-
Posts
8141 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Glutofia
-
Niestety nie mam dobrych wieści. Rosół zawiozłam ale nie pozwolono go nakarmić bo dostał biegunki. Siedzi w pampersie bo dosłownie leje się z niego. Je, ale tylko karmę weterynaryjną. Temu psu jest dosłownie wszystko.. Obawiam się ze nasza pomoc zbyt późno przyszła. Póki co walczymy, ale jesli jego stan się pogorszy chyba nie będzie sensu przedłużać mu cierpienia. Weci i tak cały czas mówią ze rokowania są baaardzo słabiutkie..
-
Sara jamniczka wersja mini mini MIESZKA U JUSTYNY W TYCHACH
Glutofia replied to dobermanica1987's topic in Już w nowym domu
Monia zmień tytuł wątku Proszę jak mnie Maciaszek wyszkoliła! -
MAM DOM ...Chojrak mieszka w Katowicach ... :)
Glutofia replied to dobermanica1987's topic in Już w nowym domu
Lara nie zdejmuj moze ktoś zadzwoni bo mu się chłopak spodoba to zaproponujemy innego biedaka. Monia to cudowna wiadomość wreszcie!!!!! Hurraaa :multi: -
Dobry pomysł Kasię trzeba złapać ona miała jakieś możliwości, no pechowa para z tych zwierzaków tak długo i nic, ani jednego telefonu. Mosii prosimy o jakieś wieści i moze parę zdjęć jeszcze
-
dramat suni...została sama po śmierci właścicieli w nowym domu!!!!!
Glutofia replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
Bo Monia nam padnie i co będzie... -
ufff co za ulga juz myślałam ze jak dotrze do Jotki co tam sobie beblam pod nosem to dostanę wypowiedzenie :evil_lol:
-
z deszczu pod rynnę czyli Busio szuka kanapy. Juz w nowym domu!!!
Glutofia replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
Mnie możesz przesłac -
z deszczu pod rynnę czyli Busio szuka kanapy. Juz w nowym domu!!!
Glutofia replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
Ogłoszenia zaczynają działać dzis dzwoniło kilka osób zainteresowanych Busiem. Wszystkie tel beznadziejne:shake: Przeważnie słyszę "szukam psa dla dziecka" juz mną wstrząsa ale to nic rozmawiam i tylko utwierdzam sie w przekonaniu ze szkoda baterii w telefonie. Rekord pobił pan który szuka psa dla dzieci (trójka) by uczyły się odpowiedzialności. No i dobrze.W rozmowie pan wspomniał ze nie ma czasu dla psa i jak dzieci chcą to niech wyprowadzają na spacer. No oki, pytam w jakim wieku są dzieci , otóż: 8,5,lat i jedno 8 mieś. Pytam czy dobrze zrozumiałam ze chce 8- latka na spacer wygnać z dogiem????? " No wie pani niech wiedzą ze pies to obowiązek ale ja też bedę chodził jak znajdę czas" Pan dziwnie rozumie słowo "odpowiedzilność" Inni oczekiwali ode mne deklaracji ze pies nigdy nie ugryzie dziecka, oburzenie święte ze jak to? Pszemy ze pies łagodny to ja nie wiem??? Innego gościa pogoniłam bo zadzwonił o 22. Wcześniej słał mi sms-y na które rzecz jasna nie odpowiadam, jak kogoś nie stać na wykonanie telefonu to i nie stać go na doga proste. NO nic, szukamy! -
Ambro jedna staruszka jest na tymczasie
-
Fundacja SOS dla zwierząt - Chorzów - Maciejkowice!!!
Glutofia replied to sosiczka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
jest jeszcze jeden bazarek ciotki dla Hebana zrobiły http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=149267&page=3 -
znajdzie znajdzie tylko kiedy...zima idzie.....
-
Fundacja SOS dla zwierząt - Chorzów - Maciejkowice!!!
Glutofia replied to sosiczka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Wiem ze trudno trzeba przeczytać cały watkek dlatego napisałam Dzięki Agnieszko. -
Fundacja SOS dla zwierząt - Chorzów - Maciejkowice!!!
Glutofia replied to sosiczka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Bounty zajrzałam na pierwszą stronę kawał dobrej roboty!!!:crazyeye: Dog bez imienia ma na imię Heban -
[quote name='publikacja']Dziękuję ; ) Wyznaczono mi rolę fotografa fundacyjnego, więc podejrzewam, że właśnie takimi fotorelacjami będę się zajmować.[/quote] Tak tak i jeszcze raz tak!!!:multi: Ambra komu ja tak wygrażałam pięścią? :evil_lol: Fajnie mamy dużo zdjęć, akcja udana a fotki @publikacji piękne utrzymane w klimacie, ujęcia świetne fiu fiu
-
z deszczu pod rynnę czyli Busio szuka kanapy. Juz w nowym domu!!!
Glutofia replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
Dzięki dziewczyny nadal nic.. :shake: no ale szukamy! Bounty trzymaj namiar na panią przyda się -
W lecznicy nic nie chce tylko wodę pije...niech wyrzucą tą super - karmę leczniczą to dla nieboszczyków jest :cool3: Piesek chce zupkę i mięsko jak normalny pies No idę spać rano trza wstać rosół pichcić, serek wiejski zakupić pączka moze odpuszczę Koleżanka moja szpera w necie jak leczy się atonię u ludzi oto co znalazła i mi podesłała: Johimba (Pausinystalia yohimba) - Stalon W celach leczniczych stosuje się korę, której aktywnym składnikiem jest alkaloid - johimbina. W umiarkowanych dawkach johimbina wywyołuje przypływ krwido organów miednicy małej, stymulując jednocześnie czynnośc zwojów nerwowych rdzenia kregowego, które są odpowiedzialne za erekcję, a więc i za aktywność płciową. Johimbina zaczyna działac po 1 do 2 godz. od momentu zażycia i działa prze ok. 2 godz. Korę johimbiny stosuje się jako środek tonizujący oraz podwyższający aktywność płciową. Wykorzystuje się ją w leczeniu impotencji, atonii pęcherza moczowego oraz objawach andropauzy Lece do sex shopu!
-
Przeklejam z molosów bo musiałabym klepac raz jeszcze. Ślicznie wszystkim dziękuję w imieniu Hebana. Tak to betanechol przez "n" nazwę podawano mi przez tel i tak zrozumiałam. Pytałam w lecznicy to lek dla ludzi usiłujemy go ściągnąć z Niemiec. Dziewczyna która nosiła mu rosołki mieszka w Niemczech tam jest dostępny normalnie w aptece więc rano będzie dzwonić do aptek i obiecała kupić Weci są bardzo sceptyczni szans mu nie dają wielkich ale my uparcie leczymy bo to nie pierwszy pies gdzie cud sie zdarzy! Juz były takie przypadki ze praktyczenie zgony przywoziliśmy, weci też mówili zeby nie przedłużac a np dobermanka zyje ma się świetnie tylko lekarstwa na stawy łyka Nie to zeby się mylili tylko wiara czyni cuda Praktycznie z godziny na godzinę lekarze dowiadują się coraz więcej o psie. Martwią się ze jesć nie chce i kupy nie robił, ale dziewczyna która opiekowała się Hebanem mowi ze przed wyjazdem cztery klocki walnął więc pewnie nie miał czym a rosołek chętnie zjada więc ciotka glucia jutro nagotuje. Wyniki krwi ma nawet dobre podwyższony poziom kreatyniny ale mieszczący się w normie i niestety mocznik trzykrotnie podwyzszony.. Będą jeszcze płukać pęcherz bo właściwie to nei mocz ale śmierdzący żur się wylewa...ech...jest ciężko. Ślijcie pozytywną energię
-
W moczu jest mnóstwo bakterii ropnych wystąpił tzw ropomocz (jeśli pokręcę jakieś mądre słowa to sorry). Jądro opuchnięte z tego samego powodu- tam jest zaropiały mocz który się przedostał, nerki jednej nie widać na usg z tej samej przyczyny- ropa. Pani doktor powiedziała ze jesli uda się zwalczyć te wszystkie stany zapalne nie będzie źle poniewaz druga nerka funcjonuje normalnie chociaż zdrowa też nie jest . Wyniki krwi ogólnie o dziwo nawet w miarę tyle ze mocznik wyszedł... Największy problem to ta atonia (czy jak to się mądrze zwie) pęcherza. On był tak maksymalnie rozciągnięty ze teraz się nie kurczy, szlag mógł trafić zakończenia nerwowe i moze tak zostać.. tego na chwilę obecną przewidzieć w 100% nie można. Uśpić go zawsze zdążymy, teraz dostaje leki przeciwbólowe ma cewnik antybiotyki itd,a przede wszystkim chęć zycia, nie męczy się tak więc możemy próbować liczac na to ze się uda. Potrzebny jest jednak lek na ten pęcherz. Niestety u nas nieosiągalny i nie zarejestrowany w Polsce. Moze ktoś ma kontakty za granicą? Aneta teraz wydzwania do Niemiec moze się uda ściagnąć. Lek nazywa się BETAMECHOL 25mg lub 50 Ktoś ma możliwości?
-
Mamy nadzieję ze nerka odpocznie z jedną można zyć...zobaczymy. Bazarki jak najbardziej dziękuję za chęć pomocy, przyda się każda złotówka chociaż nie wiemy czy damy radę go uratować ale próbujmy! Podam numer konta dla osób chcących wspomóc w ten sposób: [LEFT]FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT 41-303 Dąbrowa Górnicza ul. Kasprzaka 62 m21 [/LEFT] [LEFT]numer konta 93 1560 0013 2367 0569 2079 0001 serdecznie dziękuję. [/LEFT]
-
Fundacja SOS dla zwierząt - Chorzów - Maciejkowice!!!
Glutofia replied to sosiczka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
od wczoraj mamy kolejny psi dramat. Nie wiemy czy uda nam się go uratować pomimo ze mamy dla niego dom tymczasowy który jest skłonny przyjąć go nawet dożywotnio.. http://www.dogomania.pl/forum/f28/dog-niemiecki-w-wielkiej-potrzebie-schroniskow-w-dluzynie-148963/index7.html#post13185142 Bounty przepraszam zrobię to później teraz musze juz uciekać -
Tyle co wiem w chwili obecnej: Obraz kliniczny skłania do eutanazji.. Atonia (tak się to chyba nazywa) pęcherza, tzn ze w pęcherzu zbiera się mocz ale nie ma żadnej reakcji on nie czuje parcia .W moczu liczne bakterie. Jednej nerki w obrazie w ogóle nie widać w drugiej wodonercze.. Dostaje silne antybiotyli dożylnie,do jedzenia papkę wpuszczaną strzykawką ponieważ w zębie jest nerw na wierzchu a nie można z tym nic zrobić bo nie można podac mu narkozy.Lecą cały czas kroplówki. Weci dali tydzień na walkę zeby odpoczęła ta nerka no i czy coś się zmieni ona jako tako funkcjonuje... Ma założony cewnik na stałe, dostaje urosept, nie wiem jakie jeszcze inne leki dowiem się na miejscu po południu. Przykro mi ze nie mam lepszych wieści jak na razie.. Pocieszające jest dla mnie to, ze juz go tak nie boli. Będziemy walczyć on ma ogromną wolę zycia..najważniejsze ze juz mu ulzyło..