Jump to content
Dogomania

Glutofia

Members
  • Posts

    8141
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Glutofia

  1. Całkowicie się rozpanoszyła w moim domu. Uznała ze jest u siebie i ze była tu od zawsze.. Poczekam do niedzieli jak domki które wstępnie były zainteresowane nie wezmą Lunki zrobię ogłoszenia.
  2. Dokładnie zbyt długo juz tam siedzisz do domu!!!
  3. Dom tymczasowy Busia to zupełnie obca osoba nie związana z fundacją. Nie jestem pewna czy ma czas odbierać telefony z ogłoszeń. Proszę Hebanovą (napiszę też na maila) by podała numer 722394983 ja siedzę pod telefonem i mam aktualne info odnośnie psa. Wczoraj Busio pojechał do weta pozegnać się z jajkami. Całą drogę wystawiał mordkę zlizywał mi perfumy i skubał ucho. Cały czas się tulił ciociuciociu ja ciem lowiuuuu:loveu: Bardzo dziękuję Karolinie i Ambrze za transport Busia ja nie miałabym jak go przewieźć. Wszystko przebiegło pomyślnie wet korzystając z okazji ze miał go na stole ciachnął jeszcze te pazury z tylnych łap założył po dwa szwy i będzie chłopak miał psokój.
  4. Bounty napisałam ze potrzebna osoba do roboty bo masz jak w banku ze jeśli napiszesz na wątku "kto pomoze zrobić ogłoszenia" to odezwie się jedna osoba albo nikt i zostaniesz z tematem sama, juz to przerabialiśmy. Dlatego jestem zdania ze musi to być jedna osoba która ewentualnie skorzysta z pomocy innych ale nie będzie na nich polegać. Uf...teraz mi się udało jasno i na temat :)
  5. Kasiuraf odpowiadam równie wprost: tak!!!! Takie osoby jak Ty są ogromnie potrzebne!!!Nawet mogę uzasadnić dlaczego. Ponieważ: nawet jak na akcji pokażesz się sporadycznie bo na tyle tylko pozwala Ci czas, to na tej akcji pracujesz a nie tylko udzielasz się towarzysko albo usypiasz na ławce. Tak są potrzebne takie osoby jak Ty bo: jak robisz ogłoszenia nawet sporadycznie, to wiem ze jak obiecasz to je zrobisz! I nigdy jeszcze się nie zdarzyło, ze jak coś powiesz to zebyś zawiodła. Takie własnie osoby są potrzebne! Każdy robi tyle ile może ale niech robi to, do czego sam się zobowiązał. Kasiuraf nie robisz "tylko" tyle, robisz "aż" tyle i tego się trzymaj rób dalej, naprawdę nikt nie wymaga cudów wiadomo każdy ma czas okrojony. Chodziło mi raczej o osoby które "robią za słupa" są- a ich nie ma. Powracając do ogłoszeń: Potrzebna jest jedynie osoba która będzie zorientowana w temacie ogłoszeń, będzie wiedzieć który pies ma, a który jeszcze nie, a któremu ogłoszenie wygasło i je zrobi. Mnie jest naprawdę obojętne czy przy tym kogoś poprosi o pomoc ważne zeby ogarniała temat i wiedziała co się dzieje w tej kwestii. Tylko Tyle. Hebanova dzięki, widzę ze znów się przypominasz mam nadzieję ze tym razem będzie jakiś odzew.
  6. [quote name='Kisiaraf']To ja już sama niewiem o co chodzi jak była "samodzielność" było źle dzielimy kto i co to źle eh.... No właśnie.... POTRZEBNA JEST JEDNA DWIE OSOBY które będą ODPOWIEDZIALNE za to zeby były psy ogłaszane (te które są na tymczasie u naszych ludzi i tak mają ogłoszenia bo osoby tymczasujące zwykle robią). Nie osoba która będzie rozdzielać pracę ogłoszeniową ludziom którzy juz mają co robić nie wiem jak mam napisać?? Jeśli przy tej okazji ktoś chce pomóc ok. Potrzebna osoba do roboty a nie do rozdzielania pracy!! Bounty nie mozesz ok..podnoś wątki (widzę ze nie są podniesione) Po co nam osoby spoza fundacji mamy 30 (sic!) wolontariuszy!!!!! Nadal nie rozumiecie w czym problem? Kto będzie robił ogłoszenia ????? STALE???? A nie wtedy jak mam czas? Osoby które "pracują" w fundacji jeżdzą stale na interwencje do weterynarzy, przewożą psy i pracują na maciejach STALE nie jak mają czas- bo nikt go nie ma! Jak mam czas to ja też zrobię ogłoszenia rzecz w tym ze go nie mam bo robię inne rzeczy w fundacji których wg "podziału prac" miałam nie robić... KTO PRZEJMIE ROBIENIE OGŁOSZEŃ????? Kto weźmie odpowiedzialność za to zeby te ogłoszenia były????? i jeszcze jedno napiszą najprościej jak mogę aby było zrozumiałe: osoby które zobowiązały się być wolontariuszem, przyszły na 1-2 akcję i słuch po nich zaginął albo te pokazujące się sporadycznie a nie pomagające w czasie pomiędzy akcjami, uprasza się o zastanowienie się i ponowne przeczytanie umowy wolontariackiej. Tak aby w fundacji był jasny obraz ile osób jest i na ile można liczyć. Zaś osoby które: nie podpisywały umów, nie działają, nie pomagają w tym co dzieje się pomiędzy akcjami proszę o nie wkładanie kija w mrowisko, nie udzielanie tzw światłych rad, bo zwyczajnie nie mają pojęcia o czym piszą z w/w powodów.
  7. Dziewczyny nieco samodzielności . Wystarczy spisać tekst ze strony trochę skrócić zostawić najważniejsze informacje. Mnie też nikt nie pokazywał palcem a jakoś dałam sobei radę. Te psy które mają dom tymczasowym ogłoszenia domki robią reszta które siedzą w hotelach lecznicach robi Bounty na zmianę z kimś co nie znaczy ze nie mozecie zrobić innym psom ogłoszeń, ja mając mnóstwo innych czynności fundacyjnych jakoś poradziłam
  8. Wiesz co cofnij sie o kilka stron dziewczyny wklejały linki do wątków naszych psów. Które są nasze znajdziesz na stronie internetowej. Wiem ze ten psiak bez łapki nie jest nasz tylko gościnnie wklejony nie trzeba mu wątku zakładać .
  9. Bounty to świetny pomysł zeby znaleźć osobę zastępczą jak ty nie będziesz mogła by ogłoszenia ktoś nadal robił.Zlecimy to tobie skoro chcesz W takim razie mozemy uznać ze bierzesz ten ogródek tak? Baaardzo proszę o zrobienie ogłoszeń wszystkim psom fundacyjnym zwłaszcza dwóm psim sierotom. Niektóre ogłoszenia mają, ale te ogłoszenia spadają w dół i trzeba je powtarzać. Przy ogloszeniu Busia podaj numer tel: 722 394 983 przy innych psach w zależności jakie to pieski i u kogo, na stronie fundacji przy niektórych ogłoszeniach jest podany numer kontaktowy przy innych nie. Przy tych których nie ma numeru to tel do fundacji. Masz sporo roboty. Treść ogłoszeń zazwyczaj na początku wątku jest napisane coś na temat psa. Jak nie będziesz zcegoś wiedzieć pytaj, teraz muszę uciekac do lecznicy po Busia odpiszę później
  10. Muro dziękuję ! A ja zapytam jeszcze Janinę czy fundacja nie ma przypadkiem własnego allegro. Nie trzeba robic dużo każdy daje z siebie tyle ile moze, tylko niech robi to do czego się zobowiązuje. i będzie git!! Dzięki. Kto będzie ogarniał ogłoszenia i wątki??????? Halooooo wolontariuuusze! Pouciekały znów wszystkie jak o robocie wspomniałam...? Dobry sposób na ucinanie dyskusji heeeee Komu ogródeczek komu????
  11. Ja w ogóle nie rozumiem jak coś takiego można napisać. Ilekroć schronisko nie zwróciło się do fundacji w sytuacji kiedy mieli psa który nie rokował iż przeżyje schron, nie odmówiono pomocy zawsze pies lądował u nas. A co robią schroniskowe psy na naszych akcjach?? Są tam dla ozdoby czy szukamy im domów?? Ile razy mieliśmy dom dla psa o określonym typie i Aneta bądź ktoś inny wyciągał go ze schroniska i wiózł do nowego domu?? Ale zeby to wiedzieć trzeba w fundacji działać. Ponawiam pytanie dla osób którym tak leży na sercu usprawnienie pracy fundacji, dla zwolenników "podziału obowiązków" KTO Z WAS PRZEJMIE ROBIENIE OGŁOSZEŃ I PILNOWANIE WĄTKÓW????? Bardzo Was proszę potrzebna jest osoba która będzie odpowiedzialna za ten własnie ogródeczek
  12. Trzeba było być na poprzednim spotkaniu zeby się dowiedzieć ze z "wymienionej piątki" było więcej osób natomiast nie było wolontariuszy. A na jeszcze poprzednich zebraniach była Janina było przyjść i zadawać pytania okazja była tylko skorzystać jakoś niewielu chciało. Tak się akurat składa ze to Rafał jest odpowiedzialny za wolontariat i on prowadzi zebrania wyjaśniając wolontariuszom co następuje. Wszyscy piszą o podziale obowiązków żeby odciążyć i tak zapracowane juz osoby, więc podział jest właśnie taki ze Rafał ma działkę pt wolontariat. No chyba ze uważacie ze Aneta jeszcze powinna do tego wszystkiego zebrania prowadzić.. Dg32 mamy w fundacji jamnika do adopcji wiesz o tym? Widzisz?? Już masz co robić. Dla tych którzy nadal nie wiedzą co mają robić: jest do obrobienia działka pt;"ogłoszenia dla psów" pilnowanie wątków itd. kto chętny???? Nie trzeba mieć samochodu, brać tymczasów, nawet z domu nie trzeba wychodzić. Kto się tym zajmie? Ktoś się podejmuje? Bierzemy się do pracy!
  13. Nic mnie tak nie dobija jak bezsilność podniosę moe ktoś przeczyta ten apel.Błagam pomóżcie pytajcie kogo się da
  14. Nie jesteś wredna tylko rozsądna. Dobry pomysł tylko ze jest jeszcze np taka Lena która wczesniej robiła sporo a teraz ma sytuację taką jaką ma, nie jej wina ze nie moze teraz pomóc ze ma taki charakter pracy. W zasadzie każdy moze użyć podobnego argumentu abstrahując od tego czy to prawda czy nie. Śmiem twierdzić ze są osoby które dla fundacji nie zrobiły nic. Podkreślam dla fundacji jako takiej- nie dla psów.Bo to że ktoś udziela sie gdzieś indziej i tworzy z tego argument...no oczywiście nikt nikomu nie zabrania to bardzo dobrze ze robi coś dla zwierząt niekoniecznie pod szyldem SOS tylko do tego SOS potem biegnie bo ma oczekiwania roszczenia i pretensje jeśli spotka się z odmową. Myślę ze Joma ma rację umowy rozwiążą problem. Jak każdy będzie miał czarne na białym to moze jak przeczyta będzie wiedział...
  15. Ano właśnie wreszcie zaczynamy wspólnym językiem mówić. Tak podział obowiązków... Teoretycznie jest tak, ze mam być na bieżąco z domami tymczasowymi- po to gdy jak trafi się bieda móc obdzwonić wolne domki i popytać kto przygarnie. Teoretycznie ...bo w praktyce wygląda to tak ze proszę i proszę (Joma również) by domy tymczasowe przesłały mi choćby priv z infromację co u siebie mają w jakiej liczbie sztuk, bo to się zmienia jak w kalejdoskopie niektóre psy znajdują domy inne trafiają do wolontariuszy wprost z ulicy. .Spisałam wszystkie domki na akcji wszystkich numery tel i adresy, jak sądzisz ile osób do mnie się odezwało??? Tak...ZERO. Po ostatniej awanturze o to kto ma być na jakiej liście upłynął miesiąc znów apele o to by przekazano mi informacje.Ile osób to zrobiło??? ZERO. Narzekają co niektórzy ze nie mają legitymacji a ja mam pytanie przekazali Rafałowi wszystkie dane i zdjęcia? Bo z tego co wiem od trzech miesięcy nie moze się doprosić podstawowych rzeczy (nie twierdzę ze osoby które o tym pisały nie dały zdjęcia bo zaraz krzyk się podniesie) Tak niewątpliwie masz rację zawodzi brak komunikacji jak ci się wydaje z czyjej winy?? Tak z pewnością Zarządu bo oprócz tego ze padają na twarz powinni jeszcze dzwonić do każdego z osobna i codzień pytać czy sytuacja w domu się nie zmieniła czy mają juz tymczasowicza czy jeszcze nie.. Oczywiscie mogę to robic tylko chce ktoś przejąć resztę zajęć?? Pytanie retoryczne pewnie będzie ZERO chętnych. Nie podział obowiązków stanowi problem tylko to czy osoby które do czegoś się zobowiązały wywiązują się z obietnic
  16. Ja tam nie mam problemów by wiedzieć co w danej chwili w fundacji się dzieje, moze dlatego ze zwyczajnie jestem tym zainteresowana. Jedyny kłopot jest z domami tymczasowymi pomimo moich i Jomy wielokrotnych próśb by zgłaszano co u kogo siedzi, by wszystko dopiąc i mieć bazę danych nie odezwał się w tej sprawie NIKT. Wygląda na to ze nikt nie ma tymczasów ...
  17. Maciaszku zarząd fundacji się nie zmienił, jest tyle samo osób co było. Co do reszty w pełni się zgadzam z Tobą.
  18. Spokojnie, napięcia są bo zbyt wiele zwierząt a zbyt mało osób do pomocy. Wszystko sie unormuje nikt nie mówił ze wiecznie będzie różowo. Trzeba rozwiązać problem bo dłużej nie wytrzymamy w takim tempie. Staramy się rozreklamować Fundację jak możemy. Tu Bounty ma rację metoda pantoflowa najlpiej się sprawdza- również rozmawiam ze znajomymi i mniej znajomymi licząc na pomoc, wsparcie finansowe czy jakiekolwiek inne. Ale nie czarujmy się im więcej osób o nas wie tym więcej psów/kotów podrzucają...nawet sobie nie wyobrażacie ile telefonów dziennie odbieramy z interwencjami i niestety muszę odmawiać bo co mamy zrobic? Jeśli ktoś dzwoni ze leży pies ze złamaną miednicą trzeba jechać i w tym momencie mało trafia do mnie argument ze schronisko pęka w szwach i znów nam ktoś zarzuci ze dzielimy psy na nasze nienasze lepsze gorsze, bo schronisko zaraz przyjedzie i biedaka uśpi nie mając funduszy na jego leczenie. I tu pojawiamy się my, jak zaczniemy jeszcze ściągać psy które już siedzą w schronie nie organizując pieniędzy, nie robiąc ogłoszeń, nie mając tymczasów dla tych zebranych z poboczy- ześwirujemy niebawem. Skala nieszczęscia jest ogromna jak zaczniemy na siebei psioczyć do niczego kontruktywnego to nie doprowadzi.
  19. Monia a co w ogóle u Chojraka? Poddusił ostatnio jakąs kurę?:evil_lol:
  20. My również jesteśmy szczęśliwi jedno psie nieszczęście mniej:multi:
  21. Dariu i o to chodzi! Nie każdy moze przygarnąc zwierzątko ale moze się przydac w inny sposób- znaleźć środki na utrzymanie tegoż zwierza, zrobić ogłoszenia itd jest mnóstwo roboty. Każda karma sie przyda. Brawo Daria!
  22. No tak...jedna pani drugiej pani.. Bounty powiem tak: każdy dzwoni do Anety "pomóż znalazłem/am psa nie mam co z nim zrobić help help!!!"(zarówno wolontariusze jak i obcy ludzie z miast ościennych: Będzina, Czeladzi, Dąbrowy, Katowic itd) po czym podrzucają te psy na Brynów i na tym kończy się ich zainteresowanie. Jak Aneta odmówi- obraza majestatu bo "przecież tez pomagam" nikt nie zapyta o powód odmowy. Podrzucic psa fundacji łatwo a zając nim mają się inni. Z brynowa te psy gdzieś trzeba zabrać, teraz pytanie dokąd??? Bo nasi wolontariusze wolą sobie psa wybrać jaki mu pasuje np. ze schroniska, z dogamanii z innej fundacji (sic!) a te fundacyjne niech siedzą w remontowanych maciejach niech im się tynk na łby i do oczu sypie a co tam! tam jest Jarek to zrobi. Potem "ta osoba" czy inna, co to ze słyszenia znasz a nie dokońca wiesz o co chodzi -robi larum ze z jakiej to niby racji ma być na liście rezerwowej jak ona/on wolontariusz, ma tymczasowicza- to nic ze nie "naszego". Fakt każde zwierze potrzebuje domu ale nie wydaje ci się to dziwne ze jak fundacja o coś prosi to jakoś chetnych brak natomiast w drugą stroną to tłumy?? Wszystkim naraz nie damy rady pomóc czy tak trudno zrozumieć??? Jest nas 5 osób na które ciągną fundację reszta tylko -podrzuca i ma roszczenia.Pieniądze niby skąd na to brać? Jak nie zrobi maciaszek bazarku to nikt nie zrobi. I teraz co dalej z psami które koczują u Anety/Na Maciejach!!/Rafała/ u mnie czy u Janki??? Mają dalej siedzieć bo pobrażajcie się jak dzieci?? Nawet nie ma kto wątku podnieść bo każdego interesuje tylko stricte jego tymczasowicz reszta moze siedzieć. Jesli mamy od ludzi zgłoszenie okrucieństwa/ potrącenia/zagłodzenia - psa odbieramy i umieszczamy w DT i temu te domy służą a nie po to by wyciągać psy ze schronisk, bo potem fundacja połamańce wiezie do schroniska bo nie ma gdzie ich umiescic(!!!!) nie widzisz braku sensu w tym?. Chcesz wyciągnąć ze schroniska pieska- proszę uprzejmie działasz na własną rękę to działaj! Nie chodzi o to ze wolontariuszowi nie wolno -znaleźć biedy na ulicy, w lesie, gdziekolwiek. Tylko uzgadniajcie ze bierzecie na tymczas z Janiną/ Anetą bo dowiadujemy się dwa dni przed akcją ze mamy jakiegoś psa którego:nie ma na stronie, nie ma wątku rzekomo jest nasz (bo wolontariusz nasz więc pies siłą rzeczy również) a pretensje jak najbardziej są. Tak wygląda wolontariat w niektórych wydaniu. A ty Bounty zanim puścisz w świat jakąś zasłyszaną plotę upewnij się najpierw o co dokładnie chodzi. Zeby porozmawiać na zebraniu najpierw trzeba na nim być. Na tym kończę temat bo powtarzamy jedno i to samo w kółko i widzę ze jak się nie chce czegoś zrozumieć to nic na siłę się nie da.. I powtarzam raz jeszcze: nikt nie ma pretensji zwyczajnie nie dajemy w parę osób ogarnąć takiej ilości zwierząt (przecież są jeszcze koty!) mogliśmy porozmawiac o tym na zebraniu by pewne rzeczy ustalić tylko trzeba mieć partnera do rozmowy. Liczę na to ze spotkamy się wszyscy i ustalimy zasady bo efekt będzie taki ze się zajedziemy i wypalimy i będzie ...nie fundacja o co zapewne też będą wszyscy mieć żal. Ps byłam na kilku różnych zebraniach nikt się nie przekrzykiwał, postarajcie się zrozumić nie mamy co zrobić z taką ilością zwierząt każdy ma oczekiwania... PODKREŚLAM: KAŻDY Z NAS JEST BARDZO POTRZEBNY CHOĆBY ROBIŁ NIEWIELE ZAWSZE JEST TO JAKAŚ KOLEJNA CEGIEŁKA!
×
×
  • Create New...