-
Posts
2905 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by michelle04
-
[SIZE=3][COLOR=#000000][FONT=Calibri]Dzisiaj w końcu mamy piekne słońce, więc psiaki odżyly,a Kuki pokazal swoje prawdziwe oblicze rozbrykanego psiaka Na ogrodzie zachowuje się jak szczeniak, szaleje, gania, ale też slucha się i reaguje na wolanie, jeszcze nie po imieniu ale reaguje i pilnuje się, ja przed dom on za mną, ja za dom Kuki już przy mnie, miał dzisiaj swobodę bo biegal na dlugiej lince i nie wykazywal tendencji do ucieczki, to dobry znak Tarzal się w trawie, potem w piachu wygrzebal dziurę i zalegl w niej, by było jemu chłodniej Potem zachęcal mnie do zabawy podgryzając i skacząc przy mnie jak pileczka [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Calibri] Jest naprawdę uroczym psiakiem i jego radość rozbraja mnie, aż dziw, że po tym wszystkim co przeszedl potrafi być taki optymistyczy [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#000000][FONT=Calibri]Kupa już o konsystencji stalej i apetyt też jemu dopisuje, chociaż dupka chuda, oj chuda, dzisiaj go *obmacalam* dokladnie i gdyby nie taka gęsta i dluga sierść byloby widać, że szczuplutki jest, ale pracujemy już nad tym [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][/COLOR][/SIZE] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#000000]Za chwilę wstawię fotki[/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
[quote name='MTD']ciotka paula już od nas odpoczywa :eviltong: albo inaczej mówiąc zbiera siły do walki ze złem tego świata :) marianka sciskam i całuje w nos! Michelle, czy ten nochal wciąż taki suchy jak skorupa?[/QUOTE] Niestety nosek suchy, mimo iż pytalam nawet dr Bieżyńskiego o przyczynę, pokazując Marianka wyniki,ale powiedzial, że niektóre psy tak mają, więc hm chyba nie ma powodow do obaw,ale jest dobra nowina - Cioteczka Paula pewnie by się ucieszyla, mianowicie dzisiaj UWAGA Dinek biegal razem z Mariankiem i obylo się bez zgrzytów, chlopcy obwąchali się i nie wchodzili sobie w drogę, chyba zrozumieli, że są na tych samych zasadach :) Jutro wstawię fotki i same zobaczycie, nie ma mega przyjaźni, ale jest tolerancja a to już coś :) Razem stali w drzwiach i patrzyli jak pada deszcz i oczywiście żaden nie wyściubil nosa z domu My jesteśmy szczęśliwi z takiego obrotu sprawy, choć wciąż bacznie ich obserwujemy :)
-
Noc już spokojniejsza i bez niespodzianek w postaci nadgryzionej karmy :) a pogoda wciąż *pod psem* czyli leje i psiaki niechętne do biegania,jednak powoli oswajamy Kukiego z innymi psami,a Kuki oswaja się z nami :) Kupa dzisiaj lepsza,ale tylko pierwsza, następne już z lekkim rozwolnieniem, ale dostal smecte i powinno być ok A poza tym Kuki jest bardzo radosnym psem, a jak się cieszy to skacze na ludzia i lapie go ząbkami za rękę, ale tak delikatnie jakby zachęcając do zabawy i psocenia :) Kochane psisko :)
-
Pierwsza noc Kukiego byla trochę niespokojna na początku, poszczekiwal i nie mógl znaleźć sobie miejsca, ale w końcu caly dom ucichl i nawet trochę pospaliśmy :) Rano Kuki przywital nas merdaniem ogonka, radosnym skakaniem na nas i okazalo się, że karma ktora stala w przedpokoju zostala nadgryziona i ktoś się poczęstowal, a że nie ma u nas żadnych szkodników znakiem tego to Kuki chcial jej posmakować, natomiast swoją porozrzucal po calym przedpokoju :) Dzisiaj caly dzień leje deszcz, więc spacerków integracyjnych nie bylo, jedynie krótkie wypady dla zalatwienia potrzeb, kupa trochę lepsza, ale jeszcze odrobinę luźna Potem wstawię pierwsze fotki :)
-
Przepraszam, zapomnialam napisać, że wplynęly pieniążki za lipiec :) Dzisiaj u nas caly dzien pada deszcz, istna ulewa, więc psiaki wychodzily tylko na krótkie spacerki, ale Maniek i tak znalazl sobie swój azyl w stodole na slomie i zadekowal się tam, aż przestraszylam sie, że bal się burzy i gdzieś zwial, ale na szczęscie to dzielny chlopak :)
-
Witam Cioteczki, Kuki już jest u mnie, podroż minęla spokojnie, chociaż Kuki chyba byl troszkę zestresowany, ale gdy dojechalismy ochoczo wyskoczyl z auta i na początek zalatwil swoje potrzeby i tutaj pierwsze uwagi, Kuki ma lekkie rozwolnienie, ale może to wina podróży i zmiany miejsca, no i jeszcze jedno obróżka jest zbyt luźna, a nie ma juz opcji zmniejszenia, dlatego dostanie nową, wraz z adresówką Na początek spacerek na smyczy i tak będzie przez parę dni dopóki Kuki nie przywyknie do nas i przekona się, że miejsce do którego trafil to jego azyl, potem weszlismy do domu i tutaj Kuki trochę wyluzowal, zacząl kręcić ogonkiem i przymilać się Potem poznal rodzinkę i psich towarzyszy, oczywiście Dinek warczal na Kukiego, ale spotkanie z Bastkiem, Keshem i Mańkiem wypadlo dobrze, chlopcy obwąchali sie i kręcili milo ogonkami,więc jutro zrobimy kolejny krok w oswajaniu Dzisiaj pościelilyśmy Kukiemu jego kocyk i podusie na przedpokoju, gdzie stoi wersalka z innymi kocami i poduszkami, bo wydaje się być jeszcze lekko oszolomiony, więc lepiej jest mieć jego na oku Dzisiejsza noc może być trochę męcząca, bo Kuki niezmordowanie spaceruje i obwąchuje wszystko oraz koniecznie chce wejść do któregoś pokoju i jeszcze nie potrafi znaleźć sobie miejsca, ale potrzebujemy czasu i wszystko będzie ok :) Poza tym jest bardzo urodziwym psem, ma piękne mądre oczy,zdrowe ząbki i należy raczej do energicznych psów, tyle na dzisiaj :)
-
Witam Cioteczki, nie bylo mnie chwilę a tutaj chata dla chlopaka sie szykuje - super :) Maniek przeciez bardzo lubi bieganie pomimo tej chorej lapinki i z dziewczynką powinien się zgodzić :) Dzisiaj u nas straszny upal dobrze,że drzewa dają dużo cienia i psiaki mają się gdzie schować,a Maniutka dzisiaj dodatkowo wyczesalam dzięki temu lepiej zniesie tą gorączkę, ale chlopak i tak dobrze sobie radzi, leżakuje na trawce w cieniu i nawet apetytu nie stracil :)
-
Opinia pozytywna :) Moja subiektywna ocena jest taka Pani jest bardzo rozsądna i nie wykazuje huuura optymizmu w stylu będziemy mieć pieska i reszta jako tam się uloży,rozmawialyśmy o wychowaniu, nauce czystości, karmieniu itp rzeczy, rodzinka jest 4 osobowa rodzice i dwie córeczki, jednak jak dla mnie w wieku wczesno szkolnym, druga jakieś 4 lata, dziewczynki będa wychodzily z pieskiem na spacer dlatego ważne jest by piesek nie byl duży i by dziewczynki poradzily sobie z tym obowiązkiem, Pani rowniez martwila się czy sunieczka nie będzie rozszczekana, bo poniżej mieszka rodzinka z bliźniakami i nie chcieliby zaklócac spokoju zachowaniem pieska, jak dla mnie bardzo racjonalne podejście do sprawy, bo wiadomo sąsiedzi potrafią uprzykszać życie :) Ogólnie rodzinka aktywna, spacery piesze i rowerowe na które chcą zabierać psinę Mają kotka, którego karmią sucha karmą i sunieczke też chca przyzwyczajac do suchej stąd pytnaie Pani co sunieczka je by nie miala rewolucji, ale wyjasnilysmy, że tego nie da się uniknąć i potrzeba troszkę czasu by piesek przyzwyczail się do nowego pożywienia, bo nie wiem czym sunia jest teraz karmiona, Pani obecnie przebywa na urlopie, więc mialaby czas na naukę czystości i przyzwyczajenie malej do rytmu dnia Co do transportu zaoferowalam pomoc w ewentualnej podróży z Wrocka do Dzierżoniowa, jeśli ktoś jechalby do Wro, ale dopiero w przyszlym tygodniu, bo od jutra jestem na szkoleniu w W-wie do końca tygodnia, Na koniec poprosilam Pania o kontakt mailowy na adres podany w ogloszeniu i decyzję czy jest nadal zinteresowana tą adopcją i ewentualne pytania o zachowanie sucznieczki ponieważ ja nie potrafię na nie odpowiedzieć, gdyż nie mam kontaktu z psinką, Tyle, reszta w Waszej gestii, ja ewentualnie mogę slużyć Pani rada i transportem na podanej wyżej trasie Powodzenia
-
Lalunia już ma wspaniały domek ;)))))))))))))))
michelle04 replied to AgusiaP's topic in Już w nowym domu
Przepraszam Cioteczki, gapa ze mnie, zapomniałam napisać, że pieniążki za szczepienie Lali doszły wkwocie 35 PLN, a że szczepienie kosztowało 30 PLN, na koncie Lali jest superrata w wysokosci 5 PLN o które proszę pomniejszyć zapłatę :) -
Lalunia już ma wspaniały domek ;)))))))))))))))
michelle04 replied to AgusiaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mysza2']Tak zrobię:):) Michelle, ja się nie dziwię, że Ty taka chudzina jesteś jak Cię sępy atakują:):)[/QUOTE] Jak jem obiad to zamykam się w kojcu, tam mnie nie dopadną :D -
Cioteczki damy radę, jutro jadę do weta i proszę o te tabletki,a jeśli tych nie będzie to inne przeciwbólowe by chlopak nie cierpial Zadecydujcie co mam zrobić z tymi tabletkami Arthroscan, bo Maniek ma ich jeszcze jakieś 3/4 opakowania, a dawkowanie jest po 1 dziennie więc spokojnie na 1,5 m-ca jest zabezpieczony
-
[quote name='michelle04']Witam Cioteczki, Z leków kończy się jemu [B]Arthro Dol [/B]- zostało 5 tabletek, a dawkowanie jest po 1 dziennie. Szaczepienie"wirusówkę" Maniek miał, więc zagrożenia nie ma z tej strony. .....[/QUOTE] Cioteczki jest maly problem, otrzymalam dzisiaj tabletki dla Maniutka tylko że Arthroscan na stawy a nie przeciwbólowe Arthro Dol,co robimy? Ja jutro mogę podjechać do weta i zakupić kilka tabletek przeciwbólowych dopóki, jeśli jest taka możliwośc, nie wymienimy tych na stawy na przeciwbólowe