-
Posts
2905 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by michelle04
-
Cioteczki,mój wet obejrzał dzisiaj wyniki Bastka i UWAGA!!! nie ma powodów do niepokoju. Wszystkie wyniki w normie :) Z badań biochemicznych tylko trochę podwyższone próby wątrobowe, ale jak to określił wet Bastuś jest "chory" na starość. Mam podawać Jemu glukozaminę z witaminami, którą niezwłocznie zakupię. Ma też osłabione serduszko i dlatego czasami tak dyszy. Zaraz wstawię filmik i zobaczycie cudowną przemianę Bastka :)
-
Po zabiegu.. Rachunki: W książeczce wet wyszczególni wszystkie badania. [quote name='Anula']To dzisiaj obchodzi 18-stkę! Jeżeli chodzi o wiek psa to co wet to inna opinia już to przeszłam a nawet zapytanie "a na ile lat pani ocenia psa - na moją odpowiedź,odpowiedź brzmiała ja też tak sądzę" a po wyszczotkowaniu zębów to jeszcze przynajmniej dwa,trzy lata by były odjęte - tak to już jest. Michelle a co mówił wet po USG,kiwał głową na jakieś narządy czy wszystko jest w normie? Przy UGS mówił, że nie widzi niczego niepokojącego, więc chyba nie mamy powodu do niepokoju, poczekajmy co "wyczyta" z krwi. Acha,a waga Bastka jest w normie ( przyp.15,5 kg). Mam taką cichą nadzieję, że jutro Bastek obudzi się już w troszkę lepszej kondycji i może pohasa z dziewczynami po ogrodzie :)
-
Już po zabiegu. Na początek trochę smutna wiadomość, minowicie wet po badaniu określił wiek Bastka na jakieś 18 lat. A teraz kolejno badania: zepsute zęby wyrwane, usunięte naddziąślaki i kamień, uszy umyte, pazurki przycięte, USG zrobione, nerki ok, wyniki z moczu w normie, dostał kroplowkę wzmacniającą i zastrzyk z witaminami. Co do wyników krwi, będą w poniedziałek. Zlecona morfologia i badania biochemiczne. Co do wzroku to wet mówi, że jest słaby i Bastek widzi prawdopodobnie już tylko mgliście zarysy, kontury, ale jest to skutek wieku. W poniedziałek obejrzy wyniki krwi, które odbiorę ze szpitala i wówczas napiszę coś więcej. Co do kosztów zabiegu Bastek dostał rabat ze względu na swój wiek i koszt zabiegu to 120 PLN, natmiast wyniki krwi to koszt 44 PLN. Wieczorem zrobię fotkę i wstawię rachunki. Wpis do książeczki będzie w poniedziałek, bo z pośpiechu zapomniałam, ale uzupełnię i też zrobię fotkę i wstawię na wątek. Teraz Bastek zjadł i śpi, dużo wrażeń jak na jeden dzień miał dziadunio.
-
Tak, to już jutro o godz. 10.00. Rano sikamy do pojemniczka, a raczej ja łapię mocz do badania i tutaj proszę trzymać kciuki, by kawaler się nie spłoszył i nie zablokował :) I jeszcze jedno: Bastek wydaje się być juz troszkę, powtarzam troszkę bardziej kontaktowy, mianowicie gdy przygotowuję jedzenie staje przednimi łapkami na stole i zagląda co tam dzisiaj będzie do jedzenia, czyli wykazuje zainteresowanie i nie jest już taki obojętny na otoczenie. Na ogrodzie też jakby troszkę radośniejszy...może to skutek tabletek, które dostaje ( mój wet określił te tabletki, jako "taka psia viagra") a może już powoli sie otwiera :) Mam nadzieję, że jeśli coś jemu dolega to szybko to zdiagnozujemy i będzie to radosny psiak :)
-
[quote name='Anula']No tak musiałam przeczytać tylko jakoś mi to już umknęło.Michelle a Bastek biega czy raczej chodzi bo jak chodzi to raczej wynika z tego,że coś mu przeszkadza w bieganiu. Wybacz za moje może nie na miejscu pytania ale staram się wydedukować co mu jest.[/QUOTE] Generalnie to chodzi, ale czasami,tak jak celnie zauwazyła Dorotka K. dostaje "kopa" i podbiegnie, ale to trwa krótką chwilę i spowrotem wraca do marszu.
-
[quote name='Anula']Kilka razy oglądnęłam filmik i zauważyłam,że tylne łapki tak dziwnie stawia tak jak by rozstawia szerzej.Może w przeszłości miał jakiś wypadek.Oczywiście to takie moje spostrzeżenie.[/QUOTE] Anula pisałam o tym po wizycie u weta. Wet też to zauważył i stwierdził, że jest to jakaś zaszłość powypadkowa prawdopodobnie albo problem z utrzymaniem równowagi. [quote name='aanka']tak dzięk i za filmik Michelle. a czy Bastuś reaguje choć trochę na zawołanie ,czy na Twój głos ? widzę ,ze lekko zamachał ogonkiem ,gdy podszedl do tego drugiego pieska - to dobry znak .. dalej siusia?,[/QUOTE] Bastek nie reaguje ani na imię ani na wołanie "chodź" czy "masz", ale już delikatnie pozwala się dotkąć tak w przelocie, mimochodem :)
-
wellington bardzo dziękuje za radę z podkładami, jednak , jak na razie pomysł z folią i kocami się sprawdza :) a pralka daje radę :) Na chwilę obecną nie mogę jednoznacznie powiedzieć co jest przyczyną Bastkowego sikania, dopóki nie wykluczymy problemu z nerkami. Nauczenie Bastka sikania w jednym miejscu byłoby super, mega wygodne, ale na chwilę obecną skupiam się na tym, by wzbudzić jego zaufanie-to priorytet. Luzika nie sika, więc może Bastek podpatrzy dziewczynkę i weźmie z niej przykład :)
-
Cioteczki, powtórzę to co powiedziałam Dorotce: zaliczka na zabieg nie jest potrzebna - dziękuję, wstawię rachunek, wówczas się rozliczymy. U "mojego' weta mogę Bastkowi zrobić badanie krwi i moczu oraz USG. RTG niestety nie mamy :( Poczekajmy jaką diagnozę postawi wet, wówczas będziemy działać dalej.
-
Razem z Bastiem mam sześć psów pod opieką, przy czym Bastek dzieli pokój tylko z Luizką, a koce są rozłożone dlatego, gdyż Bastek sika na podłogę, a koc wchłania mocz(pod spodem jest jeszcze rozłożona folia, by nie wsiąkało to w wykładzinę),więc koc jest po to by Bastek i Luzika nie wdeptywali w kałuże łapkami i nie roznosili tego sobie na posłanka. I by uprzedzić kolejne pytanie dodam, że koce na podlodze są zmieniane, bo łatwiej jest mi uprać koc i położyć suchy, niż czyścić wykładzinę, która z czasem i tak prześmiergnie moczem.
-
Dziewczyny jeśli moje odpowiedzi Was nie satysfakcjonują, ja Bastka na siłę trzymać u siebie nie zamierzam. Zajmuję się też innymi psami, nie tylko Bastkiem i mam również swoje życie prywatne, więc jeśli uważacie, ze za mało czasu jemu poświęcam proszę znajdzcie inne DT, a ja go tam osobiście przewiozę, bez jakichkolwiek kosztów-Pozdrawiam i czekam na na adres nowego DT.
-
Tak Bastek ma swoją książeczkę i owszem dalej sika w domu. Zabieg u weta wyznaczony za tydzień, niestety wcześniej nie dam rady. Co do jego zachowania to , obym się myliła, ale chyba wiek też ma na to swój wpływ. Moja Szaron ma jakieś 8-9 lat i też już większośc czasu spędza na spaniu i spacerki już są krótsze. Gdy nie chce chodzić robi w tył zwrot i idzie do domu i nawet dzwigiem jej nie ruszę by pobiegała ze mną. Coż, każdy wiek ma swoje prawa.
-
Wygląda to tak:gdy idziemy na dwór podchodzę do niego by przypiąć jemu smycz to ucieka ode mnie, ale gdy już haczyk jest wpięty i wychodzimy jest wszystko ok. Na dworze załatwi potrzeby i chodzi za mną, a gdy kucam i czekam na niego to dochodzi do mnie, powącha i zaraz w tył zwrot. Natomiast gdy idzie obok mnie na smyczy to jest to jak najbardziej normalny pies, gorzej gdy się o coś zaczepi np. przechodzimy obok krzaków porzeczki i smycz zahaczy o gałązki wówczas jakby w panice robi w tył zwrot i próbuje odskoczyć, uciec i jest przy tym bardzo zdenerwowany. W domu tak samo, gdy jestem w pobliżu podejdzie powącha mnie i odchodzi. Gdy kucnę zwrócona do niego to będzie się kręcil wokół mnie, ale nie podejdzie w celu bliższego kontaktu. Wyjątek jest, gdy niosę jedzenie, wówczas wcale a wcale jemu nie przeszkadzam :)
-
[quote name='Anula']Michelle a możesz napisać jaka jest relacja między Wami,zwierzętami.Jak on się zachowuje,czy potrzebuje kontaktu z człowiekiem.Ciocie pisały,że nie koniecznie zależy mu na kontakcie,a jak jest teraz,czy nadal taki jest.Dalej jest taki osowiały?Nic go nie interesuje?Smutny? Niestety zachowanie Bastka nie zmieniło się :( Nie szuka kontaktu z człowiekiem, a wręcz go unika. Na dworze, gdy z nim spaceruje jest ok, jednak zdecydownie woli chodzić za mną. Gdy zostawiam go na ogrodzie wówczas chodzi w kółko. To chyba jakieś pozostałości po życiu przy budzie. Tak spcerujemy Ta obok na fotce to Luzika. Bastek jest zainteresowany dziewczynami i Adką i Luizką, jednak gdy dziewczyny wariują na śniegu i chcą wciągnąć go do zabawy to raczej jest niechętny. Chyba troszkę go denerwują gdy tak go obskakują. Bastek i Adusia Teraz zmiana, to Bastek obwąchuje Adzie :)