akodirka
Members-
Posts
1094 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by akodirka
-
Biedak Grami, na lince ciągle musi biegać :shake: :evil_lol: Russelka, bo mieszkasz w [B]Białej[/B] Podlaskiej, ja w [B]Białym[/B]stoku, a Gramowa w okolicach [B]Białego[/B]stoku :diabloti: wybaczcie, to jeden z moich drętwych żarcików :shake: :diabloti:
-
uuu Iza, jakie krolpe :cool3: a niedzwiedz to wiadomo co... :loveu::loveu::loveu:
-
nie bede zdjec cytowac, bo prawie wszystkie chyba bym musiala, w skrocie - Sara jest przesłiciowska :loveu::loveu::loveu: budziu, budziu taka :diabloti: ta, tak ona śpi, tylko, że jednym okiem podgląda :diabloti::loveu:
-
[quote name='Martens'][B]gops[/B], u mnie też takie zjawiska kilka lat temu nie były rzadkością, z tym że minimum połowa to były bezpańskie psy koczujące pod oknami w oczekiwaniu na wyrzucane kości z obiadu i śmieci. I ci sami ludzie, którzy walili pod swoje okna odpadkami żywnościowymi, skarżyli się potem, że psy brudzą i hałasują pod blokiem. Fajnie jest dokarmiać bezdomne pieski, ale można chyba ruszyć tyłek, odejść w jakiś ustronny kąt i tam zostawić jedzenie, a nie śmiecić tuż pod oknami, zwłaszcza że samemu się nie mieszka...[/quote] skąd ja to znam... :shake: u mnie jakas masakra jest z tymi psami... trawniki zaśmiecone odpadkami, jakieś kości sie walają, ziemniaki itp. a przy okazji zasrane cale, po czym ci dokarmiajacy sie czepiają do mnie, ze to niby moj pies robi :shake: nie wspomne juz, ze z psem wyjsc spokojnie nie mozna, to tamte się rzucają, polbiedyby bylo, gdyby to byly jakies male czy srednie psy a to jakies duze, przerosniete ONkowate kundle... niedawno taki maly piesek ktorego dokarmiali ciagle zaczął wyć dniami i nocami, to w koncu ktos do schroniska zadzwonil... :roll:
-
o ja, czemu nie mowilas, ze takie ladne lasy tam macie? :razz: [url]http://i42.tinypic.com/qyvehf.jpg[/url] niedzwiedz dorwał sie do swoich zapasów :diabloti:
-
ja jednak chyba też odpadam, bo znowu przeziebie nie mnie dopadło :shake: do tego ta pogoda, myślałam, że nie wyrobię w szkole... jak cos to chyba tylko a tydzień bedziemy mogly sporobować?
-
O Iza przydałabyś mi się :diabloti: pewnie mozna miec luźnego psa w parku, ale ja bym nie ryzykowała - za duzo ludzi i innych psów... wygoda... zalezy w ktorą część, ale z tego co pamietam to 3, 9, 14, 16, 100 a tak bardziej "w głąb" wygody to 6, 13, 18 :razz:
-
[quote name='Vini.']Po treningu tzn.?? :D Gdzie?[/quote] tzn. po moim treningu :diabloti: wracam do domu, troche odpoczywam i ide z psem, w sumie to nie wiem gdzie, w zwierzyncu moze? ale jeszcze sie zobaczy pozniej jak z pogoda itp.
-
dziś widziałam dziwną sytuacje... jakaś babka sprzątała po swoim psie, szli SM, jeden z nich wyciągnął aparat i zaczął robić zdjęcia w strone taj babki, drugi stal w nieduzej odległosci i się rozglądał... pozniej jakgdyby nigdy nic mineli się z tą kobietą... a co do pracy SM, dzis na biologi w szkole widziałam przez okno, jak SM siedza w samochodzie przed szkołą, szedł dzieciak mały, z labkowanym na fleksi na kantarze - nie zwrocili uwagi, pozniej kilka osob jeszcze z psami szlo, psy elegancko zalatwily swoje potrzeby, a wlasciciele jakgdyby nigdy nic poszli sobie dalej, a SM nic... :shake:
-
Vini, jak cos to ja w sobote po treningu raczej bede miala czas :razz: [SIZE=1]Magda, juz tam biegne :eviltong:[/SIZE]
-
ja tam do lasu Pietrasze juz od jakiegos czasu nie chodze, bo ludzi przebywajacy w tamtym lesie mi nie pasują :diabloti: (czyt. na rowerach, crossach, quadach albo ludzie z psami którzy agresywne psy nie potrafią odwołać :shake:) wole wybiegiwać psa na pobliskiej lące, bo tam jest mniej ludzi i lepiej się ich wypatruje :diabloti: a jakim autobusem bezposrednio z okolic ZW dojechac nie mam pojecia
-
[quote name='Vini.']Hmmm Pietrasze, czym mi tam dojechać? :D Hmm to ja chętna jestem. Ale duzy masz zwierzyniec :crazyeye: Wszystkie zabierzesz ze sobą na spacerek? :D Ja osobiscie preferowałabym dla Daisy jakiegos malucha bardziej....[/quote] tam, gdzie Ci kiedyś tłumaczyłam :diabloti: - mozna tam 9, 27, 100 dojechac albo od strony łąki 14, 16, 27 kto ma działający aparat?
-
[quote name='Vini.']Haaalo! :)[/quote] napisalam wczoraj posta ale jakos go nie widac :shake: jeszcze sie zgadamy jak cos na spacer w sobote, bo nie lubie tak planowac na kilka dni przed :razz:
-
Ja tak mysle, ze jesli do soboty taka pogoda sie utrzyma, albo bedzie troche cieplej, to chetnie wybierzemy się na spacer gdzies do zwierzyca albo do lasu ktory jest obok (zalezy, gdzie mozna spotkac mniej psów luzem). My tylko z suczami albo wyciętymi psami na spacer udamy :cool3:
-
[quote name='Chefrenek']A co myślałaś, że to Wersal?:diabloti: [/quote] nie, od razu jak ogladalam te zdjecia to zauwazylam te "lochy" :shake::evil_lol:
-
[quote name='Chefrenek']nie otwiera się[/quote] trzeba zapisac albo otworzyc, na moje oko to to jest jakas piwnica? no to można sobie wyobrazić w jakich warunkach za tą ładną narzutą chowane są maluchy :shake:
-
a gdzie zdjecia? :mad: [SIZE=1]a jak tam moje prace? :diabloti:[/SIZE]
-
u nas chyba jeszcze kleszczy nie ma, tzn. lezy jeszcze snieg i sa minusowe temperatury, w takich warunkach chyba nie powinno byc jeszcze kleszczy. wie ktos, czy czy mam racje? :razz: u nas przy obrozach bayera prawie po kazdym spacerze do lasu/ląke kleszcze lazily po psie, a przy preventicu to tylko sporadycznie znajdywałam pojedyncze sztuki po dlugich spacerach
-
ej, juz jest łikend, gdzie Ty jesteś jak Ciebie nie ma? daj jakies nowe Lunowe zdjecia :mad: a dzis na treningu z kol. zamknęłyśmy(wcale nie przypadkiem:diabloti:) jednego syna Stef. w sali gim. :evil_lol: i uciekłyslmy i ten czekal az drugi przyszedl :evil_lol:
-
ślicznyyyyyyy :loveu::loveu::loveu:
-
daj zdjęcia, nooo :razz:
-
jeszcze przed tym zdjeciem [url]http://i530.photobucket.com/albums/dd346/agacia_s/Sara/Obraz404.jpg[/url] chcialam napisac, ze Sara chyba biegacnie chciała :diabloti:
-
A wiele z nich, nie znalazło domów, bo miejsce zajeły im słodkie psiaczki ktore urodzila suka znajomych/rodziny. :roll: To przerażające, że a naszym społeczeństwie widać tak wiele socjopatycznych zachować :shake:
-
agenciara, to w koncu wiem, co oznaczaja te krzyki "LEWWWAAA!" :diabloti: . Nigdy za bardzo nie wiedzialam ocb kiedy w srodku lasu nie wiadomo z kad bylo slychac "LEEWWWA!", albo kiedy ktos do mnie mowil "lewa wolna, lewa wolna" nigdy nie wiedzialam, czy ktos chce zebym ja zrobila miejsce z lewej strony, czy ktos gada sam do siebie i jest tak podekscytowany :evil_lol: czy wogole to ja mam zejsc na lewą wolną strone :diabloti: dlatego zazwyczaj uciekałam w najbliższe krzaczory robiac cala wolna droge :evil_lol: a tak w ogole, to zdjecie z jednego spaceru na polanie [url=http://img22.imageshack.us/my.php?image=img2609h.jpg]ImageShack - Image Hosting :: img2609h.jpg[/url][IMG]http://img22.imageshack.us/my.php?image=img2609h.jpg[/IMG] szczegolnie nie lubie takich "motorów" czy jak to sie nazywa :diabloti:
-
[quote name='olekg89']Mnie rozwaliło mieszanie resztek z ludzkiego stołu z psią karmą ,żeby psy przestały żebrać.I szkoda wyrzucać dobre jedzenie:roll:.Zryta jak dla mnie ta babka z odcinka na odcinek bardziej.[/quote] A to nie chodziło o to, że psy nie chciały jeść psiego żarła to mieszali im z ludzkim, żeby zjadły? :hmmmm: I ten właściciel właśnie się cieszył, że psy zjadły swoje żarcie?