Jump to content
Dogomania

Unbelievable

Members
  • Posts

    12081
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Unbelievable

  1. [quote name='Natula']Moze żle sie wyraziłam wczesniej, zaczął gnić. W kazdym badz razie trzeba było amuptowac, dla bezpieczeństwa i zdrowia psa... Rózne rzeczy sie zdarzają ale to tylko ogon a w psie jest duzo innych waznych rzeczy które powinny skladac sie na ocene. W ogole uwazam ze ocena ogonów w rasach u których przez wiele lat sie je cieło to chore... Przeciez jak był obciety to nie było widac jaki miał kształt. Osadzenie ogona ok, ale jego kształt... W wystawach i hodowli chodzi o to zeby poprawiac, ale jak mieli ludzie poprawiac cos czego nie było. Wydaje mi sie ze w sznaucerach wyjdzie tych ogonów coraz wiecej, tak jak w CTRach. U nas nie tną od dłuzszego czasu to i zaczeło wychodzić[/QUOTE] dlatego zapis we wzorku jest dobry ;) pożądany a nie wymagany, reszta wynika z wiedzy i preferencji sędziego, niestety ale z drugiej strony jeżeli pies miałby dostać np. dobrą tylko przez zakręcony ogon to coś tu jest nie tak
  2. i właśnie dlatego ja nie chciałam się uczyć w warszawie ;) nie lubię tego miasta, a najbardziej tego pędu za wszystkim, trąbienia w korkach, cwaniaczenia.... w gdańsku tego nie ma, z czystym sercem mogę powiedzieć że nie ma- życie się toczy spokojniej, nikt się nie zabija na przejściach bo on musi szybko tak jak i 50 innych osób w tym samym miejscu :roll: nikt się na mnie dziwnie nie patrzy jak wyjdę w dresie do sklepu :diabloti: "bogacze" z pobliskiego nowego drogiego wieżowca chodzą do biedronki ;) pijacy są, jak wszędzie, ale kulturka panuje, nie boję się w nocy wracać sama do domu...
  3. fejsbukowo powiadomieni i na pewno pójdzie dalej ;) dzięki...
  4. a nie wiesz gdzie dokładniej?
  5. [quote name='Vectra']Jesteś w Gdańsku , tak ? dostałam właśnie info , od mojego penn-staffa ... że jakiś idiota po gdańsku rozwala truciznę i mnóstwo psów straciło już życie :shake: Nie wiem czy o tym wiesz , ale jak nie wiesz to podaj dalej ... by uchronić psy innych[/QUOTE] o kurde :roll: dzięki za info... whippeciki dzisiaj wżerały co chwila coś na spacerze.... eh, idę znajomych ostrzegać :roll:
  6. Gram też przestał zwiewać od razu jak zlapałam z nim więź i dałam luz ;) kwestia podejścia... ale za to brum nie może zaganiać rowerów :grins: tylko jej to do szczęścia potrzebne nie jest
  7. czyli w zasadzie i tak by miał fajne życie ze mną :diabloti: bo dzień bez piłeczki to dzień stracony
  8. ta znajomej, niech się odezwie, poetycka dusza :grins::evil_lol: i myślę że ona sama nie wie o co chodzi :diabloti:
  9. [quote name='Vectra']czyli dajesz mu być terrierem , więc jak byś miała staffika musiała byś pokochać boomera i psa latającego za nim bez celu :diabloti: albo byś pisała na forach ... jaki to ci się strasznie nieposłuszny pies trafił ... bo ty go szkolisz , szkolisz , uczysz , nagradzasz ... a on dalej nie słucha. Trzeba układ z psem mieć ;) i szanować również jego upodobania , wtedy pies szanuje nasze chciejstwa. A jeśli ktoś robi z terriera owczarka , a z owczarka terriera ... no to może mieć problem ;) tu można to rozciągnąć , ale inteligentny zrozumie co mam na myśli , głupiemu szkoda tłumaczyć jak tego nie zrozumie[/QUOTE] z boomerem mógłby być problem bo nie mam gdzie :grins: ale za frisbee by latał, ja uwielbiam rzucać :diabloti: i ze staffikiem pewnie nie byłoby problemu że się znudzi ;) chociaż ja bym i tak z nim robiła to co z Gramem i Brumsztylem, tylko wiadomo że na jego zasadach ;)
  10. i właśnie dlatego ja chciałabym i się boje jednocześnie ;) ale... chyba bardziej się boję....
  11. no dlatego napisałam że mamy układ ;) i dlatego też Gram biega bez linki i mieszka z moimi rodzicami on na przykład nie może nigdzie pobiec dopóki mu nie pozwolę... jak pozwolę może sobie latać gdzie chce (no byle nie za daleko, nie pod samochody i nie po cudzych posesjach), kopać, ganiać myszy i takie tam, w zamian wymagam od niego żeby złapał mózg jak tego chcę... co więcej, on musi to lubić, i to nie chodzi tylko o smaki ;) bo tak jak kiedys pisałam, jak się wkręci w pracę to nie ucieknie tylko będzie skupiony na mnie i na tym co robimy, smaki mam te same na początku i w trakcie, środowisko też to samo : P ale jak mu coś nie pasuje, ma zły dzień to nic go w pracę nie wkręci na tyle żeby nie spieprzył i nie miał ochoty sobie po prostu poganiać. Ot, terrierek. Dni bordera w 99% są takie same ;) miałam przyjemność dzisiaj popracować sobie trochę z whippetką ;) i powiem że toto fajne stworzonko jest, podobno mają wmieszaną krew terriera ;) nie ucieka, słucha się, i jak się trafi fajny egzemplarz to też fajnie pracuje, ale z drugiej strony trzeba się z takim delikwentem dogadać, bo też mają fazy swoje, typu nie podejdę do ciebie bo będziesz mi kazać coś robić :grins: i powiem że nawet mogłabym mieć takiego pipetka :diabloti: w ogóle znam 5 whippetów z czego jeden totalnie nie chce pracować i żyje w swoim świecie, ale wszystkie są przezarąbiście ukierunkowane na człowieka i swojego pańcia kochają ponad wszystko
  12. [quote name='Vectra']Dwa to my mówimy zupełnie o różnych rzeczach .... to co się uczy psa , to się uczy ... mowa to o jego zapotrzebowaniu na doznania ;) Tinka , staffik uczy się wsiego piorunem i można bez smaczków i piłeczek .... wystarczy się cieszyć jak głupi do pudełeczka. Tylko taka rozrywka takiego psa nie męczy.[/QUOTE] ale ja nie porownuję przecież staffika do jrt :roll: był temat o jrt, o tym że się da jak się bardziej postara, a martens zadała pytanie czy jest sens i czy pies to lubi ;) no to odpowiedziałam
  13. Jeżeli chodzi o lubienie i nielubienie to ja mam z Gramem układ :diabloti: on się mnie słucha, robi sztuczki, pracuje, uczy się, wzamian dostaje żarcie i możliwość polatania ;) bo ja nie wmawiam sobie że on cokolwiek robi bez własnej korzyści :diabloti: i został niejako zmuszony do lubienia pewnych rzeczy, i nie wygląda na nieszczęśliwego ;) o brumie chyba nie muszę mówić, ona wszystko lubi :grins:
  14. [quote name='dog193']Ja jeszcze nie wiem i chyba nie chcę... No i w pierwszej lepszej klinice też tego nie wykonają, nie chcę wiedzieć, gdzie będę musiała z nim jechać.[/QUOTE] we wrocławiu jest dwóch świetnych ortopedów ;) dr. bieżyński miał operować brata Brumy ale się w końcu skończyło w warszawie
  15. [quote name='dog193']Teraz poczytałam o tym i właśnie też do tego doszłam, jutro pojadę do kliniki i o tym pogadam, bo dzisiaj to już nie ma sensu. Zawsze coś musi się spie*dolić :)[/QUOTE] spoko, jak bruma będzie miała ocd to się nie zdziwię, heh... ale współczuję strasznie bo wiem jakie są koszty takich operacji...
  16. faktycznie... i w takim miejscu to na chłopski rozum faktycznie raczej uraz, genetycznie robi się w stawach barkowych i nie słyszałam o innym przypadku... i z tego co wiem myszy trzeba czyścić natychmiast, bo jak taka porysuje staw to jest już nieodwracalne...
  17. jeszcze co do tego dawkowania moja suka na prawdę dużo robi, codziennie jakieś sporty, sztuczki, bieganie z innymi psami i rzadko odpoczywa ;) [quote name='Amber'] Inna sprawa, że na dogo jest kult szczupłej sylwetki, jak niemalże w środowisku mody ;) Jak Jari w wieku 12-16 miesięcy wyglądał na dziecko z Etiopii to nikt nic nie pisał :eviltong: [/QUOTE] bo wszyscy wiedzieli że ma problemy z jelitami : P ale dla mnie też był za chudy, tylko po co pisać skoro ty to wiesz? ;)
  18. ale pewne rzeczy są ewidentne na zdjęciu, chociażby tłuszcz odkładający się psu przy siadaniu, i nie mówię tutaj o skórze, bo skóra wygląda zupełnie inaczej ;) i ja wiem że białe psy wychodzą paskudnie na zdjęciach jeżeli chodzi o masę mięśniową i tłuszczową, ale jak wyżej, pewne rzeczy są ewidentne
  19. [quote name='Vectra']12 kg karmy na miesiąc to dużo ? licząc że miesiąc ma 30 dni , wychodzi 400 gram. To ja Wam powiem ciekawostkę , u mnie tak psy dostają ... i to karmy o dużej "wadze" energetycznej .... Emila - obecnie 16 kg, Klementyna - 21,500. po 400 - 450 gram. Hanka 350 gram - 13,600 :evil_lol: Franek i Terrierek jedzą ile dusza zapragnie .. Najmniej dostaje Lalka , ale to seniorka ;) Bogusław to nie wiem ile żre , bo on dostaje miche i czasem zjada czasem nie ...[/QUOTE] ale jak wyglądają twoje psy a jak Clayton ;) i jak wyglądają twoje psy w wieku Claytona Clayton dostaje 400g karmy i jest gruby, Bruma dostaje 300-350(częściej 300 bo mi ciężko w nią tyle wcisnąć) karmy wysokokalorcznej i jest za chuda, waży 13kg- każdy pies ma inne zapotrzebowanie i mnie to nie dziwi że on tyle na miesiąc może zjeść, z tym że to jest ewidentnie zdecydowanie za dużo w przypadku Claytona
  20. widząc misię mogę stwierdzić że masz raczej zaburzone widzenie tego czy jest chudy czy nie ;) jemu się sadlo odkłada jak siedzi, i to nie jest skóra...
  21. [quote name='gops']Honey i Clayton są w jednym wieku , dzieli je 1 dzień :lol: Honey to suczka na dodatek z HKS wbrew pozorom geny tu maja dużo do gadania . nie zamierzam nic mu ucinać , je tyle samo od początku i mi nie rpzeszkadźa to jak teraz wygląda, jak będzie taka parówką jako dorosły pies czyli za ponad rok to go odchudźe na pewno , lecz wątpie by tak było :) mam nieco inne ambicje . dokładnie jak dorośnie to się ustabilizuję i będzie miał odpowiednią wage.[/QUOTE] słuchaj, chcesz dbać o stawy, robisz prześwietlenia, dajesz suplementy (a przynajmniej chcesz dawać) a masz grubego psa- zastanów się gdzie tu sens ;) przy jakimkolwiek skakaniu, chociażby podwórkowym, każde pół kilo robi różnicę i piszę to milionowy raz, nie tylko ja z resztą, ale ty widzę i tak wiesz swoje ;) za duża porcja żywieniowa i ustabilizowanie wagi? jak? ;) jeżeli on już przyjmuje za dużo :diabloti: zobaczysz że na takiej porcji będzie ci tylko tył ;) ja brumie zwiększałam i efekt jest marny, wtedy tuczenie nie ma sensu
  22. [quote name='Illusion'] JRT i BC są po prostu inne, co każdy już zdążył zauważyć. Mają inne problemy i sama nie wiem, czy można stwierdzić, że pies beton jest gorszy w układaniu niż miękka wycieraczka. To już chyba zależy od nas samych, z czym lepiej sobie radzimy, z czym lepiej nam się pracuje.[/QUOTE] w moim przypadku betonem jest Brum a Gram miękką wycieraczką :diabloti: Brum się robi szmatką jak dostaje opiernicz, tak bardzo i strasznie wszystkich przeprasza że żyje, ale wystarczy jedno słowo i po szmatce ani śladu ;) a w szkoleniu jest betonem, co prawda są czasem małe problemy z motywacją, ale mogę się na nią wydrzeć i jej to nie zrobi, kolczatka jej nie robi, ba, jak w nią rzucę kolcami to mi je aportuje :roll: Gram jakby dostał kolcami to by chodził na trzech łapkach i nie chciał nic zrobić ;) boi się różnych dziwnych rzeczy, koszy na śmieci, budek telefonicznych, strzałów.... jak ktoś zacznie strzelać to mam pozamiatane ;) no chyba że mu się włączy opcja amok, wtedy go ciężko ruszyć :diabloti: taki przykład- co zrobiłeś/łaś to u mnie pytajnik z wykrzyknikiem jak pies coś źle zrobi, cokolwiek ;) Brum zrobi szmatkę, Gram zrobi szmatkę, csuje jak szalony, Brumie powiem piłeczka to zapomina o opierniczu, Gramowi powiem jeść to mnie dalej przeprasza ;) to jest strasznie indywidualna kwestia, mi się trafiły takie odbiegające od reszty rasy egzemplarze i jakoś muszę sobie z nimi radzić, ALE terriery są z natury bardziej porywcze, impulsywne, działają w moment, samodzielnie myślą i często gardzą resztą świata ;) jak terrier się wkręci to uspokoić go jest na prawdę dużym problemem, bordera jest milion razy łatwiej z wkręty wybić, łatwiej bordera nauczyć wyciszania, uspokajania, bo on widzi w tym sens, terrier sensu nie widzi i trzeba mieć z nim na prawdę dużą więź żeby uwierzył, że to co ja chcę z nim osiągnąć to się opłaca i będzie fajnie i lepiej ;) mogę jeszcze trochę elaboratów popisać ale chyba i tak już za dużo :oops:
  23. a wiesz że za gruby szczeniak to też niedobrze? on nie jest w takim wieku żeby go odchudzać nie można było ;) z resztą o jakim odchudzaniu my tu mówimy- wystarczy zmniejszona dawka żywieniowa i nie chodzi mi o to żeby wyglądał już teraz jak np. Bucek :diabloti: ale po takiej Honey która jest dwa miesiące starsza? widać, że jest fajna, szczuplutka, obciągnięta skórą i mięśnie się fajnie zarysowują ;) i jak miał 7 miesięcy nie był chudy, był w sam raz :diabloti: Brumie przez większość życia wystają kości, kręgosłup, dostaje normalnie około 300-350g żarcia(o ile zje :roll:) i czasem utyje czasem schudnie zależnie od ilości ruchu czy czegokolwiek, ale to jest różnica typu "wystające żebra" od "bardzo wystające żebra", nie chcę jej na siłę tuczyć bo to się mija z celem ;) jak jej organizm dorośnie to się sam ustabilizuje i będzie miała dobrą wagę, a teraz niech sobie będzie kościotrupkiem ;)
  24. [quote name='gops'] różnica teraz jest dość spora a waży więcej niż Misia , a będzie ważył jeszcze przynajmiej 2kg więcej . taki mały czołg .[/QUOTE] jak go utuczysz to na pewno :roll: do mięśniastych staffików Vectry czy Martens mu w tej kondycji daleko :roll:
×
×
  • Create New...