Jump to content
Dogomania

toyota

Members
  • Posts

    8312
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by toyota

  1. Wierzę, bo ten bezrękawnik jest idealny na za grubą 3 kg cziłałę. Na maltankę 2,5 kg za luźna, nie nadaje się do noszenia.
  2. Nie jest tak do końca prawdą to co piszesz. Znajomy kupił sobie jack russela z pseudo. Suczka ma dużą alergię, pomimo, że próbowali różnych specjalistycznych karm hypoalergicznych, musi co jakiś czas dostawać sterydy, bo łysieje i wygryza sobie łapy. Być może jest to przypadłość częsta u tej rasy, tego nie wiem. Ponadto po jakimś czasie stanęły jej uszy i pan niezadowolony, że wygląda jak zając, pytał mnie, czy można coś z tym zrobić. Myślę, że u rusella z dobrej hodowli takie niespodzianki z uszami nie miały by miejsca... U On-ków z pseudo często jest mega dysplazja, z tym się spotkałam nie raz, nawet przypadek uśpienia ok. rocznego psa, takie miał dolegliwości. Wet prowadzący naprawdę dobry, nie było ratunku. Naprawdę dużo jest psów, które są tylko mniej więcej w typie rasy, yorki 5 -kg z wełnistą sierścią, niewyrośnięte ON-ki, cziłki przypominające ni to pinczerki ni to małe kundelki. Hmm, Ludzie naprawdę są chyba mało wymagający, ważne żeby pies przypominał rasowego i by był tani. A wśród pseudolabków spotkałam się z agresywnym do dzieci właścicieli. Dzieci 8 i 14 lat. Fakt że pies niewybiegany, ale rasowego labka to chyba ciężko zepsuć i wyzwolić w nim agresję, jeśli wychowuje się w domu z ludźmi.
  3. Przymierzyłam i ...nie jestem zadowolona z bluzy. Jest bardzo mała. Ledwo weszła na 2,5 kg chi. Cała dupka jest goła, bluza sięga jej jakby do pasa. Nie wiem czy to tak ma być ? Kurtka dobra, ale piesek musi być dosyć gruby (i krótki zarazem) inaczej będzie za luźna, a nie ma możliwości regulacji. Kurtka jest na 3 kg psa, na tą 2,5 kg chi jest za luźna.
  4. Ja kupiłam bluzę i kurtkę. Wszystko ma na metce rozmiar 25. Wydaje się, że mają tylko ten rozmiar. Jeszcze nie zakładałam psom. Kurtkę mam taką samą z zeszłego roku, tylko czarną podbitą żółtym polarem i bardzo dobrze się nosiła. Przede wszystkim ma dobry rzep na całej długości, który się nie rozklejał na psie. Teraz kupiłam szarą z błękitnym. Oczywiście do Hurtty się nie umywa, ale za takie grosiki naprawdę dało się ją nosić. Jeśli pies ma długi włos, to nie lubię ubrań na rzepy, bo wyrywają. Ja ją zakładałam krótkowłosej suczce.
  5. Naprawdę szacun dla Ciebie dziuniek. Trzeba mieć naprawdę dużą wrażliwość, a przy tym być jednocześnie twardzielem, by podołać opiece nad najstarszymi i najbardziej schorowanymi.
  6. Bosman wczoraj: Siad: "Poproś":
  7. Bosman w nietoperzach od Taks:
  8. Taksówki Bosmana: Dziękuję !
  9. Termin "PSEUDOHODOWLA" doczekał się nawet wyjaśnienia w wikipiedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Pseudohodowla Naprawdę ciężko jest już udawać, że się nie wiedziało, że kupno psa od jakiegoś handlarza z pseudostowarzyszenia na parkingu przed sklepem, a w rzeczywistości ze stodoły czy piwnicy, który niby to raz dopuścił sukę dla zdrowia, jest czynem okrutnym ze względu na eksploatowane tam suki. Uczestniczenie w tym procederze kupna -sprzedaży, byle taniej, pieska przypominającego jakąś rasę, zasługuje na potępienie. Przykro już tego słuchać, że osoby mające się za miłośników zwierząt plotą takie bzdury, że "nie wiedzieli, pojechali, żal im było, leczyli, ale niestety się nie udało i szczeniak padł", a najgorsze, że niczego ich to nie nauczyło i znowu zrobią to samo :(, czyli kupią psa od innego pseuducha i w te sposób dalej napędzają ten pseudobiznes. Szczenięta z takich miejsc często umierają, bo rozmnażane są psy, które nigdy nie powinny być dopuszczone do hodowli i w dodatku w karygodnych warunkach. Ponadto pseudohodowca oszczędza na jedzeniu, szczepieniach, jest syf, brud i smród. http://psia-mac.pl/pseudo Ze swojej strony mogę polecić hodowlę chihuahua oczywiście ze ZKwP, która na pewno jest domowa i psy są zdrowe, a szczenięta "do kochania" nie mają kosmicznych cen. Pinczerami się nigdy nie interesowałam, więc nie mogę nic doradzić. Niestety również wśród hodowców ZKwP zdarzają się afery, ale znacznie rzadziej i przede wszystkim podpisujesz umowę kupna -sprzedaży, a szczeniak jest oznakowany tatuażem, więc nikt się nie wyprze wyhodowanego w swojej hodowli psa.
  10. Bilbo mieszka przy ruchliwej ulicy, tym bardziej dziwi niefrasobliwość właścicieli i pani, która go ponoć kocha...
  11. Czekunia, super Twoje psy wyglądają w tych szelkach. Limitowane Lupinki koniecznie muszę mieć i to w różnej wielkości. Niestety ;).
  12. Tatuaż niekoniecznie lepszy, bo niestety z czasem potrafi się rozmyć i być nieczytelny. Poza tym niestety niektórzy hodowcy mają problem z odszukaniem danych osoby, której sprzedali psa, miałam taki przypadek. Hodowca starszy człowiek, już niehodujący, pies 14-sto letni, miotów dużo...chodziło o teriera walijskiego. Ostatecznie nie odnaleźliśmy właściciela, hodowca też nie pomógł, na szczęście pies znalazł nowy wspaniały dom i nie skończył w nędznym schronisku. Moje rasowe mają tatuaż, czip i jeszcze adresatkę.
  13. Może się zdarzyć, że pies ucieknie bez adresatki, np. czegoś się wystraszy i wysunie głowę z obroży podczas spaceru, może zdarzyć się wypadek komunikacyjny i pies ucieknie z auta itp., itd.. Wreszcie może ktoś ukraść nam psa i fakt, że posiada on czip będzie bezspornym dodowem na to, że jest to nasz pies (no chyba, że pies posiada tautaż). Moje psy mają zarówno czipy jak i adresatki, ostrożności nigdy za wiele.
  14. Poznajcie niewesołą historię jednego z takich właśnie psów policyjnych: https://www.facebook.com/events/701551619914596/?ref_dashboard_filter=upcoming
  15. Zabawki z TK Maxx-a: Zabawki z Biedry: I ucieszony głupol :smile: :
  16. Szkoda, że w nowym forum nie ma subskrypcji !
  17. Chociaż Ciebie Maksiu odnalazłam.
  18. Niestety ja nie mogę odnaleźc starszych wątków :lookarou: .
  19. Nie macie problemu, by znaleźć jakieś starsze wątki ?
  20. [quote name='Wola istnienia.']Jest tutaj ktoś kto ma adresowki z kakadu? Pytam, bo jestem ciekawa jesli chodzi o jakość i cenę. Wzory nie maja dla mnie specjalnego znaczenie. Mam kawałek do najbliższego kakadu, dlatego pytam. Jak oceniacie jakość adresowek? I jak z cena?[/QUOTE] [quote name='Illusion']Nasze najstarsze adresówki z kakadu mają już jakieś 5 lat i są w bardzo dobrym stanie.[/QUOTE] Dokładnie tak. Moje psy noszą je od jakiś 4 lat i wszystkie są w dobrej formie, niektóre są z cyrkoniami i żadna nie odpadła. Kółka muszą być bardzo solidne, bo się trzymają. Psów mam zawsze kilkanaście w różnym wieku i o różnym stopniu aktywności i u każdego zdały egzamin.
  21. Jeszcze chciałabym podziękować też Kaji69 (Ani) za użyczenie wózeczka, dzięki któremu Zosia mogła śmigać i na pewno miała z tego dużo radości.
  22. Na Claytonie ta obroża wygląda jak szalik kibica :). Pooolska gola :cool3:.
  23. [quote name='czarnykapturek']Dziekuje ci bardzo [B]Nietoperzyk[/B], bo wlasnie to wszystko mialam na mysli, ale chyba nie umiem tego ubrac w slowa. Pisalam juz niejednokrotnie, ze dla Sary sama kolczatka jest sygnalem do "nie ciagnij". Jest na luzie zawieszona, bo nie uzywam jej do szkolenia, wisi i juz. Sara ma ja w glowie. Marta zreszta tez. Ciagle jestesmy w fazie nauki, jak panowac nad psem, co robic zebysmy mogli zyc razem w zgodzie, w stadzie. Co od obrozy elektrycznej, nie probowalam, balabym sie ze to za duzy bodziec, niby Cesar Millan sprawdzal ja na sobie, ale jakos nie mam zaufania, mimo ze widuje psy w takim opancerzeniu (mieszkam w Hiszpanii).[/QUOTE] O'k, ważne, że z psem pracujecie :happy1:. Jeśli pies jest niedługo u Was i miałby się wyrwać i wpaść pod koła, to już lepiej niech ma kolczatkę ;). Jednak wypróbujecie kiedyś tam obrożę zaciskową, pies się nie powinien wysunąć jak z obroży zwykłej. Wiadomo, że na początku trzeba wyczuć psa, jakie ma skłonności, możliwości i zapędy ;). Niektóre psy to i z szelek się potrafią wywinąć w sekundę. Casara Milana można oglądać tylko jako ciekawostkę. To bardziej show telewizyjne, zbyt mało tam wiedzy, jego metody są krytykowane przez uznanych szkoleniowców. Np. przewracanie psa na bok, gdy jest nakręcony, może się bardzo źle skończyć. Jest taki dział na dogo "indeks ksiąg nakazanych" ( i też zakazanych) warto coś z tego poczytać, na pewno poradniki Zofii Mrzewińskiej to bardzo dobra lektura.
×
×
  • Create New...