-
Posts
1934 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bajadera
-
Napisałam tak, bo bardzo mi się nastawienie Biewerki nie podoba !
-
A może zacznijmy od tego, że trzeba psy kochać ? I żeby hodować, trzeba wiedzieć co nieco na temat rozrodu, odchowania szczeniąt, genetyki itp. I po pierwsze i najważniejsze trzeba mieć jakiś cel w hodowli, nie tylko wyciągnięcie kasy. Od tego są chodoffcy, których w yorkach wszelkiej maści (uznanej i nie uznanej) nie brakuje (nawet w zarejestrowanych w organizacjach kynologicznych).
-
[B]Elitesse[/B] dobrze prawi, zawsze przychodza od organizatora. Wiele tylko zalezy od mocy przerobowych danego zwiazku. Kiedyś z Węgier czekałam strasznie długo. Albo kiedyś w Poznaniu sędzia zapomniał wpisać w protokół res CACIB. Tyle, że wtedy szły moje dwa starszy Inter I jego synek, co dostał res. I mogłam zainterweniować. A w ogóle zaobserwowałam, że na pierwszego Intera czekałam baaardzo długo, a na każdego kolejnego coraz krócej.
-
Dokładnie tak, oraz chyba (głowy sobie uciąć nie dam) zwyciężcy Świata i Eropy z poprzedniego roku. Co do zasad, jak psy z UK się kwalifikują, (bo jakieś kwalifikacje są) to pojęcia nie mam.
-
Wiesz, ja pisałam to co w konretnej rasie się przydarzyło. W każdym razie jeden synek Lasera się całkiem z sukcesami wystawia w Norwegii.
-
Ja tam widzę, że ma jeszcze szkota i westa do towarzystwa. A może by się nowa pani Bajki objawiła tutaj ?
-
[quote name='terra']Była na wątku Bajadera, zna hodowców, można poprosić, by zapytała. Jest forum skyeów, mozna też samemu wynaleźć (przez wyszukiwarkę) hodowle w PL, w końcu można znaleźć jakikolwiek sklep zoo, czy weta (chyba że jest jeden, nie wiem tego) w St.W. i zapytać. To tak na szybko. Jeśli chce się w tej sprawie coś zrobić. [/quote] O forum skye zapomnijcie, tam ktoś bywa raz na miesiąc. Hodowców trochę znam, ale teraz nikt nie hoduje. I wierzcie mi, ludzie są różni, jedni chca utrzymywać kontakty, inni nie. Co do tatuażu, u własnego psa tatuowanego u nas w domu nie ma śladu tatuażu. Także jego brak jeszcze o niczym nie świadczy. Jeśli właścicielka zaniedbała sukę, nie szukała jej intensywnie po zgubieniu, to na nią nie zasługuje i już ! Podobną sytuację miałam tu w Łodzi, tyle że suka została przygarnięta przez osobę, która ją znalazła. Wyleczyła (wątroba, lordoza, świerzb i niedożywienie - to z listy podstawowej). Wówczas nagle odnalazła się właścicielka, ale po przedstawieniu rachunków za leczenie i kosztów utrzymania do końca życia (dieta specjalistyczna) przestała mieć pretensje. I jeszcze - wiek skye'a trudno ocenić. Ta znajda była oceniona na pięć lat, a miała osiem i była po jednym porodzie.
-
Oj widzę, że tu się namieszało. Nie było mnie w kraju 11 dni i sporo straciłam. Napiszczie mi czy suczka skye ma zapewniony stały dom, czy też to tylko tymczas ?
-
[quote name='Burchardt'] Ktoś kiedyś napisał na tym forum, że pani P nawet nie wpuściła do środka kupującego tylko zakup odbył się za ogrodzeniem. Jak myślisz o czym to świadczy?. Osoba, która nie ma nic do ukrycia nie musi się tak zachowywać. Kasia i Tupek[/quote] Konkretnie opisywała to Fantka, jak wyglądał zakup jej Talesa. Jest tam gdzieś nawet zdjęcie "zadbanej" suki hodowlanej.
-
[quote name='Dorothy']odpisałam :-) OSIEM???? :-o[/quote] Sama widziałam ! Poznałam wtedy Ai. Ona z rodziny zaskye'owanej.
-
Lalu, doskonale mi wiadomo, że można zarejestrować działalność hodowla psów i płacic podatek z działów specjalnych produkcji rolnej. Kilka lat temu miała stronę w internecie (teraz już jej niema, jest inna), gdzie otwarcie pisała, że ma taka działalność - hodowla i pośrednictwo w handlu psami. Nie kryła się zupełnie wtedy z tym, że skupuje szczeniaki i sprzedaje dalej. To po pierwsze. Po drugie tu na dogo jak dobrze poszukasz jest historia o jednym konkretnym szczeniaku kupionym od niej, który okazał się chory, brudny i niezsocjalizowany. Od innej osoby wiem (prywatnie, poza dogo), że taki rzekomo zadbany i odrobaczony szczeniak od tej pani, był zarobaczony w stopniu maksymalnym. Czytałam też na innym forum o dwóch miotach sznaucerków miniaturowych sprzedanych z parwowirozą. Żaden nie przeżył. Przemyśl to sobie ..... A urząd skarbowy to guzik obchodzi, w jakich warunkach trzymane są psy, czy są zsocjalizowane, zdrowe, czy rzeczywiście szczepione i odrobaczane, itd itp.
-
Aaa, jeszcze mi sie przypomniało ! Nie zdziwcie się, jeśli się jakieś zaczerwienie, łzawienie oczu czy lekki stan zapalny pojawi. Na szczęście teraz dni raczej z małą iloscią światła, ale te nagle odsłoniete oczy moga tak zareagować.
-
Pazury trzeba koniecznie obciąć. Trzeba też obejrzeć łapki miedzy palcami i jeśli są, wyciąć kołtuny między palcami. Jeśli futro tam zrobiło się rude, to jest to konieczne. Skye'om rośnie sierść między palcami i to jest jedyne miejsce, gdzie trzeba ją systematycznie wycinać. Z czasem trzeba przejrzeć uszy, czy coś tam się nie dzieje i zęby pod kątem kamienia. I wcale nie jest taka chuda jak piszeciecie. Skye pod szata skrywa bardzo szczupłe muskularne ciało z głeboką klatką piersiową. Ja to bym się bardziej martwiła, gdyby była mocno przy kości i brzuchata. Zważcie ją, jeśli macie możliwość. W zależności od wielkości (zawsze jest jakiś rozrzut) 13-15 kg (no z pół kilo poszło z futrem):evil_lol:
-
Białeyorki, ależ dokładnie wiem, że Ty to nie ona. Chodzi mi o coś zupełnie innego. O pewną wspólnotę podejścia do problemu hodowli psów.
-
Uderz w stół, a nożyce się odezwą.....
-
Dziewczyny, ja wrzucicie w szukacza tu na dogo "Pompeo", to znajdziecie wszelkie dane na jej temat !!!!!
-
Przepraszam, czy je licytuje taka jedna, co tu została dokładnie przewałkowana i groziła niktórym osobom ? Też prosze linka na pw.
-
Transporter musi być niestety spory, bo skye ma tak ok metra długości, choć jest niewysoki. Nie można psa zwiniętego w precel umieścic w kontenerze i żeby się nie mógł ruszyć.
-
[B]Ai [/B]na pewno będzie kombinować, jak mu coś znaleźć.
-
Próbować trzeba, ale delikatnie. Dobrze, aby to była ciągle ta sama osoba, a nie co troche kto inny. Wiem, że to idiotyczna rada w sytuacji psa schroniskowego.
-
Dziewczyny, to że pies jest nieufny może być spowodowane przejściami , ale należy pamiętać że to taka rasa, gdzie pierwsze zdanie w charakterystyce rasy we wzorcu mówi "pies nieufny wobec obcych" ! Ja kocham tę rase, mam trzy w domu. Mieszkam za daleko, aby móc pomóc. Jedyne to mogę szukać czegoś dla niego. Już go nadałam na trzy fora.
-
Kiedy Biewerom urodziły się te pieski zapoczatkowujące biewery ala pom pon, to zaczęto gmyrać yorkom w genach. I tak obecnie są : biro yorki (białe ze złotym łebkiem i złotymi plamkami), biało czarne, czekoladowe podpalane. Każda odmiana barwna nieprawidłowa dla yorków jest utrwalana i rejestrowana jako nowa rasa w małych organizacjach kynologicznych nie związanych z FCI. A że niektórzy nie trzymają sie czystości tych "ras" tylko jeszcze je ze soba krzyżują, to już ich sprawa. No i nabywców takich cudów.
-
[B]Miu,[/B] wieki mnie nie było, i chyba cóś mi umknęło ! Pamietam Twoje boje z myślami co do wyboru rasy itd.... Czyżbyś została hodowcą chi ? Ile Ty tego teraz masz ? Zgłupiałam kompletnie :crazyeye:
-
[quote name='Minio']Moja suka dostała w opisie : "... sucza w wyrazie ..." Ja nie wiem co to jest suczy wyraz ... , że niby co ? Taka suka zniej ?????:p[/quote] Minio, chodzi o to, że wyraźnie widać, bez zaglądania pod ogon, że to jest suka. Gorzej jak pies ma "suczy w wyrazie"......:evil_lol:
-
Ze skye'ami jest obecnie bryndza straszna. Na klubówkę w Poznaniu nie ma żadnego zgłoszonego ! Ja nie mogę pojechać, bo w tym czasie służbowo za granicę muszę wybyć. Wszyscy inni, co kiedyś wystawiali skye'e przycichli. Koszmar. Grozi nam całkowity upadek !