Jump to content
Dogomania

martasekret

Members
  • Posts

    2530
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martasekret

  1. No więc, skończyło się tradycyjnie na aniprazolu........ Wetka powiedziała, że: - fenbenat zawiera fenbenazol, czyli główny składnik aniprazolu - anipracit jest wyłącznie na tasiemce - levamisolem traktuje się zwierzęta hodowlane "Damy aniprazol i będziemy obserwować, co się dzieje". Zapewniała mnie, że tak długa obecność nicieni w organiźmie Rity nie będzie miała jakichś strasznych skutków......że to nie jest jakiś szczególnie niebezpieczny gatunek robali... Niemniej jednak, chciałabym się ich w końcu pozbyć!!!
  2. Od samego rana takie dobre wieści! Cieszę się, że Buła znalazł swojego człowieka!
  3. ale o którym psiaku teraz mówimy...? miałam na myśli sunię powyżej, nie lubię operować numerami w odniesieniu do psów, ale imienia nie znam - 147/11
  4. [quote name='szuwar']Ładne to niebieskie, chociaż w nowym ujęciu coraz mniej rosyjskie. Martasekret, Ty lepiej uważaj na te sopockie koty ;). Brązowa poleciła mi takiego jednego - super chłopak, naprawdę. Tylko, ze z moim ruskiem zdecydowana wojna. Mój teoretycznie lubił inne koty, a tego znienawidził od początku. I nie było szansy na oswojenie, bo "nowy" latał w powietrzu i ze strachu w locie sikał. Szybko zrezygnowaliśmy z zaprzyjaźniania zwierzaków ;)[/QUOTE] Boże, nie strasz mnie...... Czyli jak zakończyła się Wasza historia.......?
  5. Oj sunieczko maleńka......bądź dzielna! Wszyscy tutaj trzymamy za Ciebie kciuki!
  6. [quote name='kaerjot']Wątpię, żeby ktoś był w stanie dać Ci jedyną dobrą i pewną radę. Koty są jakie są, jak coś im nie pasi, to i wołami nie przekonasz. Z Gizmem były bitwy, a ostatnio przynieśliśmy dorosłą kotkę i skończyło się na kilku spięciach i obrażeniu się na nas, nie powiem, że się przyjaźnią ale pokojowe współistnienie przyszło im dość łatwo.[/QUOTE] Wiem, że za kotami ciężko trafić....... Chodzi mi właśnie o takie pokojowe współistnienie, bo o leżeniu razem i przytulaniu się mogę sobie tylko pomarzyć........
  7. [quote name='Monika2'][B]Sunia na pewno sie zgubila....[/B] moniAmi-porozwieszaj w Rumi ogloszenia po lecznicach,sklepach zoologicznych,w szkolach,przedszkolach i bibliotekach. Da rade zrobic suni jakies lepsze zdjecie,zeby ja bylo widac cala,a nie z gory?[/QUOTE] Skąd ta pewność?
  8. [quote name='brazowa1']z psami dogada sie wszystko,ale dziewczyny ,hahahhaha,jak w schronie (w kocim kosmosie) sprawdzić,czy kot jest łowny?wpuścić myszkę? (smieje sie,bo sobie to wyobraziłam ;) Przeciez ta mysz dostałaby zawału na sam widok tylu kotów.[/QUOTE] Dokładnie tak samo reaguje Rita - łapą po głowie, nawet dwa razy większego kota. Ale widzisz, Gizmo nie odpowiadała jej agresją, po prostu sobie założył, że MUSI ją do siebie przekonać, a kiedy skumał, że to nie ma sensu, odpuścił. Jestem na miau, czytam wątki nt. dokacania, ale mam dylematy...Marzy mi się drugi kot, Ricie niekoniecznie....ona jest kochaną koteczką i myślę, że jak minie pierwszy szok spowodowany obecnością nowego kota, to się uspokoi...mam taką nadzieję...nie muszą się uwielbiać (chociaż byłoby super!), ale żeby przynajmniej siebie nie lały. Czyli co - raczej młodzik, tak?
  9. Rozumiem, że z uwagi na zainstniałe okoliczności, Mundzia opuszcza hotelik u Fiery....? Dokąd zostanie przeniesiona...?
  10. Czyli pawdopodobnie pozbyto się tej uroczej suni......... Mam nadzieję, że wkrótce znajdzie dobry dom!
  11. Jestem na miau... Prawie każdy z tych, u których byłam, jest "polecany"........ Dzisiaj jadę do weta po kolejne lekarstwo, podsunę jemu pomysł z zastrzykami........
  12. Takie bestie powinno się skutecznie eliminować ze społeczeństwa! Jeśli ktoś nie wie jak - miałabym parę pomysłów................................ Dobrze, że sunia już bezpieczna...
  13. Już to przerabiałam, niestety :(
  14. Tylko widzisz, ja "potrzebuję" kota, który dogada się z moją wredotą. To znaczy wiadomo, gwarancji mi nikt nie da, ale nie może to być na pewno kot zaczepny. Zresztą sama nie wiem, czy wybrać kota, który będzie pozwalał się lać czy takiego, który raz, drugi odda i pokaże Ricie, gdzie jej miejsce. To są chociażby takie dylematy. Cały czas jednak myślę, że lepiej, aby to był mały kociak.
  15. [B][quote name='dorobella']Młody dostał najpierw Fenbenat 4% pół dawki, kupa w normie - na drugi dzień dostał całą dawkę, kupa w normie. Na 10 dzień dostał silnego zatrucia,po podaniu m.in. antybiotyków- znalazłam w kale glistę (nie wiem czy nie dwie). Oczywiście nazajutrz narobiłąm paniki u weta. Wet mi mówił, ze mieli kocię odrobaczane kilkukrotnie, któremu później zrobili sekcję - jelita zapchane robalami, nic nie działało na nie. Kot był tak słaby, że wet musiał uważać ci podaje, żeby go nie dobić. Merlin dostał w zastrzyku anipracit i levamisol 7,5%. Po nich zaczął wymiotować żywymi glistami, potem w kale było kilka. Reszta się rozłożyła. Po 10 dniach podałam mu Vetminth,potem znowu po 10 vetminth, potem dostał fenbenat, znowu fenbenat i aniprazol. W międzyczasie zaczął przybierać na wadze, więc obcy zostali wyeliminowani. Zastrzyk działa na larwy.[/QUOTE][/B] Fenbenat m.in. na nicienie
  16. Ale wiesz, że istnieje masa kotów o iście psim charakterze....? Ja chyba mam po prostu szczęście do fajnych, nie-wrednych kotów. A co do "śmierdziela" - niestety muszę przyznać, że moja amstaffka pachniała zdecydowanie mniej przyjemnie.....a i w domu było o wiele brudniej (to akurat nic dziwnego, bo mój kot jest niewychodzący). Oczywiście marzy mi się pies, ale póki co - przerzuciłam się na traktorki. Pewnie macie jakąś kompetentną osobę, która będzie w stanie opowiedzieć mi conieco o waszych kotach...?
  17. To już piąty z kolei weterynarz..... Zasugeruję jej te zastrzyki.
  18. Brązowa, po Twoich postach wcale nie widać niechęci do kotów......... Czy aby jesteś pewna, że za nimi nie przepadasz...? ;)
  19. Zaglądam do chłopaka Jak się miewa..?
  20. [quote name='dorobella']Młody dostał najpierw Fenbenat 4% pół dawki, kupa w normie - na drugi dzień dostał całą dawkę, kupa w normie. Na 10 dzień dostał silnego zatrucia,po podaniu m.in. antybiotyków- znalazłam w kale glistę (nie wiem czy nie dwie). Oczywiście nazajutrz narobiłąm paniki u weta. Wet mi mówił, ze mieli kocię odrobaczane kilkukrotnie, któremu później zrobili sekcję - jelita zapchane robalami, nic nie działało na nie. Kot był tak słaby, że wet musiał uważać ci podaje, żeby go nie dobić. Merlin dostał w zastrzyku anipracit i levamisol 7,5%. Po nich zaczął wymiotować żywymi glistami, potem w kale było kilka. Reszta się rozłożyła. Po 10 dniach podałam mu Vetminth,potem znowu po 10 vetminth, potem dostał fenbenat, znowu fenbenat i aniprazol. W międzyczasie zaczął przybierać na wadze, więc obcy zostali wyeliminowani. Zastrzyk działa na larwy.[/QUOTE] Nie rozumiem, dlaczego mój wet nie zaproponuje innej formy leczenia, tylko ciągle ten aniprazol i aniprazol. A on ewidentnie nie przynosi porządanych efektów! Podsunę wetowi pomysł z Fenbenatem.
  21. Deklaracja poszła. Głaski dla Misia!
  22. Moja deklaracja poszła przed chwilą Czyli stanęło na tym, że Mundzia póki co nie jedzie do innego hotelu...? Życzyłabym sobie trochę więcej szczegółowych informacji udzielanych na bieżąco ;)
  23. Po przeprowadzce zamierzam przygarnąć drugiego kota, ale ponieważ moja kotka nie akceptuje dorosłych osobinków, to myślałam o jakimś maluchu....pewnie i tak nie będzie łatwo, ale myślę, że prędzej przyzwyczai się do kociaka, który będzie ją animował do zabawy.... Żałuję, bo chciałabym kota dorosłego, kilkuletniego, chętnie niewidomego czy jakiegoś innego kalekę, ale obawiam się, że Rita wyczuje jego niepełnosprawność i wtedy to już w ogóle będzie koniec... A księżycowa jak do innych kotów...?
×
×
  • Create New...