przemywać i stresować psa. Gdyby miały tu zastosowanie, to się polecam.[/QUOTE] Oo, dzięki Mysza. Zadzwonię do Pana Doktora po południu i zapytam. Po nocy mu się dużo tych skrzepów i innych zbiera więc płuczemy dużo ale w ciągu dnie jest jakby lepiej. Dzisiaj pierwszy raz został sam w domu. Zobaczymy co zmajstruje ;) Bez kołnierza, bo Pan Doktor powiedział, że jeśli nie interesuje się nadmiernie tylko umiarkowanie, a tak właśnie jest, to żeby go nie katować dodatkowo kołnierzem bo on już swoje wycierpiał....
  8. Trzymamy kciuki - o której Majucha ma jechać?
  9. No jest tak, że Pan Doktor powiedział, że nawet nie bedzie komentował, że powie nam tylko tyle, że brak przygotowania pola operacyjnego czyli niewygolenie jest skrajnym zaniedbaniem, i że te rany nie miały prawa się zagoić no bo i jakim cudem jak wciąż były podrażniane choćby przez sierść wciąż w nie wchodzącą. Wygląda na to, że w obu ranach zrobiły się ropnie - ropa się bierała i puchło, puchło, puchło - szwy nie wytrzymały i guzy ropne pękły. Widać, że pękły oba bo brzegi tych ran są poszarpane i nierówne. Dziś znowu Trymerek miał temperaturę 39,3. Dostał antybiotk w zastrzyku i przeciwbólowy lek. Resztą antybiotyków dostaliśmy w tabletkach i receptę na przeciwbólowy i przeciwgorączkowy. Pan Doktor mówił, że antybiotyk to jedno ale oczyszczanie tych ran to drugie. Mam je czyscić dokładnie 3-4 razy dziennie. I zobaczymy za pięć dni. Moszna powinna się zagoić przez ziarninowanie czyli zarastanie od środka rany a nie od brzegów. Dzieje się tak przy silnych zakażeniach. Ale nie wiem kiedy bo rana jest bardzo głęboka i duża. Guz koło pępka to chyba jednak przepuklina, z którą w normalnych warunkach jeśli jest małym guzkiem nie robi się nic.... Teraz zobaczymy - jeśli obrzęk zejdzie i będzie małym guzkiem, który nie będzie przeszadzał w oddawaniu moczy - to zostawimy. Jeśli nie zmniejszy się, alebo zrobi się przepuklina wtórna albo rana nie będzie się goić - konieczna będzie operacja. Musimy czekać. Trymerek karmiony je - suchą, puszkę, gotoane, makrel wędzoną, ser żółty - wszytsko jak leci. I widać, że mimo bólu czuje się dzisiaj lepiej. U lekarza zapłaciłam 60 zł.
  10. [quote name='Owieczka']Tak mówiłam ale wet kazał poczekać więc czekałam ( faktycznie niepotrzebnie się go słuchałam , wierzyłam że wie co robi w koncu jest wetem, że przemywanie i odkażanie coś da) Oczywiście ze nie powinno byc kilkucentymetrowej dziury i w ogóle takiego stanu ale dlaczego wszystko jest na mnie !? Jak Trymer przyjechał to zaznaczałam ze weta i transport musicie załatwiać we własnym zakresie, jednak nie przeszkadzało Wam ze pokroi go wet od krów a o tym pisałam, że nie mam tu pomocy z nikąd a teraz pretensja do garbatego że ma dzieci proste... Wcześniej nie było ropy tylko wysięk, jego stan nie był aż tak zły !! Po podaniu antybiotyków opuchlizna zaczęła schodzić jednak pogorszyło się w weekend. Dziure w tłuszczaku zrobił sam wet żeby mu to oczyszczać ( ma to wypływać tak usłyszałam) i wszystko sie wygoi. W weekend pokazała sie ropa i dlatego powiedziałam zeby psa zabrać do Wawy. Tak, przyznaje się bo uwierzyłam że ten człowiek ma racje i wie co robi. Powtarzam że jego stan nie był aż tak zły... Mozecie mnie zlinczowac jak chcecie ale czasu juz nie wrócę chociaz bardzo bym chciała bo wtedy po prostu kazała bym zabierac psa do Warszawy bez względu na wszystko. I piszcie co chcecie na mnie i na mój temat , ja zrobiłam co mogłam we własnym zakresie.[/QUOTE] Dlatego właśnie mówię o zakończeniu tematu - zdania są podzielone. A najważniejsze jest zdrowie Trymera. I tego się trzymajmy.
  11. [quote name='Owieczka']Stan Trymka po kastracji był całkiem dobry , na drugi dzień zacząl się wściekać z Kosta i musiałam zamykać go w domu... ( a miał byc w kojcu) Szwy wyglądały bardzo dobrze , moszna nie była tak opuchnieta. Stan zapalny wywiązał się prawdopodbnie od reakcji na rozpuszczalne szwy bo niby skąd. Po kastarcji jest obrzęk i tego nie unikniemy ok tygodnia ale zareagowałam wtedy kiedy obrzęk powinien się zmniejszac a niestety sie utrzymywał a " tłuszczak:" zaczął niepokojąco rosnąć. To według Ciebie niby kiedy miałam zareagować ?[/QUOTE] No przepraszam, mi mówiłaś, że już DWA DNI po operacji ten guz znowu wyszedł i zaczął rosnąć. Oczywiście, moszna może być spuchnięta, ale nie tydzień na pewno i nie powinno być w niej kilkucentymetrowej dziury, z której wypływa ropa i krew! Poza tym, jeśli pies jest pod Twoją opieką w hotelu to Ty powinnaś z nim jechać do weta, a nie ktoś. Dobrze, proponuję zakończyć dyskusję, bo do niczego nie prowadzi. Ty w tej sytuacji nie widzisz ani grama swojej winy a dla innych dopuszczenie do takiej sytuacji to skandal. Pieniądze za hotel zaraz przeleję.
  12. [quote name='rufusowa'] cieszę się, że wszystko oki ale jeszcze jedno mi przyszło do głowy - może warto wprowadzić smaczki przy zakładaniu szelek? czy już są ale nie działają?[/QUOTE] Są, ale dopiero drugi dzień.
  13. [quote name='mysza 1']Chyba chudość i uroda taka z łapami albo kręgosłup. Jak go zbaczyłam to właśnie ta chudość mi się w oczy rzuciła.:shake:[/QUOTE] On schudł jeszcze od czasu jak go Gosia zawiozła, a już wtedy był chudy. No nie wiem, powiem wetowi, żeby się temu przyjrzał.
  14. [quote name='mysza 1']Ale zakręcona ostatnio jesteś ;)[/QUOTE] Się od morderstwa powstrzymuję to mam prawo ;) Maja jaka złodziejka!! niech już idzie do domu!! ;)
  15. [quote name='obraczus87']Pisałam o łapkach kilka razy. Teraz się im bardziej przyjrzałam i nadal podtrzymuję, że jest coś z Nimi nie tak ;/[/QUOTE] Ale obstawiasz coś Ciocia? Bo jak dla mnie to nie jest kwestia stawów. Ja bym widziała w tym problem neurologiczny jakiś. Albo chudość - on nie ma mięśni tyłka więc nic mu nie trzyma tej miednicy.
  16. [quote name='rufusowa']a jaka ulica na Bielanach, jeśli można wiedzieć? :cool3: w razie czego będziemy się za Larą rozglądać ;) cieszę się, że tak szybko poszło no i podsyłaj Ciotka wątek nowego tymczasa :p[/QUOTE] Skalbmierska ;) A Trymerka masz Ciocia tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/threads/185772-ON-z-Pu%C5%82tuska-bezpieczny-bardzo-potrzebne-deklaracje-wp%C5%82at[/url] U Lary w porządku :) Sms z dzisiaj: Hej :) Wszystko generalnie ok, nie odstępuje nas na krok, na spacerkach bardzo grzeczna, nową karmę je bez problemu. Tylko przy zakładaniu szelek na spacer kładzie się i czasami troszkę siusia.
  17. [quote name='rufusowa']czy nikt nie jest ciekaw jak zdrowie Herci? :obrazic:[/QUOTE] Ja jestem! Ale już sobie w mailu przeczytałam ;)
  18. [quote name='mysza 1']Misiu do góry. Czy Gusia już widziała filmik z piłeczką?:loveu:[/QUOTE] Nie-e!! Gdzie jest??
  19. [quote name='Diegula']Gusia jeśli w Wawie to ja polecam moją lecznicę : [URL]http://www.kruszynska.pl/[/URL][/QUOTE] A dziękujemy Ciociu, ale to niestety daleko od nas. Do Dr Czajki możemy sobie chodzić na piechotkę o ile Melepeta nauczy się chodzić na smyczy ;) Nie podobają mi się też jego tyle łapki. Też powinien zobaczyć je lekarz. Wiadomości z frontu - zjadł karmiony przez Olę z ręki, położył głowę na jej kolankach i śpi ;) Wyjęłam mu dzisiaj taką zabawkę ze sznurka, ale na razie tylko ją obwąchał. Sączy mu się wydzielina z tych ran, Ola mówi, że ropna. Ale nie zarivanoluje mu bo nie da rady... Szczerze mówiąc, mnie zazwyczaj też takie rzeczy nie ruszają, ale w tym wypadku nawet mnie ruszają. Dostałam PW od Owieczki - do zapłaty za hotel jest 168 zł. Ciociu Cantadorro - doszedł Twój przelew - bardzo dziękujemy :loveu:
  20. A może jaj oliwką dla niemowląt ten brzuszek smarować? I natłuszczy, i nawilży
  21. [quote name='Owieczka'] Nie mogę dostać wypisu bo wet który kastrował Trymka jest na urlopie :placz: No i co teraz... ? :-([/QUOTE] Mówiąc szczerze, myślę, że ten opis w ogóle nie istnieje, że ten wet tego nie zrobił. Boję się, że Trymer był kastrowany jak knur. Pogadałam z moją wetką, poszperałam w necie i tak to wygląda. Poradzimy sobie bez tego opisu. I tak najpierw trzeba zlikwidować zakażenie i stan zapalny a później wet zdecyduje co dalej.
  22. [quote name='Tora&Faro']Ciekawa jestem jego opinii...ale pewnie będzie taka sama jak wetów na SGGW.[/QUOTE] Idziemy tam bo na pewno będzie taniej, wiem, że Dr Czajka jest świetnym chirurgiem i Ewa mu ufa w 100%. A ja tym z SGGW nie za bardzo;)
  23. O kurka :crazyeye: Ale wieści :cool3: Mysza, czemu do mnie nie zadzwoniłaś? :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
×
×
  • Create New...