Jump to content
Dogomania

toyota

Members
  • Posts

    8312
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by toyota

  1. Przelałam swoją deklarację na grudzień i od Mamy 50 zł.
  2. [quote name='agusiazet']Przelałam dla Bezika i Dyzia 40 zł:)[/QUOTE] Kaja69 potwierdziła mi wpłatę i ogromnie dziękuje. Nie wiem, czy powinnam o tym pisać, ale u Kaji69 stała się tragedia. Czy pamiętacie ze zdjęć ten stawik, w którym lubił brodzić Bezik ? 3 dni temu utonął w tym stawie jej ukochany westik Duszek :placz::placz::placz:. Prawdopodobnie załamał się pod nim pierwszy kruchy lód, został znaleziony przy brzegu, być może szok termiczny, a może nie mógł się wydostać, bo było ślisko. Na razie Kaja69 nie może dojść do siebie po tej tragedii. Mieszka tam od dawna wiele różnych psiaków i staw był od zawsze.... Żegnaj Duszku, byłeś wspaniałym psiakiem :-(. Wszystkie psiaki Kaji69 są niezwykłe, z ogromną cierpliwością i spokojem przyjmują do stada pod swój dach coraz to nowe bidy, które Kaj69 wynajduje...
  3. Ja nie próbowałam odtwarzać płyty, zaraz po jej odebraniu pojechałam na pocztę.
  4. Zapraszam tymczasem na bazarek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236941-Dla-Bezia-i-Dyzia-B-BW-Victoria-s-Secret-Body-Shop-nowe-do-18-12-do-godziny-22?p=20096958#post20096958[/URL]
  5. Sopel jak każdy prawdziwy facet - nie boi się różu :evil_lol:.
  6. Bardzo fajnie czyta się Twojego bloga. A jak rehabilitacja, czy jest trudna ? Frodo chce współpracować, czy raczej się wyrywa ?
  7. [quote name='kuzlik']a czy dziewczyny wiedza ze Dyzio jest strasznym zebrakiem :P i w rankingu mojej 6 jest na 3 miejscu :) potrafi nawet cie lapa zaczepiac jak go nie zauwazysz,a i raz mi sie zdarzylo ze lapke podnosil,prosil:)[/QUOTE] Kto zajmuje zaszczytne pierwsze miejsce :cool3: ?
  8. Nie ma co ich tak odmładzać, skoro są w schronisku od 7 lat i wynika to nawet z książeczek zdrowia - daty szczepień. Moim zadniem trzeba pisać prawdę, że mają ok. 8 lat. Wiadomo, że nie można wydać starej i ociężałej Primy do aktywnego domu na 4 piętrze w bloku bez windy. Ona potrzebuje już spokojnej starości, a nie aktywnego domu jakby miała 6 lat. Mokka z uwagi na to, że jest mniejsza i drobniejszej budowy, pewnie ma dużo lepszą kondycję, chociaż jest starsza od Primy.
  9. Miodek to był jedyny w swoim rodzaju pies -podhalan 60 kg ;): [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/957/dscn1569am.jpg[/IMG] [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/3852/docek10.jpg[/IMG] A teraz rozmieniłam się na drobne :), to połowa ekipy: [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/6098/psyjv.jpg[/IMG]
  10. Dziwne, taka cudna, piękna foczka i nikt jej nie chce :placz:!
  11. Pod swoim dachem mam tylko 9 sztuk. :evil_lol:
  12. Ja nie wytrzymałam i adoptowałam ze schronu swoją pupilkę schroniskową. Tak się zmienił skład w boksie, gdzie siedziała, że nie mogła w ogóle wychodzić z budy. Bałam się, że zostanie zagryziona i jest u mnie. Jest to 10-ty pies :roll:. Też uszasta ;): [IMG]http://img853.imageshack.us/img853/2698/dsc4168medium.jpg[/IMG] Torszkę smutna, bo na drugi dzień po sterylce.
  13. Ulv, to jest ten "labrador" z "mojego" schronu. Na razie mam tylko takie zdjęcie: [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/6112/dsc3945medium.jpg[/IMG]
  14. [quote name='ewu'][SIZE=2][B]Toyota wpłaciłam Ci 100 zł ze skarpety Mikusia:) Potwierdź proszę na wątku Mikusia:)[/B][/SIZE][/QUOTE] Dziękuję bardzo, pieniążki dostałam. Zrobię potem rozliczenie na pierwszej stronie.
  15. Nie znamy, to jakaś zaprzyjaźnona osoba, więc doradza za darmo i sama z siebie. :angryy:
  16. Wszystkie szczeniaki z tego miotu- rodzeństwo Koreczka, są za TM :placz::placz::placz:. Zostały przeniesione z izolatki do zewnętrznego boksu, buda została ocieplona. Miały biegunkę bez krwi, więc raczej nie parwo. Podejrzewam, że wykończyły je robaki, pchły, wszoły i niedożywienie + zimno. Tym sposobem tylko najsłabszy, najmniejszy szczeniak, do tego ułomny - nasz Koreczek, ma szansę na życie :shake:.
  17. [quote name='dominikabankert']odwiedzam atosa choc czuje sie fatalnie mysle o nim wciaz ale widze ze nie ja jedna ciekawe czy ci panstwo sie odzywali................[/QUOTE] Kasia77 rozmawiała przez telefon ze wszystkimi członkami rodziny. Były to długie rozmowy. Jest zachwycona tymi ludźmi i ich podejściem. Pojawił się jednak problem. Otóż Państwo konsultują chęć adopcji z zaprzyjaźnioną behawiorystką (jednocześnie właścielką hodowli) i ta kobieta stwierdziła, że Atos może po adopcji ze względu na zmianę warunków życiowych (ze wsi do miasta) dostać depresji i że miała już taki przypadek w praktyce zawodowej i nie pomogły nawet leki i stanowczo odradziła adopcję Atosa :shake:. Kasia77 prawie płakała przez telefon jak zadzwoniła, żeby mi to powiedzieć !!! Oczywiście Kasia przekazała potencjalnemu domowi swoje stanowisko, że Atosowi depresja nie grozi, że to jest mega pozytywny pies, że zajmujemy się szukaniem domów dla psów odebranych z różnych trudnych warunków, z łańcuchów i sami mamy psy, które bez trudu zaaklimatyzowały się w zupełnie innych warunkach i są szczęśliwe. Oczywiście bywają trudne przypadki, ale Atos do nich nie należy. Decyzja jednak jeszcze nie zapadła. Ja tylko dodam, że niedługo to my dostaniemy depresji jak nie będziemy miały z czego uzbierać na jedzenie dla Atosa, a Atos wpadnie w depresję razem z nami, jak mu Kasia nie będzie miała czym miski napełnić !
  18. Mam zwierzęta i mają się dobrze. Obecnie mam 10 psów i kota. To nie ma nic do rzeczy. Nie wiem dlaczego wet nie zrobił USG, może nie miał sprzętu ? Na oko ciężko jest stwierdzić ciążę lub wykluczyć, chyba, że jest już bardzo zaawansowana. Może przyjął za wielce prawdopodobne, że kotka jest w ciąży. Nie wierzę, że wet celowo by narażał kotkę na niepotrzebną operację. Jest tyle zwierząt do sterylizacji, że naprawdę weci mają aż nadto klientów. Co jakiś czas czytam o takim przypadku na dogo, np. post 44: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/231206-Suzi-10letnia-ONka-Suzi-za-TM/page2[/URL] I bynajmniej nie jestem wetem, ani nie mam interesu, aby bronić Twojego weta. Natomiast jestem za tym, aby stawiać sprawę uczciwie, a nie szykanować i pomawiać weterynarza o oszustwo, naciągactwo itp. Wystarczy trochę poczytać, cyt.: "O ile u suk z uwagi na spore rozmiary, da się zobaczyć na USG macicę i jajniki czyli sprawdzić czy jest wysterylizowana czy nie, to u kotek jest to wyjątkowo trudne ze względu na rozmiary tych narządów, homogenną strukturę oraz obecność zewnętrznej torebki tłuszczowej. [I]Jajowody u suk oraz kotek w stanie fizjologicznym w ogóle nie są dostępne do badania ultrasonograficznego jako oddzielne struktury. (Życie Weterynaryjne, 2011).[/I] Widoczność jajników i macicy kotki w badaniu USG zależy od wieku zwierzęcia i fazy cyklu płciowego, szczególnie trudno zobrazować je u młodych i starszych kotek. Dlatego nie dziwmy się, że nadal[B] sprawdzanie wysterylizowania kotek polega na[/B]: a) [B]stwierdzaniu, czy kotka ma rujkę[/B] (ew. czekaniu, czy rujka się pojawi) lub czy nie jest w ciąży (powiększone sutki, brzuch) b) [B]ogoleniu brzuszka i oglądzie w poszukiwaniu blizny po sterylizacji[/B]. UWAGA: niektóre lecznice stosują sterylizację tzw. boczną, małym cięciem. c) [B]małe cięcie jak w sterylizacji [/B]i jeśli kotka nie ma już jajników, zaszycie jej. Obecnie to mało inwazyjny zabieg, a dający 100% pewność." Żródło: [URL]http://www.koty.pl/porady/art138,jak-rozpoznac-czy-kotka-jest-wysterylizowana-albo-w-ciazy.html[/URL]
  19. Dzisiaj wysłałam płytę z ćwiczeniami poleconym. Faktura jest u mnie. Kwota do zapłaty za całość 3700 zł.
  20. [quote name='kahoona']obowiązkowe chipowanie na koszt właściciela[/QUOTE] Popieram ten pomysł i uważam za sensowny.
  21. To nie jest wina weta. Takie coś się może zdrzyć, jeśli nie jest znana przeszłość zwierzęcia. Macica w stanie spoczynku nie jest widoczna na usg. Operacja się odbyła, narkoza została podana, nici użyte, także antybiotyki i środki przeciwbólowe musiały zostać podane, stąd koszty są takie same jak przy sterylce.
  22. [quote name='Aryste']A czy panstwo beda chcieli czekac do polowy grudnia...? Mysle ze o zmiane warunkow nie ma sie co martwic. zarowno pies moj jak i moich rodzicow wychowywaly sie na wsi.. obydwa sa podrzutkami, ktore nigdy wczesniej nei mieszkaly w bloku a nawet domu!... po przybyciu do mieszkania przyzwyczily sie blyskawicznie. psy sie dostosowuja... wystarczy im tylko zapewnic wystarzcajaca dawke spacerow i beda sczesliwe.[/QUOTE] Na pewno Atos dobrze się zachowuje w domu. Państwu chodzi o wychodzenie na spacer i fakt, że Atos bardzo ciągnie na smyczy, a w centrum Warszawy miałby wiele bodźców, np. różne psy, ruch uliczny. Atos waży ok. 50 kg i bardzo rzadko miał okazję w swoim życiu chodzić na smyczy, trzeba włożyć trochę pracy, by nie ciągnął. Trudno też nam zagwarantowac, że nie będzie się "ciskał" na przechodzące psy. Naprawdę tego nie wiemy. Kasia77 mieszka w takim miejscu, że na spacerach z Atosem nie spotyka nikogo ;).
  23. Mam nadzieję, że teraz już pójdzie z górki i załapie gdzie się robi siu i ku. A czy doszła książeczka zdrowia ?
  24. Czy doszła książeczka zdrowia ?
  25. Chyba miała spokojną śmierć...
×
×
  • Create New...