Witam Karusiowe ciocie!! Jestem jedną z tych co przyjechali po Karusia.Mam kilka wiadomości od Karusia. Podczas podrózy byłem bardzo grzeczny, tylko ostatnie pół godziny próbowałem wysiadać - chyba było już za długo. W nocy spał troszkę niespokojnie i sprawadzał co robią dziewczyny. Rano zjadł i apetyt dopisuje mu przez cały dzień. Śpi i odpoczywa na posłanku i tupie krok w krok za swoimi dziewczynami. Rano bawił się zabaweczką ale za każdym razem idzie z nią na posłanie i odwraca się tyłem tak, że dziewczyny nie dokońca mają odwagę mu ją zabierać. Była planowana już na poniedziałe wizyta u weterynarza ale chyba powędrują dopiero w piątek, żeby nie dostarczać mu naraz tylu nowych emocji. Karuś został dziś wyszesany i lekko przemyty gąbką - co zniósł pokazowo. Na specerkach wącha, wącha i co najważniejsze nie zwraca uwagi na psy to znaczy nie atakuje ich. Strasznie dużo pije i dziewczyny zastanawiają się co będzie jak zostanie sam czy wytrzyma więc bedą próbowały ustalić mu określone godziny spacerów po dziś wychodziły z nim tak często jak miał na to ochotę. Od jutra będą próbowały zostawiać go samego, bo to jest najważniesza próba - mam nadzieję, że te zdjęcia z boksu nie są złą wróżbą. Mimo, że jest z nimi jeden dzień to macha do nich ogonkiem i troszkę jakby się skręcał. Mamy prośbę gdybyście coś jeszcze o nim wiedziały jak zachywał się w hoteliku - czy siedział grzecznie - jak często wychodził na siusiu - to prosimy o wiadomości.