-
Posts
166 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Trejsi
-
[quote name='Marta697']W boksach tam gdzie Koczo tylko że w 8 :)[/quote] Dziękuje za informacje:cool3:
-
Pies z dziurą w brzuchu... W KOŃCU MA DOM !! :)
Trejsi replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Ojej...ale biedactwo:-( Oby mu się udało... -
Fifa jest przepiękna:loveu: We wtorek ide odwiedzić Koczo, więc może i do niej zajrze. Gdzie ona jest umieszczona?
-
[quote name='martik b']Acha Trejsi mi wtorek pasuje, możemy się wybrać do Malucha :loveu:[/quote] Super, bo jakoś sama nie mam odwagi tam iść:-( A co do nerwowego reagowania na inne psy...wydaje mi się, że podłozem jego reakcji może byc strach. Ponadto nie jest przyzwyczajony do tego, że jest zamkniety w jednym pomiszczeniu z innymi psami, bo w końcu jego życiem przez długi czas była wolność. Z tego co ja zdązyłam zauważyć kiedy Koczo błakał się jeszcze po ulicach to raczej był pokojowo nastawiony do psów jak i kotów. Boje się, że schronisko może" zepsuć" jego charakter:placz: Czekamy na zdjęcia i filmik!!!
-
Mam 5 łapek:(niepelnosprawny szczeniak już w DS:)
Trejsi replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
Hopaj na pierwsza przystojniaczku:loveu: -
Prześliczy banerek:loveu: tylko zebym jescze widziała jak go sobie zamontować to juz wogóle byłoby promieniście:evil_lol: Widze, ze nowych wieści o Koczo nie ma. Bo to, że przechodzi dwu tygodniową kwarantanne, ze bedzie wykastrowany odrobaczony i zaszczepiony to wiemy od samego początku (nie zapomnijcie, że był szczepiony przeciwko wściekliźnie). Co znaczy ma się nieźle??? Poczekamy na martik b... może ona coś napisze.
-
[quote name='Marta697']Virginia pewnie niedługo się odezwie ;) Musimy tylko cierpliwie czekać! Ciekawe co u Koczo! Miałam dziś zamiar do niego jechać ale zachorowałam :([/quote] No czekam i czekam i się nie mogę doczekać. Jestem taka ciekawa i tak się martwie o małego paskuda. Ojjj rozchorowałas się...w takim razie zdrówka życze:lol:
-
martik b...jesli możesz daj znac jak tam Koczo się trzyma, jak znosi schronisko i warunki tam panujące. Ja jakoś nie mam odwagi tam iść. Boję się, że zastane go w stanie w jakim nie chciałabym go zastać. Wtedy winiłabym za to siebie;( Czekam zatem na wieści. Postaram sie do niego zajrzeć w przyszłym tygodniu. Fajnie by było gdyby któraś z Was poszła tam ze mna. virginia...co z ta adopcją przez internet? Jakie warunki musze spełniać, żeby móc zaadoptować Koczo? Co bedzie należało do moich obowiązków? I jakie będę miała prawa w stosunku do psiaka?
-
marola...to tak samo "mój" piesek jak i "Twój" piesek - ona jest "nasz". Teraz i virginia bedzie się nim zajmowac i Lorein. Ja mówie otwarcie, że nie będe w stanie sama pokryć całej kwoty jaka potrzebna jest by umieścić Koczo w hoteliku, więc sama tez nie moge podejmowac decyzji. virginia...jakie są warunki internetowej adopcji? Jakie ja mam prawa i jakie obowiązki jeżeli zdecyduje się na internetowa adopcje Koczo? martik b...mam nadzieje, ze ktoś zadzwoni z tych anonsów.