-
Posts
1879 -
Joined
Everything posted by Migori
-
Wyjścia nie masz, ale warto też wiedzieć co w danej karmie siedzi. Przy odchudzaniu ważne jest chyba nie tylko ilość tłuszczu ale też błonnik. Ja podaję zwykłą RC hypo. Tej ci nie proponuję, ma 19% tłuszczu i tylko 1% włókna. Moja suka sie na niej roztyła jak głupia. Moderate energy ma 12% tłuszczy i chyba 2% włókna, czyli mniej wiecej tyle ile zwykłe karmy bytowe. Mówią że ta RC hypo jest bardzo dobrze przyswajalna. Myślałaś żeby suce gotować?
-
Rozumiem. Z drugiej strony, weci też nie do końca orientują sie w składzie karm, wiedza to co im przedstawiciel handlowy powie ;)
-
[quote name='Pies Pustyni']Nic nie probuje na Tobie wymusic. Twoja odpowiedz mi wystaczy. Jak to sie mowi "jaki pan ,taki kram"...[/QUOTE] Oczywiście, wysnuwasz wniosek na podstawie dwóch moich wypowiedzi :)
-
[quote name='Pies Pustyni']Ciekawi mnie skad tyle agresji w tych psach? [B]Magda25 [/B]twoja suka to lab? Masz ja od szczeniaka?[/QUOTE] Ciekawi Cie? To przeanalizuj psie zachowanie, ludzkie zachowanie i pomyśl skąd sie bierze agresja psów? Odpowiedź nasuwa się sama. Jakie ma znaczenie czy moja suka jest ze mną od szczeniaka czy nie? Czy jest labem czy nie? Co lab to nie pies? Nie gryzie? Nie szczeka? Nie może być agresywny ? Nie może ugryźć psa? Jest kochany i słitaśny ? Jeśli próbujesz wymusić na mnie odpowiedź czy to wina socjalizacji to Ci sie to nie uda, bo to nie taka prosta odpowiedź. [QUOTE]Dla mnie fakt,ze ktos idzie w moim kierunku nie jest objawem chamstwa,a w komentowanym poscie nie bylo nic o tym,ze to nie pierwszy raz.[/QUOTE]A dla mnie fakt, że owa dziewczyna proszona przeze mnie już nie jeden raz, żeby zostawiła nas w świętym spokoju po prostu zrobiła to złośliwie. Tyle. Ileż razy można PROSIĆ "proszę nie podchodzić" Próbowałaś tak kiedyś kogoś o to poprosić? Wiesz co sie dzieje ? sypią sie pytania "a dlaczego?, a co chora? a dlaczego agresywna? niemożliwe? lab agresywny? co też pani gada? laby nie są agresywne przeciez, ale mój to pies, nic sobie nie zrobią itd" I po co ta gadka? Po co? Zwykle kończy sie na tym że ja trzymam psa, 2cm przed nosem owczarka który wcale nie chce sie bawić. Masz problemowego psa? Mieszkasz na dużym osiedlu? Zapraszam do mnie. Dostaniesz szkołe życia.
-
Moja suka przerobiła kilka karm hypo a jedynie na RC hypo jakoś funkcjonuje. Wszystkie trovety i hill;sy odpadają niestety. Żałuję. Z RC hypo moderate energy nie wiem czy suka cokolwiek ci schudnie, ta karma nie ma dużo włókna a tłuszczu tyle ile karmy bytowe przeciętnie. Jest karma RC na rybie sensitivity control, ma obniżoną zawartość tłuszczu i białko pochodzące z ryby, do tego dużo włókna.Jest to jednak karma lecznicza i bez konsultacji z lekarzem bałabym się ją podać psu.
-
Czerwona woza z odblaskiem 35mm/55cm jakby co to pw :) Nie moge sie doczekać poznańskiej listopadowej wystawy :)
-
[quote name='zmierzchnica']W takich momentach nie wiem, czy lepiej być uprzejmym i mieć problem, czy lepiej wrednym i mieć fatalną opinię. Ja chyba jednak wolę to drugie, przynajmniej ludzie z psami mnie unikają, a nie podtykają mojemu psu swoje pod nos...:cool1:[/QUOTE] Właśnie o tym mówię. Należę do spokojnych ludzi, mówię sąsiadom dzien dobry, zagadam w windzie do miłej sąsiadki z 4 piętra na temat pogody, ale niestety mieszkanie na dużym osiedlu nauczyło mnie chamstwa, a właściwie ludzi mnie tego nauczyli. Przykre jest to, że normalna prośba o zabranie psa jest ignorowana, trzeba sie wydrzeć i to nieraz z wyzwiskami, żeby właściciel chociaż krok przyspieszył... No i po co to? Nie można sobie i innym życie umilić ? Zdarzają sie tacy, zwykle świadomi właściciele agresywnych psów, którzy sami wiedzą co robić, normalnie czytają mi w myślach, idą łukiem, zajmują psa, zawracają, skręcają w uliczkę, albo czekają aż ja skręcę czy zasłonię psa swoim ciałem. I tak dwa agresywne psy mijają sie bez jazgotu... Można? można. Trzeba tylko myśleć.
-
[quote name='Pies Pustyni']To zdarzenie powinna tu opisac tamta dziewczyna,dodac jak zareagowala i wtedy byloby zgodnie z tematem watku.[/QUOTE] Nie bardzo rozumiem. Ową dziewczynę widuję często, nie raz prosiłam by nie podchodziła, jednak niektórzy ludzie po prostu nie rozumieją grzecznego "proszę nie podchodzić" dopiero chamska odzywka działa tak jak należy. Niestety, tego mnie życie na moim osiedlu nauczyło. Do ludzi ,kulturalne zwroty nie docierają, trzeba rozedrzeć buzię i to zdrowo. A ja sie już nie patyczkuję, wystarczy mi straszenia mojego psa, dominacji i czego tam jeszcze... Po to mam buzię żeby sie dosadnie wyrazić. Poza tym dlaczego ja mam sie szarpać z moją suką, która chce psa ugryźć ? Specjalnie skarmiam, zajmuję sobą, aby nawet pyska w jazgocie nie otworzyła. Specjalnie stoję z boku, na trawniku, żeby nikomu nie wadzić... To też za dużo. Specjalnie schodzę ludziom z drogi, omijam łukiem, robię miejsce w windzie bo to JA mam problemowego psa a nie inny. To ja czekam na drugą windę albo idę schodami bo moja suka MA problem. Ale po prostu łatwo ludzi do takiego zachowania przyzwyczaić że to wszystko JA robię, jak ktoś ma już pomyśleć i ułatwić psom ładne minięcie się to niestety ale już poza jego siły umysłowe. Wystarczyło iść swoją drogą a nie zmuszać mnie do socjalizacji.
-
Niestety niektórzy myślą że ich psy to święte krowy - nietykalne. Sory wolny świat. Podobnie sprawa tyczy sie pana z amstaffem przy płocie. Odwołać swoje plujące sie pod płotem psy, to zabawy dla owego pana nie bedzie. Proste jak obręcz.
-
Piękna mała! Gratuluję i czekam na kolejne zdjęcia.
-
Ja natomiast mam duży problem z opanowaniem psa,który ma na sobie szelki. Na obroży czuję że mam większą kontrolę nad głową psa, nad jego ciałem. W szelkach pies ma więcej siły, idzie przede mną i jak pociągnie mój kręgosłup to mocniej czuje.
-
A gdzie ona sie tam wdrapała :) Alpinistka.
-
Byś słyszała jakie chrapanie odchodzi :) Pannica dostanie kołderkę w spadku i sie wkokosi w pielesze :)
-
Pada, buro, ponuro to sie śpi [img]http://lh3.ggpht.com/_98UVd7b66qs/TIKQZUtDk0I/AAAAAAAACJg/vEovSTkY16Q/DSC06164.JPG[/img]
-
Miałam dziś zabawną sytuację. Szłam z suką scieżką na trawniku osiedlowym, na chodniku stała młoda dziewczyna z kundelkiem. Stanęłam i czekałam aż przejdzie, skarmiałam sukę. Kątem oka widzę że dziewczyna idzie w naszym kierunku żeby pieski sie przywitały. Głośno i ostro mówię żeby nie podchodziła, że specjalnie stoję z boku. Na co dziewczyna " z całym szacunkiem, ale można powiedzieć, że sie nie chce kontaktu" Zdębiałam i sie przez chwilę zastanawiałam czy ja aby nie to powiedziałam ? Ale Z CAŁYM SZACUNKIEM hahaha stwierdzam że ludzie to czubki.
-
papisia, szalejesz! :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Bijesz chyba wszystkich na głowę. Ale z tego co wiem, to chyba nie koniec :evil_lol: zakupów
-
To czekamy na bobaski. Uściski dla przyszłej mamy. [url]http://i444.photobucket.com/albums/qq164/gassira/3-10.jpg[/url] - Coś pięknego ! :crazyeye:
-
[quote name='gops']z bazarku byla jakas metka ale nie pamietam.. napewno nic znanego bo bym zapamietala w kazdym razie jest wygodna :)[/QUOTE] Podoba mi sie! I ma fajną długość.
-
Gops, co to za niebiesko-czarna linkowa smycz ? [url]http://img842.imageshack.us/img842/8854/dsc06384r.jpg[/url]
-
Noo to widzę że szpital w domu. U mnie też co chwile coś! Nie ma tak, żeby tydzień przeleciał bez atrakcji... Po prostu nie dane mi jest nudzić się. A ja zawsze mocno przeżywam jak Bora choruje, w pracy skupić sie nie mogę itd. Mnie proponowano zastrzyk nazywa sie zylexis (czy jakoś tak) drogi, trzeba podać kilka, ale podobno cuda wianki działa. Ludzie podawali go psom przy zaawansowanej nużycy. Żeby ten wyciąg z pestek zaczął działać trzeba poczekać, to fakt, ale warto spróbować, przecież nie zaszkodzi. Witamina C potrzebna też jest w chorobach stawów, pomaga w syntezie chrząstki stawowej.
-
Witaj! :) Cieszę się że zajrzałaś do mnie. Zdjęć teraz mało, ale jak już coś jest to wysokiej jakości hahaha
-
[url]http://i51.tinypic.com/4rp8xf.jpg[/url] - Jakie błogie lenistwo. Tylko sie walnąć obok nich i kichać... Moja też kocha pościele :) Miała swoją poduchę z pierza, taką wielką, ale oczywiście musiała ją podziurawić. Pióra latały wszędzie. Jaki gronkowiec? Skórny ? Moja też go miała (wyhodowali na trzy plusy). Dostawała antybiotyk, nie pomagał. Podałam scanomune w końskiej dawce i układ odpornościowy ruszył i zwalczył sam tego zarazka. Wierzę w ten lek. Drogi jest ale kurcze działa. p.s. Mam galerię, ale przez te ciągłe problemy ze zdrowiem straciłam wenę na robienie zdjęć. [url]http://www.dogomania.pl/threads/143987-Bora-Czarna-Diablica[/url] Furciaczek, także chętnie dowiedziałabym się co tam za ciekawe preparaty na wyspie można znaleźć. Może coś nowego, co działa skuteczniej.
-
[quote name='agaga21']kurcze, ja niestety w tym miesiącu muszę bardzo się liczyć z portfelem. nie dość, że nie pracowałam w sierpniu, to jeszcze 330zł wydałam na morrisa leki. niestety chyba jakiś wariant oszczędnościowy będę musiała wprowadzić, bo morrisowi póki co się nie poprawia a czeka nas nieprzewidziany mega-remont przed zimą:placz:[/QUOTE] Witaj w klubie. Ja też sie z kasy wypłukałam. Próbowaliśmy zdiagnozować dolegliwości jelitowe mojego psa. Lekarze stwierdzili, że to autoagresja organizmu i chcieli wprowadzić sterydy. Niestety badania owej diagnozy nie potwierdzają, wiec nie zgodziłam sie na te leki. Badam dalej... a kasa leci. Koszmar. Jak tam dzisiaj pluszaki? Z moją lepiej, dupcię na słońcu grzeje na balkonie.