-
Posts
2905 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by michelle04
-
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
michelle04 replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Co do terminu imprezki to ja również się dostosuję. -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
michelle04 replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Agga']No tak jak jeden gatunek trunky to całą noc przetrwamy, a herbata i tak zrobiona będzie:diabloti: Mi pasuje każdy termin. Czekam na resztę kobit.:lol:[/QUOTE] Agga herbatka od Ciebie bedzie teraz nieodłącznym atrybutem każdej imprezki, bez niej nie wezmę nic do ust :P -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
michelle04 replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Agguś a herbatka po wieczorze pańeńskim to naprawdę nam życie uratowała ... :diabloti: Prawda Michelle ???? :diabloti::diabloti::diabloti: Agguś może ty się z posługą "siostry miłosierdzia" minęłaś. :cool3: Swoją drogą jakoś nie mogę pojąć dlaczego ty nie potrzebowałaś pomocy .... Pewnie do kwiatka wylewałaś ... hihihi :mad::mad::mad:[/QUOTE] Oj, żebyś wiedziała...herbatka od Aggi od razu mnie na nogi postawiła...cuda jakieś czy co???? -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
michelle04 replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A co to za zaśmiecanie wątku prywatą?? ;P A swoją drogą mnie nogi jeszcze dłuuuugo po weselichu bolały...oj bolały....znaczy się zabawa przednia była... :) -
Szela ,miniaturka boksinki została Warszawianka:)
michelle04 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Szela na spacerach to najcudowniejszy pies pod słońcem, pilnuje się człowieka, zalotnie zagląda w oczy oczekując na komendy, aportuje patyki i jest zainteresowana kamieniami. Gdy idąc kopnę jakiś przez przypadek dobiega do niego chcąc go aportować. Na to jej nie pozwalam, bo ma strasznie starte ząbki, pewnie przez te kamole :( Poza tym wykonuje skoki, daje pysia do głaskania, przebiega z prawej strony na lewą i tak bez końca. Na trawkę biegnie tylko załatwić potrzeby, albo pojeść trawę :( Acha i robi piękne "fiki-miki" na trawie, czyli wywali sie na grzbiet i kręci ciałkiem ósemeczki. To prawdziwy aniołek. Zazdroszczę domkowi, który ją adoptuje. Gdyby moja niunia tolerowała inne psy, Szela po kwarantantannie grzałaby już dupkę u mnie. A tutaj dzisiejsze aportowanie: [URL]http://w784.wrzuta.pl/film/4lNb4HWXGTT/sdc15028[/URL] -
Szela ,miniaturka boksinki została Warszawianka:)
michelle04 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Panienka idzie na spacerek :) Zobaczcie jak ona pięknie się uśmiecha..... Acha ten krzyk w połowie filmiku to tylko panna dając buziaka trochę za duży wyskok zrobiła i podbila mi oko.....:evil_lol: Na szczęście ostało się drugie..... [URL]http://w469.wrzuta.pl/film/15FbeylvkDF/sdc14980[/URL] -
Szela ,miniaturka boksinki została Warszawianka:)
michelle04 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Pokazujemy jak wygląda stan naszej sierści i skóry.... [URL]http://w444.wrzuta.pl/film/7U7DjLhPLek/sdc14979[/URL] -
Szela ,miniaturka boksinki została Warszawianka:)
michelle04 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Rozgrzewka aparatu.... [URL]http://w444.wrzuta.pl/film/5sw2IYiRXSk/sdc14978[/URL] -
Szela ,miniaturka boksinki została Warszawianka:)
michelle04 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Acha, no i wzgardziła moim rosołem, który specjalnie dla niej ugotowałam. Może i nie jestem najlepszą kucharą, ale żeby tak ostentacyjnie mnie olać? Hm....:evil_lol: Zostawiłam jej to jedzonko w kojcu i zagroziłam, że jak do jutra ten rosół nie zniknie to może zapomnieć o spacerze :eviltong: -
Szela ,miniaturka boksinki została Warszawianka:)
michelle04 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
NO i już po spacerze. Szela ma duże wachania nastrojów-jak to prawdziwa kobietka-najpierw spokojnie biegnie przy mnie, potem nagle robi skok i mnie całuje, by za chwilę zapatrzeć się w dal i pochlipywać.Widać, że tęsknota za domem w niej wielka. No, ale dzisiaj już weselsza była i kręciła precelki ciałkiem i skakała, a gdy nieopatrznie przykucnęłam przy niej zaśliniła mnie całą :mad: Szela chyba troszkę boi się ludzi, na spacerze mijałyśmy starszego pana, najpierw przystanęła i patrzyła na niego,potem popatrzyła na mnie, by w końcu schować się za moje nogi. -
Szela ,miniaturka boksinki została Warszawianka:)
michelle04 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
monika083 allegro super, tylko tak myślę, że trzeba sprawę postawić uczciwie i napisać, że wymaga opieki weterynaryjnej. Ona jest chora i z pewnością mimo naszych starań nie wyleczymy jej w kilka dni. Dopiero jutro lub pojutrze wet zbierze zeskrobinę, potem kolejny dzień czekania na wyniki i dopiero potem zaczniemy leczenie, bo jej skóra i sierść jest w fatalnym stanie. Szukamy, więc odpowiedzialnej osoby, która zapewni Szeli miłość, ale też będzie dbała o nią i kontynuowała leczenie. -
Szela ,miniaturka boksinki została Warszawianka:)
michelle04 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Byłyśmy dzisiaj na spacerze :) i powiem Wam, że na początku oczywiście ciągnięcie na smyczy i obwąchiwanko, no ale potem aniołek się rozbrykał, że hej. Ona potrafi być bardzo radosna, na fotkach tego nie widać, ale jeśli okaże sie jej zainteresowanie zaczyna się wariactwo i fisiowanie jak prawdziwy boksio i skacze i jak pięknie się cieszy i oczywście rozdaje całuski :) -
Szela ,miniaturka boksinki została Warszawianka:)
michelle04 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
To piękna dziewczynka, podleczymy ją i zobaczycie, że domki będą biły się o tą dziecinkę..... -
Maks -benek znalazł rodzine w Swidnicy-wielki dom i wybieg
michelle04 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Jutro mam dzień wolny, więc postaram się wygospodarować troszkę czasu by wyjśc z Maksem na spacer no i wyczesać go. Cioteczko Roma nie martw się, zadbamy o niego ;) -
Maks -benek znalazł rodzine w Swidnicy-wielki dom i wybieg
michelle04 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Ano bylismy dzisiaj na spacerku, ale zacznę od innych spostrzeżeń, otóż gdy wychodziłam i wracałam ze spaceru z innymi psami nie wykazywał żadnego zainteresoawania, mimo iż przechodziliśmy obok jego kojca. Reszta psów szczekała, a on nawet glowy nie podniósl tylko leżał, aż przestraszyłam się czy z nim wszystko ok. Gdy wybiegałam inne psy poszłam do niego. Oczywiście grzecznie zagaiłam rozmowę czy chciałby iść na spacer i takie tam :D a on nic. TYlko łypnął okiem na mnie i żadnych odruchów. Myślę sobie albo taka twarda sztuka albo taki zrezygnowany, więc robię drugie podejście z obrożą i smyczą. Chłopak wykazał lekkie zainteresowanie wstając i reszta poszła jak z płatka, Pani kierownik nałożyła jemu obrożę, zapiełyśmy smycz i ...już wychodziliśmy ze schroniska. Pierwsze obwąchiwania, obsikiwania i powolny, dostojny chód. A potem....potem to już zamiast spaceru było tylko przytulanie, obściskiwanie, głaskanie, bo inaczej nie chciał iść. Wtulił głowę w moją rękę jakby mowiąc "owszem pójdę z tobą ale głasz mnie, miziaj, dotykaj" więc czochrałam ten wielki łeb, drapałam za uszami, głaskałam i trzymałam rękę na jego grzbiecie by czuł moją obecność i tak przez cały spacer. Nie ciągnął, nie rwał do przodu, tylko szedł przy nodze i nadstawiał się do pieszczot. Rozczulił mnie...on tak bardzo potrzebuje człowieka :(