Jump to content
Dogomania

NightQueen

Members
  • Posts

    10377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by NightQueen

  1. [quote name='C&B']U mnie zgody wciąż nie ma :shake: Są dni, że pies ignoruje, raz nawet Empatia po niej chodziła, ale raz mało jej nie ugryzła, zdążyła tylko zębami kłapnąć i warknąć, teraz ich stosunki są w miarę - myszki do psa podchodzą, niuchają, dotykają, a pies się spina i ucieka :evil_lol:[/QUOTE] U mnie tak nie będzie, pokój musi być :diabloti: albo ja im chaos wprowadzę :cool3:
  2. [quote name='Unbelievable']jeżeli chodzi o przyzwyczajanie do różnych zwierzątek po tym co ja ze szczurem zrobiłam uważam, że wszystko się da :diabloti: [URL]http://i797.photobucket.com/albums/yy256/usterajs/Kopia20101031218.jpg[/URL][/QUOTE] ten etap jest już za nami :cool3: Afera na ręce, Moli waruje i jest ok. ale dla mnie to za mało :diabloti: ja chce tak żeby Afera mogła na Moli siedzieć bez zagrożenia życia :cool3: wiem, wymagam od niej dużo, ale dam radę (mimo jej ciągotek), skoro z kotami się dało -teoretycznie :cool3: toleruje tylko te, przy których dostała zakaz zjadania, czyli koty siostry, reszta jest traktowana jako potencjalne zabawki, ale w sumie po co mi więcej, ważne żeby moich nie zjadała bo one podchodzą blisko, reszta trzyma się na uboczu, a pies odwoływalność więc nie ma problemu. Tak więc socjalizujemy się, tzn. Ja, Moli i Afera :loveu:
  3. [quote name='Iś & Chester']dokładnie. Afera przesłodka :loveu: właśnie się mi kojarzyło z jakąś myszką, ale dopiero jak Domcia napisała to wpadłam na to ze jej też tak miała na imię ^^ mi się Stefania z 'modą na sukces' kojarzy :evil_lol: Justynko czy Ty coś dzisiaj piłaś ? :D:D[/QUOTE] Afera jest śmieszna :evil_lol: nasiusiała już na mnie i kupkę też strzeliła :loveu: Biega po moich rękach, nogach jakby brała udział w maratonie ;) [quote name='Obama'][URL]http://img257.imageshack.us/img257/415/79644215.jpg[/URL] czyżby zawodowy gracz soccer'a ?:evil_lol:[/QUOTE] noo jak ona wkracza do gry to mam wrażenie że to już jest football amerykański :diabloti: bezbłędnie spycha sobą innych przeciwników :cool3: Byłam już dumna z Moli, a dziś stwierdzam że przesadziłam z tą dumą :razz: Wszystko jest ok kiedy Afera siedzi mi na ręce i nie rusza się, ale kiedy biega, Moli zaczyna pościg :mad: zachowuje się jakby mózg straciła i chce się pobawić Aferą! dokładnie tak, pobawić się mysią, a nie z mysią :mad: Ale ja już jej przegadam do rozumu :diabloti: zrobię tak jak z kotami siostry, po małym terrorze kociaki wchodziły M. na głowę :cool3::diabloti:
  4. [quote name='C&B']Ja miałam, to ta blutka która odeszła (*) Oby imienniczka pożyła zdecydowanie dłużej i oby była tak samo szalona jak moja Afera :)[/QUOTE] nie doczytałam że tak miała na imię :oops: Ja osobiście nie znam żadnej innej Afery [quote name='Unbelievable']Imię Stefania jest najlepsze :diabloti:[/QUOTE] wiedziałam że napiszesz coś na temat tego imienia :evil_lol: Imię będzie w hołdzie mojej siostrze :eviltong: nie z uwielbienia [quote name='Izabela124.'][URL]http://img257.imageshack.us/img257/415/79644215.jpg[/URL] bardzo podoba mi się to zdjęcie :loveu: [URL]http://img832.imageshack.us/img832/9281/dsc0045pq.jpg[/URL] fajna jest ta mała :loveu: Ciekawe jakie będą następne :cool3:[/QUOTE] już pisałam jakie będą następne czarna, czekoladowa i dove tan (z tym że ostatnia nie jest pewna) :p
  5. [quote name='Vida']Ósma wystarczy, ale żeby tak o siódmej w wolny dzień... :lol:[/QUOTE] wstałam o 8 Masz nieprzestawiony zegarek :evil_lol: wczoraj była zmiana czasu
  6. Ktoś przecież musi wyprowadzić Moli na spacer ;) Po za tym muszę się zacząć ubierać, żeby zdążyć przed wyjazdem na groby :p
  7. [QUOTE]Sambinka nie była dziełem przypadku:diabloti: Dlatego jest czarna, a nie biała;-) Co do łapek z sadzy, to nie pomogę... greya spytaj:evil_lol:[/QUOTE] na pewno się go poradzę :cool3:
  8. [quote name='Shel']Gratulacje :D świetna jest.[/QUOTE] dzięki ;) [quote name='Bewarka']Afera? A ja myślałam, że jak jest Mola, to i będzie Melodia, Velvet, Foxy...xD joke, mała jest śliczna :loveu:[/QUOTE] w sumie pasowałoby do kolekcji :evil_lol: i nie powiem Medlodia i Velvet fajne imiona Na pewno będzie jedna Stefania i to nie z zamiłowania do tego imienia, tylko jedna myszka jest prezentem od mojej siostry i zażyczyła sobie bym tak właśnie dała jej na imię, bo na nią też mówimy Stefan, Stiw bądź Stefania :p [quote name='Ppx']Coś się dobrze na tych markach znasz XD.[/QUOTE] [quote name='betty_labrador']Mola i inne wymienione to z papierem toaletowym mi sie kojarzy :evil_lol:[/QUOTE] [quote name='Bewarka']15 lat w branży heh, a przy okazji papierem ściernym nie próbowałam, jeszcze...:-o Prawidłowo ci się kojarzy ^^[/QUOTE] przerażacie mnie :diabloti: [quote name='C&B']Afera - brzmi znajomo ;) Śliczna myszeńka :loveu:[/QUOTE] znajomo? Kto ma Aferę? [quote name='Ppx']A jakie masz :P ? Nie taniej ręką i o ścianę?[/QUOTE] właśnie odechciało mi się śniadania :mad: [quote name='Sweet']Fajny nowy lokator:D:D Szybko jest u ciebie:D :):):)[/QUOTE] Bo ja nie wspominałam że istnieje szansa że będę mieć laboratoryjną, ale wypadło jak wypadło :p no i mała już jest, a reszta dorasta dopiero do odpowiedniego wieku :p Pierwsza noc zaliczona :cool3: Afera w klatce - nie zwiała w nocy, sukces :multi: Moli ma ją w d***, nawet jak zabieram małą na ręce, totalnie ją olewa :loveu: Aaa mała zaczyna sama wspinać się do ręki - jest bardzo kontaktowa i szybko się uczy, zdolna bestia :loveu: Kto wie, może kliker pójdzie za niedługo w ruch :diabloti:
  9. [quote name='Anula & Bono'][COLOR=Blue]no to fajnie;) miejmy nadzieja, że tyn "mój" tyż niedługo znajdzie dom bo jest świetny![/COLOR][/QUOTE] myślę że nawet szybko znajdzie, bo ma dość ciekawy wygląd i będzie się podobać ludziom
  10. [quote name='Anula & Bono'][COLOR=Blue]no coś podobnego mają;)[/COLOR][/QUOTE] a nawet całkiem sporo, mi jeden drugiego przypomina Z tym że ten mój ma juz dom :)
  11. [quote name='dog193']Pati, tak to jest, ja moim pierwszym królikiem też nie opiekowałam się należycie, przynajmniej przez pierwsze 3 lata jej życia. Potem jakoś zobaczyłam forum, wkręciłam się i teraz mam bzika na punkcie króli :D Mała miała ostatni rok swojego życia naprawdę udany, szkoda, że tak późno, no ale lepiej późno niż później ;) Ej, to ile ty w końcu będziesz miała tych myszek? :D[/QUOTE] wiem coś o tym, mi aż wstyd się przyznać do tego jak zajmowałam się swoimi podopiecznymi :roll: człowiek mądrzeje jednak z wiekiem. I tak jak mówisz, fora i kontakt z innymi właścicielami poszerza ogromnie wiedzę :p Ile myszek...? To jest wielka tajemnica wiary :diabloti: Mam zamówione jeszcze 3 (czarną, czekoladową i dove tan), ale rozmawiałam już z hodowcą i dowiedziałam się że planują mioty black tan więc pewnie w przyszłym roku dojdą kolejne :evil_lol: to jest jak nałóg :cool3:
  12. [quote name='Ppx']Ciekawe jak zareaguje na inne lokatorki. :) A Molli już coś wyniuchała?[/QUOTE] tak, poznały się z odległości 15 cm ;) Moli mnie miło zaskoczyła :loveu: była tak zdziwiona maleństwem że nie odezwał się w niej instynkt myśliwego, nie próbowała szarżować czy atakować Afery :multi: sukces :multi: Przez 30 min stała obok klatki i obserwowała małą, a teraz ma ja w nosie i śpi :p [quote name='Anula & Bono'][COLOR=Blue]jaki mysior słodki:loveu::loveu:[/COLOR][/QUOTE] wiem :loveu: [quote name='dog193']Iś, u nas na forum to popularna metoda szkolenia ;) Zresztą ja moją Milkę tego co umie też nauczyłam przy pomocy klikera ;) To mądre zwierzęta, tylko trzeba dać im szansę się wykazać. Bo potem się słyszy od wielkich znawców, że to takie głupie, że tylko siedzi, rusza nosem i je - a co ma przepraszam robić, skoro trzyma się go w klatce, jak ma szczęście to zostanie wypuszczony na pół godziny? No ale oni się znają, bo mieli królika tyle lat... Przemciu, aha, to spoko :) Fajnie urządziłaś im mieszkanko ;) A myszka urocza :)[/QUOTE] Praktycznie każde zwierze da się wyszkolić, może w niektórych przypadkach nie jest możliwości nauczenia jakiegoś zwierzaka sztuczek, ale nauczenie przychodzenia na zawołanie to też szkolenie :p Ja akurat nie pracowałam z moim Królikiem, bo początkowo (miałam go dość dawno) nie interesowałam się kompletnie metodami szkolenia, a później przyszedł Lacky który pochłaniał 90% mojego wolnego czasu, bo był psem problematycznym, więc skupiłam się na nim jeśli chodzi o szkolenie, myślę że teraz byłoby inaczej, ale póki co nie planuje króliczka w rodzinie ;) dziękuje i też tak sądzę ;)
  13. widziałam te filmiki ;) Zakochałam się już w Aferze :loveu: jest niesamowita :loveu: Dopiero co nie dała się dotknąć, a już podchodzi śmiało do ręki i ją wącha, co prawda nadal złapać się nie da, ale myślę że szybko się to zmieni, bo jest kontaktowa ;) [QUOTE]ale super ta mysia laboratoryjna :smile: mam nadzieje tylko ze nie bedzie Ci chorowala ;) no wiesz o co chodzi. i widac ze od razu zadomowila sie w PinkApartamencie ^^ [/QUOTE] Też mam taką nadzieję :roll: w sumie nie wiadomo po jakich przodkach jest, więc nic nie jest pewne. Jest z pseudo hodowli w końcu. Mieszkanie jej się podoba, a przynajmniej takie sprawia wrażenie, najbardziej lubi koszyk z siankiem, chyba będzie w nim nocować ;)
  14. [quote name='Anula & Bono'][COLOR=blue]no trocha podobny ino nasz jest brązowo pręgowany;) śliczne sa takie oczyska:loveu:[/COLOR][/QUOTE] ale coś podobnego do siebie mają. Nasz to był dzieciak więc się jeszcze zmieni ;)
  15. [QUOTE]Np. był taki odcinek z jakimś niewielkim chartem, nie pamiętam co to było. Pies był mega zestresowany i chciał się chować, uciekać, a ten żeby zatrzymać go w miejscu go dźgał. Nie wiem co to miało na celu, ale na pewno nie spowodowało że pies przestał się bać.[/QUOTE] a wiesz że to pomaga, jak M. wpada w panikę to też ją źgam, ona odwraca wtedy uwagę od tego czego się boi i skupia się na mnie, czyli efekt zamierzony, czyż nie? :diabloti: Ja właśnie lubię jego metody z tego względu że niektóre z nich testowałam i faktycznie się sprawdzają. Kliker i smaczki to nie jest uniwersalna metoda, M. ma smaczki w d*** na spacerze, kliker też więc mogę sobie pykać i podsuwać jej pod nos wsi, a ona i tak nie zrobi tego o co proszę, do niej to nie przemawia :p
  16. [quote name='Vida']Ta klatka toż to istny apartament jest :lol:[/QUOTE] pewnie zeszczę go rozbuduje ;) [quote name='Anula & Bono'][COLOR=blue]ile sam nagodane:evil_lol: nono ale apartamentowiec byda miały, że hoho trocha tam za różowo jak na mój gust no ale:D[/COLOR][/QUOTE] myszki będą różowymi damami :evil_lol: [quote name='dog193']Tak, zresztą wiesz, co ja sądzę o tej klatce, którą miał twój królik. Koszmar po prostu. A króle to jak dla mnie naj naj zwierzaki, ale to wszyscy wiedzą :diabloti: Tak porównując moją Milkę z kotem - do kuwety się załatwia, żyje bezklatkowo, śpi ze mną, wskakuje mi na kolana jak ma ochotę na pieszczoty, podaje łapę i robi obrót, przychodzi na zawołanie, zaczynamy ćwiczyć agility :razz: z klikerem, niedługo będzie to wszystko x2, bo przybędzie do nas drugi łobuz :loveu: bo Milka sama żyć nie może po prostu, widzę to po niej, jak bardzo tęskni za króliczym towarzyszem. I znowu się zaczną szalone zabawy, pieszczoty, przytulańce :loveu: i rano nogi mi będą grzać 2 futra, a nie jedno No, wracając do preferencji i umiejętności królika, spróbujcie tego wszystkiego nauczyć kota :diabloti: A myszy gratuluję, dobrze, że będzie ich więcej :) Do tych klatek jednakże nie mam przekonania, nie wiem, jak z myszami, ale dla króli się absolutnie nie nadają ze względu na złą cyrkulację powietrza. I nie wiem też, jak z wapnem, czytałaś o tym? Bo królom to one też nie służą, same kłopoty są z tego :shake: Ale na myszach to ja się nie znam, więc może dla nich to zdrowe jest [/QUOTE] Mój Chester załatwiał się tylko w klatce, nigdy po za nią, aczkolwiek nigdy go nie próbowałam szkolić, ale myślę żeby szybko załapał, bo cwana bestia z niego była :cool3: Największym jego hobby była pogoń za moją siostrą w celach straszenia jej, bo się go panicznie bała :diabloti:tak szarżował że często spotykałam ją siedząca na wyższych partii mebli :evil_lol: Dziękuje Kilka myszek obowiązkowo z racji też go że to stadne zwierzaki i mimo wypasionej klatki, sama zanudziłaby się na śmierć ;) W przypadku mysz te klatki się sprawdzają, ma je wiele hodowli ;) myszki są jednak mniejsze, mają małe płuca i nie potrzebują aż tak dużej cyrkulacji jak króliki. Po za tym nie lubią przeciągów, czyli jak najbardziej im to pasuje. Nie wspomnę już o tym że młode myszki są tak małe cze potrafią przejść przez 1 cm przerwę między prętami :p [quote name='Iś & Chester']o królik Chester :D ja miałam Chrupka. ja również. a dzieci moim zdaniem nawet wskazane żeby wychowywały się przy zwierzęciu, ale zdecydowanie nie żeby były za niego odpowiedzialne, miały zwierzaka na własność czy coś. dla siebie to mogą interaktywnego Pluta mieć xd Ewcia Twój królik jest mega. Acz nie mogę sobie wyobrazić królika ćwiczącego agilitty z klikerem :evil_lol:[/QUOTE] a ja mogę sobie wyobrazić królika i kliker :cool3: bo widziałam taką metodę szkolenia z udziałem kur [CENTER] A teraz ogłaszam wszem i wobec :cool3: że dziś do naszego stada dołączyła[COLOR=Red][B] AFERA[/B][/COLOR] :loveu: myszka laboratoryjna, pół-długowłosa. Imię wzięło się stąd że była wypadkiem afery, tzn. znajoma kupiła kotną samiczkę i tak oto z jednej myszki zrobiło jej się mysz sztuk 9. Reszta ma już domy, Afera została ostatnia więc ją przygarnęłam ;) dopiero ją przywiozłam, jest bardzo malutka :loveu: Teraz muszę ją oswoić, bo jest dzika, co prawda nie gryzie, ale złapać do ręki też się nie da. Mieszkanie jej się podoba, odkąd ja wpuściłam, lata jak oszalała tam i z powrotem testując wszystko Moli jest nia bardzo zainteresowana, siedzi cały czas przy klatce i obraca się dookoła niej, po której stornie jest Afera akurat, po tej samej jest Moli :p Intryguje ją małe stworzonko, ale przynajmniej nie zachowuje się tak jakby chciała ją zjeść, czyli jest dobrze ;) kijowe zdjęcia, ale chciałam się wam pochwalić [COLOR=Red][B]AFERA[/B][/COLOR] [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/9281/dsc0045pq.jpg[/IMG] [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/11/dsc0041k.jpg[/IMG] [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/1117/53814371.png[/IMG] [/CENTER]
  17. [quote name='Iś & Chester']nie dzięki ;P jakbym już zaczęła to bym nie mogła przestać bo skutek byłby odwrotny, a nie chcę terroryzować psa. mi się nie podoba jego twarz xd niektóre metody ma całkiem ok, ale ogólnie mi się nie podoba. Patuś, bo mi robisz offtopa :diabloti: tu można rozmawiać tylko o owczarkach i przyjaciołach owczarków :evil_lol::evil_lol: i ahać i ohać nad zdjęciami, których nie ma xd[/QUOTE] to nie jest terroryzowanie, suka też ustawia szczeniaki w ten sposób jak są nieznośne, moim zdaniem terroryzowanie to robienie to co ja robię czasami :roll: czyli stoję nad M. cała spięta bo robię to jak jestem zła i się wydzieram :razz: Nie waży wygląd jest jego, (ale szczerze mówiąc ma w sobie takie coś fajne, nie mowie że mi się podoba, ale jest taki sympatyczny :p) a technika która działa. On po prostu liczy się z instynktem, dobrze rozumie psa i wie jaką metodę przy którym zastosować. Serial na National to jedno ale jak poczytasz o nim to zobaczysz że on ma masę sukcesów na swoim koncie ;) mi brakuje w Pl. takiego właśnie zaklinacza, bo jak się teraz zastanowię, to być może gdyby był ktoś kompetentny to nie musiałabym oddawać Lackiego (kiedy pogryzł moją mamę :diabloti:) a wszyscy szkoleniowcy z którymi się konsultowałam kazali go oddać i zmienić mu warunki życia, a tak może nadal by był ze mną ;) Oj wybacz :diabloti: ach, och, eh, ich, ale ładne zdjęcia :diabloti: aaaaa.... mmmmm...... ach. eh. ich , och :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  18. [quote name='Iś & Chester']też miałam królika, przed Krowem przez 6 lat. fajne stworzenie. ale jak teraz patrzę na to jak się królikiem zajmowałam to Ewa by mnie chyba zabiła za to. a chomiki mogę pomacać u znajomych, ale komletnie mnie nie ciągną. są takie pospolite, w porównaniu do mysz czy szczurów mało inteligentne i .. nie mają ogonków :evil_lol:[/QUOTE] Ja też nie zajmowałam sie moim królikiem (Chesterem :evil_lol:) tak jak powinnam, a przynajmniej nie przez całe życie, dlatego też jestem przeciwniczką kupowania zwierząt na życzenie dzieci, jeśli rodzice naprawdę zwierzaka nie chcą. Ja bym swoim dzieciom (których mieć nie zamierzam) nie dała do opieki żadnego zwierzaka :diabloti: [quote name='Ppx']Za trzy tygonie pewnie :diabloti:: łoo, ja z tymi myszami żartowałam, słonia mam xD. [URL]http://img94.imageshack.us/img94/2965/dsc0027cd.jpg[/URL] super :loveu:[/QUOTE] tak jeszcze 3 tygodnie :razz:
  19. to spróbuj zastosować przygniatanie sama :diabloti: ciekawe czy poskutkuje :cool3: powiem szczerze że próbowałam tego (wtedy jeszcze o Cesarze nie słyszałam) z Lackym - spanielem moim, nie działało :evil_lol: Mi się bardzo podoba podejście Cesara, sama zastosowałam z M. kilka sztuczek i działa :crazyeye: np. robienie "Szsz.." i lekkie szturchanie jak ona szczeka gdy ktoś przyjdzie i działa, przestaje szczekać, a normalnie nie byłabyś w stanie jej uspokoić bo taka jest podniecona [URL]http://www.zaklinaczpsow.pl/kim-jest-cesar[/URL]
  20. [quote name='Bonsai']No właśnie ja ubolewam, że nie mogę mieć koszatniczek właśnie z tego względu, o którym piszesz - wyjazdy, nieregularny, studencki :razz: tryb życia... Dlatego koszatniczki miałam przed Piegusem. :evil_lol:[/QUOTE] Dopóki się nie ustatkuję i nie będę pewna co chcę w życiu robić to nie mogę się wiązać na dłużej ze zwierzakami, bo nie chce żeby one na tym cierpiały. Ale jak tylko się ustabilizuje będę miała wszystko psy, koty, gryzonie, króliki, ptaki :diabloti::loveu: [quote name='betty_labrador']BYł w tv kiedys program gdzie pokazywali tresowane myszki. Tzn uczyli je rozncyh sztuczek np do filmow. Typu przejscie okreslonej sekwencji korytarzy w domku dla lalek, przejscie po linie napietej na wysokosci, i inne. Moze sie tym zajmiesz? :> aha to byla nauka klikerem^^[/QUOTE] wiem, wiem widziałam już filmiki ze szkolenia mysz Nie wiem czy czas mi na to pozwoli, ale może... może... nic nie wykluczam :cool3: Choć wolę bardziej się skupić na szkoleniu Moli bo coś się ostatnio zapomina, efekty moich wyjazdów :roll: jak powracam do domu to jest zawsze bardziej opasła i rozpuszczona:razz: [quote name='Sweet']No też racja:D Chomiki są najlepsze nie znasz się:P Taka się wydaje bo dużo w niej jest:) ale jak lubią to dobrze:D fajnie że różowa;):) Ja nie miałam niczego. Chomika tylko tydzień;p[/QUOTE] się nie znasz i tyle :diabloti: chomika (miałam kilkanaście ale jako dziecko, a jako już świadoma osoba miałam jednego) miałam lat 4 ;) Gryzonie muszą mieć rozrywkę, bo co można całymi dniami robić zamkniętym w pustej klatce? to tak jakbyś zamknęła psa w kenelu i wypuszczała na sikanie tylko (w przypadku gryzoni do wymiany ściółki), przecież prędzej czy później by zwariował. Żeby zwierze było zdrowe psychicznie i fizycznie musi mieć jakieś stymulacje :p
  21. Po prostu potrzebujemy Cesara :diabloti: [U]KLIK [/U][URL="http://www.zaklinaczpsow.pl/kup_ksiazke_zaklinacz_psow"][/URL]
  22. w Ośw. ostanio był szczeniak, bardzo podobny do tego waszego psa, też miał oczy różnych barw i podobny odcień sierści nawet mam zdjęcie [IMG]http://www.otozoswiecim.schronisko.net/images/adopcja/1/normal/57594.jpg[/IMG]
  23. [quote name='Illusion']Bardzo fajnie wygląda ta klatka! :) Myszy na pewno się szybko zadomowią w takim mieszkanku. Teraz tylko czekać na foty nowych domowniczek, aczkolwiek Molką nie pogardzimy :cool3:.[/QUOTE] mam nadzieje że będą zadowolone :p Zdjęcia Moli byłyby dziś, ale mądra Patrycja zabrała aparat bez karty pamięci :roll: [quote name='Bonsai']A co w tym wypadku jest amstaffem, a co pudlem? :D ;) Może z wyglądu - z futerka myszki są ciekawsze, koszatniczki są po prostu szare, naturalne, ale ten ich ogonek... :loveu: Po prostu miałam kiedyś i koszatniczki, i myszki (tylko szczurków nie miałam) i wg mnie te pierwsze są nie do pobicia pod względem charakteru. Moje koszatniczki ze mną spały, na poduszce, przy głowie. Ach, bardzo bym chciała mieć te zwierzątka jeszcze kiedyś... Jeszcze mam po nich ogroooooomną klatkę, nie mam serca się jej pozbyć. :([/QUOTE] Hmm.. ta kwestia wymaga większego przemyślenia :evil_lol: Nie zaprzeczę, myszki mają ogromną gamę barw ale to nie był (może troszkę :diabloti:) powód dla którego wybrałam takie gryzonie. Po prostu miałam wielki dylemat, ze względu na to że często opuszczam domostwo więc potrzebowałam zwierzaka który nie wymaga stałego zainteresowania, szczury, króliki i koszatniczki to jednak bardziej skomplikowane stworzenia jeśli chodzi o relacje z człowiekiem. Kolejnym powodem było to (zabrzmi to okrutnie wiem) że reszta zwierzaków żyje długo, a ja nie mogę się na razie wiązać z takim obowiązkiem na kilka lat, jednak gryzoń to nie pies, dlatego optymalną wersją są myszki (wiem że to nei ładnie brzmi, ale tak jest prawda, co nie oznacza że będę się cieszyć jak któraś z nich odejdzie). Po za tym koszatniczka w łóżku plus łowna Moli nie idzie w parze :evil_lol: [quote name='Sweet']Tak mała i napchana ta klatka się wydaje:P Myszki są fajne ale ja wole chomiki:P hah:D[/QUOTE] mała wbrew pozorom nie jest,a przynajmniej porównując ją do innych klatek (dł 58cm, szer 26 bez tuneli, szer 38) ale fakt zapchana jest, aczkolwiek myszy to stworzenia które lubią urozmaicenia, pusta klatka ich nie cieszy, dlatego też wystrój jest jaki jest. Miałam chomiki, a teraz chcę myszki, jak będę je miała to ci napiszę co wole :diabloti: [QUOTE]jakby była mała to by się tyle rzeczy nie zmieściło :-D żeś wymyśliła chomiki xd ja akurat chomiki lubię najmniej ze wszystkich gryzoniów chyba. szczury są nakepsze *.* myszy też fajne, i myszoskoczki i kosztaniczki.. i króliki (tak, wiem że to nie gryzoń xd) [/QUOTE] królika miałam 9 lat ;) chomików miałam kilka, teraz przyszedł czas na myszki :cool3:
  24. W takim razie wykreślam Cię Anula z mojej listy osób które powinny się wstydzić :evil_lol: Iś to ty jeszcze nie zauważyłaś że rozmowy Ja kontra Ewulec są wyjątkowo interesujące :diabloti: a tam wszystkie galerię :evil_lol: troszkę tylko :cool3: powinnyście być zaszczycone :diabloti:
  25. A ja nie miałam na myśli odgryzienia się, bo nie uznałam twojej wypowiedzi za coś złego :evil_lol: Po prostu opisałam pokrótce dziwaczną Moli :evil_lol: Pies wpatrzony w ciebie to fajna sprawa, ale bez przesady :evil_lol: No faktycznie Ches ma inne podejście do stosunków psio psich niż M. :cool3: Moli nigdy nie reaguje agresją, zawsze ucieczką ;) plus i minus, zależy jakiego psa ma się przed sobą czy jest agresywny czy nie, czasami wolałabym żeby się sama obroniła np. przed napastowaniem szczeniaka, nie mówię że ma go gryźć, ale jakieś ostrzeżenie by dała, a ona nie potrafi tego robić
×
×
  • Create New...