-
Posts
1879 -
Joined
Everything posted by Migori
-
[quote name='Ewa&Duffel']Ano były na wczorajszej krajówce ;) Szkoda, że nie wiedziałam, że Ci się podoba ten wzór, bo był jeszcze półzacisk i smycz ;) Ta smycz jest firmy Lord ;) Świetna jest, strasznie wygodna w porównaniu z taśmowymi.[/QUOTE] O matko! Bo na zawał padnę! Była nawet smycz... wdech wydech wdech wydech... Ty chcesz mnie zabić :placz: Fajowska smycz. To 14mm ?
-
Ewa, gdzieś dorwała tego liściastego Lupina?! Szczęściara! A ta czarna smycz linowa to firmówka ?
-
[quote name='MaDi']Mi pękły szwy w szelkach markowych( kupionych w sklepie) ale i w zamawianych. Chyba nie ma zasady, czasem nie jesteśmy w stanie temu zapobiec:shake:.[/QUOTE] Rację masz, nie przeczę, ale ja mam po prostu pecha do rzeczy robionych. Trzeci raz już nie zaryzykuję, bo to sie może źle skonczyć.
-
[quote name='Korenia']A możesz napisać co się popsuło? Bo u nas to przede wszystkim bezpieczeństwo na pierwszym miejscu.[/QUOTE] Tak, miałam szelki z taśmy, pękło oczko do którego przypina się smycz.
-
[quote name='NightQueen'][URL]http://allegro.pl/obroze-na-klamerke-zacisk-mix-kolorow-polecam-i1216501450.html[/URL] ;)[/QUOTE] Nie dzięki. Dwa razy spaliłam sie na robionych akcesoriach: raz u Taks, drugi raz u PitMana. Sory ale never again.
-
Dziękuję! Jednak chyba zostanę przy rogzie. Mam większy wybór kolorów. PW jakby kogoś interesiło WOZA [IMG]http://lh6.ggpht.com/_98UVd7b66qs/TIuhrt2sHBI/AAAAAAAACLM/498_lVVReLg/5.jpg[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_98UVd7b66qs/TIuhuWSYslI/AAAAAAAACLU/aWfXqjbKauU/7.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_98UVd7b66qs/TIuhxxdvf6I/AAAAAAAACLg/aGYqUCUlN3A/10.jpg[/IMG]
-
Jakie firmy prócz ROGZ robią takie łańcuszkowe obroże ? [url]http://www.pelna-miska.pl/sklep//index.php?products=product&prod_id=23[/url]
-
Ależ ona ma piękne orzechowe oczy!
-
Ogromne Gratulacje !!! Maleństwa prześliczne. Niech zdrowo rosną.
-
Zobacz jak ta obroża świetnie wygląda na rudzielcu [url]http://www.lupinepet.com/img/slideshow/crazydaisy.jpg[/url]
-
Bardzo podoba mi sie ten wzór [url]http://i399.photobucket.com/albums/pp80/smileofredwitch/DSC_0071-2.jpg[/url] ! Suka swietnie sie prezentuje.
-
[quote name='badmasi']Mam psa lękliwego-jako jedyny z miotu odziedziczył lękliwość po matce. Można powiedzieć, że dostałam go w prezencie. Ten pies miał zaganiać bydło (to collie) jednak w sforze psów całkowicie się nie sprawdził (był gnębiony). Chcąc nie chcąc wzięłam za niego odpowiedzialność, wielu rzeczy nauczyłam ale z lękliwością nie wygrałam i nie wygram (przejawia także agresję lękową w stosunku do dużych, dominujących psów). Bywają okresy lepsze i gorsze, pracujemy już cztery lata na wielu frontach a końca nie widać. Pies ma substytuty pracy i ciągłe szkolenie ale ideałem nie będzie i muszę się z tym pogodzić. Dlatego rozumiem wszystkich, którzy mają problemy z psami i zazdroszczę tym, którzy z nich wybrnęli. Pies Pustyni ma jakieś cudowne sposoby na psy problemowe dlatego czekam z niecierpliwością na jego rady;) Może dzięki nim stanę się trochę mniej chamskim psiarzem i nie będę musiała nosić łańcucha w kieszeni (będzie mi lżej).[/QUOTE] Chyba wiem co czujesz...Piszę chyba, bo każdy czuje coś innego. Problemy mamy bardzo podobne - pies z agresją lękową. Z tym sie trudno walczy, bardzo trudno pracuje, a efektów czasem nie widać żadnych. Jeden uchachany husky biegnący do nas na wprost i wpychający nos pod ogon, może zniweczyć kilka tygodni mojej pracy, ale jak to Juliusz(ka) napisała "mój pies jest agresywny i to ja mam problem" ;) Niestety, ale nie zrozumie mnie nikt, to z psem problemów nie ma żadnych, albo takie typowe jak "nie wraca na przywołanie" - co jest oznaką lenistwa właściciela, a nie problemów psa. Często dobijają mnie ludzie, którzy marudzą ile to ruchu potrzebuje ich pies, że muszą z nim biegać/spacerować/ ćwiczyć... Nóż w kieszeni mi sie otwiera bo to nie jest żaden problem, a po prostu podstawowa potrzeba psa. Pies Pustyni może i ma cudowne sposoby, ale pewnie wie, że do każdego psa trzeba znaleźć osobny klucz - nie ma uniwersalnej metody na pracę z agresją. Mnie chamstwa nauczyli inni ludzie, normalnie taka nie byłam... Z brakiem wyobraźni nie wygram niestety.
-
[quote name='badmasi']Pies niestabilny psychicznie, ze złymi doświadczeniami lub chory to pies, który może zareagować nieprawidłowo na różne sytuacje. Chodzenie z dala od psów, w bezpiecznej odległości lub po łuku daje szansę na pokojową korektę. Można powiedzieć, że w przypadku niektórych psów dobrze działa zmęczenie psychiczne lub fizyczne (w przypadku psa cierpiącego ten wariant odpada) wtedy zmniejsza się reakcja na bodźce zewnętrzne.Nie zawsze jednak mamy czas aby zrealizować swój plan bo już za drzwiami klatki schodowej pojwia się nieoczekiwany gość. Idealna sytuacja to taka kiedy to my wybieramy z jakim psem nasz się kontaktuje i w którym momencie. Z braku takich możliwości ja osobiście wolę się trzymać z dala od niektórych osobników. Bywa, że wydaje nam się, że to nasz jest agresorem bo szczeka, często jednak bywa, że nie dostrzegamy sygnałów przekazywanych przez obcego psa-stawianie uszu, wpatrywanie się. Bywa, że jego reakcja to odpowiedź na kondycję psychiczną naszego-lękliwość i inne oznaki słabości. Jak sobie radzić? Każdy, kto zna swojego psa sam wie najlepiej. W przypadku psów lękliwych i chorych często zawodzą metody szkoleniowe i tradycyjna metoda dystansu okazuje się tą najlepszą. Korekta słowna czy siłowa (blokada) może się okazać niewystarczająca przy bardzo małym dystansie, szczególnie gdy obcy pies pokaże arsenał znaków ostrzegawczych lub najzwyczajniej w świecie zaatakuje. Pies Pustyni-ja bardzo ciekawa jestem o jakich konkretnie metodach szkoleniowych myślisz.[/QUOTE] Masz takie problemy ze swoim psem, czy po prostu znasz sie na rzeczy? Opisałaś to tak dokładnie, jakbyś też borykała się z podobnymi problemami, czytając Twoją wypowiedź przez chwilę poczułam się zrozumiana ...
-
Z jakiej hodowli jest ta suczka? Tak mi znajomo wygląda
-
[quote name='Pies Pustyni']Ja juz w ogole nic nie wiem. Najpierw piszesz,ze masz agresywnego psa,potem,ze jego agresja jest spowodowana nieustajacym bolem,a teraz wychodzi na to,ze Twoj pies nie jest agresywny,a jesli sie rzuca na inne,to tylko z powodu smyczy i bledow wychowawczych. Takie wnioski wyciagam z Twoich postow. Ale to ciagle nie na temat,wiec koncze.[/QUOTE] Yyyy nie wiem czy ja tak mącę, czy Ty, czy to ja nie umiem sie wyrazić jasno, czy Ty masz problem z czytaniem tekstu ze zrozumieniem. Zgadza się bój pies cierpi, każdy ruch to dla niego bój, agresje wykazuje bez względu na to, czy na tej smyczy jest czy nie. Sednem sprawy u niej jest zachowanie odpowiedniej odległości od wyzwalacza agresji/ lęku. Pies kojarzy sie z bólem i oczywiście każdy problem jaki z psem mam to moja wielka wina. Wszystko to, to błędy wychowawcze które popełniam na każdym kroku, bo jestem ociemniała i niewyedukowana, nie mam zielonego pojęcia jak wychować własnego psa. W dodatku specjalnie ją skrzywiłam, bo mi sie nudziło. ;) Poza tym kocham wszystkie podbiegające pieski... Pałam do nich ogromną sympatią. To tyle ode mnie, nie potrafię dyskutować z kimś kto nie skupi sie na tym co czyta. A zapomniałam dodać, prowadzam sukę na ogromnej kolczatce, stąd ta agresja smyczowa! To oczywiste jak 2+2=4!
-
[quote name='Pies Pustyni']Juz kiedys z kims o tym dyskutowalem,ale powtorze - mijanie po luku jest sygnalem uspokajajacym pod warunkiem,ze sam pies chce to zrobic. Pies idacy po luku dodaje do tego jeszcze inne sygnaly,np. weszy,odwraca lekko glowe,oblizuje sie,wtedy ten drugi odbiera wiadomosc. A takiego zachowania raczej nie uzyskasz od agresywnego psa prowadzonego na smyczy.[/QUOTE] A skąd wiesz że mój pies właśnie nie węszy, nie zatrzymuje się przy krzaku i opuszcza głowę? Schodząc innemu psu z drogi ułatwiam mojej suce nabranie dystansu do psa ( w sensie odległości) na tyle dużego, żeby mogła myśleć jak ma sie zachować a nie od razu drzeć pysk. Odległość od psa ma bardzo duże znaczenie. Manewrowanie odległością od wyzwalacza agresji stosuje sie bardzo często, w naszym przypadku sprawdza się. Idąc na wprost z psem przy nodze, na ściągniętej smyczy, nie daje sie nawet szansy na opuszczenie głowy czy powąchanie czegokolwiek. Taki marsz jest wyzwaniem i zwykle kończy się awanturą.
-
[quote name='Juliusz(ka)'][b]Pies Pustyni[/b] - panować do jakiej granicy? Jak daleko wolno posunąć się 'łagodnemu' pieseczkowi? Co może 'agresor'? Bo widzisz, debil od asta, który rzucił się do gardła mojemu psu, był mądry w gębie :'on nigdy tak!', a już w łapkach nie - bał się własnego zwierzęcia. Czego więc oczekujesz? Że ludzie mający bardzo złe doświadczenia będą czekać i sprawdzać co się wydarzy? Bardzo zabawne. Bardzo! [b]Magda[/b] - masz agresywnego psa-masz problem :eviltong: A że doświadczenie uczy jak sobie radzić z resztą świata, wiesz równie dobrze jak ja ;) Pozdrawiam i dopinguję do ostrzenia języka! :D[/QUOTE] A to Ty nie wiesz, że to Ty masz latać po krzakach i pilnować żeby TWÓJ pies nie zrobił krzywdy podbiegającemu pieseczkowi? To Twój obowiązek ;) Zdaniem całego narodu Polskiego, oczywiście. Pozdrawiam i jak widzisz język wyostrza mi się z każdym spotkaniem z bezmózgą istotą. [quote name='Juliusz(ka)']Pisałeś do dziewczyny, którą mój problematyczny pies i ja mieliśmy przyjemność spotkać na spacerze. Magda wywołała u mnie szok schodząc ze swoją suką na bok i robiąc nam miejsce na ścieżce, a ja - jak się później okazało - zszokowałam ją dziękując jej za taki ruch :) Przy dobrych chęciach dwóch właścicielek agresywnych psów, udało im się nie podnieść nikomu ciśnienia, a w zamian za to wywołać uśmiechy na umęczonych wiecznym wypatrywaniem potencjalnego zagrożenia twarzach. A dlaczego właściciel agresywnego psa woli omijać łukiem inne psy myślałeś? JAK właściciel agresywnego psa ma zmienić zachowanie swojego zwierzęcia, kiedy 9/10 spotykanych na spacerze psów próbuje socjalizować owego psa wedle własnego pomysłu i ku uciesze swojego wesołego inaczej panka? Próby to ja mogę przeprowadzać przy psach, które znam, ewentualnie takich, które wiele razy spotykaliśmy na spacerach i wiem, że a)są normalne + b)mają normalnych właścicieli. Reszcie wara od nas, bo od niedawna jestem chamska i agresywna jak jasna chole*a.[/QUOTE] Tak pamiętam to spotkanie. Zatkało mnie, kiedy usłyszałam "dziękuję" Chwilę mi zajęło, żeby dojść do siebie i krzyknąć "proszę". Czegoś takiego wcześniej (i niestety później) nie miałam okazji doświadczyć. Juliusz(ka) napisała wszystko w tym temacie. Nic dodać nic ując. [quote name='Pies Pustyni']Nie mam zamiaru nikogo obrazac,ale zaloze sie,ze Magda nie robila wam miejsca,tylko zeszla z drogi ze wzgledu na swojago psa. Dobrej nocy.[/QUOTE] No popatrz, wiesz lepiej co chciałam uczynić i z jakich to pobudek czyniłam... Proszę proszę. Więc mylisz się. Schodzę z drogi innym psom nie tylko dlatego że moja suka jest agresywna, ale mijanie sie po łuku jest naturalnym sygnałem w psim behawiorze i tak należy sie mijać na spacerach. Poza tym, widząc psa który jest szkolony na spacerze , naturalnym dla mnie odruchem jest chęć skorzystania z cudnej okazji i samej poćwiczenie z własnym psem w takich fajnych, kontrolowanych warunkach.
-
Oczywiście to też posty ewidentnie NA TEMAT :) Pies przeżył ?
-
[url]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/rozne/IMG_5498.jpg[/url] Mamy identyczne chyba cztery i wszystkie czują sie dobrze... Jak ona to zrobiła ? Ty jej dajesz te piłki do mymlania w domu? Czy one je załatwia tak, jak łapie na spacerze? No wybitna jest! Konga próbowałaś?
-
[quote name='ladySwallow']A, no jak nie zauważyliście, pewnie że zauważyliście ;) Pożyczę Ci mojego tatę, który potrafi takie dziecko odprowadzić na policję, bo przecież jest zbyt małe, żeby chodzić bez opieki ;) Dzięki jego interwencjom i dzwonieniu na policję i straż miejską np. kiedy dzieci po 22 biegają sobie po ulicy bądź właśne wychodzą z psami itd., część matek puszczających dzieci luzem - a niech się pobawią - dostała mandaty ;) I się skończyło ;)[/QUOTE] Samochodu wam jeszcze nikt nie podpalił za to? (tak oczywiście w temacie ten Twój post sie utrzymuje) W niektórych krajach dzieci w ogóle nie mogą wyprowadzać psów bez opieki osoby dorosłej. Niestety w naszym kraju jeszcze nikt nie wpadł na ten genialny pomysł
-
[quote name='ladySwallow']Magda, przeszkadza mi Wasza dyskusja, bo dogo robi się wielkim śmietnikiem, na którym każdy tylko potrafi tylko wyrażać swoje zdanie - zawsze niezgodnie z tematem. Pies Pustyni powinien napisać Ci PW w sprawie wychowania Twojego psa, jak i Ty nie powinnas reagować na jego zaczepki, wczoraj się nie urodziłaś. To nie jest fotoblog, jeśli nie zauważyłaś, tylko temat o chamstwie psiarzy. Jedyna zgodność z tematem polega na tym, że chamstwo to jest pięknie prezentowane w tym temacie. Od psiarza do psiarza. Poza tym - kłótnie i OT są w wątkach karane przez moderatorów. To tyle w tym temacie.[/QUOTE] Zgodnie z Regulaminem Dogo, powinnaś udzielić mi reprymendy na PW :) Temat ten jest dość rozległy i dotyczy wielu kwestii i nie uważam, żeby nasza wymiana zdań była nie na temat. Forum jest stworzone po to aby wymieniać swoje zdanie na różne tematy, temat chamstwa wobec psiarzy zwykle dotyczy agresji psów, bądź ignorancji właścicieli. Nie czuję sie zaczepiana przez Psa Pustyni, wyraził swoje zdanie jasno i kulturalnie więc w czym problem? Kto szuka dziury w całym ten ją zwykle znajdzie.
-
[quote name='Pies Pustyni']Jak ma obchodzic cos o czym sie nie wie? Nie moglas wczesniej tego napisac,zamiast tych nerwowych odpowiedzi?[/QUOTE] Nie mogłam bo jest takie fajne powodzenie "Kto chce [I]szuka[/I] sposobów, kto [I]nie chce szuka powodów". [I]Jeśli mowa o książce to proszę [/I][/I]"Agresja u psów - postępowanie w przypadku zachowań agresywnych u psów" Joel Dehasse. LadySwallow, a dlaczego przeszkadza Ci nasza dyskusja? Bo nie jest słiaśna jak na wszystkich dogoblożkach ? [quote]Nie taryfa ulgowa,tylko jesli bylby z odzysku,to moze potrzebowalabys troche czasu na zmiane zachowania,a skoro od szczeniaka,to bledy wychowawcze.[/quote]A słyszałaś może o dziedziczeniu agresji ?
-
Wiem jak to jest z otwartymi niezjedzonymi workami karmy, które teoretycznie nie powinny suki uczulić, a jednak. Tak potwierdzoną, tylko nie wiem co to znaczy czy na 100% ? :) Były wykonywane badania w kilku laboratoriach (tak dla pewności) wszędzie wartość była poniżej normy. Suka dostaje hormon i na razie poziom sie ładnie wyrównał.
-
[quote name='Pies Pustyni']Znaczenie ma,bo gdybys napisala,ze jest z odzysku,masz ja od miesiaca czy dwoch,jest dorosla,nie znasz jej przeszlosci itd. to co innego. Ale jesli masz ja od szczeniaka i w dodatku jest labradorem (nie czarujmy sie,sa rasy z wieksza sklonnoscia do zachowan agresywnych),to pretensje mozesz miec tylko do siebie.[/QUOTE] Bosh stereotypowe myślenie. Zwłaszcza kogoś kto owych problemów nie ma (i sory) ale chyba mało wie o podłożu agresji u psów. Czytałam ciekawą pozycję na ten temat, chętnie podpowiem do jakiej książki zajrzeć. Jasne najlepiej taryfa ulgowa bo piesek z odzysku, a to że moja suka jest ciężko chora i przeżywa ciągły permanentny ból to jakoś nikogo to nie obchodzi, bowiem musiałabym sobie na czole ową informację przykleić. Czasem trzeba pomyśleć zanim sie przyklei łatkę. Nie wiem na jakim świecie ty żyjesz ale labrador to też pies. No nijak nie chce być inaczej i może być agresywny. A czy to moja wina czy losu to cóż... pytanie retoryczne
-
Nie nie, źle sie zrozumiałyśmy. Mówię tylko że RC Hypo Moderate Energy ma podobną ilość tłuszczu i włókna co zwykła bytówka i chyba ciężko bedzie na niej zrzucić wagę. Nie mam zamiaru się wymądrzać czy coś, bo wiem, że właściciel najlepiej wie co psu służy, a co nie. Zwyłka RC hypo jest potwornie tłusta, stąd chyba pomysł na utworzenie Moderate Energy. p.s. Moja suka ma IBD i alergię pokarmową, do tego niedoczynność tarczycy i dysplazję stawów :roll: