Jump to content
Dogomania

martasekret

Members
  • Posts

    2530
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martasekret

  1. podrzucę czasem, coby nie zniknął ;)
  2. pomyśl sobie, że lepsza klatka na kilka godzin niż włóczenie się po wsi, szczególnie w taką pogodę...a zima za pasem.... wierzę, że znajdziecie dla Toffika fajny dom;)
  3. No niestety. Dostałam taką odpowiedź: [SIZE=3][COLOR=#000000][FONT=Times New Roman]Niestety Ci Państwo chcą psa WYŁĄCZNIE z domu tymczasowego, w którym pies na codzień mieszka z dzieckiem poniżej 2 roku życia. Takim raczkującym najlepiej, który potrafi wpełznąć psu na posłanie czy do miski. Pies musi być pod tym katem w 100% sprawdzony w bliskich kontaktach z dzieckiem, w codziennym życiu. [/FONT][/COLOR][/SIZE]
  4. może mi ktoś szybko wysłać jego fotki na maila? na kompie służbowym nie mam ani jednej [B]Ok, ściągnęłam z wątku. Wysłałam maila.[/B]
  5. niestety, musisz się nastawić na nieco dłuższe czekanie.... sama ogłaszam psy i wiem, ile to może trwać... życzę Wam oczywiście, żeby w Waszym przypadku domek znalazł się błyskawicznie, ale lepiej nie wstawać każdego dnia z nadzieję, że dzisiaj będzie TEN telefon, wówczas rozczarowanie będzie mniejsze a radość, jak już ktoś fajny zadzwoni, tym większa ;) będę zaglądać do chłopaka, trzymam kciuki!
  6. awit, napisz proszę....a nuż...... jeśli nie dasz rady, to ja to zrobię
  7. boże, co się dzieje nie tym wątku...? nie ogarniam już....
  8. myślę, że można zaproponować Szarika. Na pewno nie zaszkodzi, a a nuż się spodoba....
  9. a co na to jego właściciele...? wiedzą, w jakich warunkach przebywa...? skoro go zabrali ze schroniska, to może im na nim zależy, tylko nie potrafią (i pewnie nie bardzo chcą...) go dopilnować....powiedz im, co się obecnie dzieje z Sonym, może zareagują... najlepiej chyba, żeby został w schronisku....jaka to miejscowość? Tczew? tamtejszy schron jest ok, nie stanie mu się krzywda, a może jakiś człowiek z sercem dla zwierząt zechce dać mu nowy, NORMALNY dom. Może zabierz go od tej baby i zawieź do schronu, nie mówiąc nic nikomu...? w schronisku poproś, żeby nie wydawali go właścicielom, bo ci o niego nie dbają należycie. Biedny pies....tyle musi znosić...
  10. [quote name='__Lara'][IMG]http://i48.tinypic.com/2i1ealh.jpg[/IMG] Słodziak :D :D :D jest ŚLICZNY!!!! Bo Śląsk jest THE BEST, hihih :) chociaż Dąbrowa G. to wszka nie Śląsk, hehe. Też lubię takie szorściaki :) :) :)[/QUOTE] Dąbrowa Górnicza to nie Śląsk...?:oops: Z ogromną zazdrością patrzę na wszystkie akcje z Południa. U nas ludzie śpią....nie wiem, może duża ilość jodu nam nie służy.... :razz: wystarczy spojrzeć na wątek Pomorski - niewiele się dzieje.... a tu - jeden sygnał, zbiera się ekipa, myk myk i pies już bezpieczny w DT.
  11. dziewczyny, czapki z głów! perfekcyjna akcja! Śląsk jak zwykle dał radę - zazdroszczę Wam! Zanim u mnie znalazłby się DT, zebrała ekipa, to minęłoby sto lat......i pewnie byłoby po psie! a Biszkopt piękny - lubię takie szorściaki :loveu:
  12. ech ta nasza Dorka.....:loveu: cieszę się, że zabieg przebiegł pomyślnie!
  13. w mojej ocenie taki program jest bardzo potrzebny!
  14. nie oglądałam filmików, bo mi się nie otwierają w pracy, a przeważnie tutaj siedzę na dogo. czytam właśnie "Z miłości do psa" Patricii McConell, która opisuje dokładnie takie same zachowania, o których piszesz Ty i wg niej również są to oznaki tego, że pies czuje się, nazwijmy to, niekomfortowo w danej sytuacji bardzo szkoda suni...mam nadzieję, że przy pomocy odpowiednich ludzi wyjdzie kiedyś na prostą...
  15. ale syf się zrobił...masakra... znam P. Liliannę jedynie ze słyszenia - wiem, że jest u niej pies ze schroniska, który bardzo źle znosił pobyt tam, u niej odżył i ma się świetnie, o czym świadczą zdjęcia Tymka (to ten kundelek, na którego swego czasu rzuciła się Fanta). Trzeba jednak podkreślić, że Tymek był psem bezproblemowym, należało "podreparować" jedynie jego stan fizyczny. ale tak się zastanawiam....przecież jest jakaś granica cierpliwości, wyrozumiałości i tolerancji wobec takich zachowań...sytuacja ją najwyraźniej przerosła, nie radzi sobie z wybuchami agresji psa (wg niektórych popełnia błędy, które do niej doprowadzają)...ile jeszcze takich sytuacji, wg Was, powinna była znieść, narażając zdrowie swoje i całego otoczenia? Aczkolwiek decyzja o eutanazji jest dość kontrowersyjna.... chcę podkreślić, że nie bronię, nie usprawiedliwiam i nie tłumaczę tej kobiety. Nie jestem też behawiorystą, zoopsychologiem czy treserem psów. Zajmuję się nimi tak, jak podpowiada mi serce i jakaś tam elementarna wiedza nt psiego behawioru. Tak sobie tylko rozmyślam o tej przykrej sprawie....
  16. ja o Tobie pamiętam, piesku...jak co tydzień zresztą, kiedy idziemy razem na spacerek, a Ty się tak cieszysz, że cały czas podskakujesz ;) znajdę Ci domek, obiecuję
  17. a co z psami, jeśli do 27.10. nie znajdą się DT....? wydaje mi się, że kiedyś ktoś opowiadał mi o tym miejscu.....
  18. [quote name='Awit']No to tak. Kilka dni temu zadzwoniła Pani o Szariczka. Porozmawiałyśmy, zaproponowałam aby zadzwoniła do hoteliku, przecież to Pani Małgosia go zna najlepiej, zadzwoniła, następnego dnia zadzwoniła do mnie i tak sobie prawie codzień rozmawiałyśmy i umówiłyśmy się na dziś na odwiedziny u Szarika. I byłyśmy. Szarik powitał nas w mieszkaniu razem z Dosią i Reksiem:-) Był rewelacyjny, nawet podchodził, wąchał, brał paróweczkę, posiedział w fotelu, pod ławą, dawał się troszkę głaskać. Jest spokojniutki i przegrzeczny:-) Potem pochodził po ogrodzie a na koniec pospacerował na smyczce. Z tą Panią na smyczce. Pani mąż jest na wyjeździe, wróci za jakieś 3 tygodnie i wtedy zobaczymy co będzie dalej. Podchodzę do tego zupełnie spokojnie. To 1sze odwiedziny tak ważnej osoby u Szarika, osoby zainteresowanej. Ale jak pomyślę że mógłby mieć DOM, to mnie ściska ze wzruszenia. Marzę, żeby miał swojego człowieka, żeby był kogoś kto go chce. To taki wartościowy pies..... [IMG]http://imageshack.us/a/img138/2884/1005284s.jpg[/IMG] Nie mogę wcale dodać zdjęć, spróbuję jutro.[/QUOTE] wow...nie wiem, co powiedzieć.... a Pani jaka? świadoma, że to nie jest taki "zwykły" pies...? byłoby........................nawet nie chcę pisać, bo boję się, że zapeszę....
  19. o, a komu (czemu) to zawdzięcza? ogłoszenia? bardzo się cieszę, że jednak nie musiał trafić do schroniska! uratowałyście mu tyłek ;)
  20. Nikt do Ciebie nie zagląda, Hugisiu.... Podobnie w schronisku, kiedy człowiek spojrzy Ci w oczy i zauważy, że coś jest nie tak....mimo, że zobaczywszy w boksie Husky zatrzymał się, to odwraca wzrok i szybko idzie dalej.....
  21. Norika, bardzo mi przykro z powodu straty Twojej przyjaciółki...wiem, jak to boli...:( Jeśli chcesz zrobić coś dobrego dla potrzebujących psów, to wybierz się do schroniska w Gdyni i weź któregoś z nich na spacer. Na pewno przysporzysz mu dużooo radości. Wiem, że to jeszcze dość wcześnie, ale może obecność nowego czworonoga chociaż w minimalnym stopniu zrekompensowałaby tobie stratę Noriczki...? Ten "nowy" na pewno nie będzie taki sam, jak Norika, ale może być równie wspaniały...tyle ich czeka na swoją szansę, może podarujesz któremuś z nich szczęście i radość życia, tak jak Norice...?
  22. masz rację, ale nie mam takiego...muszę pamiętać o tym na następnym spacerze.
×
×
  • Create New...