Jump to content
Dogomania

Safii

Members
  • Posts

    186
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Safii

  1. Boszszszeeeee !!! Co Wy wyprawiacie? Dochodzicie się, oceniacie ludzi... Nie mamy prawa tego robić. Jeśli jedna rodzina zrezygnowała, nie rozwodzimy się nad tym. Nie marnujemy energii, na ocenianie ich, tylko szybko szukamy innej. Chodzi przecież o Sarę!!! To, że ktoś nie chce wziąść chorego pieska, to nie egoizm na litośc Boską. Są ludzie bardziej i mniej silni, odporni psychicznie...i tacy, którzy chcą pomóc zwierzętą, ale ich psychika nie zniesie takiego ciążaru, więc pomagają tym, którym są w stanie...zdrowym. To nie egoizm. [U]Proszę przestańcie oceniać ludzi i zajmijmy się szybkim szukaniem domu.[/U] Doda konkrety - co planujesz zrobić z Sarą [U]dziś?[/U] Wiem, że jest Ci ciężko. Jesteś zła na ludzi, którzy nie chcą pomóc, nie rozumiesz ich dlaczego, wiem to wszystko. Chcesz dla Sary jak najlepiej i boisz się, co dalej. Nam też łatwo jest mówić, bo nie jesteśmy w Twojej naprawdę ciężkiej sytuacji. [B]Więc do roboty - Łapcie za telefony i szukamy!!!![/B]
  2. Zadzwonię jutro do mojego weterynarza i spytam jak widzi przebieg takiej operacji i jaki był by jej przypuszczalny koszt. Na razie pozwoliłam sobie wystawić Sarę jeszcze raz na Allegro. [URL]http://www.allegro.pl/item301278009_owczarek_naprawde_piekna_sara_szuka_milosci_.html[/URL] Jeśli nie zasnę, zsobię też plakaty.
  3. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Chciałam jeszcze dodać, że opieka sunią po operacji nie będzie łatwa.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Powinna mieć przy sobie, kogoś komu ufa, kogo zna w znajomym otoczeniu.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Opiekowałam się trzema swoimi zwierzakami, które przechodziły zabiegi i operacje pod narkozą.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Gdybyś potrzebowała pomocy, pisz śmiało.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zobaczę też, może uda mi się pod koniec tygodnia przyjechać do Sosnowca.[/SIZE][/FONT]
  4. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Będę szukać jej domku u mnie w Częstochowie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Strasznie bym chciała ją wziąć, ale ogłoszenie o tymczas dotyczy jak napisałam sytuacji awaryjnych – 48h. No i mam koty.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]To też ważna informacja dla przyszłych właścicieli, jak Sara reaguje na koty. Można to jakoś sprawdzić?[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Porozmawiam jeszcze z rodziną, ale niczego nie mogę obiecać.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby pomóc.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Trzymaj się dzielnie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Na pewno się uda znaleźć jej nowy, kochający dom.[/SIZE][/FONT] [FONT='Times New Roman']Trzeba wierzyć.[/FONT]
  5. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Witam.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dostałam wiadomość mail o DT.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Przeczytałam cały wątek.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Rozumiem tych ludzi, którzy zrezygnowali z adopcji chorego pieska.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Mój Szczekuś, miał 18 lat. Chorował na epilepsję, miał wadę serduszka…i doszedł 21 listopada. Wiem, jak boli strata przyjaciela, członka rodziny, kochanego zwierzaka, więc rozumiem, czemu chcą tego uniknąć. To po prostu boli.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Suńka jest po prostu wspaniała.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zgadzam się z opinią, że nowy właściciel, czy opiekun DT, musi najpierw pobyć z sunią. Widać pozostawienie jej nagle w kompletnie obcym otoczeniu z obcymi ludźmi, to dla niej zbyt traumatyczne przeżycie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Już Kocham tego psiaka.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jutro postaram się cos wpłacić na operację, ale…[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Uważam, że KONIECZNIE TRZEBA ZMIENIĆ weterynarza.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Mój Szczekuś żył by jeszcze, gdyby nie błąd weterynarza, który właśnie na oko postawił diagnozę o zatruciu, bez zrobienia badań, które u psa w tym wieku i z takimi dolegliwościami, powinien był zrobić. Pies jednego dnia bawił się jak szczeniak, a drugiego nie było już ratunku (oczywiście odbyłam konsultacje u innych wetów).[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Suńkę trzeba porządnie zbadać.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pobrać krew, wycinek guza.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]W Częstochowie standardowa wizyta u naprawdę dobrego weta (chirurga) kosztuje ok. 60-70 zł. U partaczy 20 zł.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Za operację mojej kotki – sterylizacja i ropomacicze z wycięciem i czyszczeniem wszystkiego, zapłaciłam 170 zł.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]U dużego psa pewnie było by więcej.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT]
  6. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Witam.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dostałam wiadomość mail o DT.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Przeczytałam cały wątek.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Rozumiem tych ludzi, którzy zrezygnowali z adopcji chorego pieska.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Mój Szczekuś, miał 18 lat. Chorował na epilepsję, miał wadę serduszka…i doszedł 21 listopada. Wiem, jak boli strata przyjaciela, członka rodziny, kochanego zwierzaka, więc rozumiem, czemu chcą tego uniknąć. To po prostu boli.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Suńka jest po prostu wspaniała.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zgadzam się z opinią, że nowy właściciel, czy opiekun DT, musi najpierw pobyć z sunią. Widać pozostawienie jej nagle w kompletnie obcym otoczeniu z obcymi ludźmi, to dla niej zbyt traumatyczne przeżycie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Już Kocham tego psiaka.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jutro postaram się cos wpłacić na operację, ale…[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Uważam, że KONIECZNIE TRZEBA ZMIENIĆ weterynarza.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Mój Szczekuś żył by jeszcze, gdyby nie błąd weterynarza, który właśnie na oko postawił diagnozę o zatruciu, bez zrobienia badań, które u psa w tym wieku i z takimi dolegliwościami, powinien był zrobić. Pies jednego dnia bawił się jak szczeniak, a drugiego nie było już ratunku (oczywiście odbyłam konsultacje u innych wetów).[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Suńkę trzeba porządnie zbadać.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pobrać krew, wycinek guza.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]W Częstochowie standardowa wizyta u naprawdę dobrego weta (chirurga) kosztuje ok. 60-70 zł. U partaczy 20 zł.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Za operację mojej kotki – sterylizacja i ropomacicze z wycięciem i czyszczeniem wszystkiego, zapłaciłam 170 zł.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]U dużego psa pewnie było by więcej.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Będę szukać jej domku u mnie w Częstochowie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Strasznie bym chciała ją wziąć, ale ogłoszenie o tymczas dotyczy jak napisałam sytuacji awaryjnych – 48h. No i mam koty.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]To też ważna informacja dla przyszłych właścicieli, jak Sara reaguje na koty. Można to jakoś sprawdzić?[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Porozmawiam jeszcze z rodziną, ale niczego nie mogę obiecać.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby pomóc.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Trzymaj się dzielnie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Na pewno się uda znaleźć jej nowy, kochający dom.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Trzeba wierzyć.[/SIZE][/FONT]
×
×
  • Create New...