-
Posts
8312 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by toyota
-
Racja z tą wątróbką. Przypomniałam sobie jak dosmaczałam karmę mojemu podhalanowi, który był mega niejadkiem. Jako dorosły pies nie tknął niczego oprócz mięsa. Nigdy nie zjadł by żadnego sera czy psiego przysmaku. Rosłołu by nie tknął Żwacze to było coś czemu się nie mógł oprze. Można dostać sproszkowane naturalne żwacze i z tym wymieszać karmę.
-
Moim zdaniem nie masz się co załamywać ;). Też mam psa z padaczką. Przygarnęłam go awaryjnie z ulicy i okazało się, że choruje na padaczkę, więc musiałam się pogodzić z tym, że nigdy nie znajdzie domu, skoro tyle zdrowych psów szuka...Bosman jest w dodatku duży onkowaty. Jeśli chodzi o padaczkę, to podobnie jak u Twojego psa, ataki są rzadkie, następują też w następstwie ekscytacji u psa, np. powrót ukochanego opiekuna po tygodniowej nieobecności (wielka radość, a po ok. godzinie atak). W sumie trzeba się z tym pogodzić i nie użalać za bardzo, są gorsze schorzenia.
-
Są sosy dla psów, wyprodukowane specjalnie z myślą o tym by dosmaczać suchą karmę. Jednak sama nie stosowałam, bo nie miałam takiej potrzeby,więc nie wiem czy rzeczywiście smakują psom i nie znam składu. http://zoo-net.pl/adult/1707-drclauder-400ml-sos-do-karmy-o-smaku-wolowiny.html Pewnie, że propozycja Handzi55 jest lepsza, ale nie zawsze jest czas na ugotowanie.
-
Zdolna jesteś Clavia !
-
Dobra decyzja, jeśli jest problem z upilnowaniem to bezpieczeństwo psa jest najważniejsze. Ludzie mogą pobić lub zabić psa, który im wysiaduje za suką na posesji, pies może też zostać pogryziony lub zagryziony w walkach o sukę, naprawdę lepszy żywy kastrat niż martwy napalony samiec.
-
Petunia teraz Zosia w DS :). Inka w DS. Pozostał dług, prosimy o pomoc !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Czy pamiętacie jeszcze Petunię, obecnie Zośkę ? Niedawno spotkałam jej opiekunkę i zrobiłam kilka zdjęć Zośce na spacerze :). Zośka ma się świetnie, jest bardzo wpatrzona w swoją opiekunkę, odzyskała wigor i radość życia ! Niesamowite jak te psiaki się zmieniają, gdy znajdą się w kochającym domu. A to Zośka: -
Ja mam 45, ale nie Y, tylko ten drugi model. Są dobre dla przerośniętego maltańczyka (4,5 kg).
-
Wspaniała wiadomość !
-
I z Lupinką:
-
Nie pamiętam dokładnie, bo trochę tego nabrałam, jeszcze też wzięłam przeciwdeszczówki. I tak sporo wyszło, ale miałam premię przedświąteczną w grudniu ;). Ten model chyba będzie już całkiem wycofany. A nowy model ma jeszcze bardziej kosmiczną cenę. Kurtki bardzo fajne, bo nie mają żadnych rzepów, które lubią się rozpinać i psu długowłosemu wyrywają włos. I co dla mnie istotne przy 3 psach - szybko się je zakłada. Bardzo dobrze też się je dopasowuje do psów o różnej tęgości.
-
Była wyprzedaż starego modelu Hurtty, więc obkupiłam dziewczyny:
-
Tak :(
-
Ja kupowałam w zeszłym roku od tego sprzedawcy tylko, że na allegro: http://www.vetanimal24.pl/ . Teraz już na allegro nikt nie sprzedaje i stąd chyba wyższe ceny niż w zeszłym roku, bo brak jest konkurencji. W gabinetach wet. ceny zdaje się są jeszcze wyższe.
-
Ja też uwielbiam tę smycz z Wozy. Skóra nie wytarła się, bardzo dobrze się jej używa ze względu na te zaokrąglone krawędzie. Ja mam przepinaną (chyba też o tej szerokości 22 mm) dla psa owczarkowatego 45 kg wagi i służy też już 2 lata. Używam tylko jej, bo nie wrzyna się w ręce. Miałam kiedyś też skórzaną Dingo dla podhalana ze zwykłej serii, Była szersza, niezbyt przyjemna dla rąk, bo szorstka i sztywna. Wyglądała też gorzej, bo z jednej strony była z gładkiej skóry, a z drugiej z takiej matowej. Woza jest cała woskowana i błyszcząca. Ale wiem, że można też kupić "przyjemne" Dingo z serii ekskluzywnych, ale chyba wyjdzie drożej niż Woza. Ta zwykła skóra z Dingo służyła prawie całe życie mojego psa- 10 lat. Dopiero po 10 latach rozwalił się karabińczyk.
-
A mi się wydaje, że po prostu nie pamiętacie, bo nie przywiązywałyście do zniszczeń aż tak wielkiej wagi i poszło w niepamięć ;). A zniszczenia niezawinione, takie jak zasikana podłoga i spuchnięte panele itp. ? Nie wierzę, że nie było takich atrakcji przy szczeniaku...
-
Jak się pracuje i nie chce mieć zdemolowanego mieszkania ( wiadomo -nikt nie chce, ale niektórzy się z tym liczą), to najlepiej adoptować dorosłego psa z DT. Jeśli nie odpowiada Ci ta opcja i chcesz szczeniaka rasowego, w dodatku dosyć dużego i lubiącego pracę z człowiekiem, to musisz wziąć pod uwagę, że będą zniszczenia i szczochy w domu. Klatka może pomóc, ale raczej nie wystarczy, bo przecież nie zamkniesz malucha w domu na tyle godzin w klatce. Jak klatkę źle wprowadzisz, to pies będzie wył całymi godzinami w zamknięciu. Znacie takie przypadki, żeby pies docelowo 20- kg wychowywany od szczeniaka nic nie zniszczył w chacie ? W przypadku ludzi pracujących ? Mi nie było dane takiego spotkać, może takie psy są, ale to rzadkie okazy ;).
-
O, znalazłam wątek Lunki :).
-
O, znalazłam wątek Pepe :).
-
Przepiękna suka w typie mastifa angielskiego - Anastazja już w DS :).
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Moje starsze wątki poznikały mi z subskrypcji, też tak macie :( ? -
Starsze wątki mi poznikały z subskrypcji po dogo rewolucji :(.
-
Według przepisów właściciele jednak mają prawo ją odzyskać. Powinni oczywiście udowodnić, że pies do nich należy, przede wszystkim okazać jej książeczkę zdrowia i jakieś zdjęcie. Macie prawo żądać zwrotu kosztów utrzymania psa, bo adoptowaliście ją w dobrej wierze. Ja starałabym się dogadać z właścicielami, zaproponowałabym jakieś pieniądze za suczkę w tej sytuacji. Odkupienie jej po prostu.
-
Czy ktoś wie, czy coś się zmieniło w Wojtyszkach na plus ? Z naszego schroniska mam informacje, że w Wojtyszkach właściciel zainwestował, porobił boksy, robi sterylizacje, stworzył gabinety wet. - czy to wszystko prawda ? Gminy podpisują umowy raz z jednym schroniskiem, czasem następują zmiany i psy od nas wyjeżdżają do Wojtyszek, a teraz podobno z kolei przyjeżdża z Wojtyszek do nas 80 psów. Zatem właściciele mają zapewne jakiś kontakt, ale nie wiem czy sobie czasem bajek nie opowiadają ;).
-
Ale pies to nie robot ! Musi wiedzieć czego od niego chcesz, dopiero wtedy możesz tego od niego wymagać. Musisz z nim poćwiczyć, żeby załapał o co chodzi i potrzebna jest cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość.