Jump to content
Dogomania

michelle04

Members
  • Posts

    2905
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by michelle04

  1. [URL]http://www.autogielda.pl/zwierzeta_domowe_5_,oddam_psa_duzy_mix_bynio,II0RYWXP.html[/URL]
  2. Allegro dla Bynia: [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1227814701[/URL]
  3. Ja swoją młodość spędziłam na wakacyjnych wyjazdach nad jezioro Białe w Okunince, a teraz proszę "nasz" chłopak podtrzymuje tradycje letnich wojaży nad to jezioro. Ale ten świat mały. Chawir w "Eldorado" mają najlepsze piffko na świecie :)
  4. Oj dziewczyny, gdybyście widziały jak dzisiaj Bynio wygrzewał się na słoneczku, gdy poszliśmy na pole....Najpierw robił "fiki-miki", tarzał się, a gdy ja przysiadłam, zmęczona bieganiem, Bynio przyszedł i położył mi się na kolanach....aż chciało mi się płakać, on jest taki czuły i mądry....
  5. Co do terminu imprezki to ja również się dostosuję.
  6. [quote name='Agga']No tak jak jeden gatunek trunky to całą noc przetrwamy, a herbata i tak zrobiona będzie:diabloti: Mi pasuje każdy termin. Czekam na resztę kobit.:lol:[/QUOTE] Agga herbatka od Ciebie bedzie teraz nieodłącznym atrybutem każdej imprezki, bez niej nie wezmę nic do ust :P
  7. Agguś a herbatka po wieczorze pańeńskim to naprawdę nam życie uratowała ... :diabloti: Prawda Michelle ???? :diabloti::diabloti::diabloti: Agguś może ty się z posługą "siostry miłosierdzia" minęłaś. :cool3: Swoją drogą jakoś nie mogę pojąć dlaczego ty nie potrzebowałaś pomocy .... Pewnie do kwiatka wylewałaś ... hihihi :mad::mad::mad:[/QUOTE] Oj, żebyś wiedziała...herbatka od Aggi od razu mnie na nogi postawiła...cuda jakieś czy co????
  8. A co to za zaśmiecanie wątku prywatą?? ;P A swoją drogą mnie nogi jeszcze dłuuuugo po weselichu bolały...oj bolały....znaczy się zabawa przednia była... :)
  9. Szela na spacerach to najcudowniejszy pies pod słońcem, pilnuje się człowieka, zalotnie zagląda w oczy oczekując na komendy, aportuje patyki i jest zainteresowana kamieniami. Gdy idąc kopnę jakiś przez przypadek dobiega do niego chcąc go aportować. Na to jej nie pozwalam, bo ma strasznie starte ząbki, pewnie przez te kamole :( Poza tym wykonuje skoki, daje pysia do głaskania, przebiega z prawej strony na lewą i tak bez końca. Na trawkę biegnie tylko załatwić potrzeby, albo pojeść trawę :( Acha i robi piękne "fiki-miki" na trawie, czyli wywali sie na grzbiet i kręci ciałkiem ósemeczki. To prawdziwy aniołek. Zazdroszczę domkowi, który ją adoptuje. Gdyby moja niunia tolerowała inne psy, Szela po kwarantantannie grzałaby już dupkę u mnie. A tutaj dzisiejsze aportowanie: [URL]http://w784.wrzuta.pl/film/4lNb4HWXGTT/sdc15028[/URL]
  10. Bynio na spacerku.... :D [URL]http://w476.wrzuta.pl/film/3CK3wlydEAx/sdc14981[/URL]
  11. Panienka idzie na spacerek :) Zobaczcie jak ona pięknie się uśmiecha..... Acha ten krzyk w połowie filmiku to tylko panna dając buziaka trochę za duży wyskok zrobiła i podbila mi oko.....:evil_lol: Na szczęście ostało się drugie..... [URL]http://w469.wrzuta.pl/film/15FbeylvkDF/sdc14980[/URL]
  12. Pokazujemy jak wygląda stan naszej sierści i skóry.... [URL]http://w444.wrzuta.pl/film/7U7DjLhPLek/sdc14979[/URL]
  13. Rozgrzewka aparatu.... [URL]http://w444.wrzuta.pl/film/5sw2IYiRXSk/sdc14978[/URL]
  14. Bynio do wczoraj wychodząc ze mną na spacery był grzecznie obojętny. Biegał, wąchał, patrzył na mnie i ...tyle, a dzisiaj pierwszy raz przybiegł do mnie i zaczął domagać się pieszczot i był taki...uśmiechnięty :loveu:
  15. Acha, no i wzgardziła moim rosołem, który specjalnie dla niej ugotowałam. Może i nie jestem najlepszą kucharą, ale żeby tak ostentacyjnie mnie olać? Hm....:evil_lol: Zostawiłam jej to jedzonko w kojcu i zagroziłam, że jak do jutra ten rosół nie zniknie to może zapomnieć o spacerze :eviltong:
  16. NO i już po spacerze. Szela ma duże wachania nastrojów-jak to prawdziwa kobietka-najpierw spokojnie biegnie przy mnie, potem nagle robi skok i mnie całuje, by za chwilę zapatrzeć się w dal i pochlipywać.Widać, że tęsknota za domem w niej wielka. No, ale dzisiaj już weselsza była i kręciła precelki ciałkiem i skakała, a gdy nieopatrznie przykucnęłam przy niej zaśliniła mnie całą :mad: Szela chyba troszkę boi się ludzi, na spacerze mijałyśmy starszego pana, najpierw przystanęła i patrzyła na niego,potem popatrzyła na mnie, by w końcu schować się za moje nogi.
  17. monika083 allegro super, tylko tak myślę, że trzeba sprawę postawić uczciwie i napisać, że wymaga opieki weterynaryjnej. Ona jest chora i z pewnością mimo naszych starań nie wyleczymy jej w kilka dni. Dopiero jutro lub pojutrze wet zbierze zeskrobinę, potem kolejny dzień czekania na wyniki i dopiero potem zaczniemy leczenie, bo jej skóra i sierść jest w fatalnym stanie. Szukamy, więc odpowiedzialnej osoby, która zapewni Szeli miłość, ale też będzie dbała o nią i kontynuowała leczenie.
  18. Byłyśmy dzisiaj na spacerze :) i powiem Wam, że na początku oczywiście ciągnięcie na smyczy i obwąchiwanko, no ale potem aniołek się rozbrykał, że hej. Ona potrafi być bardzo radosna, na fotkach tego nie widać, ale jeśli okaże sie jej zainteresowanie zaczyna się wariactwo i fisiowanie jak prawdziwy boksio i skacze i jak pięknie się cieszy i oczywście rozdaje całuski :)
  19. To piękna dziewczynka, podleczymy ją i zobaczycie, że domki będą biły się o tą dziecinkę.....
  20. Dzięki Pani Kierownik Beniutek ma kojec z wybiegiem-tylko dla siebie :) ale w sobotę i tak idziemy znowu na spacerek :)
  21. Moj Byniutek, teraz Twoja kolej chłopie na domek...dzięki Giselle :)
  22. Jutro mam dzień wolny, więc postaram się wygospodarować troszkę czasu by wyjśc z Maksem na spacer no i wyczesać go. Cioteczko Roma nie martw się, zadbamy o niego ;)
  23. Ano bylismy dzisiaj na spacerku, ale zacznę od innych spostrzeżeń, otóż gdy wychodziłam i wracałam ze spaceru z innymi psami nie wykazywał żadnego zainteresoawania, mimo iż przechodziliśmy obok jego kojca. Reszta psów szczekała, a on nawet glowy nie podniósl tylko leżał, aż przestraszyłam się czy z nim wszystko ok. Gdy wybiegałam inne psy poszłam do niego. Oczywiście grzecznie zagaiłam rozmowę czy chciałby iść na spacer i takie tam :D a on nic. TYlko łypnął okiem na mnie i żadnych odruchów. Myślę sobie albo taka twarda sztuka albo taki zrezygnowany, więc robię drugie podejście z obrożą i smyczą. Chłopak wykazał lekkie zainteresowanie wstając i reszta poszła jak z płatka, Pani kierownik nałożyła jemu obrożę, zapiełyśmy smycz i ...już wychodziliśmy ze schroniska. Pierwsze obwąchiwania, obsikiwania i powolny, dostojny chód. A potem....potem to już zamiast spaceru było tylko przytulanie, obściskiwanie, głaskanie, bo inaczej nie chciał iść. Wtulił głowę w moją rękę jakby mowiąc "owszem pójdę z tobą ale głasz mnie, miziaj, dotykaj" więc czochrałam ten wielki łeb, drapałam za uszami, głaskałam i trzymałam rękę na jego grzbiecie by czuł moją obecność i tak przez cały spacer. Nie ciągnął, nie rwał do przodu, tylko szedł przy nodze i nadstawiał się do pieszczot. Rozczulił mnie...on tak bardzo potrzebuje człowieka :(
  24. Sorki za offa ale proszę o głosy w Krakvecie na citokę [B]Giselle 4[/B] :) [URL]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=11331[/URL]
×
×
  • Create New...