-
Posts
6126 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Szyszka
-
Łódź-uderzyli go w głowe i wrzucili do studni-Tobi ma DOM!!!! :-)
Szyszka replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Ja też mówię, ale czasem spotykam się z taką reakcją, że aż sie włosy jeżą. -
Łódź - Bajka,niedowidzaca sunia...pojechała do nowego domu! :-)
Szyszka replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Pomóż Bajeczce pokochać życie na nowo. -
Amstaf został oddany. Zagryzł kota i pogryzł sunię.:placz: W Medorku adopcje stanęły w miejscu, zima skutecznie odstrasza chętnych na psiaki... Przyznam sie, że boję się, ze szczeniaki rozejda sie na Świeta w ramach prezentów gwiazdkowych, a potem wrócą jako znów nikomu niepotrzebne, chybione prezenty.
-
Łódź-uderzyli go w głowe i wrzucili do studni-Tobi ma DOM!!!! :-)
Szyszka replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Haniu tylko jak tym ludziom wytłumaczyć, że sterylka to nie jest okaleczenie psa? Mają czasem takie dziwne podejście.... A potem same nieszczęście, słodkie szczeniaki, które potem stają się dorosłymi psami, niechcianym psami.:-( -
Udalo sie Angelek pojechal do domku, bedzie napewno szcześliwy!!!
Szyszka replied to betinka24's topic in Już w nowym domu
A może Państwo sami dojrzeją do decyzji o sterylce lub kastracji. Ludzie czasem myślą, że to jakas forma okaleczenia psa, niestety:shake: Dajmy im czas, Betinka kontroluje sprawę, sunia jest jeszcze młodziutka, także mamy troche czasu. -
Łódź - Bajka,niedowidzaca sunia...pojechała do nowego domu! :-)
Szyszka replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Serce się ściska jak to czytam, biedna sunia. -
Jamniki z łódzkiego schroniska nadal w potrzebie!
Szyszka replied to saskia's topic in Już w nowym domu
Jamniorki z łódzkiego schronu marzą o domkach. -
Bernardyn Hugo/Tanger uratowany przez "EMIR" MA DOM
Szyszka replied to luka1's topic in Już w nowym domu
No śliczności hop do góry po domek. -
Łódź-uderzyli go w głowe i wrzucili do studni-Tobi ma DOM!!!! :-)
Szyszka replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Podnoszę Tobiego sprawa pilna. Prosimy o dom dla tego psiaka. -
Tytus - czy nie ma prawa do szczęscia? Medor. Zgierz. Ma dom
Szyszka replied to Szyszka's topic in Już w nowym domu
Nikt go nie chce:-( Czy przyjdzie mu umrzec w schronie? -
Łódź-uderzyli go w głowe i wrzucili do studni-Tobi ma DOM!!!! :-)
Szyszka replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Matko! Ile zła jest w ludziach! Przerażające! Trzeba psa porozgłaszać, może uda się tej bidzie szybko znaleźć dom. Aniu na kogo dajemy namiary w ogłoszeniach? -
Poza tym boksy przykryte płytami falistymi utrudniają zaglądanie do boksów.
-
Wyszłam z domu i jestem chora. Felus został teraz z Arkiem. I będą razem do 10. Ja powinnam do domu dojechac okołlo 11.30, wzięłam wolne w drugiej pracy, jutro też jakoś postaram się skrócić dzień pracy. Może stopniowo przyzwyczaimy go do tego, że wcyhodzimy i wracamy a to jest jego dom. Był taki nieszczęśliwym, że idę Chodź na moje stanowcze ZOSTAŃ! stał grzecznie spoglądając bardzo smutno. Dzwoniłam do domu, Arek mówi, że i tak jest lepiej niż wczoraj, bo tylko sie kreci i popiskuje, a zawył tylko raz. Wczoraj jak pojechała na giełdę to płakał mimo tego, że nie był sam. Chyba pęknie mi serce.
-
Beaglowaty Gucio - nieudana adopcja! SZUKA DOMU! ZA TM
Szyszka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie, Konisiu to zdjęcie robione przeze mnie, jeszcze w Medorku. Gucio jest u nowych właścicieli. Z podanego wątku wzięłiśmy Ajaksa w maju, a wpiątek wziełam następną bidunie, nazwaliśmy go Felek. I dorzuciałam go do Wątku Ajaksa: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=58466&page=49 -
Udalo sie Angelek pojechal do domku, bedzie napewno szcześliwy!!!
Szyszka replied to betinka24's topic in Już w nowym domu
Po prostu cudne wieści. Kochany tyle czekał i się wreszcie doczekał cudownego domu.:multi::multi: -
Tomi wyrusza w podróż swojego życia! Po szczęście!
Szyszka replied to Szyszka's topic in Już w nowym domu
Tomi to zranienie miał juz w piątek, aten psiak cały czas zajmuje jego budę? -
[IMG]http://img160.imageshack.us/img160/225/felek1mn3.jpg[/IMG] [IMG]http://img160.imageshack.us/img160/6924/felek2lj9.jpg[/IMG] Pies jest przekochany nazwaliśmy go Felek (Feliks), wybrał Arek. Od orzeszków Felixa bo takie malutkiie jak i on.:cool3: Z Ajaksem powarkują trochę na siebie ale panuje względny spokój, w końcu się ułoży. Za to na spacerku towarzysze jak trzeba. Jest inny problem, Felek po naszym wyjściu wyje niemiłosiernie.... Jestem załamana, czy to minie? Sąsiedzi mnie zlinczują! Nie wiem co robić, jak się zachowywać, żeby poczuł się naprawdę bezpiecznie, żeby uwierzył że go nie zostawiamy. Dziś nie było nas godzinę. Zostawiliśmy aparat na nagrywanie, wył, szczekał, a ostatecznie wskoczył po stołku na bufet i wyglądał oknem, równiez rozpaczliwie szczekając... Jak go zobaczyłam z dołu to zamarłam. Reaguje na pikanie mojego auta. I wtedy już wie, że wracam (to z relacji Arka, który pozostał dziś z nim sam na pół godziny, bo musiałam jechać na giełdę), jutro do pracy, postaram się być krócej, może uda mi się ten czas skrócić do połowy, ale chyba będę umierała ze strachu co się tu dzieje. I tak właściwie to sąsiedzi moga mnie nie lubić i tak sa niesympatyczni, ale martwię się o Felka. O stres jaki będzie przeżywał. Czy ktoś z Was miał podobny problem, który udało się w jakiś sposób zażegnać? Co my mamy robić?
-
Amilek gdzieś ty się zaszył?
-
Misiunia na pierwszą.
-
Po 15 latach stracił właściciela-teraz znalazł nowy wspaniały dom
Szyszka replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
Kacper trzymam kciukasy za twoje zdrówko. -
Natalia wzięliśmy go na stałe.:razz: Jest niesamowity, warczy na każdego obcego który chce do mnie podejsc. I nie opuszcza mnie na krok. Zwariował na punkcie Arka i mojej mamy, która wczoraj do nas przypędziła. Zapoznanie z Ajaksem będzie wieczorem, najpierw na neutralnym gruncie. Wiem, że zwariowalam, ale nie mogłam stamtąd odjechać bez niego. Ania mi świadkiem.:evil_lol: Agata ja też Cię kocham!!!!!
-
Udalo sie Angelek pojechal do domku, bedzie napewno szcześliwy!!!
Szyszka replied to betinka24's topic in Już w nowym domu
No i się popłakałam. Nie mogę opanować łez. Ale to łzy szczęścia. Chcę podziekować nowym wlascicielom za wielkie serca. A tobie piesku życzę wiele, wiele szczęścia.:multi::multi::multi: