Jump to content
Dogomania

MaxSta

Members
  • Posts

    1546
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MaxSta

  1. Zębatek niestety twoi kuzyni też w schronie. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=38391
  2. Alma przypomina się całemu światu!!!!!!
  3. Jak będę następnym razem w Azylu to przypomnijcie mi żebym poszedł do Jerego. Bo zawsze jak wchodzę to opada mnie jakaś zgraja :-) i albo pakuje mi się na ręce albo obrabia mi sznurówki. I plan jaki sobie układam jadąc do was bierze w łeb. I jestem taki skołowany.
  4. Mój jamnior też jak mu się coś nie podoba to szczeka takim wołającym głosem. Z tego co wiem psy tak szczekające próbują "przeszczekać" resztę towarzystwa taki szczek dominujący przywołujący innych do porządku. Mój Jamnior oszczekuje tak wrzeszczące dzieci. Jak są cicho to wtedy nie szczeka.
  5. Skubi zawsze dobrze wypada ale jest tak żywiołowy że mało który aparat jest w stanie złapać jego w bezruchu :-) .
  6. Trzymamy kciuki za Lolusia!!!!!
  7. Misia w górę po Prawdziwy Domek!!!!!!
  8. Jak dziś byłem w Azylu to dawał popisy. Potem przyszedł się niby to tak przypadkiem poocierać się o nogi. Ale wiem że znim nie jest tak łatwo znam ten typ z doświadczenia. Gryzak pies z charakterem :-) .
  9. Oziego za to dziś widziałem ale już swoją obecnością za duże robiłem zamieszanie w Azylu bo tu jest się albo pracuje albo bierze się pieska. Nie ma czasu na zwiedzających.
  10. A które pieski źle znoszą Azyl?
  11. Zabor się przypomina!!!!
  12. Tak jeśli jest tak pozytywnie usposobiony do piesków jak Gryzak to ....
  13. A ja uważam że na początek tego wątku powinno się zostawić pieseczki za tm z opisem one nie doczekały domu i pytanie czy Staruszki też mają nie doczekać i pieseczki starsze. Oczywiście mój opis jest mało składny ale mam nadzieję że wiecie o co chodzi.
  14. Do Stefi nie doszedłem dziś!!!!
  15. Co do potrącenia Olinka to takie wypadki się niestety zdarzają. Sam jadąc z moim psem, który miał chorobę lokomocyjną i wymiotuje w samochodzie, miałem wypadek. Na osiedlowej drodze, samochody zaparkowane po obu stronach pies jak na szpilkach na tylnym siedzeniu w przypiętych pasach. Jadę wolno bo mina psa nietęga. Usłyszałem tylko skowyt. Co się okazało Kobieta z dzieckiem w wózku z owczarkiem na smyczy rozmawiała z sąsiadką a jej drugi jamnikowaty pies pobiegł na drugą stronę (oczywiście nie był na smyczy). I ona od czasu do czasu go wołała. Ja go nawet nie byłem w stanie zauważyć bo wyskoczył w połowie mojego samochodu z pomiędzy zaparkowanych samochodów. Z przerażeniem spojżałem na skulone ciałko. Wyskoczyłem z samochodu podbiegłem, ludzie rzucili się nie do mnie a do matki z dzieckiem że psa niepilnowała, świadków masa. Psa zapakowaliśmy do samochodu przejeżdzającej kobiety i wysłałem je do SGGW sam odwożąc swojego psa do domu (2 budynki dalej) pognałem za nimi. W klinice biegiem do znajomego chirurga. Prześwietlenie - tylna łapa złamana w 2 miejscach. Piszę jakie były możliwości 1. opcja najtańsza uśpić psa. 2. średnio tania amputacja. 3. drutowanie. złamanie okazało się dość skomplikowane razem ze ścięciem główki nie wiem jak się to nazywa ale chyba panewka - połączenie kości z miednicą. Oczywiście 1,2 nie wchodziło w rachubę. Mój znajomy zrobił operację wszystko poszło ok pies biega na mnie szczeka. Oczywiście pokryłem koszt. Pies dostał odemnie smycz wyciąganą. I teraz widzę go od czsu do czasu. Jednego nie rozumiem w takich przypadkach jak ktoś kto przejeżdża zwierzę nie udziela mu pomocy. Parę razy wiozłem psa do kliniki oczywiście przejechanego przez kogoś no i raz przeze mnie.
  16. To jak jest z Mabel znalazła się czy nie?
  17. Nic dodać nic ująć parka się przypomina!!!!!!
×
×
  • Create New...